ebook Piętno
3.97 / 5.00 (liczba ocen: 1501)

Piętno
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 19.24
Audiobook - najniższa cena: 31.49
wciąż za drogo?
UpolujEbooka.pl #Instagram
UpolujEbooka.pl #Instagram
34.99 złpremium: 20.99 zł Lub 20.99 zł
25.19 zł Lub 22.67 zł
26.94 zł Lub 24.25 zł
29.39 zł 10 zł na konto
19.24 zł
28.47 zł
29.74 zł
29.74 zł
29.74 zł
34.99 zł
34.99 zł
Inne proponowane

Igor Brudny to twardy, warszawski glina, który woli nie wracać do swojej przeszłości. Tym razem może jednak nie mieć innego wyjścia.

Zielona Góra. Mężczyzna bliźniaczo podobny do Brudnego jest poszukiwany w sprawie wyjątkowo brutalnego morderstwa. Komisarz musi wrócić do rodzinnego miasta, by oczyścić się z podejrzeń i rozwikłać tajemnicę swojego pochodzenia.

Na miejscu działa już zespół śledczych dowodzony przez inspektora Romualda Czarneckiego. Brutalność mordercy nie pozostawia wątpliwości – to dopiero początek. Obecność Brudnego dodatkowo komplikuje całą sprawę. Czarnecki jest przekonany, że komisarz może okazać się kluczem do złapania sprawcy. Ale czy może mu zaufać?

Przemysław Piotrowski (ur. 1982) – ukończył studia na Uniwersytecie Zielonogórskim, studiował również w Hiszpanii i USA. Były dziennikarz „Gazety Lubuskiej”, w której najpierw zajmował się tematyką sportową, potem – śledczą. Debiutował w 2015 roku thrillerem historycznym Kod Himmlera. Piętno to pierwszy tom serii o komisarzu Igorze Brudnym.

Piętno od Przemysław Piotrowski możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Jeszcze zanim zaczęłam czytać tę powieść, słyszałam na jej temat bardzo dużo pozytywnych opinii. Tak naprawdę, gdyby nie te wszystkie zachwyty, nie byłabym aż tak skłonna do sięgnięcia po tę pozycję. Jednak w końcu przeczytałam tę książkę i mogę śmiało napisać, że Piętno to jeden z lepszych, jak nie najlepszych kryminałów, jakie przeczytałam w swoim życiu.

Igor Brudny jest policjantem, który zdecydowanie woli unikać wszelkich rozmów oraz myśli na temat jego przeszłości. Jest to dla niego temat tabu i nie chce dzielić się on swoją mroczną stroną z innymi. Jednak niespodziewanie przeszłość dopomina się o niego. W mieście Zielona Góra dochodzi do serii brutalnych morderstw, a sprawca jest niepokojąco podobny do Igora. W tym wypadku komisarz musi wrócić do miasta, aby oczyścić się z zarzutów. Na miejscu działa już zespół śledczych, którzy badają tę sprawę. Wszyscy mają przeświadczenie o tym, że okaleczone ciało to zaledwie początek. Pojawienie się Brudnego prowadzi do komplikacji. Nikt nie jest pewny czy zaufać mężczyźnie tak podobnemu do mordercy. Jakie jest rozwiązanie tej okropnej sprawy?

Główny bohater, Igor Brudny od początku wzbudził moją sympatię i uwagę. Z racji wykonywanego zawodu, musi być stanowczy, czasem nawet dość nieprzyjemny i dosadny (a tu mam na myśli też wulgarność). Choć dla innych może wydać się niezbyt przyjemną postacią, to jak już pisałam – ja go bardzo polubiłam. Autor przyłożył dużą wagę do kreacji tej postaci, a to poskutkowało – powstał konkretny bohater kryminału.

Małym zaskoczeniem okazała się dla mnie obecność bohaterki pochodzenia ukraińskiego, która w dodatku jest ukochaną głównego bohatera. Oksana, choć nie poznałam jej tak dobrze, jak Igora, to i tak poczułam w stosunku do niej coś na kształt właśnie sympatii. Jasne, momentami była zbyt dużą „przylepą”, ale nie robiła tak naprawdę nic złego. Nie obraziłabym się, gdyby w kolejnych książkach było jej więcej.

Zdecydowanie na plus jest również to, że autor bliżej przedstawił postać inspektora Czarneckiego. Mężczyzna ten, mimo pełnionej bardzo ważnej funkcji, jawi się tutaj również po prostu jako człowiek, który nie jest ze stali i myśli o każdej prowadzonej sprawie. Tak, jest to kolejna postać, która polubiłam. Szczerze? Jedyną znienawidzoną przeze mnie postacią jest sprawca całego zamieszania, ale nic więcej na jego temat nie powiem.

Przyszła pora, żeby pogadać o fabule, a ta jest naprawdę dobrze skonstruowana. Bałam się trochę tego, że autor nie do końca będzie wiedział, jak prowadzić akcję i w którą stronę pociągnąć to wszystko. Na szczęście, Przemysław Piotrowski pokazał, że umie i wie, jak zaskoczyć czytelnika. Przy tym mało nie doprowadził mnie do zawału, ale nie mówmy o tym teraz.

Styl pisania autora również przypadł mi do gustu. Nie czuć tutaj sztuczności i dialogów pisanych na siłę, jak czasem się to zdarza. Śmiem nawet napisać, że przez tę historię się płynie. Czytałam ją ciurkiem przez kilka godzin, a konkretniej dwie godziny i połowa pozycji była już za mną. To już naprawdę mówi samo za siebie.

Piętno to jedno z największych zaskoczeń tego roku. Po raz kolejny przekonałam się, że polscy autorzy potrafią pisać z przytupem i zaskakiwać swoich czytelników coraz nowszymi pomysłami. Przebieram nogami na myśl, że będzie drugi tom. Oczywiście, nie mogę się już doczekać jego lektury.

Jeżeli potrzebujecie brutalnego, mocnego w przekazie, wciągającego i po prostu świetnego kryminału, to przed Wami Przemysław Piotrowski i jego Piętno – zastrzyk emocji gwarantowany.

Ocena: 6/6
©Inthefuturelondon
Cudze chwalicie, swego nie znacie.

Przez lata uczestnictwa w literackim życiu już niejednokrotnie przekonałam się, że są środowiska, w których polskich autorów traktuje się gorzej niż zagranicznych. Jakby to inni mieli być znacznie lepsi, lepiej wykształceni i jakby panowała jakaś niepisana zasada, że po prostu tworzą lepsze historie. Oczywiście nie chodzi tylko o kryminały. Sama kiedyś też wolałam zagranicznych autorów, więc oczywiście nikogo nie krytykuję ani nie oceniam za wybory, ale że z czasem wszystko mi się odmieniło, to teraz tym chętniej polecam wam doskonałe powieści kryminalne pisarzy z naszego podwórka.

Najświeższym odkryciem tego roku jest dla mnie Przemysław Piotrowski, którego Piętno wzięłam na warsztat chwilę po premierze ze względu na znakomitą i zwracającą uwagę okładkę. Gdyby nie ona, jest spora szansa, że musiałby jeszcze swoje wyczekać w kolejce do przeczytania. Jednak ten kryminał, który z jednej strony trochę aż straszył okładką, a z drugiej początkowo nie zwiastował żadnych większych fajerwerków, ostatecznie bardzo mnie zaskoczył. Na szczęście to był ten rodzaj pozytywnego zaskoczenia, przez który do ostatniej strony nie potrafiłam się oderwać od tej powieści. Była ciekawa fabuła, sporo zwrotów akcji, różnego rodzaju zaskoczeń i wodzenia za nos, na postaci też za bardzo narzekać nie mogę… W zasadzie Piotrkowski nie dał mi zbyt dużego pola do narzekania, wychodzi na to, że nawet nie mam się do czego przyczepić.

Jeżeli miałabym opisać Piętno jednym słowem, to pewnie byłoby to niepokojące. Na początku nie potrafiłam rozszyfrować zamiarów autora i podchodziłam do tej historii ze sporym dystansem – tym bardziej, że wcześniejsze powieści Piotrowskiego są mi zupełnie obce. Po prostu nie chciałam się za szybko zrazić i za wszelką cenę próbowałam się nie sugerować pozytywnymi opiniami o tej powieści, które w pewnym momencie wyskakiwały jak grzyby po deszczu. Jednak po kilkunastu stronach zostałam totalnie zaintrygowana, a przez to jeszcze szybciej, jeszcze łapczywiej pochłaniałam każdy kolejny rozdział. Okazało się, że to nie jest typowy kryminał, a styl autora i jego sposób tworzenia rzeczywistości i budowania klimatu idealnie wpisał się w to, co ja lubię najbardziej. Mnóstwo mroku, wspomnianego wcześniej niepokoju i taki specyficzny oniryzm idący w stronę koszmaru. Rzeczywistość delikatnie ściera się tutaj z wątkami nadprzyrodzonymi, które jeszcze mocniej podkreślają tę niepewność. Fabuła jest bardzo dynamiczna, do tego mamy wyraziste postaci, które idealnie komponują się w tym dusznym klimacie. Już od początku dzieje się dużo i przyznaję, że Piotrowski mocno zaskoczył mnie zakończeniem – nie spodziewałam się, że cokolwiek w tej historii jeszcze mnie tam zdziwi. W pewnym momencie byłam pewna, że to wszystko, to jedno wielkie kłamstwo i stworzyłam sobie w głowie dwa prawdopodobne zakończenia. Żadne nie było tym właściwym. Wszystko jednak wskazuje na to, że Piotrowski jest dobrym manipulatorem i zabawił się moją czytelniczą pewnością siebie. W zasadzie mu za to dziękuję, bo rzadko trafia mi się książka, w której do ostatniej strony nie mam pewności, jak cała historia zostanie spięta. I chociaż to zakończenie, to jedyny element, na który mogłabym kręcić nosem, to ostatecznie tego nie zrobię.

Piętno wywołało we mnie lawinę pozytywnych emocji i dało mi wiarę, że nadal – mimo wałkowania tych kryminałów przez wszystkich na wszystkie możliwe sposoby – można wymyślić coś innego, zaskakującego, co jeszcze wyróżni powieść wśród innych z tego gatunku. Warto mieć na uwadze, że nie jest to typowy, spokojny kryminał, a sporo w nim brutalności i pojawiają się (chociaż bardzo sporadycznie) wątki nadprzyrodzone. Piotrowski kupił mnie totalnie tą powieścią. Czekam na kolejną część, a w międzyczasie chętnie nadrobię poprzednie książki tego autora.

Ocena: 5+/6
©Rude recenzuje
Dawno nie czytała żadnego thrillera. Postawiłam kilka warunków, które winien spełniać. Miał być ekscytujący, porywający i taki, żebym nie mogła się oderwać. Szukałam powieści, która wciągnie mnie bez reszty i będzie pysznym, czytelniczym daniem, po którego konsumpcji powiem: „niczego nie żałuję”. Postawiłam na Piętno Przemysława Piotrowskiego. I czym okazała się książka tego autora? Porządnym, odpowiednio doprawionym, przygotowanym ze starannością thrillerem, którego „wciągnęłam” bardzo szybko. Co prawda jego twórca nie szczędził ostrych przypraw, które momentami mocno paliły, ale całość była bardzo smakowita.

Miejscem akcji Piętna jest Zielona Góra. Dla mieszkańców oraz znających to miasto, to z pewnością gratka, gdyż autor wiernie opisał różne miejsca i zakątki. Z Zielonej Góry pochodzi główny bohater – komisarz Igor Brudny, na stałe pracujący w Warszawie. To człowiek niezbyt sympatyczny, bezkompromisowy i skrywający swoja mroczną przeszłość. Makabryczne wydarzenia zmuszają go do powrotu do rodzinnego miasta. Okazuje się, iż mężczyzna bliźniaczo do niego podobny poszukiwany jest w sprawie brutalnego morderstwa. Brudny musi oczyścić się z zarzutów i wraz z lokalnymi policjantami, którym przewodzi inspektor Romuald Czarnecki, rozwikłać kryminalną zagadkę.

Zarys fabuły Piętna nie jest skomplikowany, jednak bardzo szybko czytelnik odkrywa, że został wciągnięty w makabryczną i zawiłą akcję. To co początkowo wydaje się proste, wręcz oczywiste, przybiera zupełnie inny obrót i stajemy się świadkami walki z demonami przeszłości i ludzkimi traumami.

Powieść Przemysława Piotrowskiego nie jest dla czytelników o słabych nerwach. Jest dla tych, którzy akceptują brutalne sceny i trudne, niewygodne, obciążające psychicznie tematy. Poziom okrucieństwa jest bardzo wysoki, więc myślę, że nie dla wszystkich. Jeżeli ten obszar fabuły nie będzie przerażał, to cała reszta gwarantuje bardzo dobrą rozrywkę.

Piętno to ciekawi bohaterowie, świetny poziom dostarczonej adrenaliny i napięcia oraz akcja utrzymana w idealnym tempie. Czego chcieć więcej? Kolejnego tomu opowieści z komisarzem Igorem Brudnym i inspektorem Romualdem Czarneckim.

Ocena: 5/6
©Na czytniku
Na blogu kryminały nie pojawiają się za często. W ostatnim czasie zachwyciła mnie Trylogia baskijska i Szeptacz, wcześniej pisałam o książkach Bartka Szczygielskiego, duetu Hjorth i Rosenfeldt (to ciągle jedna z moich ulubionych serii), Simona Becketta, Sebastiana Fitzka i Petera Maya. Pojawiły się też pojedyncze tytuły – Sekretna kolacja, Zwykły człowiek czy nawet Dziewczyna z pociągu, która okazała się nie być wcale kryminałem. Lubię czytać kryminały, ale rzadko sięgam po naszych polskich autorów, pisałam Wam już to nie raz. Szczygielskiego lubię. Ostatnio połknęłam trzy książki Roberta Małeckiego. Więc to też nie jest tak, że w ogóle nie czytam – coś mnie musi po prostu przyciągnąć.

Tak było z Piętnem Przemysława Piotrowskiego. Najpierw okładka – wiadomo! G e n i a l n a! Jej twórcą jest Piotr Cieśliński (Dark Crayon) – to taka okładka, która przyciąga jak magnes, która obiecuje bardzo dużo czytelnikowi, która wywołuje oczekiwania i podnosi poprzeczkę wysoko. Do tego ja jeszcze wymyśliłam sobie, że to debiut autora, ale bardzo szybko odkryłam, że nie mam racji. Przemysław Piotrowski pisał już wcześniej, to ja go po prostu nie znałam. I wiecie, jak się cieszę, że go w końcu poznałam? Bardzo!

Bo Piętno to rewelacyjny kryminał! Jakie warunki powieść musi spełnić, bym ją określiła tym mianem? Musi spowodować zarwaną noc, czytanie bez przerwy aż do samego końca. Bardzo doceniam to, że operując w standardowych ramach kryminału autor skonstruował powieść, która jest w jakiś sposób inna od reszty, taka odświeżająca. I do końca nie wiem, na czym to polega. Mamy tu bardzo klasyczne elementy – twardego policjanta, zbrodnię, trupy i dążenie do złapania mordercy. Ale jest w tej opowieści coś, co nie pozwala się od niej oderwać. Główny bohater, Igor Brudny jest świetnie stworzony. Taki, do którego od razu poczułam sympatię – zamknięty w sobie, gburowaty, robiący wszystko po swojemu, niedopuszczający innych ludzi do siebie. Człowiek z przeszłością, przez którą zostaje wplątany we współczesne morderstwa. To taka postać, która nie jest doskonała, ale właśnie dzięki temu ją lubimy. Ale nie tylko Igor jest dobrze wymyślony – tam tak naprawdę nie ma słabego bohatera. Jest ich wielu, są bardzo różni od siebie, a każdy z nich ma w sobie coś ciekawego. Świetnie też są stworzone wydarzenia i cała fabuła. Chociaż miałam swoje podejrzenia, które się potwierdziły i od jakiegoś czasu wiedziałam, jak to wszystko się skończy, to zupełnie mi to nie przeszkadzało! Co więcej, to jeden z niewielu kryminałów, gdzie naprawdę się denerwowałam! Wiedziałam, jakie będzie zakończenie, ale nie miałam pojęcia, jaką drogą autor tam dotrze i kogo uśmierci lub skrzywdzi po drodze. I to było bardzo denerwujące, bo zdążyłam się już do bohaterów przywiązać!

Oczywiście nie zdradzę Wam, jak to wszystko się skończyło, powiem tylko tyle, że co się nadenerwowałam to moje! I bardzo się cieszę, że Piętno jest pierwszym tomem z serii, bo czuję, że całość trafi na listę moich ulubionych serii kryminalnych! Jeśli mielibyście przeczytać jeden kryminał w tym roku, niech to będzie książka Piotrowskiego. To historia w którą można wejść na sto procent, a ja podczas słuchania miałam dodatkowo wrażenie, jakbym poznawała hitowy serial kryminalny! Autor po prostu stworzył cały świat – przeszłość bohaterów, ich teraźniejszość i przyszłość, której na razie możemy się tylko domyślać. Każdy element zapisany na papierze wydaje się przemyślany i dobrze zaplanowany, a to przekłada się na moc tej powieści!

Moja jedyna uwaga, jaką mam do tekstu to powtarzanie informacji. Pojawiały się zdania, które przedstawiały jakiś fakt, sytuację czy były informacją o świecie, a za chwilę te informacje znowu były powtarzane, może w trochę innych słowach. Zupełnie niepotrzebnie, bo po pierwsze sprawia to wrażenie, jakby autor nie wierzył czytelnikowi, że ten jest w stanie zapamiętać podane mu informacje. A po drugie burzy dynamikę akcji. To taki drobny szczegół.

Poza tym – polecam bardzo mocno! Czytajcie!

Ocena: 5/6
©Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi
Muszę Wam się do czegoś przyznać. Od dawna śledzę profil Przemysława Piotrowskiego i jakiś czas temu przeczytałam o tym, że pisze on nową powieść. Twórczość autora nie jest mi obca - od kilku lat pozostaję w gronie jego wiernych fanów. Kiedy zatem otrzymałam propozycję zrecenzowania jego najnowszej książki, nie mogłam odmówić. Bo po cóż odmawiać sobie przyjemności?!

Bohaterem Piętna jest Igor Brudny - komisarz stołecznej policji. To twardy gliniarz, którego przeszłość owiana jest tajemnicą. W zasadzie nikt poza jego przyjaciółką Julką nie zna jego skrzętnie skrywanych sekretów. Nie lubi on wracać do swojego dzieciństwa, dlatego nikomu nie zwierza się z tego co przeżył w tamtym okresie. Niestety los sprawia, że demony przeszłości na nowo ożywają w jego umyśle. W Zielonej Górze - jego mieście rodzinnym - dochodzi bowiem do brutalnego morderstwa, a podejrzany do złudzenia przypomina Brudnego.

Igor przybywa do Zielonej Góry by zbadać sprawę. Na miejscu prężnie działa już zespół śledczych pod dowództwem inspektora Romualda Czarneckiego. Policjanci sceptycznie podchodzą do komarza ze stolicy. Widzą w nim potencjalnego winnego. Jedynie Czarnecki jest zdania, że Brudnego ewidentnie ktoś próbuje wrobić. Wszelkie poszlaki wskazują, że to dopiero początek serii makabrycznych zbrodni, ale czy komisarz faktycznie jest niewinny?

Piętno w mojej skromnej ocenie to kryminał, który śmiało mogę zaliczyć do najlepszych książek, jakie dane mi było dotychczas przeczytać. Jest to suma składowych tego, czego oczekuję od dobrej powieści kryminalnej (z resztą znajdziemy tu elementy thrillera i sensacji - czyli wszystko to, co lubię). Przemysław Piotrowski sprawił że stała się ona dla mnie nieodkładalną, a zarazem nie chciałam jej zbyt szybko kończyć.

Nie było tu zbędnych postaci, niepotrzebnych opisów. Było natomiast krwawo i momentami makabrycznie. Tym, co sprawiło, że między mną, a lekturą powstało przyciąganie stał się fakt, że fabuła od pierwszych stron wciągnęła mnie w wir następujących po sobie wydarzeń. Nieopuszczające uczucie grozy, nieoczywiste wątki z tajemniczym "cieniem" w jakże ważnej roli drugoplanowej...to wszystko nadało książce genialnego sznytu. Myślę, że warto również wspomnieć o kreacji głównego bohatera - to typowy samiec alfa, facet - jak się potocznie mówi - z krwi i kości. Nie okazuje emocji, ciężko dotrzeć do zakamarków jego umysłu, ale czy nie można go złamać?! Podobał mi się sposób w jaki autor rozdział po rozdziale odkrywał jego psychikę. Osobiście natomiast najbardziej polubiłam inspektora Czarneckiego. Jest on uosobieniem szefa, który potrafi słuchać swoich podwładnych, wyciągać z tego wnioski, a także nie przekreślać nikogo na stracie.

W samej powieści Piotrowski przemyca wiele trudnych tematów, takich jak przemoc wobec dzieci czy pedofilia. Są one w pewnych środowiskach często zamiatane pod dywan i nie wychodzą na światło dzienne. Nie są to wątki wiodące, niemniej pełnią w całej książce istotną rolę.

Lektura Piętna była dla mnie wyborną czytelniczą ucztą. Osobom, które lubią dobre kryminały polecam zapisać tę datę w kalendarzu. Osobiście polecam i niecierpliwie czekam na kontynuację, zatytułowaną Sfora.

Ocena: 6/6
©Kasia i Książki
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć