ebook Kratki się pani odbiły
3.35 / 5.00 (liczba ocen: 426)

Kratki się pani odbiły
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 23.99
Audiobook - najniższa cena: 19.43
23.99 zł Lub 21.59 zł
27.19 zł Lub 24.47 zł
31.99 zł
-22% 24.90 zł
26.87 zł
27.19 zł
29.00 zł
Inne proponowane

Kontynuacja świetnie przyjętych powieści „Kółko się pani urwało” i „Komórki się pani pomyliły”. Prawdziwa mieszanka wybuchowa – szalona emerytka Zofia Wilkońska kontra omylny wymiar sprawiedliwości. Tego w polskim kryminale jeszcze nie było!

Szalona emerytka Zofia Wilkońska tak namieszała, że trafiła za kratki. Czymże jednak jest więzienie dla zawziętej staruszki. Niczym innym jak sceną walki o godne i lepsze życie. Czy Zofia zerwie okowy wymiaru sprawiedliwości, który w tym wypadku okazał się rychliwy, ale na pewno nie sprawiedliwy?

Kratki się pani odbiły od Jacek Galiński możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
O czym jest książka, czyli o fabule słów kilka…

Tym razem Zofia Wilkońska, przeskrobała na maksa i oskarżona o zbrodnię trafiła do grochowskiego kobiecego więzienia. Jak się jednak okazuje szalonej emerytce nic nie jest straszne, szczególnie po ostatnich przygodach a więzienie wydaje się być miejscem nawet lepszym od sanatorium. Rachunków nie trzeba płacić, jedzenie dadzą, jest gdzie spacerować, nawet łóżko ma Zofia całkiem wygodne i własny koc. Co prawda woda pod prysznicem zimna jak u niej w domu ale za to ciśnienie lepsze, więc nie ma co narzekać. Jak dołożyć do tego koleżanki z celi, z którymi idzie się zaprzyjaźnić, to wychodzi na to, że wygód ma więcej niż gdyby wybrała się na wakacje na które oczywiście jej nie stać. Tylko czy więzienna obsługa jest gotowa na to, by przetrwać natarcie Wilkońskiej? Tego myślę nawet sam autor w trakcie pisania tej książki nie był pewien.

Moja opinia, czyli co mnie zachwyciło, a co jednak trochę mniej…

Kratki się pani odbiły to trzecia już część genialnej serii opowiadającej o szalonych przygodach nieokiełznanej emerytki. I muszę Wam przyznać, że ja pomimo, iż średnio się odnajduję w komediach kryminalnych, czy też kryminałach komediowych to tę serię pokochałam od pierwszej strony. Jest w niej coś swojskiego, lekkiego a przy tym nierzeczywiście realnego.
Uwielbiam postać Zofii Wilkońskiej. Cokolwiek by nie nabroiła a może właśnie za to, że ciągle broi, że cały czas, coś wokół niej się dzieje. Uwielbiam niekontrolowanych chaos wokół niej i czuję się jako czytelnik w tym chaosie jak w domu. Nie wiem też jak to o mnie świadczy ale odnajduję w tej postaci trochę siebie. Swojego abstrakcyjnego spojrzenia na otaczającą mnie rzeczywistość wypaczoną przez to, co chcę widzieć.
Bardzo przypadły mi też do gustu przygody Grażyny tfu! Zofii opisane w tej części. Jakkolwiek absurdalnie by to nie zabrzmiało wydały mi się najbardziej rzeczywiste. A uwierzcie mi a najlepiej sami sprawdźcie sięgając po tę książkę, że naprawdę wiele się w tej części dzieje. Na uwagę zasługują również postacie koleżanek Wilkońskiej z jednej celi. Są niezwykle ciekawe i dodały tej powieści dodatkowego uroku. Ogromne wrażenie zrobiła na mnie wiadomość, że autor wykorzystał w powieści opowiadania kobiet osadzonych a Areszcie Śledczym Warszawa-Grochów, które powstały w trakcie warsztatów prowadzonych przez autora. To musiał być naprawdę rewelacyjny projekt, który dał bardzo ciekawe rezultaty.

Czy i komu polecam?

Kratki się pani odbiły to książka dla czytelników z otwartym umysłem i sercem. Wielbiciele komedii kryminalnych odnajdą się w jej lekturze całkowicie. Jeśli nie mieliście do tej pory przyjemności poznać tej serii, to gorąco Was do tego zachęcam. Myślę, że nie trzeba jej poznawać w odpowiedniej kolejności i można postawić na chaos. Warto jednak dowiedzieć się, co nabroiła Wilkońska, że w końcu trafiła za kraty. Szczególnie, że jak zapowiada autor - To jeszcze nie koniec! To dopiero początek! Choć zaczynam mieć już lekkie obawy, co jeszcze szalona emerytka wywinie. Tak czy inaczej gorąco polecam Wam lekturę tej książki. Jest idealna na cieplejsze dni i na czytanie w plenerze. Ja bawiłam się czytając tę książkę fenomenalnie.

Ocena: 4+/6
©Kocham Cię, moje życie
Kratki się pani odbiły to trzeci tom przygód emerytki Zofii Wilkońskiej. Tym razem szalona starsza pani trafia do więzienia, bynajmniej nie jako odwiedzająca. Cóż zrobić, skoro namieszała? Musi ponieść karę. Nie znaczy to jednak, że podda się jej pokornie. Zdecydowanie nie byłaby sobą, gdyby pozwoliła się zamknąć bez najmniejszej choćby próby ucieczki. Decyzje, które podejmie i działania, w które się zaangażuje, zaważą na bezpieczeństwie innych ludzi. Wszystko, rzecz jasna, nieświadomie i całkowicie przypadkowo.

Tym razem powieść jest bardziej humorystyczna niż oderwana znacznie od rzeczywistości część druga. I mniej tu złośliwości czy wulgarności. Ta druga cecha dotyczy bardziej pracowników więzienia i osadzonych, a nie samej Zofii. Tym razem Wilkońska to po prostu sympatyczna starsza pani, którą oburzają pewne zachowania współwięźniarek, która nie rozumie czasem tego i owego albo wręcz przeciwnie – rozumie aż za dobrze.

Realia więzienne Zofia postrzega w specyficzny sposób. Rodzi to wiele zabawnych sytuacji i humorystycznych dialogów. Oczywiście, mamy i zagadkę kryminalną do rozwiązania, której Zofia nie zostawi przypadkowi. Cały czas powtarza również, że jest niewinna. Czy tak jest faktycznie? Czy współwięźniarki Wielka Jolka, Flaszka i Mariolka uwierzą w jej opowieści? Jak ją potraktują? Przyjmą czy odrzucą? Jakie przygody czekają na Zofię za murami więzienia? Czy uda jej się zrealizować odważny plan ucieczki?

Podobały mi się polityczne wstawki w tekście. Wplecione w dialogi i narrację prowadzoną przez Zofię, dodały charakteru tej opowieści. Duża czcionka pomaga czytać szybciej. Perypetie Zofii Wilkońskiej znów pozwoliły mi spędzić kilka godzin ze świetną lekturą. Polecam Wam ją z całego serca. I wiecie co? Będzie kolejny tom. Już nie mogę się doczekać.

Ocena: 6/6
©Bibliotecznie
Niewiele jest gatunków literackich, których nie czytam. Komedii nie omijam, ale i nieczęsto po nie sięgam. Wolę dobry humor w z założenia nieśmiesznej fabule. Seria komedii kryminalnych Jacka Galińskiego, których naczelniczką, bohaterką, ikoną i gwiazdą przez duże G jest Zofia Wilkońska, potrafi mnie rozbawić. To lekarstwo na odstresowanie, lekki, ironiczny plaster na smutki. Nie doszukując się w niej pisarskiej wirtuozerii, ale też nie znajdując grafomańskich występów, kolejna przygoda staruszki „weszła jak złoto”.

Zofia trafiła za kratki. Jeśli czytaliście poprzednie części „Kółko się pani urwało„, a zwłaszcza „Komórki się pani pomyliły„, to wiecie co nabroiła. Ale jak to Zofia, potrafi nagiąć każdą rzeczywistość do swojego światopoglądu. Co tam współwięźniarki! Co tam reguły i zasady więziennego życia! Zofia może wszystko. Nawet … Nie, nie będę zdradzała do czego jest zdolna. W każdym razie hasło „łam zasady” mogłaby mieć wytatuowane na bicepsie.

Czytając Kratki się pani odbiły wielokrotnie zastanawiałam się, skąd autor czerpie inspiracje i w jaki sposób rodzą się w jego głowie tak szalone pomysły. Pomimo absurdalności wielu zachowań głównej bohaterki i koloryzowania rzeczywistości, całość wykreowana przez autora ma ręce i nogi i nie jest zbiorem niepasujących do siebie puzzli. Każdy element utworzy finalnie jeden obraz. Cóż z tego, że widziany w krzywym zwierciadle? Przecież każdy z nas lubi pośmiać się w sali luster w wesołym miasteczku.

Kratki się pani odbiły to lektura do pośmiania się. Taki jest jej zamysł i w mojej opinii Jacek Galiński zrealizował go w stu procentach i brawurowo. No ale w końcu jego bohaterka tego wymaga. Myślę, że Zofia śniłaby się autorowi po nocach, gdyby nie wymyślił dla niej czegoś nietuzinkowego. Potrafi porwać tłum! Ciekawe jak poradziłaby sobie będąc na kwarantannie…

Ocena: 4+/6

©Na czytniku
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć