ebook Jest krew...
3.46 / 5.00 (liczba ocen: 740)

Jest krew...
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich 2 miesiącach
E-book - polecana oferta: 24.08
Audiobook - najniższa cena: 32.41
34.40 złpremium: 20.64 zł Lub 20.64 zł
24.08 zł Lub 21.67 zł
26.49 zł Lub 23.84 zł
32.34 zł 10 zł na konto
-35% 22.36 zł
26.29 zł
29.24 zł
31.00 zł
34.40 zł
34.40 zł
Inne proponowane

Czytelnicy kochają powieści Stephena Kinga, ale i jego opowiadania - zawsze mocne i zapadające w pamięć - są prawdziwą mroczną ucztą dla zmysłów. "Jest krew…" to cztery nowe, znakomite opowieści, które z pewnością staną się równie sławne jak "Skazani na Shawshank".

King po raz kolejny pokazuje pełnię swojego kunsztu. W tytułowej noweli Holly Gibney, ulubiona bohaterka czytelników (znana z trylogii o Billu Hodgesie i z "Outsidera"), musi stawić czoło swoim lękom i być może kolejnemu outsiderowi - tym razem w pojedynkę. "Telefon pana Harrigana" opisuje międzypokoleniową przyjaźń, która trwa po grób… a nawet dłużej. "Życie Chucka" ilustruje ideę, że każdy z nas posiada wiele osobowości. A w "Szczurze" niespełniony pisarz boryka się z ciemną stroną swojej ambicji.

Opowieści te nie tylko prezentują w całej okazałości maestrię autora, ale również pokazują, że pewne tematy są nieprzemijające. Jednym z motywów przewodnich utworów Kinga jest zło, które występuje także w "Jest krew…", przedstawione w tytułowej noweli jako "duży, uszargany, lodowatoszary ptak". Stale obecne jest jednak też przeciwieństwo zła, w twórczości Kinga przybierające często postać przyjaźni. King przypomina nam, że codzienne przyjemności, choć ulotne, właśnie dzięki tej ulotności są piękne - czy jest to niespotykanie piękny, pogodny dzień po długich tygodniach szarugi, czy frajda z tańca, w którym idealnie wychodzi każdy krok, czy też nieoczekiwane miłe spotkanie. W takich momentach przekonujemy się, że Stephen King potrafi nie tylko przyprawić o dreszcz przerażenia, ale i perfekcyjnie opisać radość w jej najczystszym wydaniu.

 "W styczniu 2021 roku mała wyściełana koperta zaadresowana do detektywa Ralpha Andersona doręczona zostaje jego sąsiadom, państwu Conradom. Rodzina Andersonów jest na długich wakacjach na Bahamach, skąd mają wrócić trzeciego lutego, i Conradowie zgodzili się do tego czasu odbierać ich pocztę. Kiedy Ralph otwiera przesyłkę, w środku znajduje pendrive’a nazwanego "Jest krew", co prawdopodobnie nawiązuje do starego dziennikarskiego powiedzenia »Jest krew, są czołówki«. Pendrive zawiera dwie rzeczy. Jedna to katalog ze zdjęciami i spektrogramami dźwięku.
Drugą jest rodzaj raportu, czy może raczej pamiętnik mówiony sporządzony przez Holly Gibney, z którą detektyw prowadził śledztwo rozpoczęte w Oklahomie, a zakończone w teksaskiej jaskini.
Sprawa ta nieodwracalnie zmieniła sposób, w jaki Ralph Anderson postrzega rzeczywistość. Ostatnie słowa swojego raportu Holly nagrała 19 grudnia 2020. Mówi zdyszanym głosem:
Zrobiłam, co w mojej mocy, Ralph, ale nie wiem, czy to wystarczy.
Pomimo wszystkich moich przygotowań istnieje możliwość, że nie wyjdę z tego żywa. Gdybyśmy mieli nigdy więcej się nie zobaczyć, chcę, żebyś wiedział, jak wiele twoja przyjaźń dla mnie znaczyła. Jeśli mimo wszystko zginę, a ty postanowisz dokończyć to, co zaczęłam, proszę, bądź ostrożny. Pamiętaj, że masz żonę i syna."
fragment książki

Jest krew... od Stephen King (pseud. Richard Bachman, Beryl Evans) możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Boski plan jest zagadką dla nas wszystkich.
Kłamstwa to równia pochyła, jedno zwykle pociąga za sobą dwa następne.
Filmy przemijają, książki zaś - te dobre - żyją wiecznie, a przynajmniej prawie wiecznie.
O czym jest książka, czyli o fabule słów kilka…

Jest krew… to zbiór czterech nowych opowiadań autorstwa Stehpnena Kinga. Telefon pana Harrigana skupia się na przyjaźni młodego chłopca i starszego pana. Relacji tej nie jest w stanie rozdzielić nawet śmierć. Życie Chucka to odwrócona historia ilustrująca złożoność ludzkiej osobowości. Szczur z kolei to zapis zmagań niespełnionego pisarza ze swoją niemocą twórczą. Tytułowe opowiadanie Jest krew są czołówki skupione jest na osobie Holly Gibney znanej z trylogii o Billu Hodgesie i z Outsidera. Tym razem w pojedynkę kobieta musi stawić czoło kolejnemu outsiderowi.

Wszystkie cztery nowele osadzone są wokół zła. W każdej przybiera ono inną postać, w każdej ukazuje jednak również czerń duszy, w której jest ulokowane.

Moja opinia, czyli co mnie zachwyciło, a co jednak trochę mniej…

Nie wiem czy znam innego pisarza, którego książki są tak bardzo niecierpliwie oczekiwane jak w przypadku Stephena Kinga. Ja również zawsze z ogromnym zainteresowaniem ich wyglądam i z wielką przyjemnością sięgam po nie. Nie zawsze jestem niestety w pełni usatysfakcjonowana lekturami historii wychodzących spod pióra mistrza a jednak jeszcze nigdy nie byłam żadną z nich totalnie zawiedziona. Mam wrażenie, że zbiór nowel Jest krew… to idealne odzwierciedlenie tego w jaki sposób odbieram twórczość Kinga. Każde z opowiadań bowiem przyjęłam w zupełnie inny sposób. Najmocniejszymi dla mnie punktami tej publikacji były Telefon pana Harrigana oraz Szczur. I naprawdę wręcz szkoda mi było, że były one tak krótkie. Wyjątkowo mocno się w nie bowiem „wkręciłam” Obie nowele mają niesamowity klimat i to magiczne coś, co nie pozwoliło przerwać mi ich lektury przed końcem. Życie Chucka mnie trochę niestety wynudziło i podobało mi się zdecydowanie najmniej. Tytułowe opowiadanie niestety mnie zwyczajnie zawiodło. Szczerze pisząc liczyłam na więcej emocji, grozy i tajemniczości. No ale nie można mieć w życiu wszystkiego.

Niemniej, abstrahując od poziomu czy odbioru poszczególnych nowel, trzeba przyznać, że powieści a w tym przypadku nowele Kinga czyta się po prostu dobrze, sprawnie i nawet obszerniejsze wywody, nie uwierają tak bardzo, jak często zdarza się w przypadku mniej wyrobionych pisarzy.

Z niecierpliwością czekałam na kolejne spotkanie z autorem. Nie mogę powiedzieć, że jestem jakoś szczególnie nim zawiedziona jednak liczyłam na coś więcej. Jedne nowele podobały mi się bardziej, inne mniej jednak i tak nie żałuję poświęconej tej książce czasu.

Komu polecam?

Jest krew… to publikacja dla wielbicieli utworów Kinga. Z uwagi na tematyczną różnorodność myślę, że każdy z fanów książek mistrza znajdzie w tym zbiorze coś dla siebie. Świadomie piszę tu o fanach, bo wydaje mi się, że najnowsza publikacja tego autora, niekoniecznie nadaje się na początkowe spotkanie z Kingiem. Głównie za sprawą tytułowej noweli, która mocno czerpie z Outsidera. Ja nie miałam przyjemności sięgnięcia jeszcze po tę powieść, pomimo, że czeka na mojej półce hańby i teraz mocno żałuję tego zaniechania.

Tak więc, jeżeli macie w planach sięgnąć po Jest krew… a nie czytaliście Outsidera proponuję nadrobić tę zaległość przed sięgnięciem po Jest krew….

Ja tak czy inaczej polecam.

Ocena: 4+/6
©Kocham Cię, moje życie
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć