ebook Do szpiku kości
3.8 / 5.00 (liczba ocen: 76) Ilość stron (szacowana): 265

Do szpiku kości
ebook: pdf, mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - najniższa cena: 25.08
Audiobook - najniższa cena: 27.92
wciąż za drogo?
ODKRYJZDROWIE#Bezpłatny Newsletter
ODKRYJZDROWIE#Bezpłatny Newsletter
25.08 zł Lub 22.57 zł
29.99 zł
29.99 zł Lub 26.99 zł
25.08 zł
25.18 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Czy da się namalować życie od nowa? To pytanie, na jakie musi znaleźć odpowiedź Marek, obiecujący malarz, który cudem uniknął śmierci. Za cel stawia sobie znalezienie osoby, która uratowała mu życie.

Emilia jest młodą studentką, która próbuje wymazać ogromną część swojej przeszłości. Po tym, jak opuściła rodzinne miasto, obiecała sobie nigdy więcej tam nie wrócić. Od pewnych wspomnień jednak nie da się uwolnić. Ciągła ucieczka jest męcząca, a całego życia nie da się spędzić pod wodą…

"Oboje brutalnie doświadczeni przez życie szukają ukojenia. Czy w szarej i trudnej rzeczywistości uda im się odnaleźć kolory i pomóc sobie nawzajem? Woda daje ukojenie, farby przykrywają ból. Uczucie przeszywa do szpiku kości".
Marta Daft, "Marta wśród książek"

"Jeśli tak jak ja uwielbiacie romanse, w których bohaterowie są po przejściach, a los ich nie oszczędzał, to ta powieść jest dla Was! Cały rollercoaster emocji zawarty w jednej powieści jest tym, czego potrzeba czytelnikowi w coraz dłuższe wieczory".
Magdalena Jarząbek, "Czytam w pociągu"

""Do szpiku kości" to powieść, która pokazuje nam, że to co nam wpajano od dawna, wcale nie musi być prawdziwe i że nie możemy się o wszystko obwiniać, gdyż na niektóre rzeczy po prostu nie mamy wpływu, a na miłość nigdy nie jest za późno".
Grażyna Wróbel, "Czytaninka"

Do szpiku kości od Kinga Wyskiel możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Chciałabym się podzielić z Wami kilkoma słowami na temat powieści Kingi Wyskiel – laureatki pierwszego literackiego konkursu wydawnictwa Inanna. Dlaczego akurat ta powieść? Odpowiedź jest banalnie prosta – główny bohater potrzebuje przeszczepu szpiku, by móc dalej cieszyć się każdym dniem…

Marek to dobrze prosperujący malarz, który chwilowo przechodził załamanie i cierpiał na brak weny. Nie ma się co temu dziwić, gdyż okazało się, że jest chory na raka, o czym dowiedział się będąc w szpitalu na badaniach po tym, jak zemdlał na wystawie sztuki. Białaczka niszczy chłopaka na każdej życiowej płaszczyźnie, a na horyzoncie brak ratunku. Brak wsparcia od strony najbliższych również nie działa na niego kojąco. Gdy już nadzieja powoli zaczyna umierać nadchodzi nieoczekiwana pomoc w postaci anonimowego dawcy szpiku.

Emilia jest młodą studentką, która w swoim życiowym bagażu ma mnóstwo bolących wspomnień. Wyjeżdżając z rodzinnego miasteczka przyrzeka sobie, że nigdy więcej tam nie wróci. Jednak nie przewidziała tego, że demony przeszłości wybiorą się w tę podróż razem z nią, na doczepkę. Z zewnątrz dziewczyna sprawia wrażenie silnej i niezależnej, ale tylko ona sama wie, co kryje się pod skrzętnie budowaną skorupą. W ramach zadośćuczynienia krzywd, jakie ktoś w jej bliskim otoczeniu wyrządził postanawia zrobić bardzo dobry uczynek z nadzieją, że pomoże jej to przezwyciężyć ból, jaki dusi w środku siebie.

Mężczyznę przepełnia wdzięczność do dawcy, jednakże oficjalnie nie może się dowiedzieć kto nim jest, by móc osobiście podziękować za podarowane życie. Postanawia więc wynająć detektywa, który rozwiąże tę zagadkę. Tymczasem los nieoczekiwanie splata drogi, którymi podąża przed siebie Emilia i Marek. Początki, jak zazwyczaj, bywają trudne, ale na horyzoncie pojawia się światełko w tunelu… W pozytywnym tego słowa znaczeniu. Czy jednak tych dwoje – jakże pokrzywdzonych przez los ludzi dostanie szansę na wspólne zbudowanie czegoś pięknego? Czy wspólnie ujarzmią demony przeszłości i otworzą sobie drzwi do szczęśliwego życia?

Do szpiku kości to powieść nietuzinkowa. Podczas, gdy ją czytałam po raz pierwszy od razu zwróciła moją uwagę. Płynie z niej nie tylko wzruszająca i trudna historia miłosna, ale przede wszystkim chęć pomagania innym. W mojej opinii książki, które zawierają głębszy przekaz zasługują na obecność w każdej domowej biblioteczce – i tutaj tak właśnie jest. Autorka zwraca uwagę czytelnika na chorobę, jaką jest białaczka. Nie ma na nią cudownego antidotum wytwarzanego w koncernach farmaceutycznych. Jedynym ratunkiem jest drugi człowiek i jego dobre serduszko. Oddanie komórek macierzystych czy szpiku nie wymaga wielkiego poświęcenia, a może dać komuś drugą szansę – na bycie lepszym człowiekiem, spełnienie marzeń swoich i kogoś innego, ale przede wszystkim daje szansę na życie. A tego i miłości nie da się kupić.

Czy nasz bohater oprócz życia dostanie również szansę na szczerą miłość?

Kinga Wyskiel operuje niezwykle lekkim piórem. Bezproblemowo trafia do czytelnika w każdym wieku. Słownictwo jakiego używa jest zrozumiałe, a historia jaką stworzyła porusza do głębi. Czy można chcieć czegoś więcej od powieści, jak kilku wspólnie spędzonych miło chwil? Można. Porywającej fabuły i wzruszeń. I wiecie co? Ta powieść to właśnie ze sobą niesie.

Czy polecam? Byłabym głupia, gdybym tego nie zrobiła. Całym sercem polecam tę powieść. Śmiało mogę powiedzieć, że to jedna z najlepszych powieści tego roku! Drogie Wydawnictwo Inanna – trzymajcie tę autorkę przy sobie, bo ona kiedyś odniesie ogromny sukces i gorąco wierzę w to, że nastąpi to prędzej niż wszyscy myślą.

Ocena: 6/6
©Czytam w pociągu
Nikt z nas nie zna dnia, ani godziny. Nikt z nas nie wie, kiedy nasze życie może przewrócić się do góry nogami. Marek też nie wiedział dopóki nie zemdlał na swojej wystawie obrazów. Od tego czasu jego życie stało pod znakiem zapytania. Ostra białaczka szpikowa, a jedynym ratunkiem był dawca. Tylko, że znalezienie dawcy wcale nie jest takie proste. I kiedy nasz bohater już się poddaje nagle ten dawca się znajduje. Marek dostaje drugą szansę, aby móc żyć i nadal tym życiem się cieszyć. Za wszelką cenę chce poznać swojego dawcę, ten jednak sobie zastrzegł anonimowość. Ale czy dla niego są rzeczy niemożliwe?

Pewnego dnia ratuje z opresji pewną młodą dziewczynę i nawet nie zdaje sobie sprawy jak wiele jej zawdzięcza.

Główny bohater, Marek to 19-letni chłopak, który maluje obrazy. Zanim nie odkrył swojej choroby, czerpał z życia pełnymi garściami. Jednak po przeszczepie postanowił się zmienić. Choć na pierwszy rzut wydaje się, że to twardy chłopak, tak naprawdę w głębi duszy cierpi, gdyż rodzice nigdy nie interesowali się nim, ani jego bratem Erykiem.

Problem ze starszymi braćmi jest taki, że trudno przed nimi cokolwiek zataić. Problem dodatkowy z Erykiem jest taki, iż zna mnie lepiej niż ja sam znam siebie.

Emilia to dziewczyna z pazurem. Nie boi się wyrażać swoich myśli w stosunku do obcych osób, ale gdy chodzi o jej ojca jest inaczej. Uciekła od swojej przeszłości, bo nie potrafiła inaczej. Nie miała łatwego życia, a jej ojciec był tyranem.

Tych dwoje spotyka się na swojej drodze. Poznają się w mało przyjemnych okolicznościach, nawet nie zdając sobie sprawy jak wiele ich łączy. I choć ona trzyma się (a przynajmniej się stara) na dystans od niego, on jest w stanie zrobić dla niej wszystko.
Kiedy wszystko zaczyna układać się pomyślnie, jedno kłamstwo, które wychodzi na wierzch, niszczy wszystko. Czy mimo tego, będą mogli sobie wzajemnie zaufać? Czy w ich życiu ponownie zagości szczęście?

Mówią, że czas leczy rany, że któregoś dnia będzie lepiej, lżej, ale nic takiego się nie dzieje. Czas jedynie sprawia, że ból staje się codziennością i przez to się do niego przyzwyczajamy.

Zadziwiające, że ludzie zaczynają dostrzegać jak bardzo życie jest kruche w momencie, gdy mogą je stracić. A tak naprawdę każdy z nas powinien cieszyć się nim w każdej minucie i czerpać z niego pełnymi garściami. Bo nigdy nie wiadomo, co może spotkać nas kolejnego dnia.

Bohaterowie wykreowani przez Kingę Wyskiel są niemalże namacalni, bardzo żywi i autentyczni. Oboje nie mieli łatwego życia i brakowało im ciepła rodzicielskiego. Ale mimo swoich upadków, potrafili się jakoś pozbierać i iść na przód. Jednak nie wszystkie rany da się zabliźnić, są takie, które niby wyleczone, potrafią otworzyć się w najmniej spodziewanym momencie.

Historia autorki pokazuje, że nawet jeśli zwątpiliśmy już w miłość ona mimo wszystko gdzieś na nas czeka i zapuka do naszych „drzwi” w którymś momencie. Pokaże, że pomimo cierpienia i bólu, zawsze znajdzie się miejsce na miłość. Że nie każda osoba, pragnie nas zranić. Bo na miłość nigdy nie jest za późno.

Muszę przyznać, że kiedy zaczęłam czytać tę książkę z początku myślałam, że to historia, która mnie nie zainteresuje. Jednak im dalej brnęłam tym bardziej moje zdanie się zmieniało. Historia została przedstawiona zarówno z perspektywy Marka jak i Emilii, dzięki czemu lepiej ich poznajemy.

Są takie rzeczy, od których nie można się uwolnić w żaden sposób. Ani uciekając od nich, ani próbując uczynić je częścią codzienności. Są takie rzeczy, które ranią tak samo za pierwszym i ostatnim razem.

Do szpiku kości to powieść, która wywołuje ogrom emocji. Pokazuje, że to, co nam wpajano od dawna, wcale nie musi być prawdziwe. Że na niektóre rzeczy nie mamy wpływu i nie możemy się o nie obwiniać. A przede wszystkim, że na miłość nigdy nie jest za późno. Zachęcam do przeczytania.

Ocena: 4/6
©Czytaninka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć