ebook Akcja Apokalipsa
0 / 5.00 (liczba ocen: 0)

Akcja Apokalipsa

Chcę otrzymać powiadomienie,
kiedy oferta będzie dostępna
Podając nam adres e-mail
lub korzystając z konta na Facebooku

damy Ci znać, kiedy oferta będzie dostępna.
Aktualnie brak dostępnej pozycji do zakupu
Inne proponowane

Zerwanie dla dojrzałego mężczyzny nigdy nie jest prostą rzeczą, zwłaszcza, gdy kobieta, z którą trzeba zerwać jest inteligentna, zabawna, piękna i seksowna. Powiedzenie sobie w takim przypadku: "to nie to", jest co najmniej trudne. Większość mężczyzn… nieważne, przecież Wojtek Kubicki zwykły nie jest.

Po pierwsze: jest Zmiennym, czyli istotą należącą do świata Nadnaturalnego. Po drugie: jest Inkwizytorem Preternatural Bureau of Investigation. Po trzecie: należy do Watahy Yi Hyeon Ju, a to już jest i błogosławieństwo, i spora odpowiedzialność. Nawet taki dekiel jak on, to wie. 

Na szczęście Wojtek nie ma czasu na rozważanie swojej domniemanej głupoty, bo musi się zająć śledztwem. Dostaje dwie sprawy, które się łączą, i Saszę Nogaiłowną, Nieśmiertelną Śledczą PBI, jako partnera. Wampirzyca bywa jego przyjaciółką, bywa takie jak papier ścierny i Wojtek nie wie, jak poradzi sobie z nią, śledztwami, zerwaniem i żałobą. 

Sasza wie, że śledztwo w Kyoto będzie najtrudniejszą sprawą w jej życiu, to znaczy w karierze. Jest tam bowiem i Cesarzowa, i znikający Nieśmiertelni, jest obsydianowe lustro, którego Sasza nie znosi, jest żałoba, jest w końcu i Wojtek, który jest przekleństwem jej życia. 

Tak przynajmniej Sasza myśli, nim nie dowie się, że prawdziwe przekleństwo jej żywota wpadło na jej trop i zastawiło na nią śmiertelnie niebezpieczną pułapkę. 

Czy upiory są silniejsze niż miłość? Co można zobaczyć w obsydianowym lustrze? Czy naprawdę trzeba się zakładać o  w s z y s t k o?

O tym w "Akcja ’Apokalipsa’", w siódmej części "Drogi Smoka". 

Akcja Apokalipsa od Monika Lech możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć