ebook Moja doskonała żona
3.89 / 5.00 (liczba ocen: 52081)

Moja doskonała żona
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 25.94
wciąż za drogo?
37.11 złpremium: 23.94 zł Lub 23.94 zł
25.94 zł Lub 23.35 zł
29.90 zł
29.94 zł
31.92 zł Lub 28.73 zł
31.90 zł
33.90 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (1)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę

„Intrygująca. Po prostu rewelacyjna!” – Harlan Coben

Piękna. Uzależniająca. Okrutna.
Historia naszej miłości jest prosta. Poznałem wspaniałą kobietę. Zakochaliśmy się. Zwierzaliśmy się sobie z największych marzeń i najmroczniejszych sekretów. Przeprowadziliśmy się na przedmieścia. A potem zwykłe życie przestało nam wystarczać... Żyjemy i wyglądamy jak zwyczajna para. Jesteśmy twoimi sąsiadami, nasze dzieci przyjaźnią się ze sobą, a my umawiamy się czasem na obiad. Każde małżeństwo ma jednak swoją ciemną stronę. Swoje tajemnice. I sposoby na ratowanie związku, który często zabija rutyna. Nikt jednak nie chce zabijać. Ale czasem to nieuniknione…

Prawa do ekranizacji kupiła Nicole Kidman (Blossom Films) i Amazon Studios.

Moja doskonała żona od Samantha Downing możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
O czym jest książka, czyli o fabule słów kilka…

Każda rodzina ma swoje tajemnice. Wiele rodzin ma również mroczne strony. Czy istnieją jednak rodziny doskonałe? Z pozoru może się wydawać, że Millicent i jej mężowi udało się taką właśnie rodzinę stworzyć. Są małżeństwem od piętnastu lat, mają dwójkę nastoletnich dzieci i piękny dom na przedmieściach. On jest nauczycielem tenisa, ona pośrednikiem nieruchomości. Mają swoje zasady, rytuały. Mają również mroczne sekrety. Naprawdę mroczne. Uwierzcie mi, nie chcielibyście by Millicent i jej mąż zostali Waszymi sąsiadami…

Moja opinia, czyli co mnie zachwyciło, a co jednak trochę mniej…

O matko! Jak ja uwielbiam takie historie! Poważnie. Thrillery psychologiczne osadzone w środowisku rodzinnym to zdecydowanie moja bajka. Zawsze sięgam po nie z ogromną ciekawością i tak też było w tym przypadku. Nie spodziewałam się jednak, że ta powieść zagwarantuje mi tak intensywne przeżycia. To co zrobiło na mnie największe wrażenie, to pomysł autorki na fabułę tej książki. Początkowo poznajemy w niej normalną, niemal idealną rodzinę i powoli odkrywamy jej sekrety. Liczne sekrety a każdy kolejny wydaje się jeszcze bardziej druzgoczący od poprzedniego. Mogłoby się wydawać, że wzmianek o rodzinnej codzienności w tej powieści jest całkiem sporo. Mam jednak poczucie, że stanowią one doskonały kontrast do tego mrocznego świata, które tworzą małżonkowie. Z ogromną przyjemnością poznawało mi się te fragmenty. Były doskonałym przerywnikiem.

Bardzo odpowiadała mi narracja pierwszoosobowa, dzięki której poznajemy tajemnice rodzinny od środka. Podobały mi się również sylwetki głównych bohaterów powieści. Zarówno Millicent jak i jej męża* Oboje są mroczni, choć każde z nich na swój indywidualny sposób. Oboje sprawiają wrażenie kogoś zupełnie innego. Podobało mi się obserwowanie przemian, które w nich zachodzą na skutek kolejnych zdarzeń i odkrywania wzajemnych sekretów.

Do tego powieść napisana jest ciekawym, sprawnym i bardzo przystępnym językiem. Wymyka się także zaszufladkowaniu gatunkowemu. W przeważającej części jest to thriller psychologiczny ma jednak bowiem również elementy kryminału i mrocznej powieści obyczajowej. Jak więc możecie się domyślać akcja tej książki nie mknie na łeb i na szyję, autorce jednak skutecznie udaje się budować poczucie niepokoju i narastającego napięcia. Czuję się także zdecydowanie usatysfakcjonowana zakończeniem tej powieści. Co prawda trochę podejrzewałam, że sprawy obrócą się tak a nie inaczej, ale sposób podania tego finału naprawdę mi odpowiadał. Wisienką na torcie jest natomiast epilog. Moim zdaniem do idealne zwieńczenie dla tej historii.

Komu polecam?

Moja doskonała żona to powieść dla wielbicieli thrillerów psychologicznych z mocnym akcentem obyczajowym. Jeśli do tego tak jak ja uwielbiacie książki usnute wokół relacji małżeńskich, powinniście być tą pozycją zachwyceni. Na mnie lektura tej książki zrobiła ogromne wrażenie.

Ocena:: 5/6
©Kocham Cię, moje życie
Doskonałe żony nie istnieją, podobnie jak idealni mężowie. Dla mnie doskonałość oznacza kłopoty i może wam się to wydać dziwne, ale jeszcze nie zdarzyło się, żebym miała powód, by zmienić zdanie. Sięgając po Moją doskonałą żonę Samanthy Downing, wiedziałam, że wszystko, co wyda mi się idealne, będzie jedynie złudzeniem i mój brak wiary w doskonałość kogokolwiek doprowadzi mnie szybko do odkrycia, o co chodzi w tajemnicy, która osnuwa związek głównych bohaterów. W tej kwestii się myliłam – tu nic nie było oczywiste.

Debiut Downing to opowieść o przeciętnych ludziach, którzy z przeciętnością nigdy nie chcieli mieć nic wspólnego. To historia o pozorach, szaleństwie i jego konsekwencjach. O przełamywaniu rutyny, która wkrada się do każdego związku, niezależnie od tego, jak bardzo się staramy. Millicent i jej mąż bardzo chcą uchodzić za członków śmietanki towarzyskiej. Ona, zajmująca się sprzedażą największych domów w najbogatszej dzielnicy, marzy o tym, by być właścicielką jednego z nich. On, uczący gry w tenisa najbogatszych mieszkańców owej dzielnicy, chciałby być po drugiej stronie siatki. Prywatna szkoła dla dzieci, przynajmniej jedno lepsze auto oraz bywanie na spotkaniach z „właściwymi” ludźmi mogłoby stanowić spełnienie ich marzeń, gdyby nie to, że wspólnie wikłają się w historie podszyte okrucieństwem i bólem. I to właśnie ten fragment ich ułożonego życia staje się głównym wątkiem Mojej doskonałej żony.

Postrzegam tę powieść dwojako. Z jednej strony widzę w niej grubymi nićmi szytą historię niepopartą odpowiednio konkretnym wprowadzeniem. Przyznam, że trudno jest dokładnie wytłumaczyć o co chodzi, nie zdradzając szczegółów fabuły. Napiszę tylko tyle, że dla mnie motywacje bohaterów do takiego, a nie innego sposobu życia nie zostały wystarczająco uzasadnione, a przecież każde postępowanie ma swoją przyczynę, jest konsekwencją jakiegoś wydarzenia, przeżycia. Podczas lektury cały czas zastanawiałam się, dlaczego bohaterowie żyją tak, a nie inaczej, co nimi kieruje, dlaczego znajdują przyjemność w takim, a nie innym postępowaniu. I choć autorka próbowała odpowiedzieć na moje pytanie, niestety nie potrafiła mnie przekonać.

Z drugiej strony można dopatrywać się w „Mojej doskonałej żonie” wielu aspektów naszej codzienności. Gdy odrzucimy na chwilę „hobby” głównych bohaterów, zauważymy, że są bardzo podobni do nas – borykają się z dorastającymi dziećmi, próbują zapewnić im wszystko, czego potrzebują, mierzą się z nie zawsze kolorową rzeczywistością. Właściwie mimo wszystkich starań, wciąż są przeciętną rodziną, niezależnie od tego, czy jeżdżą najnowszej klasy samochodem i mieszkają w pięknej dzielnicy. Próbują dorównać, wspiąć się na szczyt, osiągnąć dużo – ale czy to jest takie dziwne? Gdy rozejrzymy się wokół, zobaczymy mnóstwo ludzi, którzy postępują tak samo. Może nawet nie musimy patrzeć obok, czasem wystarczy spojrzeć w lustro. W tym wymiarze Downing zbliża się do czytelnika i staje się nieco bardziej wiarygodna.

Niewątpliwie Moja doskonała żona należy do tych lektur, które połyka się w dwa wieczory i odkłada z satysfakcją i poczuciem fajnej, dość lekkiej przygody, choć sami bohaterowie serwują sobie przeżycia raczej z kategorii trudnych. Mimo to książka nie przytłacza i nie wywołuje znudzenia, a przyznam, że w tym gatunku to coraz rzadsze. Myślę, że zadowoli każdego, kto lubi spędzić wieczór przy książce, która pochłonie jego uwagę, ale jednocześnie nie zmęczy.

Ocena: 4+/6
©Spadło mi z regała
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć