ebook Intruz
3.54 / 5.00 (liczba ocen: 216)

Intruz
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 23.03
wciąż za drogo?
30.60 złpremium: 19.74 zł Lub 19.74 zł
23.03 zł 20% rabatu
26.32 zł Lub 23.69 zł
32.90 zł
32.90 zł Lub 29.61 zł
23.03 zł
25.06 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

Dwaj bracia po dwóch stronach barykady… Kolejna mroczna powieść autora „Blasku” i „Nietykalnego”. „Marek Stelar doskonale orientuje się, jak działają służby specjalne. Czy to może być przypadek...?” – Vincent V. Severski

Brat przeciw bratu. Zamknięty w sobie cichy urzędnik kontra funkcjonariusz ABW, który zdradził. Gdzieś wysoko w strukturach władzy jest „kret”, którego działania mogą pozbawić państwo polskie potencjalnej przewagi i światowego prymatu na jednym z niewielu pól, na którym jest to jeszcze możliwe – produkcji grafenu, materiału przyszłości.
Co wspólnego miała tajemnicza, choć z pozoru naturalna śmierć ojca braci ćwierć wieku wcześniej? Dokąd prowadzą pozostawione znaki?
A w tle rozgrywka polskich służb specjalnych i Guoija Anquan Bu, wywiadu Chińskiej Republiki Ludowej.

Intruz od Marek Stelar możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
DWAJ BRACIA PO DWÓCH STRONACH BARYKADY

O czym jest książka, czyli o fabule słów kilka…

Adrian i Kamil choć są braćmi bliźniakami to od lat nie utrzymują ze sobą kontaktu. Ich ścieżki rozeszły się na skutek nagłej śmierci ojca chłopaków. Pewnego dnia, na progu Adriana pojawia się przedstawiciel ABW, który składa mężczyźnie propozycję, bez możliwości jej odrzucenia. Tym bardziej jeżeli chce on oczyścić swojego brata z zarzutu o zdradę. Idąc tropem śladów podrzucanych przez Kamila, mężczyzna dociera do Chińczyków pragnących pozbawić Polskę prymatu w produkcji grafenu a także do odkrycia obecności kreta w wysokich strukturach władzy. Co jeszcze odkryje prawnik na życiowym rozdrożu? Jedno mogę Wam zdradzić. Zdecydowanie będzie się działo.

Moja opinia, czyli co mnie zachwyciło a co jednak trochę mniej…

Thriller szpiegowski jak możecie zauważyć nie jest gatunkiem po który sięgam najczęściej. Nie mogę powiedzieć, że jest mi jakoś bliski ani, że się w nim mocno orientuje i czytając tę recenzję powinniście mieć to na uwadze. Prowadzenie bloga daje mi jednak tę wspaniałą możliwość, że czasem staram się wyjść spoza swojej czytelniczej strefy komfortu i poznać coś innego. Tak właśnie w moje ręce trafiła powieść Marka Stelara Intruz. Powiem Wam, że ta powieść jest kolejnym przykładem na to, że moja czytelnicza intuicja działa. Już po kilku stronach tej książki dosłownie w niej przepadłam. Ależ mi się to dobrze czytało! Pomijając niezaprzeczalne atuty tej historii, którymi są niewątpliwie ciekawy pomysł na fabułę oraz dobrze skrojona i zajmująca akcja ze skomplikowaną siecią intryg, to książka ta ma niesamowity klimat, którzy przywodził mi na myśl dawne kryminały. Jest tajemniczo, niebezpiecznie a przede wszystkim intrygująco. Do tego bardzo spodobały mi się kreacje bohaterów. Są oni postaciami totalnie nieoczywistymi a przy tym w żadnym razie nie są pobawieni wyrazistości.
Przypadł mi również do gustu język autora. Sterylny, miejscami dość suchy jednak równocześnie dynamiczny i bardzo polski. Co akurat jak wiecie uważam za ogromną zaletę. Czytało mi się tę historię dosłownie jednym tchem i z ogromną przyjemnością.

Podsumowując Intruz to najmocniej trafiająca do mnie powieść o tematyce szpiegowskiej, którą miałam przyjemność poznać. Możecie powiedzieć, że mam niewielkie pole do porównania. Może będzie w tym nawet dużo racji. Z drugiej strony historia albo jest porywająca albo nie. W przypadku książki Marka Stelara była porywająca bardzo i szczerze Wam powiem, że nie mogę się już doczekać kolejnego tomu. Będę go na pewno wyglądała z ogromną niecierpliwością. Tymczasem gorąco polecam Waszej uwadze Intruz, to idealna lektura na chłodniejsze, deszczowe, wiosenne wieczory pod kocem.

Ocena: 4+/6
©Kocham Cię, moje życie
Czytelniczy marzec kręcił się wokół agentów służb specjalnych, otoczonych nimbem gęstego testosteronu. Na szczęście nie są to papierowe postaci typu „zabili go i uciekł”, ale dobrze wykreowani bohaterowie. Najnowsza powieść Marka Stelara Intruz również nie zawodzi, zarówno jeśli chodzi o fabułę, jak i uczestników gry.

Bracia Kamil i Adrian od lat nie mają ze sobą kontaktu. Ich drogi tak bardzo się rozeszły, że praktycznie nic o sobie nie wiedzą, a jedyne co im zostało, to przykurzone wspomnienia z dzieciństwa. Czy na pewno? Życie Adriana jest jałowe. Ot, nudna egzystencja urzędnika, w której prawdopodobieństwo, że wydarzy się coś ekscytującego jest równe temu, że spadnie śnieg na Święta Bożego Narodzenia. Jednak pewnego dnia dochodzi do tajemniczego kontaktu i wokół Adriana pojawia się wiele nieoczywistych wskazówek. Podążając za nimi mężczyzna zostaje wplątany w poważną sprawę, której macki sięgają bardzo wysoko, dotykając służb specjalnych oraz nowatorskiego i strategicznego przemysłu mającego dać Polsce światowy prymat.

Twórczość Marka Stelara nie jest mi obca. Przeczytałam kilka powieści jego autorstwa, więc do Intruza podchodziłam z przeświadczeniem, że to będzie dobra lektura. Nie rozczarowałam się. Autor świetnie porusza się w światku służb specjalnych oraz tajnych projektów o wielkoformatowym rozmachu. Na oczach czytelnika główny bohater przechodzi dużą metamorfozę, jednak cały czas mieści się ona w ramach pod tytułem „realizm”. Pomimo fabuły rodem z historii Jamesa Bonda czytelnik nie ma poczucia, że autor przestał kontrolować swoją fantazję.

Oprócz ciekawej fabuły, Intruz porywa tempem akcji, która niemal przez całą powieść oscyluje w wysokich rejestrach, by w pewnym momencie … wybuchnąć. Potem wszystko nabiera zupełnie innych barw.

Najnowsza powieść Marka Stelara idealnie wpasuje się w gust czytelników, którzy lubią thrillery szpiegowskie. Intruz sprostał moich oczekiwaniom i bardzo jestem ciekawa, co nowego Stelar nam jeszcze pokaże.

Ocena: 5/6
©Na czytniku
Nie ignoruj INTRUZA!

Marek Stelar z każdą książką zaskakuje. Z tą najnowszą nie tylko zaskoczył, lecz przeskoczył moje oczekiwania na temat tego, jak bardzo thriller szpiegowski może zaintrygować ukazaną historią. Intruz zasługuje na najwyższe noty. I choć to pierwsza powieść Autora o tematyce szpiegowskiej, wywiadowczej czy kontrwywiadowczej, już dziś wiemy, że nie ostatnia. I bardzo dobrze, że Marek Stelar nie postawił ostatniej kropki w tym gatunku literackim. Od pierwszej strony wprowadza nas w zaciekawienie, a stworzona historia nie pozwala nam odkleić się od książki. Przyciąga z największą siłą rażenia, czyniąc nas uczestnikami zawiłej intrygi, w której gra toczy się o najwyższą stawkę. W tym przypadku o grafen, materiał przyszłości, który dla Polski oznaczać może prymat w światowej gospodarce. Nie dziwi zatem fakt, iż chiński wywiad depcze po piętach polskich naukowców.

Czy uda im się wykraść receptę na produkcję materiału przyszłości? Dlaczego musiało dojść do morderstwa polskiego naukowca, który mógł doprowadzić do finału prac przy jego produkcji? Czy w polskich strukturach wywiadowczych jest kret, który sprzedał się chińskim władzom? Kto nim jest, koordynator służb wewnętrznych, czy agent, który zapadł się pod ziemię? A może to jednak tylko zasłona dymna, tak by uchronić państwo polskie przed utratą przodownictwa w produkcji grafenu? Kto zatem skradł dyski z recepturą na produkcję grafenu? Jedno jest pewne zawiła intryga nie pozwoli Wam tak prędko wpaść na trop, którym niczym po nitce do kłębka zmierza Adrian wraz z funkcjonariuszem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. I choć Adrian Wicha jawić może nam się jako życiowy nieudacznik, który nie mając wywiadowczego doświadczenia, umiejętnie radzi sobie w szpiegowskiej intrydze. Intrydze, do której wprowadzony został nie tyle co z przymusu, lecz konieczności. Kamil, jego brat bliźniak przez polskie służby wywiadowcze uznany został za zdrajcę oraz mordercę naukowca. Jednak jak się okazuje mężczyzna zniknął zmuszony koniecznością. Próbuje przekazywać bratu wskazówki, które mają go wraz z agentem Oleszczukiem doprowadzić na właściwy trop.

Wszystko zaczyna się w momencie, gdy Adrian otrzymuje od brata tajemniczy list. W grę nie wchodzi tylko tajemnica grafenu, lecz niewyjaśnione okoliczności śmierci ich ojca, który ćwierć wieku temu zmarł podczas wywiadowczej akcji. Czy te dwa wątki łączą się w jedną całość? Bohaterowie tej powieści, to barwne osobowości. Adrian, Kamil oraz Oleszczuk przypadną Wam go gustu. A postać Mariusa sprawi, że coraz częściej zastanawiać będziecie się czy Wasz sąsiad jest tym, za kogo się podaje. Intruz wciąga, i nie pozwala o sobie zapomnieć. Na pewno w mej pamięci pozostanie również rozmowa Oleszczuka z Kamilem, w której major dzieli się z mężczyzną swoją opinią na temat chińskiej ekspansji na światowych rynkach. Nie ukrywam, że otworzyło mi to oczy i dało do myślenia. To, co zasługuje na uznanie, to umiejętne ukazanie kulis pracy polskiego wywiadu. Dzięki temu zastanawiać będziecie się, czy Marek Stelar nie jest agentem? Jedno jest pewne, nie ignorujcie Intruza i sięgnijcie po tę książkę. Warto się śpieszyć, ponieważ jak zapowiada Autor, to nie koniec, lecz początek, bowiem ciąg dalszy nastąpi.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć