ebook Kolacja z Tiffanym
3.76 / 5.00 (liczba ocen: 432)

Kolacja z Tiffanym
ebook: epub (ipad), mobi (kindle)

E-book - polecana oferta: 20.20
Audiobook - najniższa cena: 26.00
31.00 złpremium: 18.60 zł Lub 18.60 zł
20.20 zł
21.69 zł Lub 19.52 zł
26.35 zł Lub 23.72 zł
18.60 zł
23.87 zł
24.90 zł
25.68 zł
25.73 zł
26.35 zł
26.35 zł
28.00 zł
Inne proponowane

Komedie romantyczne są do bani – twierdzi Natalia Lisek. Może i racja, ale jej życie zaczyna niepokojąco przypominać jedną z nich. Tu niespodzianka goni niespodziankę, a śmiech walczy ze wzruszeniem!

Natalia Lisek pochodzi spod Wrocławia, nosi grube okulary i... hm – delikatnie mówiąc, jest ciut roztrzepana. Właśnie straciła pracę i robi wszystko, by znaleźć nową – a zarazem dowieść rodzicom, że chce żyć po swojemu i świetnie da sobie radę.
Szczęście lubi sprzyjać takim jak ona – jest inteligentna, błyskotliwa, pełna uroku osobistego i nietuzinkowych pomysłów. To wszystko sprawia, że chociaż często wpada w tarapaty, zawsze wychodzi z nich cało!
Agnieszka Lingas-Łoniewska po mistrzowsku prowadzi czytelników przez zawiłą intrygę, bawi, wzrusza i oszałamia!
Gdy Natalia znajduje pracę w firmie Macieja Garnickiego, wkracza w świat zamożnych klientów, zabójczo przystojnych mężczyzn, olśniewających klejnotów i... zuchwałych kradzieży! Życia nie ułatwia jej fakt, że między nią a Garnickim zdecydowanie iskrzy.
Ale czy w pogoni za tajemniczym złodziejem znajdzie się czas na miłość?

Kolacja z Tiffanym od Agnieszka Lingas-Łoniewska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
O powieściach Agnieszki Lingas-Łoniewskiej słyszałam już wiele razy. Nigdy jednak nie miałam okazji, żeby sięgnąć po którąś z jej książek. Do czasu, gdy dostałam szansę na lekturę najnowszej powieści tej pisarki. Teraz mogę więc poświęcić i tej autorce kilka minut i opowiedzieć o książce Kolacja z Tiffanym. Trzeba przyznać, że sam tytuł już przykuwa wzrok.

Natalia Lisek jest młodą kobietą, która pochodzi z małego miasteczka spod Wrocławia, nosi okulary z grubymi szkłami i ma niezwykłą tendencję do wpadania w tarapaty. Na szczęście, może poszczycić się tym, że zawsze wychodzi z nich cało! Przykładem może być fakt, że na rozmowę o pracę przyszła nie do tego budynku, co trzeba, jednak i tak ją dostała. Takiej to tylko pozazdrościć... Dokłada się do tego również fakt, iż jej przystojny i tajemniczy szef zaczyna zwracać na nią coraz większą uwagę... Jednak co on takiego ukrywa?

Jak zawsze, poświęcę pierwszy fragment opinii na główną bohaterkę. Moja imienniczka, Natalia, jest bardzo sympatyczna, zabawna (choć mówią: “nie śmiej się dziadku, z czyjegoś wypadku” …) i jak wspomniałam wcześniej: ma niepokojącą skłonność do przyciągania pechowych wydarzeń. Myślę, że dzięki temu właśnie, ta bohaterka zyskała takiej unikatowości i charakteru. No i nie można zapomnieć o tym, że dodała tej historii +100 do zabawności.

Głównym bohaterem jest Maciej Granicki, czyli właśnie nowy przełożony Natalii. Jest całkiem sympatyczny, ale tak bez przesady. Na swój sposób jest nawet uroczy, choć pewna rzecz bardzo mnie ubodła, jeśli o niego chodzi. Ma on jakiś kompleks Greya, ponieważ jego obsesja na punkcie kontroli jest wręcz okropna. Wyobraźcie sobie, że posunął się do śledzenia Natalii poprzez aplikację w telefonie... Tym samym ten bohater zdobył u mnie dużego minusa.

Skoro bohaterowie zostali całkiem dobrze wykreowani, to jak wyszło z akcją i samą fabułą? No, na początku powieści nie wiadomo tak naprawdę, w którą stroną pójdzie ta historia. Czy będzie ona pędzić prosto w stronę punktu kulminacyjnego, czy też autorka parę razy skręci po drodze, przez co nerwy będą napięte jak postronki? No cóż, jak dla mnie było pośrodku. Owszem, Agnieszka Lingas-Łoniewska prowadziła akcję prosto w stronę tego właściwego zwrotu akcji, jednak po drodze udało jej się zahaczyć również o inne, również budujące napięcie, fragmenty. Jakie jednak one były i czego dokładnie dotyczyły - pozwólcie, że zachowam to dla siebie. Większą zabawę z odkrywania tego samemu zostawiam dla Was.

Styl autorki jest bardzo przyjemny, więc lektura Kolacji z Tiffanym upłynęła mi szybko, aczkolwiek bardzo sympatycznie ze śmiechem w tle. Nie da się zaprzeczyć, że komizm występujący w tej historii sprawia, iż na twarzy gości szeroki uśmiech, a u mnie nie zabrakło i wybuchów śmiechu. Być może komuś ten humor wyda się dość... prosty? Jednak dla mnie jako sposób na dostarczenie sobie endorfin był on strzałem w dziesiątkę.

Skoro tak chwalę, to co jednak było nie tak? Dla mnie ta powieść była bardzo przyjemna (o czym już wspomniałam wyżej) oraz poprawiła mi humor, jednak chyba liczyłam na coś jeszcze. Nie twierdzę, że jest to zła powieść - tak w żadnym wypadku nie jest! No ale zabrakło mi tutaj jeszcze dodatkowego efektu WOW. Może gdyby autorka troszeczkę dalej pociągnęła tę historię, dokręcając punkt kulminacyjny, to nie miałabym żadnych uwag.

Kolacja z Tiffanym to dobra powieść, która sprawi, że się rozluźnicie, a wszystkie troski odejdą w dal... Na kilka godzin przynajmniej. Teraz wiem również, że muszą sięgnąć po inne powieści autorki, by zobaczyć czy również trafią w mój czytelniczy gust.

Ocena: 5/6
©Inthefuturelondon
Przypadku nie da się uniknąć, zwłaszcza niektóre osoby są z nim na ty i nie powinny być w ogóle zdziwione tym, iż pojawia się on tak często w ich życiu. W końcu co dziwnego w towarzystwie dobrego znajomego? Może jedynie powstać niejaki problem, jeśli los ze złośliwym uśmieszkiem dołączy się do tej kompanii. Wówczas w takim trójkącie będzie się zapewne wiele dziać, ale nuda nie grozi nikomu, ewentualnie trochę zamieszania z dużą dozą chaosu gdy dołączą jako przyjacielskie wsparcie. A potem to już wszystko zdarzy się i jeszcze więcej, szczególnie kiedy do gry dołączą uczucia oraz tajemnice.

Trzeba mieć naprawdę dobrego anioła stróża, który będzie co i rusz przekuwał katastrofy w coś zupełnie odwrotnego. Natalia Lisek naprawdę miała szczęście do tych drugich, a co do tego pierwszego, no cóż w przypadku Macieja Granickiego trudno powiedzieć, że jest wysłannik niebios, chociaż … cierpliwość na pewno anielską ma. W kontaktach ze swoją nową pracownicą wykazuje ją na pewno, zresztą nie tylko ją, bo co jak co, ale panna Lisek ma talent do tworzenia prawdziwej komedii omyłek, w jakich odgrywa główną rolę i jakoś tak wciąga przypadkiem w nie swoje nowego szefa. Humor na pewno Granickiemu przyda się, a nuda na pewno nie zagości w jego pobliżu, ale byłoby to zbyt proste w przypadku Natalii, bo jak wiadomo przyciąga kłopoty jak magnes. Czy najnowszym będzie słynny Tiffany, złodziej biżuterii? Czasem dbanie i interesy firmy to, coś więcej niż praca, zwłaszcza kiedy uczucia, drogocenne błyskotki i tajemnice zaczynają tworzyć wątki jak z romantycznego hollywoodzkiego przeboju, a przecież temu gatunkowi Natalia stanowczo mówi NIE! Ale czym innym jest ckliwy film, a zupełnie czym innym rzeczywistość, będąca o wiele ciekawsza niż to, co wymyślili scenarzyści!

Takich książek nie spotyka się często na polskim rynku wydawniczym, ja znam kilka i są to między innymi wszystkie książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Humor, kryminalny wątek no i ci bohaterowie, którzy od razu stają się przyjaciółmi, za jakich trzyma się kciuki od pierwszej do ostatniej strony, bo wiadomo, że pisarka przygotowała dla nich niezły maraton perypetii humorystyczno – uczuciowych. Komedię, wbrew pozorom, nie tak łatwo napisać, rozśmieszyć siebie jest dość prosto, w końcu wiemy co nas śmieszy i znamy się dobrze, lecz większe grono to już sztuka. W przypadku Kolacji z Tiffanym udało się to po mistrzowsku i od strony splotu okoliczności jak i samych postaci. Autorka postawiła nie tylko na komizm sytuacyjny, ale także słowny, a jeśli do tego dodać osoby głównych bohaterów to dostajemy gotowy przepis na lekturę, podczas jakiej pierwszorzędna rozrywka jest gwarantowana nieustannie. Dodatkowym smaczkiem jest to, iż Agnieszka Lingas-Łoniewska nie na darmo jest „dilerką emocji”, gdyż i tych drugich nie brakuje w książce. Wiadomo nie od dziś, że nie tak trudno jest przedobrzyć lub mówiąc otwarcie zbytnio polukrować historię i same postacie. Jednak w przypadku powieści Agnieszki Lingas-Łoniewskiej dostajemy osobowości jakim przesłodzenie nie grozi, za to czytelnicy o nich nie zapomną. Pisarka wyobraźnia i wprost nieograniczona pomysłowość daje popalić, w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu, postaciom i czytelnikom, oczywiście z uśmiechem na ustach – jednych i drugich. Kolacja z Tiffanym to po prostu gotowy scenariusz na kinowy przebój, w jakim słowo katastrofa nabierze całkiem nieoczekiwanego oblicza tak jak i złodziejski fach. Ale nim upomną się o tę książkę filmowcy czytelnicy będą mieli doskonałą lekturę.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Po książki Pani Agnieszki Lingas-Łoniewskiej sięgam w ciemno. Już niejeden raz przekonałam się, że są one gwarantem rewelacyjnej lektury. I tym razem nie było inaczej.

Natalia Lisek to dwudziestosiedmioletnia kobieta, która właśnie straciła pracę i szuka nowej. Postanawia szybko znaleźć nową, aby nie musieć wrócić do domu rodzinnego na wsi, gdzie rodzice już mają dla niej kandydata na męża. A że Natalia i kłopoty to jedno, to okazuje się, że przez przypadek trafia na rozmowę rekrutacyjną do firmy Macieja Granickiego. Nie pomaga jej fakt, że ciągle zapomina okularów, co przy dużej wadzie wzroku może być nieco problematyczne. Dlatego już samo jej "wejście" na rozmowę o pracę zostaje zauważone przez pana prezesa. Pomimo, że Natalia nie ma zielonego pojęcia na jakie stanowisko aplikuje i czym miałaby się zajmować, zostaje przyjęta. Szybko dowiaduje się, że jej zadaniem będzie organizowanie eventów związanych z pokazami ekskluzywnej biżuterii. Natalia od razu wpada w oku Macieju. Ujmuje go przede wszystkim swoją błyskotliwością i roztrzepaniem. Bardzo szybko Maciek zauważa, że świetnie czuje się w towarzystwie tej dziewczyny, zapomina o swoich troskach i co najważniejsze od dawien dawna szczerze się śmieje... A jest mu to niezwykle potrzebne, gdyż wielość trosk i problemów powoli zaczyna go przytłaczać, a on sam marzy o stabilnym, spokojnym życiu. Czy uda mu się zrealizować te marzenia? I jakiego rodzaju są to problemy? O pytanie kluczowe: czy Natalia pozna drugą, tajemniczą stronę Macieja? I wreszcie jaki związek ma z naszymi bohaterami tajemniczy złodziej biżuterii?

Kolacja z Tiffanym to rewelacyjna komedia romantyczna! Jest w niej wszystko co powinno się znaleźć: zaskakująca fabuła niepozwalająca się czytelnikowi nudzić, pełne dowcipu dialogi przesycone gierkami słownymi i wreszcie bohaterowie z krwi i kości, pomiędzy którymi aż czuć chemię! Ale jest tu także druga, bardziej kryminalna strona: są tajemnice, mafijne powiązania, nielegalne interesy. Czy przy takim zestawie można się nudzić?

Na wielką uwagę zasługują bohaterowie: świetnie wykreowani, zadziorni, pełni życia, aż lgnący do siebie. Dialogi pomiędzy Natalią a Maćkiem są rewelacyjne. Genialnie bawiłam się czytając te gierki słowne pomiędzy nimi. Poza tymi na pewno nie są papierowi, mają swoje zalety i wady, a przez to są bliżsi czytelnikowi.

Książka należy do tych, które ciężko odłożyć i przestać czytać. Efekt jest taki, że ja przeczytałam ją na jeden raz, ani razu nie odkładając! Czy można chcieć więcej! To naprawdę ciekawa i niebanalna lektura! Ja bawiłam się wyśmienicie. I już teraz nie mogę doczekać się części drugiej!

Ocena: 5+/6
©Księgozbiór Kasiny
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć