ebook Kobieta ze szkła
3.72 / 5.00 (liczba ocen: 1852)

Kobieta ze szkła
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
najlepsza cena! w tym miesiącu
E-book - najniższa cena: 20.94
-39% 20.94 złpremium: 12.56 zł Lub 12.56 zł
27.22 zł Lub 24.50 zł
32.46 zł Lub 29.21 zł
34.90 zł 10 zł na konto
28.32 zł
28.39 zł
29.67 zł
29.67 zł
29.67 zł
31.50 zł
34.90 zł
34.90 zł

Surowa, mroźna i bezlitosna Islandia nigdy nie była tak blisko… Trzymająca w napięciu powieść o poświęceniu z miłości, obezwładniającym lęku i sekretach, których nikt nie chce wyjawić. Zachwyci zachwyci fanki „Miniaturzystki” Jessie Burton!

1686 rok, niewielka osada w przeszywającej chłodem Islandii. Rósa po nagłej śmierci ojca, miejscowego biskupa, musi znaleźć sposób, by zdobyć pieniądze, które pomogą przetrwać zimę jej i jej chorej matce. Mimo że serce kobiety zaczyna bić mocniej w towarzystwie przyjaciela z dzieciństwa, podejmuje decyzję o wyjściu za mąż za bogatego i starszego od niej Jóna Eiríkssona, który ma zapewnić jej godny byt.
Jak będzie wyglądać nowe życie Rósy w odległym i nieprzystępnym Stykkishólmur? Dlaczego pierwsza żona Jóna Eiríkssona nie żyje? Co kryje się w zamkniętym pomieszczeniu na strychu, wydając niepokojące odgłosy każdej nocy? Czy samotność i mroczne tajemnice doprowadzą Rósę do szaleństwa?
Ta pełna niespodziewanych zwrotów akcji książka zachwyci fanki „Miniaturzystki” Jessie Burton!

„Na jej szyi wisiał skórzany rzemień ze szklaną figurką, którą podarował jej tego ranka Jón. Była zimna jak lód i uformowana w kształt kobiety o drobnych, złożonych w zadumie dłoniach i potulnie spuszczonym wzroku. Na widok prezentu Rósa zaniemówiła. Szkło było rzadkie i kosztowne, a ona nigdy dotąd nie posiadała przedmiotu, który służyłby wyłącznie ozdobie.
«Kupiłem to od duńskiego handlarza – wyjaśnił Jón. – Piękna. Delikatna i skromna. – Dotknął jej policzka, a gorące palce niemal ją sparzyły. – Od razu pomyślałem o tobie».
Nieruchoma kobieta ze szkła. Idealna, ale jakże krucha…” – fragment powieści

O Autorce:
CAROLINE LEA – urodziła się i dorastała w Jersey w Wielkiej Brytanii. Ukończyła Uniwersytet Warwick, gdzie aktualnie prowadzi warsztaty z kreatywnego pisania. „Kobieta ze szkła” jest jej drugą powieścią. W kręgu zainteresowań pisarki leży badanie relacji w niewielkich społecznościach, ale też to, jak historia kształtuje nasze wierzenia i zachowania.

Kobieta ze szkła od Caroline Lea możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Kobieta ze szkła Caroline Lea wabiła mnie swoją okładką. Przeczytałam pierwsze słowa zapowiedzi: Surowa, mroźna i bezlitosna Islandia nigdy nie była tak blisko… i już wiedziałam, że chcę przenieść się w te literackie rejony.

Początek fabuły zakotwiczona jest w przeszłości, w roku 1686, w małej wiosce, w której mieszka Rósa. Po nagłej śmierci ojca, siłą rzeczy, staje się głową rodziny i musi zadbać nie tylko o siebie, ale również o schorowaną matkę. Jedynym racjonalnym wyjściem, dzięki któremu mają szansę przetrwać, jest zamążpójście za bogatego i starszego od niej Jóna. Ignorując podrywy serca wywoływane przez przyjaciela z dzieciństwa, decyduje się na podróż na północ kraju, do domu męża. To co zastaje na miejscu jest jedną wielką tajemnicą. Zderza się z hermetyczną społecznością, która od początku nie darzy jej sympatią, a wręcz jest do niej uprzedzona. Staje się gospodynią dziwnego domostwa, pełnego odgłosów budzących strach i niepokój. Dodatkowo mąż i jego przyjaciel porozumiewają się między sobą półsłówkami. Czy Rósa odnajdzie się w nowym miejscu? Będzie jej dane poznać przeszłość Jóna? Co z jej szczęściem i spokojem? A może pogrąży się w szaleństwie?

Caroline Lea w Kobiecie ze szkła bardzo sugestywnie i pięknie odmalowała miejsce akcji, czyli Islandię ze śnieżnymi zawieruchami, trzaskającym mrozem i surowością klimatu. Do tego tła idealnie dopasowała lokalną społeczność, czyli mieszkańców małej wioski, rządzących się własnymi prawami i zmagających się z ciężkim życiem, którego głównym architektem jest przyroda.

Kobieta ze szkła jest dla mnie swoistym widoczkiem, zrobionym w zmarzniętej, twardej ziemi. Kiedy do niego dotrzemy, to zobaczymy nowy, nieoczekiwany obraz, drugie dno fabuły, coś co początkowo w ogóle nie było widoczne. W moim odczuciu, to powieść po trosze bajkowa, baśniowa, z wirującymi się wokół niej płatkami śniegu. Jak w każdej bajce jest jakiś morał, przesłanie, głębsza myśl, tak i Kobieta ze szkła daje przestrzeń do odkrywania czym jest miłość, przyjaźń, wyrzeczenie i poświęcenie.

Ta powieść zrobiła na mnie wrażenie, ale mnie nie uwiodła.

Ocena: 4+/6
©Na czytniku
Jest w Islandii coś takiego, co mnie od dawna fascynuje. Gdy patrzę na nią na zdjęciach, wygląda jak raj na ziemi: gejzery, gorące źródła, zorze polarne, ogromne wodospady, kaniony, jaskinie… A jednak te wszystkie cuda natury poza podziwem budzą też respekt, pokazując siłę przyrody i przypominając, że jej dzikie piękno wciąż (na szczęście) nie zostało całkowicie ujarzmione przez człowieka. Do niektórych miejsc na Islandii do dziś niełatwo dotrzeć, a cóż dopiero miał powiedzieć człowiek w XVII wieku? Dla niego mały, skalisty półwysep był zupełnie obcym, nieznanym światem. W takie miejsce trafia po nagłej śmierci ojca Rósa, główna bohaterka powieści Caroline Lei Kobieta ze szkła

Stykkishólmur obecnie jest niewielką miejscowością, zaś w powieściowej rzeczywistości XVII wieku była to maleńka osada położona na północnym krańcu półwyspu. Dla Rósy miejsce to wraz z jego mieszkańcami jest kompletnie obce, a jednak decyduje się wyjść za mąż za tamtejszego jarla, Jóna Eiríkssona. Silny, stanowczy mężczyzna wzbudza w niej strach, jednak młoda kobieta robi to dla swojej matki, która po owdowieniu popadła w ubóstwo i chorobę. Rósa musi znaleźć sposób, by zdobyć pieniądze, które pomogą przetrwać staruszce zimę, a małżeństwo w bogatym jarlem wydaje się odpowiednią ceną za zdrowie i życie matki. Mimo że serce kobiety zaczyna bić mocniej w towarzystwie przyjaciela z dzieciństwa, Rósa stara się zapomnieć o Pállu i przeprowadza się wraz z Jónem do jego mieszkania. Jaką tajemnicę kryje to domostwo i czego zdają się domyślać mieszkańcy osady?

Rósa, do tej pory kobieta – na tyle, na ile było to możliwe w owych czasach – niezależna, ciekawa świata, mająca własne zdanie, a do tego potrafiąca czytać i pisać, musi się podporządkować Jónowi. Stara się, jak może, dobrze dbać o obejście i o męża, całe dnie spędzając na szykowaniu posiłków i sprzątaniu domu. Jako że doskwiera jej samotność, próbuje nawiązać znajomość z kobietami z osady, jednak te nastawione są do niej niezbyt dobrze: większość nie ma ochoty z nią rozmawiać, jakby bały się jej lub… jej męża. W dodatku Jón zaraz pierwszego dnia zastrzega, żeby kobieta nie wchodziła po drabinie na strych, bowiem to miejsce ma dla niej pozostać zamknięte. Rósa nie umie wyciągnąć z męża dlaczego ma nie wchodzić na strych, co oczywiście natychmiast wzbudza jej ciekawość, szczególnie, że z góry dochodzą dziwne hałasy, jakieś szmery, jakby kroki… O co chodzi? Co się dzieje w tym domu? Dlaczego pierwsza żona Jóna Eiríkssona nie żyje? Czy samotność i mroczne tajemnice doprowadzą Rósę do szaleństwa?

Stare porzekadło mówi, że miejsca wiecznego spoczynku tych, którzy odeszli, nie zaznawszy ukojenia, często sprawiają wrażenie pięknych. Ale draugowie wracają tam, gdzie kochali bywać za życia albo tam, gdzie mają niedokończone sprawy. Duch Thorgunny z Sagi o mieszkańcach Eyri uparcie powracał, bo po śmierci nie spalono jej pościeli, mimo że sobie tego życzyła. Kto wie, jakie niedokończone sprawy zostawiła po sobie Anna…

Kobieta ze szkła przyciąga czytelnika aurą tajemnicy. I choć małe miasteczka, które kryją swoje sekrety i nieprzystępni mieszkańcy, którzy stronią od obcych to nic nowego pod słońcem, to jednak Caroline Lea zgrabnie poskładała zużyte elementy, tworząc z nich ciekawą całość. Nie da się podczas czytania opędzić od skojarzeń z baśnią o Sinobrodym, bogatym kniaziu, który miał wiele żon, lecz każda z nich znikała w dziwnych okolicznościach. Nie psuje to jednak przyjemności z lektury i nie odbiera czytelnikowi przyjemnego dreszczu wyczekiwania na wyjaśnienie sekretów skrywanych przez jarla. Czy naprawdę jest zły? Co spowodowało, że zachowuje się w taki sposób? Czy na strychu ktoś się ukrywa, czy to tylko wyobraźnia osamotnionej Rósy? Powieść Lei zgrabnie łączy wątki historyczne, baśniowe, obyczajowe, romansowe oraz dreszczyk niepokoju, dzięki czemu „Kobietę ze szkła” czyta się z niemałą satysfakcją.

Co jednak odrobinę rozczarowuje, to zakończenie, przy chłodnej, wyważonej całości nadmiernie ckliwe i jakby na siłę próbujące wybielić Jóna Eiríkssona. Nie klei mi się ono z resztą fabuły, wygląda jak wycięte z innej opowieści. Szkoda, bo całość naprawdę się broni. Przymykam jednak oko na ostatnie kilkadziesiąt stron, ponieważ spędziłam w osadzie Stykkishólmur kilka naprawdę satysfakcjonujących czytelniczo godzin.

Ocena: 5-/6
©tanayah czyta
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć