ebook Pan i pani Fleishman
3.72 / 5.00 (liczba ocen: 31493) Ilość stron (szacowana): 400

Pan i pani Fleishman
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - polecana oferta: 24.58
31.92 złpremium: 19.15 zł Lub 19.15 zł
24.58 zł Lub 22.12 zł
31.92 zł
31.92 zł Lub 28.73 zł
-6% 22.34 zł
25.65 zł
27.13 zł
27.13 zł
29.00 zł
31.92 zł

Elektryzujący debiut jednej z najpopularniejszych amerykańskich dziennikarek. Powieść nominowana do National Book Award. Doktor Toby Fleishman wreszcie wyzwolił się z koszmaru małżeństwa z Rachel. Po latach upokorzeń i emocjonalnej poniewierki jego popularność wśród kobiet, wspomagana przez aplikacje randkowe, wyraźnie rośnie. Niestety, nowe życie Toby’ego zamiera, zanim na dobre się zaczęło…

Wszystko to spotyka Toby’ego z powodu nagłego zniknięcia byłej żony. Fleishman próbuje jej szukać, dzieląc czas między pracę w szpitalu, opiekę nad dziećmi i erotyczne przygody. Jeśli jednak chce zrozumieć zachowanie Rachel, musi przyjąć do wiadomości, że jego wyobrażenia na temat ich związku od początku odbiegały od rzeczywistości.
„Pan i pani Fleishman” to elektryzujący debiut jednej z najpopularniejszych amerykańskich dziennikarek. Taffy Brodesser-Akner analizuje współczesną kulturę, próbując odnaleźć sens instytucji małżeństwa.

„Mocna i niepokojąca opowieść o tym, że budowanie życia we dwoje często pomija kluczowy fakt: każde z tych dwojga jest odrębnym istnieniem” – „The New York Times Book Review”

Przezabawna, stylowa i wnikliwa powieść opisująca precyzję i zwinność żonglera nożami, niezbędną do utrzymania współczesnego małżeństwa” – „O, The Oprah Magazine”

Pan i pani Fleishman od Taffy Brodesser-Akner możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Rozstania zawsze są bolesne. Nawet, gdy wiemy, że to najlepsze możliwe rozwiązanie, to i tak cierpimy. Może czasem nie od razu sobie to uświadamiamy, może początkowo wydaje się, że tego pragnęliśmy, ale gdzieś tam zawsze zostaje zadra. I z tą zadrą przyszło mierzyć się Fleishmanom, małżeństwu, które w pędzie za swoim wyobrażeniem świata i próbą sprostania jego wyzwaniom, całkowicie zgubiło kurs. Nie każdy związek jest na zawsze, niezależnie od tego, co przysięgamy przed ołtarzem. Jak to napisał Stanisław Barańczak w jednym ze swoich wierszy: „Kto Ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?”.

Rachel i Toby’ego, bohaterów książki Taffy Brodesser-Akner Pan i pani Fleishman, poznajemy w momencie, kiedy każde z nich mieszka osobno, a ich relacje skupiają się na przerzucaniu się winą i dziećmi. Ona jawi się nam jako całkowicie pozbawiona zasad, szacunku i respektu bizneswoman, której życie krąży wokół kariery zawodowej. On z kolei od początku wygląda na poczciwego lekarza, dla którego najwyższym dobrem jest dobro pacjenta. Poznajemy ich historię powoli, najpierw ciągle zastanawiając się, jakim cudem tych dwoje kiedyś się kochało, a potem szukając powodu, dla którego w końcu ich drogi zaczęły się rozchodzić. Próbujemy uchwycić moment, który sprawił, że Rachel zamieniła się w okrutną i całkowicie skupioną na sobie jędzę, a Toby zaczął żyć zgodnie z planem swojej żony, próbując balansować między pracą, dziećmi i wiecznie niezadowoloną z niego kobietą. Taki obraz Fleishmanów jest nam wpajany przez znakomitą część lektury. Moment, w którym zaczynamy poznawać inną stronę medalu, staje się tym, w którym wszystko zaczyna nabierać sensu i zmienia konsekwentnie budowane w nas przeświadczenie, kto jest tutaj ofiarą. Wówczas docierają do nas drobne sygnały, które autorka konsekwentnie przemyca w czasie swojej opowieści.

Pan i pani Fleishman to studium rozpadającego się małżeństwa opartego na niedopowiedzeniach, pełnego nienazwanego bólu oraz całkowicie pozbawionego wzajemnej szczerości. To rzecz o wszechobecnym patriarchacie i próbie odnalezienia się w świecie, w którym kobieta, aby być akceptowaną, musi godzić wiele ról, nie mogąc sobie pozwolić na chwile słabości. To książka o tym, że w naszym społeczeństwie jest miejsce tylko dla kobiet konwencjonalnych – wszelkie odstępstwa są nieakceptowalne i powodują, że nieakceptowalna staje się sama kobieta. Toby również nie zawsze spełnia oczekiwania – widać to w stosunkach ze znajomymi Rachel, córką, a finalnie również szefem. Wiele fragmentów opowieści o małżeństwie Fleishmanów pokazuje, że czasami możliwość podjęcia decyzji jest tylko fasadą, za którą kryją się paradygmaty, które trudno obejść.

Przyznam, że moje pierwotne, dość sceptyczne podejście do tej lektury, w momencie jej kończenia odmieniło się zupełnie. Początkowo byłam chyba nieco głucha i ślepa na to, co starała się przekazać Brodesser-Akner. Podeszłam do Pana i pani Fleishman”jak do kolejnej książki o rozpadającym się małżeństwie, a dostałam coś znacznie więcej. To powieść o samotności wśród ludzi, o życiu w pozbawionym powietrza świecie, o pędzie za akceptacją. Dajcie szansę tej historii.

Ocena: 5/6
©Spadło mi z regała
W poszukiwaniu sensu małżeństwa

Debiutancka powieść Taffy Brodesser-Akner pod tytułem Pan i Pani Fleishmanto intrygująca historia czterdziestojednoletniego mężczyzny, który uwalniając się z małżeństwa z Rachel, pragnie na nowo budować swoje relacje z kobietami. Dotychczas to właśnie Rachel była jego oczkiem w głowie. I to dosłownie, gdyż w czasie trwania ich małżeństwa nigdy nie spojrzał na inną kobietę. Jednak po emocjonalnych upokorzeniach jakich doświadczył ze strony byłej małżonki postanawia spróbować szczęścia u boku innej kobiety. Dążył do poznania kobiety zrealizowanej, wiedzącej czego chce od życia, mocno stąpającej po ziemi. Pragnął kobiety świadomej swoich pragnień i potrzeb. Pytanie tylko na ile był to jego wyidealizowany obraz płci przeciwnej? W tym celu zapisuje się na portalach randkowych. Czy ten pomysł będzie dla mężczyzny receptą na nowe, lepsze życie? Czy jego relacje z płcią przeciwną zapłoną gorącym ogniem? Jak się okazuje, jego plany spaliły na panewce. A to za sprawą tajemniczego zniknięcia Rachel. Mężczyzna wychowując jedenastoletnią córkę Hannah oraz dziewięcioletniego syna Solly’ego, podejmuje próby odnalezienia eks-małżonki. Pytanie, dlaczego decyduje się na taki krok, skoro pragnął uwolnić się z tej toksycznej relacji? Czyżby zadziałała powinność? A może sumienie, nie pozwalało mu przejść obojętnie wobec zniknięcia Rachel? Jedno jest pewne, że decydując się na poszukiwania zmuszony jest uświadomić sobie, że jego obraz byłej małżonki w wielu aspektach odbiegał od jego dotychczasowego wyobrażenia.

Książka ta pozwala zadać nam pytanie, na ile obraz naszej drugiej połowy, jest realny, a na ile wynikiem gry pozorów, które zniekształcają budowany przez lata wizerunek. Taffy Brodesser-Akner doskonale ilustruje instytucję małżeństwa, definiując ją na swój sposób. Lecz to, co ważne uzmysławia nam, iż małżeństwo jest połączeniem dwóch światów, a każdy z nich ma swoje tajemnice, sekrety, którymi niekoniecznie pragnie dzielić się z drugą połową. To, co widoczne w tej powieści, to podjęcie przez autorkę próby odnalezienia sensu instytucji małżeństwa. Czy jej się to udało? To zależy. Zależy od tego jak my sami ją definiujemy. Każdy z nas może mieć swoją definicję, tak zależną od doświadczeń oraz relacji, jakie budujemy z osobą, której ślubowaliśmy miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Warto sięgnąć po tę powieść, by przekonać się, na ile nasze spostrzeżenia spójne są z podejściem autorki powieści Pan i Pani Fleishman. Przekonacie się wówczas, czy myślicie tak samo, czy może jednak macie inne zdanie. Pewne jest to, że czeka Was ciekawa lektura.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć