ebook Ktoś, kogo znamy
3.96 / 5.00 (liczba ocen: 22015)

Ktoś, kogo znamy
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 27.20
PakietyMedyczne#Pakiety Medyczne
32.00 złpremium: 19.20 zł Lub 19.20 zł
32.00 zł
32.00 zł Lub 28.80 zł
32.00 zł Lub 28.80 zł
24.00 zł
27.20 zł
29.00 zł
32.00 zł
32.00 zł
Inne proponowane

Shari Lapena, autorka mrocznych thrillerów powraca do swoich czytelników z kolejną wciągającą i zagadkową historią. Ktoś, kogo znamy to e-book, na który wielu czytelników oczekuje z ogromną niecierpliwością.

Fabuła:

Wiele osób ucieka od miejskiego zgiełku i na swoje domowe zacisze wybiera przedmieścia. Właśnie na przedmieściach poszukujemy błogiego spokoju i większego bezpieczeństwa niż w centrach miast.

Jednak okazuje się, że bezpieczeństwo to może zostać zakłócone w każdym miejscu. Harmonia i bezpieczeństwo mieszkańców przedmieść Nowego Jorku zostaje zburzone. Ktoś włamuje się bowiem do okolicznych domów i korzystając z nieobecności właścicieli, przegląda zawartość ich komputerów. Ludzie obawiają się, że dane, które skrywają ich komputery, zostaną ujawniane. Sprawa jeszcze bardziej się komplikuje, kiedy jedna z kobiet, do której wcześniej włamał się tajemniczy sprawca, zostaje brutalnie zamordowana. Powstaje coraz więcej pytań, większość mieszkańców, których treści zostały wykradzione, wpada w panikę. Nikt nie umie odpowiedzieć na pytanie, kto i jaki miał powód aby zabić kobietę? Ważne jest też to, kto i jakie tajemnice skrywa na dyskach swoich komputerów i do czego zdolny jest się posunąć,  aby strzec swoje sekrety?

Ktoś, kogo znamy to idealna rozrywka jakiej oczekuje czytelnik, siadając wieczorem z książka w ręku, po całodziennej gonitwie.

Rekomendacje:

Sięgając po tę książkę liczyłam na jej specyficzny klaustrofobiczny klimat, który zachwycił mnie przy poprzedniej powieści autorki. Cieszę się, że ta historia jest w nim osadzona. Moim zdaniem, to właśnie stanowi jej główną zaletę. Uwielbiam bowiem książki z zamkniętą grupą bohaterów i akcją umieszczoną w hermetycznej przestrzeni. - Monika Lewandowska - Kocham Cię, moje życie

Historia, którą stworzyła Shari wciągnęła mnie od pierwszej strony. Bywają takie książki, które intrygują i przyciągają już od początku i Ktoś, kogo znamy niczym nie odstępuje od tej reguły. Autorka sprawnie żongluje kolejnymi wątkami, a ponadto wodzi czytelnika za nos do samego końca. Już dawno nie zdarzyło mi się, żeby rozwiązanie głównej zagadki tak bardzo mnie zaszokowało. - Natalia Świętonowska - Inthefuturelondon

Ktoś, kogo znamy od Shari Lapena możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook). UWAGA! Opis książki, stanowi własność serwisu UpolujEbooka.pl, kopiowanie oraz rozpowszechnianie opisów jest zabronione przez UpolujEbooka.pl ©2020. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.)
Ktoś, kogo znamy to moja druga przygoda z twórczością Shari Lapena. Niechciany gość tak przypadł mi do gustu, że wiedziałam, że sięgnę po kolejne książki pióra autorki. Nie musiałam czekać długo, bo oto w styczniu miała premierę jej kolejna powieść. Od razu mogę Wam napisać, że trzyma poziom swojej poprzedniczki.

Ciche i spokojne przedmieścia Nowego Jorku. Wszyscy się znają, żyją obok siebie od lat. Nagle ten spokój burzy seria włamań do mieszkań. Celem włamywacza (włamywaczy?) nie są jednak rzeczy materialne, a głęboko skrywane sekrety w czeluściach ich komputerów...

Sprawa komplikuje się, gdy ginie jedna z mieszkanek miasteczka.

Ktoś, kogo znamy to historia na jedno, dwa posiedzenia. Autorka podzieliła ją na kilkadziesiąt krótkich rozdziałów, co samo w sobie narzuca dość szybkie tempo czytania. Przez książkę się wręcz płynie - czyta się lekko i z zainteresowaniem, bo autorka stawia czytelnikowi wiele niewiadomych, które natychmiast chce się poznać.

To, co cenię u Shari Lapeny to genialna umiejętność kreowania bohaterów - każdy z nich został wyposażony w indywidualne cechy i nie sposób ich pomylić. Autorka po mistrzowsku poprowadziła studium psychologiczne każdego z nich, jak również ukazała relacje między nimi. Co rusz wychodzą na jaw ich kolejne sekrety, a zakończenie nie pozwala spojrzeć na zaprezentowaną historię i postaci tak, jak na początku, gdy zaczynało się lekturę.

Napięcie wręcz emanuje z tej książki. Akcja zagęszcza się ze strony na stronę, przez co choćby się chciało, to książki się nie odłoży. Śledztwo ujawnia coraz to nowe okoliczności i wręcz czuje się poddenerwowanie, jakby zaraz coś miało wyskoczyć z szafy. A zakończenie... zakończenie jest wręcz genialne. I krótki epilog, który zmienia całkowicie wyobrażenie o historii...

Zdecydowanie jestem fanką dusznej atmosfery, jaką umie wykreować autorka. Ktoś, kogo znamy to dobra propozycja na wieczór przy lampce wina, dla każdego miłośnika dobrego kryminału.

Ocena: 4+/6
©Zakątek czytelniczy
Ktoś, kogo znamy to moje drugie spotkanie z twórczością Shari Lapeny. Wcześniej miałam przyjemność przeczytać jej poprzednią powieść Niechciany gość wiedziałam więc mniej więcej czego mogę spodziewać się po tej autorce. W głębi duszy liczyłam też na to, że ta historia będzie w podobnym stylu i nie zawiodłam się.

O czym jest książka, czyli o fabule słów kilka…

Bardzo trudno jest mi napisać ten list.
Mam nadzieję, że zanadto nas nie znienawidzicie...
Ostatnio, kiedy nie było państwa na miejscu, mój syn włamał się do waszego domu...


Akcja powieści rozgrywa się w niewielkim, spokojnym miasteczku nieopodal Nowego Jorku. Do domu mieszkańców tego bezstresowego przedmieścia włamuje się młody chłopak, który pod nieobecność właścicieli myszkuje w ich rzeczach osobistych w tym także w ich komputerach. W zasadzie, nikt by się o tym nie dowiedział, gdyby nie to, że matka chłopaka wysyła do ofiar włamania anonimowe listy, w których przeprasza poszkodowanych za czyny jej dziecka. W miasteczku zaczynają krążyć plotki na temat sprawcy i szerzyć się podejrzenia. Problem narasta, gdy okazuje się, że kobieta, do której domu się włamano została zamordowana.
Kto i dlaczego to zrobił? Na ile można czuć się bezpiecznie wśród własnych sąsiadów w spokojnej okolicy?

Moja opinia, czyli co mnie zachwyciło a co jednak trochę mniej...

Sięgając po tę książkę liczyłam na jej specyficzny klaustrofobiczny klimat, który zachwycił mnie przy poprzedniej powieści autorki. Cieszę się, że ta historia jest w nim osadzona. Moim zdaniem, to właśnie stanowi jej główną zaletę. Uwielbiam bowiem książki z zamkniętą grupą bohaterów i akcją umieszczoną w hermetycznej przestrzeni.

Poza tym powieść czyta się lekko i sprawnie a przy tym z niesłabnącym zainteresowaniem. Jak przystało na thriller akcja nie pędzi na łeb i na szyję, ale zmierza konsekwentnie do wyjaśnienia okoliczności. Miejscami było nawet bardzo wolno, jednak dzięki temu Shari Lapena umiejętnie podnosiła napięcie całej historii. Podobał mi się również styl autorki, prosty, czasem wręcz chłodny, choć miałam też niekiedy wrażenie jakby narracja była zbyt bezosobowa. Mam jednak poczucie, że to może trochę zamierzony zabieg. Dzięki temu czułam się, jakbym trzymała w rękach taki klasyczny, stary dobry kryminał. Co w tym przypadku uważam za zaletę.

Niestety zabrakło mi trochę bardziej wnikliwego obrazu psychologicznego bohaterów. Wydaje mi się, że autorka mogła bardziej rozbudować ich kreacje, pochylić się nad tym, co skrywają.

Czy polecam?

Tak. Przyznam się Wam, że czekałam na kolejne spotkanie z twórczością Shari Lapeny i nie zawiodłam się. Ktoś, kogo znamy to pomimo kilku mankamentów zagadkowa i intrygująca lektura, która wciąga i którą czyta się z przyjemnością. Myślę, że fani spokojniejszych thrillerów powinny być tą powieścią usatysfakcjonowani. Ja będę wyglądała z ciekawością kolejnej publikacji tej autorki, Was tymczasem zachęcam do sięgnięcia po książkę Ktoś, kogo znamy. Polecam.

Ocena: 4+/6
©Kocham Cię, moje życie
Niechciany gość zachwycił mnie już jakiś czas temu, jednak nadal pozostaje w mojej głowie. Kiedy dowiedziałam się, że w Polsce ukaże się kolejna powieść autorki, od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Tak też zrobiłam, a teraz muszę podzielić się z Wami tym, co siedzi mi w głowie po skończeniu Ktoś, kogo znamy.

W pewnym miasteczku oddalonym o niecałe dwie godziny jazdy od Nowego Jorku toczy się normalne życie. Mieszkańcy codziennie spieszą do pracy, młodzież do szkoły, a swój czas uprzyjemniają sąsiedzkimi spotkaniami. Pewnego dnia jednak okazuje się, że ktoś włamuje się do domów mieszkańców, a przede wszystkim zagląda do ich komputerów i poznaje ich najskrytsze tajemnice. Ludzie zaczynają czuć się coraz bardziej niepewnie. Kim jest włamywacz i czego zdołał się już dowiedzieć? Po dwóch anonimowych listach z przeprosinami mieszkańcy zaczynają podejrzewać, kim jest sprawca, a napięcie rośnie jeszcze bardziej. Kiedy okazuje się, że jedna z kobiet została zamordowana, społeczność pogrąża się w ogromnym strachu.

Chciałabym, jak zwykle, napisać kilka słów o głównych bohaterach. W tej książce jednak nie ma określonej postaci, która odgrywałaby tę najważniejszą rolę. Każdy, kto pojawił się na kartach tej powieści, jest bardzo ważnym elementem, więc też opowiem po prostu o kilku wybranych przez siebie postaciach.

Olivia to zwyczajna kobieta, która zajmuje się domem, ale dorabia sobie, realizując zlecenia. Wzbudziła moje zaufanie swoim spokojem, ale z drugiej strony momentami denerwowała mnie jej podatność na wpływ różnych osób. Dopiero w połowie książki wypracowała sobie taką “grubszą skórę” i stała się już bardziej do zaakceptowania. Tego, co przeżyła, nie życzę nikomu, a nie będę ukrywać, że cała sprawa z tymi włamaniami i morderstwem wstrząsnęła nią naprawdę mocno.

Richard jest kolejnym bohaterem, o którym chciałabym wspomnieć. Tak naprawdę od początku wzbudził on moją niechęć. To ten typ człowieka, który na początku sprawia wrażenie miłego i uroczego mężczyzny, ale po czasie okazuje się okropnym człowiekiem, z którym nikt nie chce mieć kontaktu. W momencie, gdy znalazł się w centrum uwagi (a dlaczego- tego musicie dowiedzieć się sami) zdawał się cieszyć takim obrotem spraw, przez co jego szanse u mnie spadły już całkowicie.

Historia, którą stworzyła Shari wciągnęła mnie od pierwszej strony. Bywają takie książki, które intrygują i przyciągają już od początku i Ktoś, kogo znamy niczym nie odstępuje od tej reguły. Można by uznać, że prolog zawiera w sobie główny wątek i jednocześnie rozwiązanie zagadki. Oczywiście, mogłoby tak być i wcale bym się nie zdziwiła, gdyby ktoś tak to potraktował. Jednak im dalej zagłębia się w akcję, tym lepiej widać, ile niewiadomych powstaje.

Autorka sprawnie żongluje kolejnymi wątkami, a ponadto wodzi czytelnika za nos do samego końca. Już dawno nie zdarzyło mi się, żeby rozwiązanie głównej zagadki tak bardzo mnie zaszokowało. Miałam chyba pięciu podejrzanych, ale tego, kim okazał się ten właściwy zabójca, w życiu bym się nie spodziewała. No ale, nie byłabym sobą, gdybym się do czegoś nie przyczepiła. Zaskakujące zakończenie swoją drogą, ale myślę, że autorka mogła gdzieś tam pomiędzy kolejnymi rozdziałami przemycić, chociaż kilka scen, w których występowałaby właśnie ta postać, która okazała się winna. Choć było to niespodziewane rozwiązanie sprawy, to trochę tak, jakby wyskoczyło ono spod ziemi.

Koniec końców uważam, że Ktoś, kogo znamy jest bardzo dobrym thrillerem, który z pewnością przypadnie do gustu wielu czytelnikom. Shari Lapena po raz kolejny udowodniła, że potrafi budować napięcie i nie mogę doczekać się jej kolejnych powieści.

Ocena: 5/6
©Inthefuturelondon
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć