ebook Mokradła
3.79 / 5.00 (liczba ocen: 9170)

Mokradła
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - najniższa cena: 24.64
wciąż za drogo?
29.76 złpremium: 19.20 zł Lub 19.20 zł
24.64 zł Lub 22.18 zł
32.00 zł Lub 28.80 zł
24.64 zł
24.75 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (7)
Inne proponowane

Pierwszy tom sagi o kobietach, które nie bały się walczyć o swoje szczęście. Anglia, rok 1648. W kraju toczy się wojna domowa, jej echa docierają nawet na odludne mokradła południowego wybrzeża. Trwają polowania na czarownice. To niebezpieczne czasy dla kobiet, które chcą być niezależne. Taka jest Alinor – żyje bez męża, zna się na ziołach, budzi lęk i zawiść zabobonnych wieśniaków…

W noc letniego przesilenia zielarka wyczekuje na cmentarzu znaku, że jej brutalny mąż rozstał się ze światem. Tymczasem pod kościołem pojawia się James, młody emisariusz, który prosi Alinor o pomoc. Kobieta przeprowadza go tajemną ścieżką przez zdradliwe bagna. Nie wie jeszcze, jak wiele przyjdzie jej zapłacić za tę znajomość…

Mokradła od Philippa Gregory możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Dziś kobieta pracująca, oddająca kuchenne królestwo w ręce zdolnego męża, dzieląca się obowiązkami, posiadająca stanowisko, a już nie daj Boże wyższą pensję, w dodatku niezbyt często użalająca się nad każdym siniakiem dziecka często uznawana jest za co najmniej dziwną. Decydująca sama o sobie, potrafiąca o siebie zadbać i niepotrzebująca męskiej ręki do tego, by wymienić oponę, wywołuje zaskoczenie, często niedowierzanie, a czasami wrogość. Bo jak to? Od pewnych spraw są kobiety, od innych mężczyźni – taki jest porządek rzeczy. Każda próba zmiany schematu zaburza niektórym światopogląd, a to powoduje dyskomfort. I zawsze zastanawiam się, ile to ma wspólnego z tradycją, a ile z pewnym poczuciem bezpieczeństwa i zwykłą zazdrością. W XVII wieku ta sama kobieta, gdy znała się na ziołach, potrafiła walczyć o swoje oraz wiązać koniec z końcem bez pomocy męża, była czarownicą. Wówczas samowystarczalność nie była dziwna. Oznaczała czary.

Taką samowystarczalną kobietą jest Alinor, główna bohaterka najnowszej książki Philippy Gregory Mokradła. Poznajemy ją w bardzo osobliwym momencie, gdy próbuje wezwać ducha swojego zaginionego męża. Robi to w ciemnościach, samotnie i po cichu, bowiem tym, czego może bać się szczególnie, jest posądzenie o czary. Gdy na jej drodze staje tajemniczy James, sprawy zaczynają się komplikować. A gdy w pewnym momencie rodzina zielarki znajdzie się w niebezpieczeństwie, kobieta zrobi wszystko, by ochronić siebie i swoje dzieci.

Sięgając nieco głębiej, można śmiało stwierdzić, że właśnie o tym są Mokradła – o walce o szczęście swoje i najbliższych, o kobiecej odwadze i mądrości. Jednak w tej powieści można doszukać się czegoś więcej, bowiem Philippa Gregory nie tworzy prostego obyczaju. W tej książce równie ważne jest to, co dzieje się w tle.

Choć na okładce Mokradeł czytamy o polowaniach na czarownice, nie jest to głównym wątkiem powieści. Zawiedzie się ten, kto będzie chciał znaleźć w niej relacje z procesów i dramatyczne sceny pozbawiania życia Bogu ducha winnych kobiet oskarżonych o czary. Zawiedzie się ten, kto spodziewa się sabatów, tańców na szczycie góry i wszystkiego, co działo się w „Czarownicach z Salem”. Uważam, że Gregory podeszła do tematu ostrożniej, ale i mądrzej. Historia zielarki Alinor pięknie koresponduje z magicznym wątkiem, jednak pisarka skupia się raczej na pokazaniu kobiecej siły, życiowej mądrości i dumy, do której mają prawo nawet najbiedniejsi. Wskazuje na zabobony i wpływ bogatych na życie biednych. Doskonale wplata w to historię XVII-wiecznej Anglii i wydarzenia, które są tłem dla tego, co dzieje się na wyspie Sealsea. Wszystko osnute jest angielską mgłą, co dodaje lekturze mroku, a czytelnika wypełnia niepewnością.

Mokradła to kwintesencja dobrej powieści. Choć Gregory nie poświęca każdemu z bohaterów wiele czasu, skupiając się raczej na wikłaniu ich w różnego rodzaju sytuacje, tworzy wyraźne charakterystyki, pozwalając czytelnikowi dokonywać oceny ich postępowania, bratać się z nimi lub nie. Jednocześnie, utrzymując ciągle tajemnicę i prowokując niedopowiedzenia, nie pozwala oderwać się od lektury. Na pewno nie jest to powieść, w której wydarzenia pędzą jak szalone, jednak – jak przystało na pierwszą część serii – końcówka zostawia czytelnika z wielkim niedosytem i ogromną nadzieją, że nie będzie trzeba długo czekać na kolejną część. Takie powieści są najlepsze.

Ocena: 5/6
©Spadło mi z regała
O twórczości Philippy Gregory słyszałem wiele dobrego. Często moja Mama chwali powieści poświęcone czasom Tudorów czy też cykl o Wojnie Dwu Róż. Gdy tylko zauważyłem w zapowiedziach Wydawnictwa Książnica powieść Mokradła powiedziałem – sprawdzam. I wiecie, co? To był doskonały wybór. Autorka ujęła mnie od pierwszych chwil poznawania historii, którą zapisała na kartach najnowszej książki. Mokradła to pierwszy tom sagi o silnych kobietach, które nie bały się podjąć walki o swoje szczęście. Philippa Gregory zaprasza nas do Anglii XVII wieku, kiedy to trwają polowania na czarownice. Akcja książki rozgrywa się na wyspie Sealsea w pobliżu Chichesteru. Jak sama autorka przyznaje, mieszkała tam przez kilka lat w dekadzie lat osiemdziesiątych.

Na kartach tej powieści poznajemy historię Alinor, która prowadziła dotychczas spokojne życie z dwójką swoich dzieci. Spokojne do czasu, gdyż pewnego lata splot wydarzeń, namieszał w życiu kobiety. Wędrówkę po tej historii rozpoczynamy na wybrzeżu Sussex. Podczas nocy przesilenia, w czerwcu 1648 roku zielarka, przyszła na cmentarz w oczekiwaniu na duchowy znak od swojego męża, rybaka, który zaginął. Tutaj spotyka Jamesa, tajemniczego mężczyznę, który prosi kobietę o pomoc, by ta przeprowadziła go tajemną ścieżką przez bagna. Mężczyzna zapewnia Alinor, że Bóg jej to wynagrodzi. Jednak jak się okazuje znajomość z młodym emisariuszem będzie kobietę wiele kosztowała. Zwłaszcza, że wówczas trwały polowania na czarownice. Alinor jako zielarka i niezależna kobieta budziła zawiść wśród okolicznych wieśniaków. Czy zatem ktoś zarzucił na nią sidła? Czy James będzie dla nie zagrożeniem? Jak potoczy się wyprawa przez mokradła? To, co urzekło mnie w tej historii, to wyjątkowy klimat, który autorka roztoczyła w moich czytelniczych zmysłach. Lekkość pióra oraz poruszające wyobraźnię opisy otaczającej rzeczywistości sprawiały, że pragnąłem odkrywać kolejne elementy tej historii. Nie byłem w stanie odłożyć tej książki, do momentu poznania jej zakończenia. I bardzo dobrze, że na drugi dzień nie musiałem iść do pracy, ponieważ musiałbym tłumaczyć się z nieprzespanej nocy. Również w dzień ciężko było zmrużyć oczy, gdyż każda próba kończyła się odtwarzaniem obrazów fabuły zapisanej na kartach tej powieści. Mokradła polecam również i Wam. A ja czekam już na kolejny tom.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć