ebook Wyrwa
3.61 / 5.00 (liczba ocen: 2530)

Wyrwa
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 15.95
Audiobook - najniższa cena: 25.60
-34% 20.74 złpremium: 12.44 zł Lub 12.44 zł
20.50 zł
22.33 zł Lub 20.10 zł
22.33 zł Lub 20.10 zł
-45% 15.95 zł
15.95 zł
24.21 zł
25.44 zł
25.52 zł
26.90 zł
27.12 zł
31.90 zł
Inne proponowane

Miłośnikowi gatunku kryminałów i thrillerów Wojciecha Chmielarza przedstawiać nie trzeba. To nazwisko jest gwarancją skomplikowanej intrygi i satysfakcjonującej lektury. Dla tych, którzy być może nie poznali jeszcze twórczości Autora, jego nowa powieść Wyrwa, będzie do tego doskonałą okazją.

Fabuła:

Kiedy w wypadku samochodowym ginie żona Macieja Tomskiego, wraz ze śmiercią ukochanej zamiera cała jego egzystencja. Mężczyzna nie wyobraża sobie dalszego życia bez Janiny, nie wie jak sprostać zadaniom, które stawia przed nim nagła śmierć bliskiej osoby. Wszystko zdaje się być jedynie udręką i ogromnym cierpieniem.  

Kiedy Tomski poznaje szczegóły zdarzenia, bardzo zastanawiąjące wydaje mu się to, że, wypadek zdarzył się w zupełnie innym miejscu niż cel podróży jego żony. Janina udała się bowiem w delegację do Krakowa, a zginęła  w drugiej części Polski – pod Mrągowem.

Kiedy na ceremonii pogrzebowej pojawia się tajemniczy mężczyzna, do zadawanych wcześniej pytań dochodzą kolejne, które nakręcają spiralę bezradności i uzmysławiają Maciejowi, że Janina była zupełnie inną osoba, niż ta, którą on znał. Czy nieznajomy, który pojawił się na pogrzebie jest związany z nieżyjącą żoną, czy pomoże poznać Maciejowi prawdę, której ten próbuje się doszukać. Maciej rusza pierwszym tropem związanym z wypadkiem i wyjeżdża na Mazury, gdzie będzie musiał zmierzyć się z bolesną prawdą i wieloma zagadkami, które w spadku pozostawiła mu żona.

Chmielarz stworzył niesztampową i doskonałą opowieść o przyjaźni, uczuciach i konsekwencjach związanych życiowymi decyzjami. Wyrwa to gwarancja doskonałej lektury, w której dawkowane stopniowo napięcie, doprowadza czytelnika do finału, który pozostawia go w zadziwieniu i ekscytacji lekturą.

Rekomendacje:

Wyrwa elektryzuje realizmem postaci, zachowań i sytuacji – to jej największa zaleta. Druga, to sama konstrukcja fabuły, która sprawia, że książki nie sposób odłożyć. Brniemy w tę historię, pogrążamy się w odmętach smutku, wątpliwości i szaleństwa. Tutaj jest miejsce na każdy rodzaj emocji. – Katarzyna Denisiuk – Na czytniku

To zaproszenie nie tylko do lektury, lecz także do gry, w którą warto wejść. Wyrwa nie posiada zbędnych akapitów, które wyrywają nas z poznawanej historii. Tu każde zdanie jest przemyślane. Każde zdanie krok po kroku naprowadza nas do poznania prawdy. Prawdy, która sprawi, że już nic nie będzie takie samo, jak przed sięgnięciem po Wyrwę.- Tomasz Kosik - Czyt-NIK

Wyrwa od Wojciech Chmielarz możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3). UWAGA! Opis książki, stanowi własność serwisu UpolujEbooka.pl, kopiowanie oraz rozpowszechnianie opisów jest zabronione przez UpolujEbooka.pl ©2020. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.)
Żadnemu małżeństwu nie trzeba przypominać, że bycie ze sobą nie zawsze jest sielanką. Każdy związek, nie tylko ten przypieczętowany podpisem, wymaga dbałości i uwagi. Nikomu też nie trzeba mówić, jak często piękno codzienności z początków bycia razem odchodzi w niepamięć, gdy tylko na horyzoncie pojawiają się kłopoty. Wówczas wszelkie „i nie opuszczę cię aż do śmierci” oraz zwykłe niezwykłe „kocham cię najbardziej na świecie” przestaje mieć takie znaczenie, jak tych parę lat temu podczas randki przy blasku świec, kiedy nikt nie musiał przejmować się chorobą dziecka, spłatą kredytu czy pędem za lepszym bytem. I choć wszyscy jesteśmy świadomi, że nasza rzeczywistość zmienia się i z czasem nabiera więcej szarości, to utrzymujemy, że wszystko zawsze będzie takie samo. Nie będzie.

Wojciech Chmielarz dał się już poznać jako świetny obserwator codzienności, którą obrazuje w swoich tekstach, nadając im od jakiegoś czasu formę thrillera psychologicznego. Przyznaję, że ani Żmijowiska, ani Rany nie przyjęłam bezkrytycznie, aczkolwiek niezmiennie uznaję go za pisarza, który ma swój styl i jest w nim konsekwentny. Bardzo go za to cenię. Nie inaczej jest w przypadku jego najnowszej powieści Wyrwy, w której na tapet pisarz bierze cały inwentarz trosk, jaki niesie ze sobą małżeństwo z kilkunastoletnim stażem, dwójką dzieci i kredytem, który z uwagi na problem z frankiem szwajcarskim jest coraz trudniej spłacać. Oczywistym jest, że na pierwszy plan wysuwa się tajemnicza śmierć bohaterki i wszystko to, co dzieje się z jej mężem po tej życiowej katastrofie. Tego możemy dowiedzieć się już z opisu. A jednak moją uwagę najbardziej skupiło wszystko, co działo się wokół.

Po raz kolejny Chmielarz ociera się o pewną dozę nieprawdopodobieństwa, co zarzuciłam mu w kontekście dwóch poprzednich książek. Wiadomo, że do przedstawienia pewnego problemu trzeba wiązać wątki, jednak tutaj pisarz nie zawsze jest dla mnie wiarygodny. Mówiąc wprost: niektóre powiązania wydają mi się naciągane. Jednak mam wrażenie, że w przypadku Wyrwy coś we mnie zaskoczyło, coś przekonało mnie, by przyjąć ten fakt bez dyskusji i narzekania. Bo wiecie co? Naciągając trochę rzeczywistość, autor doskonale oddał myśli, które – jestem pewna – pojawiają się u wielu ludzi zmęczonych codziennością. Emocje są wspólne każdemu, niezależnie od zasobu portfela, stanu cywilnego i możliwości. Radość, smutek, współczucie, rozczarowanie, chęć zemsty – kto ich nie zna? Bohaterowie najnowszej powieści to my – ja, Ty, sąsiad i ekspedientka w osiedlowym sklepie. Pewnie, że poprzednie książki również poruszały problem codzienności, jednak chyba żadna z wcześniejszych (choć były naprawdę całkiem dobre) nie trafiła do mnie tak bardzo jak Wyrwa. Myślę, że żaden fan gatunku nie powinien przejść obok tej książki obojętnie. A jeśli nawet któraś z poprzednich historii niekoniecznie przypadła wam do gustu, Wyrwie należy dać szansę i nie zrażać się trochę zbyt długim wstępem. Warto.

Ocena: 5/6
©Spadło mi z regała
Oczekiwania kontra rzeczywistość — Wojciech Chmielarz Wyrwa

Czytając kryminały, czy też thrillery oraz literaturę gatunkową, często postrzegamy ją jako czystą rozrywkę. Może warto czasami zatrzymać się i zastanowić nad przedstawionym tematem? Być może literatura, po którą sięgamy dla przyjemności będzie dla nas nowym doświadczeniem i pozwoli nam zastanowić się nad naszymi wyborami?

Życie Macieja toczyło się do tej pory tak, jak życie każdego innego człowieka. Miał żonę, dzieci oraz dobrą pracę. Wszystko to runie jak domek z kart w momencie, gdy dowiaduje się, że Janina ginie w wypadku samochodowym. Sprawa jednak nie jest tak prosta, jak by się mogło wydawać. Do wypadku doszło pod Mrągowem, choć kobieta miała być w delegacji do Krakowa. Jak powiedzieć dwójce dzieci, że straciły matkę? Co tak naprawdę stało się w drodze na Mazury? Ból jest zawsze uczuciem subiektywnym. Nie da się go zmierzyć. Wszystkie opracowane przez medycynę skale są tylko przybliżone. Ja teraz czułem się tak, jakby ktoś wyciął mi kawałek serca. Podchodziłam do tej książki z pewną dozą sceptycyzmu. Czytałam już podzielone opinie na temat Żmijowiska, które według niektórych było kryminałem, inni pisali, że to powieść obyczajowa, a pozostali, że thriller z pierwszego zdarzenia. Komu wierzyć? Wszyscy wiemy, że najlepiej przekonać się na własnej skórze. Historia ta ma tak różne opinie, że zdecydowałam się jednak po nią nie sięgać, by się nie zawieść nadmiernymi oczekiwaniami. Postawiłam na inny tekst. Wyrwę upolowałam w jednej z krakowskich galerii handlowych kilka tygodni temu. Jest to zarówno nowość na rynku wydawniczym, jak i na moim regale. Coś musiało w niej być, że po dłuższej przerwie od czytania lektur, zdecydowałam się właśnie na nią, a nie na którąś z zalegających na półce pozycji. Oczekiwania wobec niej miałam spore, choć mój zapał powoli mijał wraz z każdą kolejną przeczytaną stroną. Myślałem o tym, że dzieci nie powinny umierać przed rodzicami, a rodzice nie powinni umierać wtedy, kiedy dzieci są dziećmi. To po prostu niesprawiedliwe. Książka promowana jest jako thriller psychologiczny. Tak, po części zgodzę się z tym stwierdzeniem. Jednak jedynie połowicznie. Tym, co bardzo mi przeszkadzało podczas czytania Wyrwy, to pewien brak elementu zaskoczenia przez zdecydowaną część przedstawionej nam historii. Czytelnik może z łatwością wydedukować, jakie będą następstwa zdarzeń tutaj ukazanych. Dwie trzecie treści można klasyfikować do powieści stricte psychologicznej. Fakt, że jedna z postaci ginie nie pretenduje jeszcze całości do miana thrillera. Pod tym względem zawiodłam się, ponieważ oczekiwałam zgoła czegoś innego. Z drugiej jednak strony, na pochwałę zasługuje kreacja bohaterów. Czuć, że to postaci z krwi i kości. Przejmująco ukazany jest wątek straty oraz całych procesów psychologicznych zachodzących w umyśle osoby, która boryka się z tym problemem. Obserwujemy zachowanie Macieja, jego dzieci, jak i osób spokrewnionych z Janiną i nie tylko. Da się wyczuć, że nie jest to napisane na kolanie, ale autor spędził mnóstwo czasu nad stworzeniem pełnego portretu psychologicznego każdej osoby, która pojawia się w Wyrwie. I choć mogę narzekać na powolną i w większości przewidywalną fabułę, tak nie mogę tego samego powiedzieć o finiszu. W moim odczuciu dopiero na mniej więcej sto stron przed końcem książka rozkręca się. To wtedy dochodzi do wydarzeń, które mają prawo odnosić się do niej jako do thrillera. Jestem zachwycona tym, co Wojciech Chmielarz postanowił dać czytelnikowi jako pełnoprawne zakończenie. Choć nie mogę spojlerować, to mogę Wam powiedzieć, że warto przebrnąć przez tę historię do końca. Wyrwę oceniam dobrze, choć nie jest to lektura, po którą sięgnęłabym ponownie. Przyzwyczajona jestem do szybkiego tempa akcji, którego tutaj nie dostałam. Oceniając ją jako powieść stricte psychologiczną, dałabym mocne 5/6, lecz książka promowana jest jako thriller psychologiczny, którym według mnie do końca nie jest, dlatego też ocenę wystawiam niższą. Jestem pewna, że po pozostałą twórczość autora sięgnę, lecz na pewno nie w najbliższym czasie. Pozostała również najważniejsza kwestia. Czy ją polecam? Tak. Myślę, że można przy niej miło spędzić czas, lecz nie stawiałabym przed nią dużych oczekiwań.

Ocena: 4/6
©Marionetka Literacka
Jak dobrze znasz swoich bliskich? Swoją żonę? Męża? Dziecko? Dobrze? A gdyby ten ktoś dziś zniknął bez śladu?

Wojciech Chmielarz opowiedział historię małżeństwa jakich wokół nas wiele. Ponad dziesięcioletni staż, dwie córki, kredyt we frankach, praca, ale można byłoby zarabiać trochę więcej. Tyle, że ona ginie w wypadku. Nie powinno jej tam być, więc dlaczego była?
Jej mąż, Maciek zaczyna śledztwo. Informacje, które na początku zdobywa rzucają na sprawę światło, którego się nie spodziewał. W ogóle się nie spodziewał.

Powieści Chmielarza mają to do siebie, że wciągają od pierwszej strony i w przypadku Wyrwy nie było inaczej.
Wyrwa pozwala zastanowić się nad własnym życiem. Zmusza do zadawania sobie trudnych pytań i szukania na nie odpowiedzi. Dotyka rzeczy delikatnych, ale najtrudniejszych. Mam wrażenie, że gdy chodzi o najbliższych człowiek jest nagi, nie jest w stanie trzeźwo myśleć i osądzać na chłodno. A emocje nie są dobrym doradcą. Myślę, że jednym z gorszych.

Wojciechowi Chmielarzowi zaufałam już dawno i się nie zawiodłam. Mam nadzieję, że piszę już kolejną książkę. W miłym towarzystwie czas przyjemnie płynie.

Ocena: 5/6
©Idę czytać
Do przeczytania najnowszej powieści Wojciecha Chmielarza Wyrwa skłoniły mnie świetne opinie czytelników. Nie zastanawiałam się nad tym, czy spodziewam się czegoś konkretnego. Chyba przede wszystkim myślałam o tym, że to pewnie będzie coś kryminalnego, bo takie miałam doświadczenia z twórczością tego autora. Mortka przeczytany i czekam na więcej J Tymczasem Wyrwa okazała się iść bardziej w stronę thrillera psychologicznego, chociaż do klimatu powieści Magdy Stachuli czy Anny Kańtoch jeszcze sporo brakuje.

Kiedy Maciej Tomski dostaje wiadomość o wypadku samochodowym, w którym zginęła jego żona, natychmiast zostawia córeczki z przyjaciółką rodziny i rusza na miejsce zdarzenia. Coś mu się jednak nie zgadza, bo Janina powiedziała mu, że wyjeżdża w związku z pracą dziennikarską w zupełnie inny rejon Polski. Okoliczności samego wypadku również pozostają niejasne. Policja sugeruje, że to mogło być samobójstwo. Maciej zaczyna zastanawiać się nad tym, jak słabo znał własną żonę i co przed nim ukrywała. Ponieważ myśli te nie dają mu spokoju, postanawia rozpocząć prywatne śledztwo, mając nadzieję, że kiedy pozna odpowiedzi na dręczące go pytania i wątpliwości, będzie mógł wrócić do normalnego życia i opieki nad córeczkami. Czego dowie się w redakcji, w której pracowała Janina? Kim jest Wojnar, którego Maciej dostrzeże na pogrzebie żony? Co kobieta robiła na Mazurach, gdzie zginęła?

Czytelnik początkowo towarzyszy głównemu bohaterowi, patrząc jego oczami na rozwój sytuacji. Maciej przeżywa wiele emocji związanych ze śmiercią żony i tajemnicami, które w związku z tym wyszły na jaw. Nagle zorientował się, że chociaż byli ze sobą tyle lat, on właściwie nic o swojej żonie nie wiedział. Usiłuje poradzić sobie z wyrzutami sumienia, które dręczą go od chwili, w której zrozumiał, że to przez niego Janina postanowiła się zabić. Czy jednak tylko on ma podstawy, by czuć się odpowiedzialnym za śmierć dziennikarki?

Akcja nie jest zawrotna. Psychologiczne labirynty, po których wędruje Tomski, wymagają czasu i głębszej analizy, a tu nie ma co się spieszyć. Może dlatego momentami powieść trochę mi się dłużyła, bo wolę jednak trochę szybszy rozwój wypadków.

Żaden z bohaterów nie wyróżnił się, ani nie zapadł mi głębiej w serce. Właściwie obserwowałam ich poczynania bez większych emocji. Na moje oko zabrakło trochę dynamiki, mroku i napięcia. Podczas lektury thrillera trzeba „czuć czyjś chrapliwy oddech na plecach”, wiecie o co mi chodzi? Gdybym miała zakwalifikować tę powieść do konkretnego gatunku, chyba wybrałabym powieść obyczajową z elementami thrillera psychologicznego.

Jeśli macie cierpliwość, by doczytać do mniej więcej połowy, kiedy zacznie się dziać coś konkretniejszego, to polecam. Nie uważam, że to zła książka, absolutnie. Po prostu to dobrze napisana historia, która jednak nie sprawi, że dostaniecie gęsiej skórki.

Ocena: 4/6
©Bibliotecznie
Daj się WYRWAć Chmielarzowi!

Jeśli Żmijowisko i Ranę określiłem mianem fenomenalnych książek, to Wyrwa jest fenomenalna do potęgi n-tej. Wojciech Chmielarz z każdą powieścią stawia poprzeczkę coraz wyżej. Tym razem podniósł ją do ekstremalnych wysokości. I takie też emocje towarzyszyć będą nam podczas lektury tego thrillera psychologicznego. Autor nie bez powodu, należy do grona czołowych pisarzy tego gatunku. I nie sposób tego kwestionować. Jak mało kto potrafi naszkicować charakterystykę postaci, których życie nie oszczędza. Tak samo jest i tym razem. Maciej Tomski dowiaduje się, że jego żona nie żyje. Kobieta zginęła w wypadku samochodowym. Dwunastoletni związek przerywa jedno wydarzenie, które jak się okazuje będzie spędzało sen z powiek mężczyzny. Nie tylko poprzez poczucie straty ukochanej osoby, lecz z powodu wychodzących na jaw tajemnic z życia kobiety. Janina zginęła w wypadku pod Mrągowem. Fakt ten sprawia, że w głowie mężczyzny pojawią się setki pytań, gdyż jak zapewniała go małżonka, miała udać się na delegację do Krakowa.

Pięćset dziesięć kilometrów to nie tylko droga jaka dzieli te dwa miasta. To również klucz do rozwiązania sekretów małżonki. Gdy na pogrzebie pojawia się tajemniczy mężczyzna, Maciej nabiera kolejnych podejrzeń, uświadamiając się w przekonaniu, że musi poznać prawdę o swojej małżonce. Niezależnie jaka ona będzie i jaką cenę poniesie, jest zdeterminowany do podjęcia tej próby. W poczuciu bólu po stracie ukochanej oraz narastającego gniewu, mężczyzna postanawia pojechać na Mazury, by poznać prawdziwą twarz Janiny. A gdy dochodzi do tego świadomość, że kobieta miała kochanka i spodziewała się dziecka, emocje nabierają na sile. To, co charakterystyczne w książka Wojciecha Chmielarza, to nie tylko nagłe zwroty akcji, to również mocne rozbudowanie psychologiczne postaci. To sprawia, że jeszcze bardziej scalamy się z bohaterem, poznajemy go bliżej, dzięki czemu możemy współodczuwać. Autor w doskonały sposób potrafi poruszyć naszą empatię, a my w pełni wchodzimy w stany jakimi poddawany jest Maciej podczas prób znalezienia odpowiedzi na kluczowe, nurtujące go pytania. Jesteśmy świadomi jego decyzji, a nawet prowadzimy wewnętrzny monolog między sobą samym i bohaterem. Monolog, który ma na celu ukierunkować nas na właściwą drogę w podejmowanych działaniach.

Trzeba przyznać, że wprowadzenie czytelnika w taki stan, wymaga umiejętności, które bez wątpienia Wojciech Chmielarz posiada. I bardzo dobrze, gdyż dzięki temu trafia do naszych rąk powieść, nie tylko z wciągającą historią, lecz również historia ta sprawia, że odczuwamy ją nie tylko na poziomie poznawczym, lecz chłoniemy każdą cząstką swoich emocji. To zaproszenie nie tylko do lektury, lecz także do gry, w którą warto wejść. Wyrwa nie posiada zbędnych akapitów, które wyrywają nas z poznawanej historii. Tu każde zdanie jest przemyślane. Każde zdanie krok po kroku naprowadza nas do poznania prawdy. Prawdy, która sprawi, że już nic nie będzie takie samo, jak przed sięgnięciem po Wyrwę. Autor ponownie potwierdza swoją pisarką klasę, udowadniając, że posiada niezwykły styl, którego nie sposób skopiować. To niczym kod DNA, który w przypadku Wojciecha Chmielarza jest Doskonałym Narzędziem Autorskim. Powiadam Wam, dajcie WYRWAĆ się Chmielarzowi!

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Zanim napiszę kilka słów o najnowszej powieści Wojciecha Chmielarza, wrócę do Rany, przedostatniej powieści autora. To była ponura historia, która uwierała i wywoływała dyskomfort. To była również babranina w ludzkich słabościach, z kumulacją zła i negatywnych bohaterów. Nie do końca przekonała mnie otaczająca powieść aura. Dlatego po Wyrwę sięgnęłam z lekkim niepokojem i obawą, co tym razem autor zaserwował swoim czytelnikom.

Po lekturze Wyrwy uważam, że najnowsza powieść Wojciecha Chmielarza jest kapitalna! Pozwólcie, że użyję trochę sztampowych określeń, ale one doskonale pasują do tej książki. Niesamowicie wciągająca, szalenie intrygująca i realistyczna!

Wydawało mi się, że wolę kryminalną stronę twórczości Wojciecha Chmielarza. Po przeczytaniu Wyrwy już się przy tym nie upieram. To jeden z lepszych thrillerów psychologicznych jakie ostatnio czytałam.

Maciej dowiaduje się, że żona Janina zginęła w wypadku samochodowym. Teraz na jego barkach będzie spoczywało wychowanie córek i prowadzenie domu. Teraz to on będzie pełnił rolę ojca, matki i jedynego żywiciela rodziny. Podnieść się z takiego ciosu nie jest łatwo, jest cholernie trudno. Dodatkowo nie pomaga fakt, że Janina zginęła pod Mrągowem a, na stan wiedzy Macieja, w tym czasie powinna była być na delegacji pod Krakowem.

Maciej chce wiedzieć co stało się z Janiną, dlaczego postąpiła tak, a nie inaczej, żeby odzyskać spokój i żyć dalej – jakoś. Prawda, którą odkrywa, ma dwa oblicza. Jedno przewidywalne, chociaż wcale nie takie proste – jakby mogło się wydawać. Drugie dużo bardziej bolesne, wyrywające serce i miażdżące uczucia.

Analizując fabułę najnowszej powieści Wojciecha Chmielarza, zastanawiałam się skąd autor czerpał inspiracje oraz w jaki sposób potrafił wejść w umysły bohaterów i stworzyć tak realistyczne postaci. Postawić się w roli męża, ojca, człowieka zderzonego z nieznanymi faktami, w którym non stop kotłują się myśli, a w głowie formułują równania z wieloma niewiadomymi – to jest sztuka! Scenariusz życia Janiny i Macieja jest bardzo współczesny i znany. Jednak autor dorzucił im jeszcze dodatkowe szarady życiowe, ogromny bagaż wątpliwości, trosk, a nawet szaleństwa, co czyni powieść „soczystą”.

Wojciech Chmielarz rozłożył relacje między małżonkami na czynniki pierwsze i rewelacyjnie ich historię opowiedział. Wyrwa elektryzuje realizmem postaci, zachowań i sytuacji – to jest jej największa zaleta. Druga, to sama konstrukcja fabuły, która sprawia, że książki nie sposób odłożyć. Brniemy w tę historię, pogrążamy się w odmętach smutku, wątpliwości i szaleństwa. W tej powieści jest miejsce na każdy rodzaj emocji.

Życiowa, to słowo klucz do najnowszej powieści Wojciecha Chmielarza. Bardzo mi się podobała. Świetna rozrywka z gatunku thriller psychologiczny!

Ocena: 5+/6
©Na czytniku
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć