ebook Totalna magia
3.78 / 5.00 (liczba ocen: 64088)

Totalna magia
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  / /
E-book - polecana oferta: 21.40
wciąż za drogo?
empik#EMPIK - WTK
empik#EMPIK - WTK
21.40 zł
-31% 21.40 zł Lub 19.26 zł
36.18 złpremium: 23.34 zł Lub 23.34 zł
23.90 zł
27.90 zł
30.25 zł
31.12 zł Lub 28.01 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Przeczytaj, zanim obejrzysz film. Zawsze rzucaj rozsypaną sól przez lewe ramię. Posadź rozmaryn przy furtce ogrodowej. Hoduj róże i lawendę – na szczęście. Zakochuj się, kiedy tylko możesz… Czy jednak te rady będą miały na tyle dużą moc, by zagwarantować szczęście dwóm dorastającym dziewczynom z rodu Owensów?

Kiedy Sally i Gillian straciły rodziców, trafiły do domu przy ulicy Ma­gnolii, pod opiekę ciotek – Franny i Jet. Nie były to zwyczajne star­sze panie, ale jak wszystkie kobiety z rodu Owensów miały moc – potrafiły rzucać uroki i zaklęcia, a specjalizowały się w urokach miłosnych… Z tego też powodu okoliczni mieszkańcy straszliwie się ich bali… I przenieśli swój strach na nowo przybyłe siostry.
Dziewczęta dorastały we wrogiej atmosferze, wyszydzane i dręczo­ne. Nic dziwnego, że marzyły tylko o tym, żeby zniknąć.
Gillian pierwsza uciekła z domu. Korzystała z wolności nie zawsze w roz­sądny sposób, przez co napytała sobie sporo kłopotów. Sally, star­sza i bardziej odpowiedzialna, też wyjechała, tam gdzie nikt jej nie znał, i próbowała prowadzić normalne życie.
Ale klątwa Owensów odnalazła je obie – i los złączył je znowu, za sprawą fatalnego wypadku, tak brzemiennego w skutki, że mogła im pomóc tylko magia...
W ekranizacji tej książki główne role zagrały Nicole Kidman i Sandra Bullock!

Totalna magia od Alice Hoffman możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Po pierwszej części od razu sięgnęłam po drugą. Nie chciałam odrywać się od tego wyjątkowego klimatu jaki stworzyła Autorka.

W Totalnej magii główne role dostały Sally i Gillian - wnuczki Vincenta. Jako małe dziewczynki straciły rodziców i trafiły pod opiekę ciotek Jet i Franny. Dorastały więc w bardzo specyficznym domu pełnym magii i niesamowitych, ale i niewytłumaczalnych zdarzeń. Sally okazała się bardzo racjonalna i odpowiedzialna, starała się sama sobie wszystko tłumaczyć w logiczny sposób. Choć niekiedy to tłumaczenie było nieco na siłę. Gillian natomiast była przeciwieństwem siostry. Ciągnęło ją do życia, do chłopaków, co niejeden raz przypłaciła kłopotami. Gillian bardzo szybko postanowiła uciec z domu i rozpoczęła swoją życiową podróż. Sally w pewnym momencie też podjęła decyzję o wyprowadzeniu się od ciotek i rozpoczęciu życia tam gdzie nikt jej nie znał. Z całego serca chciała bowiem prowadzić normalne życie. Wszystko zmienia się, gdy Gillian niespodziewanie przyjeżdża do siostry i prosi ją o pomoc w rozwiązaniu swojego kłopotu na jaki napotkała.

Druga część jest zdecydowanie bardziej dynamiczna i pełna emocji. Tu nie ma czasu na nudę. A sama końcówka to pełne szaleństwo. Wszystko oczywiście utrzymane jest w klimacie magii, czarów, niewytłumaczalnych zjawisk. Jest mroczno i posępnie. Cały czas nad kobietami z tej rodziny ciąży klątwa, z którą walczyć jest wyjątkowo trudno.

W tej części Autorka porusza również tematy dorastania, akceptacji siebie, poszukiwanie swojej tożsamości i próby zdefiniowania swojej osoby. To także powieści o rodzajach miłości i jej znaczeniu w naszym życiu. Ale jest też poruszony temat straty bliskiej nam osoby i radzenia sobie po tej stracie. I w końcu jest to też opowieść o rodzinie i sile jaka w niej jest. Są bowiem w życiu sytuacje, w których jedynie rodzina może pomóc i zawsze, ale to zawsze można na nią liczyć. Nawet jeśli nam się wydaje inaczej.

Świetnie wykreowane zostały postacie. Każda z tych kobiet jest jedyna w swoim rodzaju, niepowtarzalna. To indywiduum, który tak właściwie każdy z nas jest. I zasługuje na takie przedstawienie i prezentację. I Sally i Gillian poznajemy z ich punktu widzenia i naprawdę trudno nam jest określić, która postępuje właściwie. Każda z nich jest inna, ale każda ma swoje powody, aby postępować tak jak uważa i są to słuszne powody... I pomimo, że wybrały one dwie różne życiowe drogi, to samo myślenie o miłości miały bardzo podobne - obie bowiem wierzyły, że przeżycie miłości nie jest im dane...

Totalna magia to świetna kontynuacja pierwszej części. Mnie wciągnęła w swój niepowtarzalny klimat tajemnic i magicznych zdarzeń. Przenoszona z pokolenia na pokolenie klątwa przeraża i nie daje o sobie zapomnieć przez wiele wiele lat...

Ocena: 4+/6
©Księgozbiór Kasiny
Generalnie jest to dosyć sympatyczna książka do czytania przy wieczornej herbacie. Relaksująca i odprężająca, idealna dla wszystkich kobiet, które przepadają za sagami rodzinnymi, w których przewija się wiele życiowych motywów. Akcja toczy się raczej spokojnie, z każdą kolejną stroną śledzimy losy bohaterek, zastanawiamy się nad podejmowany przez nie decyzjami, widzimy targające nimi emocje. Choć nie jest to do końca coś w moim guście, to wydaje mi się, że znajdzie spore grono odbiorców. Zwłaszcza wśród kobiet szukających lekkiej literatury obyczajowej z nutką magii, która po prostu pozwoli im się oderwać od codzienności.

Cała recenzja na blogu: Totalna magia

Ocena: 4/6
©BookeaterReality
Dziedzictwo bywa chciane i takie, o którym pragnie się zapomnieć, lecz niestety to, będące częścią nas samych jest nie do wyrzeknięcia się. Można próbować zapomnieć i zaprzeczać, ale pewne sprawy i tak wrócą, prędzej czy później. Ucieczka również nic nie daje, najtrudniej i najprościej zarazem jest stawienie mu czoła na własnych warunkach, wtedy może okazać się, że niesie z sobą nie tylko to, co nieakceptowane.

Sally i Gillian różniły się od siebie jak noc i dzień bądź słońce i księżyc, lecz od zawsze były połączone siostrzaną więzią oraz niewidzialną rodzinną spuścizną. Ich losy były tak samo różne jak i charaktery, jedna czerpała garściami nie tylko z życia, druga wprost przeciwnie. Szalona i rozważna, ale również wiedzące, że nigdy nie będą takie jak rówieśnicy. Przeznaczenie nie rozpieszcza sióstr Owens, podobnie jak poprzednie pokolenia kobiet w ich rodzinie od czasów Mary, chociaż czy nie da się go oszukać? Zasady magii są takie same dla wszystkich, trzeba z niej korzystać mądrze, a zamiast kierować się marzeniami należy przemyślanie wypowiadać życzenia. Jednak gdy jest się zakochanym trudno obiektywnie patrzeć na świat i nie walczyć z wyrokami losu. Gillian zbuntowała się i rzuciła wyzwanie temu, co ciotki uważały za nieodwołalne, miała własny pomysł na siebie i przede wszystkim swoją egzystencję, daleki od tego przyjętego u Owensów, ale czy na pewno? Sally wbrew temu, co sądziła siostra i ciotki, ma także własną wizję szczęścia, wydającą się równocześnie zwyczajna i całkowicie odmienną. Ale czy da się bezkarnie uciec od swego dziedzictwa? Franny i Jet Owensówny wiedzą, że cena za wypieranie ze świadomości nieubłaganej prawdy jest wysoka. Przeszłość jest świetną nauczycielką, ale także bardzo surową, nieodrobione lekcje zawsze mszczą się… Tym razem Gillian i Sally mają o wiele więcej do stracenia niż kiedyś, a to, co uważały za klątwę może być ostatnią deską ratunku. Magia, przekleństwo i niezbywalny spadek, dorosnąć do niej nie jest łatwo, ale kiedy się ją zaakceptuje świat wygląda całkowicie inaczej.

Zasady magii oczarowały mnie, chociaż sięgnęłam po tę książkę dzięki ekranizacji drugiej części czyli Totalnej magii. Teraz miałam okazję powrócić do korzeni czyli do pierwowzoru adaptacji. Pierwsza część i film były przysłowiowym strzałem w dziesiątkę, chociaż trochę różniły się klimatem, więc oczekiwania wobec nowej lektury były duże, podobnie jak i ciekawość. Jak wiadomo scenariusze rządzą się swoimi prawami, a kontynuacja tego, co nie tak dawno zachwyciło, ma trudniejszy start. Jednak w przypadku Totalnej magii nie było podwójnego rozczarowania, lecz kolejna interesująca lektura, wielopłaszczyznowa, w jakiej każda kolejna strona przynosi nowe emocje, ale i refleksje. Alice Hoffman splotła rodzinną sagę, magię i opowieść o kobietach, w jedną historię, której następną odsłonę poznajemy poprzez losy pokoleń zwyczajnie-niezwyczajnych sióstr, córek, matek. Lżejsze nuty przeplatane są poważniejszymi, a kameralność pozwala wychwycić niuanse, ukryte pośród starej posiadłości, ogrodu oraz w samych postaciach. Poczucie wyobcowania, nietolerancja wobec nieznanego, podwójne standardy, bunt i odcięcie się od korzeni, wreszcie akceptacja swego pochodzenia, to wszystko czytelnik odnajdzie na kartkach Totalnej magii. Każdy z tych elementów ma swoje w niej miejsce, czasem pisarka pisze o nich wprost, a czasem pod postacią drugie dna wątku, nie są one odrębnymi detalami, lecz integralną częścią fabuły.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć