ebook Dom na kurzych łapach
4.13 / 5.00 (liczba ocen: 2846) Ilość stron (szacowana): 328

Dom na kurzych łapach
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
E-book - najniższa cena: 21.10
21.10 zł Lub 18.99 zł
25.42 zł
28.41 zł
29.90 zł
21.60 zł
23.92 zł
24.14 zł
27.00 zł
28.40 zł
29.90 zł
29.90 zł
29.90 zł z kodem: 19.90 zł
29.90 zł

Magiczny świat, w którym budząca grozę Baba Jaga spotyka Anię z Zielonego Wzgórza. Oto fantastyczna baśń o przeznaczeniu, sile przyjaźni i wielkiej potędze rodzinnych więzów, która zachwyci nawet najbardziej wybrednego młodego wielbiciela literatury.

Dwunastoletnia Marinka mieszka z babcią w niewielkiej chatce. Co może być w tym niezwykłego? Cóż, nie każdy mieszka z prawdziwą Babą Jagą w domu na kurzych łapach, który co chwilę wędruje w inne miejsce. Może ukrywać się w ciemnym lesie lub przycupnąć pod szczytem wysokiej góry, gdzie nikt go nie znajdzie. Nikt z żywych.
Babcia jest Strażniczką Bramy pomiędzy światami i wskazuje drogę umarłym. Marinka czuje się przez to bardzo samotna. Jak ma znaleźć przyjaciela, mieszkając w domu, który wciąż ucieka od ludzi pełnych życia?
Kiedy poznaje dziewczynkę ze świata umarłych, postanawia pielęgnować tę przyjaźń wbrew wszystkim zasadom. Przez jej decyzję Baba Jaga znika w tajemniczych okolicznościach. Marinka musi wykazać się teraz odwagą i odnaleźć ukochaną babcię po drugiej stronie Bramy. Dom na kurzych łapach ma jednak zupełnie inne plany…

Dom na kurzych łapach od Sophie Anderson możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Oczarowała mnie ta bajka... Najpierw okładką, potem opisem a ostatecznie niebanalną treścią.

Język umarłych jest dziwny, raz jego sens mi umyka, a po chwili staje się całkiem jasny. Ciekawe, czy tajemnica polega na umiejętności słuchania, jak zawsze podkreślała Babcia, czy może rzeczywistej chęci zrozumienia.

Marinka mieszka wraz ze swoją babcią Jagą i krukiem Jakubem w domu na kurzych łapach. W pewnym sensie prowadzą koczowniczy tryb życia, ponieważ dom, kiedy wyczuje taką potrzebę, wyrusza w podróż. Nie raz i nie dwa Marinka zasypiała otulona zapachem kwitnących kwiatów, a budziła się na pustyni, albo na brzegu morza, albo na spieczonej słońcem pustyni. Brzmi magicznie i ciekawie... ale problem tkwi w tym, że dwunastoletnia Marinka czuje się po prostu samotna. Jak prawie każda dziewczynka w jej wieku pragnie czuć się kochana, lubiana i rozumiana. Chciałaby pochichotać, potańczyć, poczuć się częścią wspólnoty, albo zwyczajnie potrzymać za rękę przyjaciela. I właśnie to kiełkujące poczucie odosobnienia i bunt Marinki przeciwko przeznaczeniu rodzi kłopoty. Kłopoty, które eskalują i doprowadzają do tragedii...

Przepiękna to historia. Okej, umówmy się, że główna bohaterka jest mocno egoistyczna a momentami wręcz głupiutka, ale to właśnie dzięki temu, że sprzeciwia się przeznaczeniu dostajemy fenomenalną opowieść o tym, że upór i dążenie do celu NIE zawsze się opłaca i że warto kilka razy przemyśleć to o czym się marzy. Marinka nie jest sympatyczna, Jest tak mocno skupiona na sobie i na swoich uczuciach, że sama zapętla się w spirali niezrozumienia i smutku. Ale czyż nie takie są właśnie dwunastoletnie dziewczyny? Trochę marzycielki, trochę buntowniczki i trochę wstrętne, rozpuszczone bachorzyska... taka prawda, sama miałam kiedyś "naście" lat.

Tyle o głównej bohaterce – przeczytacie, sami ocenicie. A ręczę za to, że Dom na kurzych łapach warto poznać. Autorka reaktywowała bajkę, w której Baba Jaga odgrywa kluczową rolę, ale opowiedziała ją z kompletnie innej perspektywy i zachowała odmienna konwencję. Baba Jaga jest cudowną, ciepłą babcią otuloną ciepłym swetrem, z chustą na głowie, krzątającą się po kuchni i kochającą swoja wnuczkę nad życie... Baba Jaga zajmuje się przeprowadzaniem dusz umarłych przez Bramę. Codziennie dusze odwiedzają dom na kurzych łapach i korzystając z gościny Baby Jagi i Marinki nabierają sił i udają się w daleką drogę do gwiazd.

Dom na kurzych łapach to jedna z najpiękniejszych baśni jakie ostatnio czytałam. Pokochałam postać Baby Jagi, jej ciepło, wyrozumiałość i odwagę; pokochałam tę historię, która wydała się tak realna, tak zmyślnie wkomponowana jednocześnie w rzeczywistość i w fantazję; polubiłam kruka Jakuba, dom na kurzych łapach i mimo wszytko polubiłam Marinkę, bo potrafiła otworzyć się na prawdę i zaakceptować swój los.

Pani Sophie Anderson ma niesamowity talent: lekkie pióro, bujna wyobraźnia i niesamowity dryg do tworzenia spójnej, ocierającej się o realizm historii, która zachwyci nie tylko dzieci, nie tylko młodzież, ale i dorosłych.

Przepiękna. Wylatkowa. Chciałabym czytać więcej tak pięknych bajek.

Ocena: 5/6
©Tylko skończę rozdział
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć