ebook Ciche dni
3.78 / 5.00 (liczba ocen: 457) Ilość stron (szacowana): 320

Ciche dni
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 20.74
31.90 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
23.93 zł Lub 21.54 zł
31.90 zł
31.90 zł Lub 28.71 zł
20.74 zł
20.74 zł
22.90 zł
23.93 zł
24.65 zł
25.52 zł
26.48 zł
26.76 zł
27.12 zł
28.39 zł
29.00 zł

Intymny portret pewnego małżeństwa. Pełna emocji opowieść o okrutnej sile milczenia i tragicznym w skutkach braku komunikacji.

Wydawałoby się, że małżeństwo Maggie i Franka jest szczęśliwe i pełne miłości. Okazuje się jednak, że mąż i żona od pół roku nie zamienili ze sobą ani jednego słowa. Jedzą razem posiłki i śpią w jednym łóżku w coraz bardziej niezręcznym milczeniu. Co sprawiło, że Frank zamilkł i zamknął się w sobie? Ogłuszająca cisza staje się dla Maggie nie do zniesienia. Kiedy pewnego dnia Frank znajduje żonę nieprzytomną na podłodze w kuchni, grunt usuwa mu się spod nóg. Wie, że to jego milczenie popchnęło ją do próby samobójczej. Maggie trafia do szpitala, gdzie zostaje wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną. Nawet jeżeli odzyska przytomność, nigdy nie będzie już taka sama.

Dopiero gdy sprawy przybierają dramatyczny obrót, Frank postanawia wyjawić tajemnicę swojego milczenia. Czy prawda uratuje Maggie? Czy uratuje ich małżeństwo?

Powieść Abbie Graves pulsuje emocjonalnym napięciem, jest uderzająco prawdziwa, wzruszająca i rozdzierająco piękna. Autorka niemal na każdej stronie uświadamia nam, że ważne są najmniejsze nawet gesty i czułe słowa i że każde uczucie należy pielęgnować.

"Niesamowicie dojrzały i zaskakujący debiut. Nie mogę się doczekać kolejnej książki Abbie Greaves!"
Jojo Moyes

Ciche dni od Abbie Greaves możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Jest to moje pierwsze spotkanie z pisarką. Było to całkiem udane spotkanie... Czytało mi się książkę płynni i przyjemnie, jednak zajęła mi ona kilka dni. Akurat miałam bardzo trudne dni w swoim życiu, więc i czytanie poszło nieco w odstawkę. Styl, jakim posługuje się pisarka jest lekki, pozbawiony jakichkolwiek blokad. Cieszę się, że autorka poruszyła tematy trudne, jakim są relacje na poziomie rodzic - dziecko. Oczywiście mamy tutaj również relacje kobieta - mężczyzna, która również jest ważna, jednak to o tę pierwszą się nota bene rozchodzi. Ciekawie napisana, strona po stronie wciąga coraz mocniej do swojego świata. A my, z jeszcze większą chęcią poznania tego, co sprawiło, że on zamilkł, jest na tyle silne, że jak już się czyta, to trudno odłożyć ją na bok.

Mamy tutaj Maggie, która początkowo nie zyskała mojej sympatii. Byłam w stosunku do niej nieufna i za każdym razem, to co mówiła i czyniła stawało pod znakiem zapytania. Jest też i Frank, który na swój sposób jest... nieśmiały ale i czarujący - jeśli w danej chwili bardzo tego chce. Są to postacie na tyle realne, że spokojnie moglibyśmy spotkać ich w swoich życiu. Jednak mam do nich mieszane uczucia... Bardziej skupiłam się na treści i wartościach, które dzięki ich historii możemy odczytać.

Trudno mi napisać cokolwiek sensownego o tej książce, by nie zniszczyć Wam odbioru jej tak pozytywnego, jak u mnie. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie i stąd teraz to moje utrudnione wysłowienie się... Nie wiem, jak mogłabym w skrócie, nie zdradzając zbyt wielu informacji przekazać, że NAPRAWDĘ WARTO ją przeczytać.
Widzimy tutaj obawy matki, której dziecko dorasta. Widzimy, jakie problemy spotykają całą rodzinę. Jak pod kątem psychologicznym próbują poradzić sami. Jak toczy się walka o uwagę, obecność, zaufanie, miłość... o RELACJĘ.

Może nie jest to thriller, a bardziej dramat... Tak, takiego jestem zdania. Ta historia jest niezwykle prawdziwa. Szczera. Pokazuje nam stosunki z bliskimi naszemu życiu osobami oraz to, jak je tracimy, przez wzgląd na różne czynniki... Zawsze powtarzam, że związek buduje się i powinno budować na fundamencie szczerości i zaufaniu. A w tym związku, w pewnej chwili czegoś wyraźnie zabrakło. Ale dlaczego? Długo to przed nami ukrywano, aż w końcu poznaliśmy prawdę, która zszokowała mnie i wprawiła w osłupienie. No bo przecież tego to się nie spodziewałam...

Nie będę więcej się rozpisywać, bo to po prostu nie ma sensu... Śmiem stwierdzić, że wywarła na mnie duże wrażenie i po prostu ją polecam. Bardzo mocno.

Ocena: 5/6
©Tylko magia słowa
Moi drodzy chciałabym, abyśmy wspólne zastanowili się przez chwilę, do czego porównalibyśmy związek dwojga ludzi. Gdybym miała obrazowo określić, czym w moim odczuciu jest związek, czy też małżeństwo, porównałabym go do sinusoidy. Każdy z Was, kto dzieli swoje życie z drugą osobą, zapewne zgodzi się ze mną, że życie we dwójkę niesie za sobą zarówno wzloty, jak i upadki. Nie ulega też wątpliwości, że na całokształt tego, co dzieje się w naszym małżeństwie i jak ono wygląda, wpływają różnego rodzaju sytuacje życiowe, przez które wspólnie przechodzimy. Niestety nie zawsze są one budujące. Nierzadko jesteśmy zmuszeni stawić czoła bolesnym i druzgocącym przeżyciom, ponieważ życie potrafi boleśnie nas doświadczać. Takie trudne sytuacje bywają ciężkim czasem próby dla wielu związków.

Psychologowie i terapeuci nieustannie powtarzają i słusznie, że jednym z najlepszych dla każdego małżeństwa, a w szczególnie dla tych, które borykają się z problemami sposobem na to, aby wyjść zwycięsko z tego, co nas gnębi, jest szczera rozmowa. Niby takie proste i oczywiste, a jednak często o tym zapominamy i to właśnie stanowi istotę wielu problemów. Tymczasem wzajemne otwarte komunikowanie swoich odczuć i potrzeb jest bardzo ważnym krokiem w złożonym procesie walki o siebie i tych, których kochamy.

Dziś za sprawą książki Abbie Greaves Ciche dni, o której chcę Wam kilka słów opowiedzieć, będziemy mogli niemalże namacalnie poczuć, co dzieje się w momencie, kiedy wspomnianej otwartości i rozmowy zabraknie. Jeśli chcecie przekonać się, jak bardzo niszcząca może okazać się siła milczenia, zapraszam Was serdecznie na dalszą część recenzji.

Poznajcie Meggie i Franka kochające i szczęśliwe małżeństwo z wieloletnim stażem. Tak właśnie moglibyśmy o nich powiedzieć w pierwszej chwili, kiedy ich poznajemy. Jednak jeśli zdecydujemy się zostać z nimi choć trochę dłużej, to niestety zauważymy, że w ich domu nie słychać dźwięków rozmowy. Mieszkają ze sobą, wykonują zwykłe codzienne czynności, ale niestety przestrzeń między nimi wypełnia bolesna i przytłaczająca cisza. Wydawać by się mogło, że to nic takiego, bo przecież w każdym małżeństwie zdarzają się ciche dni. Owszem, ale sytuacja nabiera zupełnie innego wymiaru, kiedy dowiadujemy się, że cisza jest nieodłącznym elementem życia naszych bohaterów już od pół roku. Od tak dawna nie zamienili ze sobą ani jednego słowa. To Frank przestał się odzywać, a w momencie, kiedy my czytelnicy zaglądamy z ogromną ostrożnością za kulisy ich rodzinnego życia, jesteśmy świadkami tego, jak Meggie nie ma już siły, aby dźwigać na swoich barkach ciężar samotności i niewypowiedzianych słów. Decyduje się na ostateczny i dramatyczny krok, podejmuje próbę samobójczą. Dla Franka jest to ogromny wstrząs. Trwając w lęku o życie żony, uświadamia sobie, że nie może mieć pewności, ile wspólnego czasu im jeszcze zostało. Niepewność jutra staje się dla mężczyzny impulsem do tego, aby trwając przy łóżku utrzymywanej w śpiączce farmakologicznej żony, wyznać jej całą skrywaną do tej pory prawdę o powodach swojego milczenia.

Tak oto czytelnik staje się słuchaczem bardzo poruszającej i intymnej spowiedzi Franka. Poznajemy niezwykłą historię życia naszych bohaterów, która jest piękna, ale nie pozbawiona bólu i rozpaczy spowodowanej stratą, która naznaczyła ich dalsze życie. Przez cały czas jesteśmy świadomi tego, jak Frankowi trudno jest wypowiadać każde słowo, które pada z jego ust, ale jednocześnie są one dla niego swego rodzaju oczyszczeniem, bo dopiero teraz po raz pierwszy jest zupełnie szczery w tym, co mówi do nieprzytomnej Meggie. Wyznaje jej sekrety, które tak bardzo długo ciążyły mu na sercu i powodowały trawiące duszę poczucie winy.

Wiemy jednak, że w momencie, kiedy coś złego dzieje się między dwójką kochających się osób, to zazwyczaj wina leży pośrodku. Nawet jeśli myślimy, że problem leży tylko w nas samych, często przekonujemy się, że nasza druga połówka też ma coś na sumieniu, tylko skrzętnie to ukrywa. Jak się przekonacie podczas lektury książki, sama Meggie również ma swoje sekrety.

Moi kochani zachęcam Was serdecznie do tego, abyście sięgnęli po Ciche dni sami i nie tylko poznali, co jest powodem milczenia Franka oraz, jakie są tak skrzętnie skrywane przed sobą wzajemnie tajemnice obojga bohaterów, ale również, a może przede wszystkim, czy los da im ostatnią szansę na szczerość i wybaczenie, którego tak bardzo potrzebują.

Ciche dni to bardzo piękna i prawdziwa historia, która nie tylko uświadamia nam, jak ważne jest to, abyśmy nie zamykali się na siebie w obliczu trudnych przeżyć, budując mur milczenia, ale również pokazuje nam, że nigdy nie powinniśmy odkładać na później tego, co chcemy powiedzieć i czym chcemy się podzielić z bliską nam osobą. Wszak większość z nas niestety doświadczyła uczucia, towarzyszącego nam w momencie, gdy tracimy bliską naszemu sercu osobę, a jeszcze tak wiele chcielibyśmy jej powiedzieć. Niestety często jest już na to za późno.

Jeśli szukacie historii, którą chłonie się sercem, czytając niespiesznie, poddając się atmosferze intymności i wzruszeń to jestem pewna, że lektura tej książki będzie dla Was niezwykłym przeżyciem nie tylko literackim, ale także emocjonalnym i duchowym.

Autorka przedstawiła opisaną na kartach swojej powieści historię z perspektywy obojga bohaterów, co sprawia, że my czytelnicy możemy spojrzeć na wszystko z szerszej perspektywy i co bardzo prawdopodobne odnieść wszystko, o czym czytamy do swojego życia, a tym samym mam nadzieję uczyć się na ich błędach.

Ocena: 4/6
©Kocie czytanie
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć