ebook Bezwład
3.77 / 5.00 (liczba ocen: 6142)

Bezwład
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 23.73
Audiobook - najniższa cena: 26.18
33.90 złpremium: 20.34 zł Lub 20.34 zł
23.73 zł
26.44 zł Lub 23.80 zł
28.82 zł
33.90 zł
25.88 zł
26.81 zł
27.12 zł
28.82 zł
30.51 zł
31.00 zł
33.90 zł z kodem: 23.90 zł
33.90 zł
33.90 zł
Inne proponowane

Przeżycie katastrofy lotniczej to dla Allison dopiero początek walki o życie… Oszałamiający thriller! „Powieść Jessiki Barry rozpoczyna się od wielkiego uderzenia. Napięcie nie maleje jednak do samego końca. Wygospodaruj sobie czas, bo kiedy zaczniesz czytać, nie będziesz mógł oderwać się od książki!” – Karin Slaughter

KIEDY ŻYCIE JEST KŁAMSTWEM, A PRAWDA MOŻE ZABIĆ!

Allison Carpenter przeżywa katastrofę lotniczą w Górach Skalistych, lecz to dopiero początek jej walki o życie. Dziewczyna zna straszną tajemnicę, a wpływowi ludzie gotowi są ją zabić, by ukryć szokującą prawdę. Jeśli dowiedzą się, że przetrwała, ruszą za nią.
Maggie Carpenter – matka Allison – nie traci nadziei na to, że jej córka przeżyła katastrofę. Nie odnaleziono przecież jej ciała. Maggie także skrywa tajemnicę – w gruncie rzeczy nic nie wie o swojej córce.
Podczas gdy Allison brnie przez dzikie góry, Maggie rozpaczliwie szuka odpowiedzi na kolejne pytania. Zagłębiwszy się w życie Allison, odkrywa, że w świecie pieniędzy i luksusu jej córka zmieniła się nie do poznania. Czy zdąży odkryć prawdę, żeby ją uratować?

Bezwład od Jessica Barry możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Bezwład mną zawładnął

Jessica Barry to pseudonim amerykańskiej autorki, która wychowała się w małym miasteczku w Massachusetts. 28 stycznia nakładem Wydawnictwa Rebis pojawił się jej debiutancki thriller pod tytułem Bezwład. Ta książka zawładnęła mną już od pierwszych chwil poznawania tej historii, którą doświadczyła Allison Carpenter. Kobieta przeżyła katastrofę lotniczą, jaka miała miejsce w Górach Skalistych. Jednak jej ciała nie odnaleziono. A proszę mi wierzyć, to wydarzenie nie jest najstraszniejsze, gdyż jak się okazuje katastrofa lotnicza, to dopiero początek walki o życie. Kobieta jest w ciągłym niebezpieczeństwie, musi się ukrywać, gdyż wpływowi ludzie chcą ją zabić, by nie dopuścić do wyjawienia przez nią tajemnicy. Za wszelką cenę dążą do tego, by szokująca prawda jaką chce ukazać światu, nie ujrzała światła dziennego. Rozpoczyna się walka i pogoń, która sprawi, iż nie oderwiemy się od tej książki ani na chwilę. Allison co chwilę uważać musi na czyhające na nią niebezpieczeństwa. Jak poradzi sobie z zagrożeniem? Czy będzie mogła liczyć na wsparcie, czy jednak będzie musiała uporać się z tym problemem samodzielnie? W świecie, w którym wszystko jest możliwe, kobieta nie może spokojnie zmrużyć oczu, musi być w ciągłej gotowości, a jej czujność wystawiona jest na najwyższą próbę.

Matka Allison, Maggie Carpenter przeświadczona jest, iż jej córka przeżyła katastrofę. Gdy Allison w obawie o swoje życie przemierza skaliste tereny, jej matka stara się dociec prawdy o katastrofie. W toku podejmowanych działań odkrywa coraz to nowsze karty z życia córki, uświadamiając sobie, iż w świecie rządzonym przez pieniądz nie ma zasad. Tu rządzi kłamstwo, które rozprzestrzenia się niczym wirus, na którego nie ma antidotum. A świat ten zmienił jej córkę nie do poznania. Warto poznać finał tej historii. Tylko czy jesteście gotowi na poznanie prawdy? Prawda jest taka, historia ta zapisze się w Waszej pamięci na zawsze, a poziom adrenaliny gwałtownie podskoczy do góry, gdy wraz z Alison przemierzać będziecie górzyste szlaki. Jessica Barry stworzyła fenomenalny thriller, który miłośnikom gatunku zapewni wiele wrażeń. I myślę, że z takim pokładem pomysłowości w tworzeniu fabuły jeszcze nie raz usłyszymy o tej pisarce. Bezwład nie tylko mną zawładnął, lecz sprawił, iż książka ta szturmem wbiła się na moją listę

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Jedna z nich ucieka z miejsca katastrofy. Druga usilnie próbuje dociec prawdy. Obie zawzięte, nieobliczalne, ale też autentycznie wystraszone – córka i matka. Obie nie wiedzą o swoich działaniach i to właśnie ta niewiedza najbardziej wpływa na wyobraźnię czytelnika. Bo on niby widzi i analizuje kolejne sceny, a jednak nie wie nic. Nie wie, dlaczego córka ucieka i nie wie, dlaczego jej matka tak bardzo ufa własnej intuicji. Czym jest tytułowy Bezwład w debiucie Jessiki Barry?

DLACZEGO ALLISON UCIEKA?

Allison ucieka z miejsca katastrofy lotniczej. Dla odbiorcy od razu staje się jasne, że ucieczka ta nie jest przypadkowa – to ona jest bowiem zalążkiem intrygi, jaką skrupulatnie zbudowała Jessica Barry. Początkowo zupełnie niezrozumiała, szalona lub podyktowana mocnym szokiem powypadkowym reakcja Allison z czasem nabiera znaczenia, okazuje się bardziej sensowna, przemyślana i przede wszystkim... świadoma. Chociaż można odnieść wrażenie, że ta bohaterka działa na oślep, to nic bardziej mylnego. I właśnie ta widoczna celowość gry sprawia, że czytelnik nieprzerwanie interesuje się losem pozornie zagubionej bohaterki.

ODPOWIEDŹ CZYHA W PRZESZŁOŚCI

Samotna ucieczka, podyktowana wyraźnie wzmożonym strachem, skłania Allison do nieustannego uruchamiania rozmaitych wspomnień. Pojedyncze obrazy z dzieciństwa, jak chociażby ojciec uczący rozpalać ognisko, ale też fragmenty czasu, który zdaje się być tym najbardziej znaczącym dla całej historii – już po śmierci ojca, gdy celowo urwała kontakt z własną matką. Te wspomnienia pozwalają odbiorcy poznać główną bohaterkę i to rysowane w jej głowie epizody z dawnego życia sukcesywnie budują kształt całej intrygi.

ACH TA MATCZYNA ZADZIORNOŚĆ

Matka Allison ewidentnie chce zrozumieć, co stało się z dawno niewidzianą córką. W swoich dociekaniach Maggie okazuje się bardzo ciekawska, stanowcza, nieprzejednana. I bardzo dobrze, bo to właśnie jej kobieca, a właściwie matczyna zadziorność w połączeniu z wymuszoną bezradnością, pchają tę sprawę do przodu. To Maggie Carpenter zaczyna tropić, to ona drąży kolejne skały i to ona wreszcie staje się ważnym elementem szokującej układanki. Kreacja tej bohaterki jest w odczuciu bardzo wiarygodna i realna – jestem przekonana, że w tak niekomfortowej sytuacji, podobnie postąpiłaby niejedna matka.

EMOCJE ROSNĄ...

Sama intryga jest w mojej opinii oparta na dość utartym wątku, można go wyłuskać względnie szybko, ale jednocześnie obudowana jest na tyle logicznie i ciekawie, że momentami można ją określić niemal wyrafinowaną. Co istotne, Jessica Barry proponuje naprzemienną narrację pierwszoosobową. Obie bohaterki samodzielnie relacjonują zatem wydarzenia, dzięki czemu przekaz staje się bardziej osobisty, emocjonalny, wręcz zmuszający odbiorcę do wyrażenia empatii, a przynajmniej utożsamienia się z sytuacją obu kobiet. W tej historii nic nie jest jasne i co ważne, autorce udaje się utrzymać tę dozę niepewności do samego końca. Podobnie, całej lekturze towarzyszy przenikliwy i jakże pożądany dreszczyk emocji, który scala fabułę w naprawdę mocny, niemal filmowy thriller.

Ocena: 4+/6
©Mozaika Literacka
Kiedy na stronie wydawnictwa Rebis pojawiła się zapowiedź książki Jessiki Barry, uznałam, że może być to dobry thriller. Po przeczytaniu opisu oraz licznych rekomendacji byłam już przekonana, że Bezwład okaże się strzałem w dziesiątkę. Dzięki uprzejmości tego właśnie wydawnictwa, mam teraz okazję opowiedzieć o niej coś więcej.

Alison to młoda kobieta, która przeżywa katastrofę lotniczą w górach. Jak jej się to udało? Tego nikt nie jest w stanie stwierdzić. Przeżycie jest jednak dla niej dopiero początkiem prawdziwej walki o życie. Allison zna mroczną tajemnicę, przez co pewni ludzie za wszelką cenę próbują ją zabić, by prawda nie wyszła na jaw. Maggie, jest matką Allison. Ma ogromną nadzieję na to, że jej córka jednak żyje i w końcu zdoła wrócić do domu. Okazuje się, że nic nie wie o swojej córce, więc pragnie dowiedzieć się, co działo się u Ally w ciągu ostatnich miesięcy. Podczas gdy jej córka utknęła w dzikich górach, ona sama stara się odszukać odpowiedzi na narastające pytania. Czy zdoła odkryć prawdę, zanim będzie za późno?

Allison, która jest główną bohaterką powieści, wzbudziła we mnie dość sprzeczne emocje. Z jednej strony czułam w stosunku do niej współczucie, ponieważ sporo przeszła. Najpierw wplątała się w dość nieciekawą pracę, która coraz bardziej spychała ją na dno, a potem musiała walczyć o przeżycie w górach, do których tak naprawdę nie ma za bardzo dostępu. Z drugiej jednak strony irytowała mnie swoją lekkomyślnością, brakiem zrozumienia i taką chęcią pokazania, że ona potrafi sama o siebie zadbać, zamiast poprosić o pomoc. Nie polubiłam tej bohaterki i raczej się to nie zmieni.

Na plus zdecydowanie zasługuje przemiana tej bohaterki, która gdzieś w połowie ewoluuje z tej takiej rozkapryszonej małolaty w dojrzałą i rozsądną kobietę. Jessica Barry bardzo dobrze wykreowała tę postać pod względem psychologicznym i myślę, że jest to jedna z większych zalet tej książki.

Maggie mogę uznać za drugą główną bohaterkę. Kobieta również odegrała w tej historii istotną rolę i tak naprawdę, gdyby nie ona, książka byłaby nudna. Samo obserwowanie zmagań Allison było ciekawe, ale na dłuższą metę zmęczyłoby czytelnika. Dzięki temu, że niektóre rozdziały pisane były z perspektywy właśnie Maggie, historia nabrała rumieńców i pozwoliła mi się wciągnąć. Z jednej strony miałam tę młodą kobietę uwięzioną w górach, a z drugiej matkę, której zależy na odkryciu prawdy na temat córki. Już samo to dla mnie budowało napięcie.

Ta bohaterka nie wzbudziła we mnie jakichś konkretnych uczuć. Podziwiałam jej stanowczość i upartość w drodze do odkrycia prawdy, ale jako osoby nie potrafię jej jednoznacznie ocenić. Moim zdaniem autorka skupiając się tak bardzo na Allison i tej otoczce dookoła tej postaci, zapomniała o jej matce, której też przydałoby się nadać jakieś cechy charakterystyczne.

Zaczynając lekturę Bezwładu, byłam nastawiona na wciągający thriller, o którym będę pamiętać jeszcze długo. Czy tak się stało? No, niestety nie. Owszem, jest to bardzo dobrze napisana książka, którą czyta się z przyjemnością. Jednak jak dla mnie jest to mocno poprawny thriller, który nie odkrył przede mną czegoś nowego i zaskakującego.

Jak wspomniałam wcześniej, Jessica Barry bardzo dobrze wykreowała postać głównej bohaterki pod względem psychologicznym, a umówmy się: niewiele autorów, zwłaszcza debiutujących to potrafi. Akcja powieści również jest ciekawie skonstruowana i tak naprawdę cały czas się coś dzieje. Jednak nie powiedziałabym, że jest to powieść mrożąca krew w żyłach, ponieważ tych naprawdę zaskakujących wątków było tutaj jak na lekarstwo.

Bezwład z pewnością będzie idealną pozycją dla tych, którzy chcą po prostu spędzić czas przy dobrej książce. Mimo wszystko cieszę się, że udało mi się ją przeczytać i z pewnością będę czekać na kolejne powieści autorki.

Ocena: 4+/6
©Inthefuturelondon
W ostatnim czasie miałam możliwość przeczytanie przedpremierowo jednej powieści od Wydawnictwa REBIS. Jest to debiut, którego byłam bardzo ciekawa. Czytam naprawdę sporo debiutów, ale większość polskich autorów. Tym razem skusiłam się na amerykańską pisarkę. Jednak co wyniosłam z tego spotkania? Zachęcam do przeczytania poniżej.

Pióro, jakim posługuje się Jessica Barry jest naprawdę przyjemne. Czyta się lekko, szybko bez jakichkolwiek komplikacji. Nie ma tu górnolotnych zwrotów, niezrozumiałych słów. Cieszę się, że jak na debiut, wyszło bardzo dobrze. Cały czas przed oczami mam Dziewczynę z pociągu, która miała być taka super zajefajna, a jednak nie przypadła mi do gustu. Tu jednak jest inaczej. Czyta się płynnie, a fabuła ma początek i koniec oraz niezwykle intrygujący środek. Nie sądziłam, że tak bardzo mi się spodoba ta historia. Jeśli obawiacie się debiutów, to tego nie musicie, uważam, że gdyby nie info, że jest jej to pierwsza książka, nikt by się tego nie domyślił.

Mamy tu podział narracji na Maggie - matkę oraz Allison - naszą główną bohaterkę. Fajnie, że mamy dwa różne punkty widzenia, dzięki temu też akcja ma odpowiednie tempo. Gdy zbliżamy się, by rozpoznać co się za moment stanie - ciach! Zmiana punktu widzenia. Lubię taki zabiegi jak najbardziej jestem za.
Co mogę powiedzieć o bohaterach? Może ogólnie, nie rozpisując się i nie zdradzając za wiele... Otóż. Bohaterowie tej powieści, są w pełni dopracowani. Każdy z nich ma inny charakter, jednego polubimy mniej, lub bardziej, a co po niektórych wcale. Nie są papierowi, nijacy, bardzo się wyróżniają. Każdy z nich ma inny tok myślenia, przez co czasami wprowadzają nas w maliny. ALE spokojnie... Nic nie jest takie, jakie się nam wydaje. Przynajmniej nie wszystko...

Fabuła jest mocno zdynamizowana, nie sposób się przy tej lekturze nudzić. Ja miałam odwrotnie. Tak mnie zainteresowała treść, że ciężko było mi się oderwać. I naprawdę, nie spodziewałam się, że aż tak mi ona przypadnie do gustu, naprawdę.
Sam pomysł na całą historię, z tego co czytałam opinie innym, coś komuś przypomina. Możliwe. Jednak ja nie mam takich skojarzeń, więc ja na nic się nie skarżę. Jest to naprawdę dobrze napisany thriller z domieszką sensacji, że ja dałam się prowadzić przez meandry wydarzeń widzianych oczami Allison oraz Maggie.
Zakończenie sprawi, że nic nie będzie takie, jakby się wydawało. Gdy doczytywałam do końca, po prostu opadła mi szczęka. Nie tego się spodziewałam. Dlatego jestem ogromnie zadowolona z tego, co mogłam przeczytać.

Reasumując uważam, że jest to naprawdę ciekawy thriller sensacyjny. Warty Waszej uwagi, bo na tle innych debiutów i thrillerów, zdecydowanie się wyróżnia. W sumie nie znalazłam tutaj mankamentów, które by mnie drażniły. Bardzo dobra lektura. Polecam!

Ocena: 5/6
©Tylko magia słowa
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć