ebook Dwadzieścia jeden uderzeń serca
3.89 / 5.00 (liczba ocen: 5830)

Dwadzieścia jeden uderzeń serca
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 27.12
31.90 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
27.12 zł Lub 24.41 zł
27.12 zł
31.90 zł
25.75 zł
27.10 zł
30.30 zł
31.90 zł
Nagroda Literacka Unii Europejskiej, najlepszy debiut według Guardiana, zdobywca Irish Book Awards dla Książki Roku.

Efekty irlandzkiego kryzysu ekonomicznego docierają też na prowincję. Upada miejscowa firma budowlana, a wraz z nią rozpada się złudzenie stabilizacji i wspólnoty. Pojawiają się akty przemocy, poczucie krzywdy i bezbronności. Donal Ryan proponuje unikalną, wielogłosową narrację. Budowlańcy i ich żony, zatroskane matki i ojcowie, młodzi ludzie, którzy marzą o wyrwaniu się do lepszego świata – wszyscy oni muszą zmierzyć się z dezintegracją ich małej społeczności.

Dwadzieścia jeden postaci, z których każda ma do opowiedzenia własną wersję zdarzeń. Ich różne spojrzenia i doświadczenia oddają rozsypkę świata pogrążonego w chaosie. Czy tylko ekonomicznym?

Dwadzieścia jeden uderzeń serca od Donal Ryan możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Napisana prostym językiem, bez udziwnień i bez koloryzowania, książka o każdej małej społeczności, której akcja mogłaby się dziać w każdym miejscu na świecie, niekoniecznie w Irlandii. Nie rozumiem zachwytów nad tę książką oraz ilości nagród jakie otrzymała. Być może osoby odpowiedzialne za przyznawanie takowych naczytały się za wiele udziwnionych historii, do tego stopnia, że zwyczajna opowieść o zwyczajnym życiu, jakie wiodą zwyczajni ludzie po prostu je powaliła swoją oczywistością i dlatego zasłużyła na cały szereg nagród.
    Dla mnie historia jakich wiele, nic we mnie nie poruszyła, nie zmieniła, a na pewno nie odcisnęła swojego "piętna", nie będę do niej powracać myślami, a tego wymagam od wielkiej literatury. Podejrzewam, że niedługo całkowicie o niej zapomnę i zginie w konfrontacji z tytułami, które jeszcze przede mną.

Warto zerknąć