ebook Miłość to wszystko, co jest
4.06 / 5.00 (liczba ocen: 3)

Miłość to wszystko, co jest
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 19.43
Audiobook - najniższa cena: 26.79
UpolujEbooka.pl #Instagram
UpolujEbooka.pl #Instagram
29.90 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
22.72 zł 10 zł na konto
23.92 zł Lub 21.53 zł
29.90 zł
29.90 zł Lub 26.91 zł
19.43 zł
23.02 zł
25.42 zł
26.95 zł
27.00 zł
29.90 zł
29.90 zł
29.90 zł
Inne proponowane

Powieść obyczajowa, która stawia pytanie: co jest dla nas najważniejsze? Uporządkowane życie – ani szczęśliwe, ani smutne. Nagle pojawia się w nim szansa na zmianę, na ożywczy wiew, który niesie ze sobą spotkanie interesującej osoby. Codzienność nabiera rumieńców. Ale czy warto komplikować sobie to, co wydaje się wygodne? Miłość nie zna jednak kompromisów…

Ona, Sonia, jest 25-letnią absolwentką prawa. On, Łukasz, 40-letnim dziennikarzem zajmującym się muzyką i filmem. Ona jest córką jego najbliższych znajomych. On razem z żoną mieszkają tuż obok jej rodziców. Ona jest młoda, na początku swojej drogi, cały czas niezdecydowana, jak jej życie ma wyglądać. On dojrzały, dryfujący przez życie, ani nieszczęśliwy, ani specjalnie szczęśliwy, pozbawiony złudzeń, nieliczący specjalnie na wiele. Wpadają na siebie przypadkiem na koncercie rockowym. Z czasem poznają się lepiej, nawiązuje się między nimi nić porozumienia. To jest przyjaźń, tak to czują, tak chcą to widzieć.
Gdy uczucie zaczyna wymykać się im spod kontroli i przeradzać się w coś więcej, muszą zdecydować. Czy odejść, każde w swoją stronę i nie niszczyć tego, co dotąd udało się im zbudować, czy walczyć o miłość.
Miłość jest do szczęścia niezbędna. Miłość to wszystko, co jest. Kiedy jej nie ma po prostu dryfujesz przez życie. Można się do tego przyzwyczaić…

Miłość to wszystko, co jest od Tomasz Kieres możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Miłość jest do szczęścia niezbędna. Miłość to wszystko, co jest. Kiedy jej nie ma po prostu dryfujesz przez życie.
Polscy autorzy to dla mnie zmora. Za każdym razem, gdy sięgam po jakąś książkę obawiam się, że się zawiodę. Kiedy przeczytałam powieść Tomasza Kieresa zastanawiałem się czy porównanie autora do Sparksa będzie właściwe? Dla mnie tak!

Powieści wspomnianego przeze mnie zagranicznego autora lubię i gdy sięgałam po Miłość to wszystko, co jest nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Od razu spodobał mi się świat wykreowany przez autora. Być może jest to spowodowane klimatem, jaki jej towarzyszy i muzyce - muzyce rockowej oraz koncertom, których zazdrościłam Łukaszowi.

Głównymi bohaterami tej opowieści jest Sonia, dwudziestopięcioletnia absolwentka prawa. Oczko w głowie swoich rodziców. Pełna optymizmu dziewczyna. I on, Łukasz czterdziestoletni dziennikarz, który specjalizuje się w muzyce i filmie. Oboje bardzo dobrze się znają, ponieważ ich rodziny dobrze się znają. Są nie tylko przyjaciółmi, ale i sąsiadami. Czy tę dwójkę połączy coś więcej? Bohaterowie przez przypadek wpadają na siebie na jednym z koncertów. Ich spotkanie trochę niezręczne, bo w końcu dla Soni to przyszywany wujek, daje im obojgu poczucie, że rozumieją się niemalże bez słów. Po tym przypadkowym spotkaniu ich drogi jeszcze kilkakrotnie się przecinają i z każdym kolejnym spotkaniem ich zażyłość i przyjaźń jak przytrafia im się to nazywać, przeradza się w pewnym momencie w coś bardziej poważnego. Ale czy to ma sens?

Miłość to wszystko, co jest to książka, której można zarzucić przewidywalność i nie będę oszukiwała, ale tak, jest przewidywalna i to jak cholera. Jednak mnie to nie przeszkadzało. Była w taki sposób napisana, że ta przewidywalność i prostota, która się z niej wylewała litrami była miodem na moje serce. Jeśli mogę to tak określić. Miałam wrażenie, że bohaterowie Sonia, Łukasz, rodzice dziewczyny czyli Monika i Marek czy Agata żona Łukasza to moi sąsiedzi. Wydawało mi się, że znam ich bardzo dobrze i że ich problemy to te, które mogę znać, ponieważ zwykli ludzie mierzą się z takimi właśnie codziennymi sprawami. Jakimi? Np. Łukasz, który mimo że skończył inne studia i powinien pracować w typowym korpo, postanowił spróbować swoich sił w dziennikarstwie. Agata - karierowiczka, która nie miała czasu dla męża, która non stop się z nim kłóciła. Monika... wyrodna matka, która chciała dla swojej córki tego o czym sama marzyła. Marek? A ten, to pantoflarz i chyba więcej mówić nie muszę.

Kreacja bohaterów bardzo mi się podobała. Byli oni prości, ale trójwymiarowi. Ich życia nie były jakieś super wow, wyjęte z super bajkowego, sielankowego świata. Byli ludzcy. Popełniali błędy, wyciągali z nich wnioski i potrafili się do nich przyznać. Nie bali się życia i walczyli również o miłość. Sonia była absolwentką prawa i pracowała w jednej z kancelarii w Warszawie. Tak naprawdę spełniała ambicje swojej matki, a ona sama marzyła o czymś innym. Przez długi czas nie była pewna jak ma wyglądać jej życie i to dzięki mądrości i pomocy Łukasza, postanowiła zaryzykować i sprzeciwić się swojej rodzicielce. Z kolei Łukasz, mimo że był dojrzały i szedł przed życie tak jak chciał, to zawsze czuł się nieszczęśliwy, a może nie specjalnie szczęśliwy. Godził się na to, co dostawał, choć wiedział, że zasługuje na więcej. Dopiero głębsza relacja z Sonią uświadomiła mu, że i on musi przewartościować swoje życie.

Mnie jako czytelniczkę urzekł styl Tomasza Kieresa i z pewnością sięgnę po kolejną jego powieść. Dla mnie jego książki będą podobne do sparksowych i pewnie będę go nazywała naszym polskim Sparksem, bo dlaczego by nie! Polecam tę powieść gorąco!

Ocena: 5+/6
©Zaczytana Majka
Miłość to wszystko, co jest to czwarta już powieść w dorobku Tomasza Kieresa, jednak pierwsza, którą miałam przyjemność poznać. Nie do końca wiedziałam czego mogę się po niej spodziewać ale że poprzednie książki autora spotkały się z niezwykle ciepłym odbiorem to postawiłam przed tą historią dość wysokie wymagania. Czy pisarz im sprostał? O tym opowiem Wam za chwilę.

O czym jest książka, czyli o fabule słów kilka…

Miłość jest do szczęścia niezbędna. Miłość to wszystko, co jest. Kiedy jej nie ma po prostu dryfujesz przez życie. Można się do tego przyzwyczaić. Ale czy na pewno?

Głównymi bohaterami powieści jest Łukasz, czterdziestoletni, żonaty dziennikarz muzyczny i Sonia, dwudziestopięcioletnia absolwentka prawa. Ona jest córką jego najbliższych znajomych. Jest też na etapie poszukiwania swojej drogi życiowej. On natomiast wydaje się trwać na swojej nie wyglądając już większych zmian. Przypadkowe spotkanie na koncercie rockowym sprawia, że poznają się lepiej. Między dwojgiem rodzi się przyjaźń, jednak z upływem czasu ich więź zaczyna wymykać się spod kontroli. Czy Sonia i Łukasz będę gotowi stawić czoła swoim uczuciom? Czy będą gotowi się im poddać? Tego dowiecie się oczywiście sięgając po tę książkę.

Moja opinia, czyli co mnie zachwyciło a co jednak trochę mniej...

Gdy czytam takie historie jak te, coraz mocniej mam poczucie, że mężczyźni wbrew pozorom naprawdę ciekawie potrafią opisywać złożoność uczuć w tym różne odcienie miłości. W każdym razie Tomasz Kieres wydaje się być właśnie takim mężczyzną. Jest bowiem w tej książce coś co hipnotyzuje, co wywołuje emocje, co sprawia, że tę historię chce się poznawać.

Ogromną zaletą dla mnie tej powieści są jej bohaterowie. Wydali mi się ciekawi, złożeni i w jakiś sposób nawet bliscy. Czasami ciężko było mi przyjąć za realne ich dialogi ale nie będę przesadnie się czepiać. Nie każdemu może przypaść też do gustu całkiem spora ilość odniesień muzycznych i koncertowych ale dla mnie były one szczególnie w tych czasach ciekawe i wzbudzały we mnie niemałą nostalgię.

Poza tym najnowsza książka Tomasza Kieresa to jedna z tych historii, z którymi po prostu dobrze spędza się czas. Czyta się ją szybko, sprawnie i przyjemnie. Czytelnik znajdzie w niej wiele uczuć ale w dobrych proporcjach by nie być nimi przytłoczonym. Mnie, w każdym razie ta powieść przypadła do gustu.

Czy i komu polecam?

Miłość to wszystko co jest to książka dla wielbicielek powieści obyczajowych. Ja bardzo przyjemnie spędziłam z nią swój czas i mam w planach sięgnąć po poprzednie powieści autora, wyglądając jednocześnie już kolnych. Polecam.

Ocena: 4+/6
©Kocham Cię, moje życie
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć