ebook Niegrzeczne. Historie dzieci z ADHD, autyzmem i zespołem Aspergera
3.85 / 5.00 (liczba ocen: 302)

Niegrzeczne. Historie dzieci z ADHD, autyzmem i zespołem Aspergera
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 20.74
31.90 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
24.56 zł Lub 22.10 zł
31.90 zł
31.90 zł Lub 28.71 zł
20.74 zł
24.56 zł
26.48 zł
26.58 zł
26.80 zł
27.12 zł
28.71 zł
29.00 zł
31.90 zł
Inne proponowane

„Ta książka nie jest źródłem wiedzy na temat ADHD i spektrum autyzmu. Nie zajmuję się w niej poszukiwaniem ich przyczyn, nie wskazuję najlepszych metod wychowawczych i terapii. To opowieść o dzieciach, ich rodzinach oraz o tym, jak z innością radzą sobie społeczeństwo, szkoła i instytucje” – Jacek Hołub

Małą Martą chciał się zająć ksiądz egzorcysta. Na rodziców awanturującego się Piotrka sąsiedzi nasyłają policję i pomoc społeczną. Matka autystycznego Mateusza usłyszała, że powinna go oddać do ośrodka. Aleś rozładowuje energię, ścigając się na rowerze. Tamara ma ADHD i świadectwa z czerwonym paskiem. Nastoletni Kacper z zespołem Aspergera był gnębiony w szkole.

„Dzieci i młodzież z widoczną niepełnosprawnością wywołują w nas empatię. Sprawne i zdrowe, ale zachowujące się nietypowo – agresywne, nadpobudliwe lub nieprzestrzegające norm społecznych – wzbudzają gniew i oburzenie. Postrzegamy je jak niewychowane i niekulturalne, a ich rodzice są w naszych oczach złymi matkami i ojcami. Krzywdzące oceny, brak zrozumienia i pomocy oraz próby wtłoczenia na siłę w wyznaczone przez nas ramy „normalności” to codzienność moich bohaterek i bohaterów” – Autor

Niegrzeczne. Historie dzieci z ADHD, autyzmem i zespołem Aspergera od Jacek Hołub możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Niedawno byłam z synem u doktor pediatry, młodej lekarki. Zapytała mnie, czy Mati bierze leki na autyzm. Bardzo się zdziwiła, kiedy jej powiedziałam, że na autyzm nie ma leku.

Temat autyzmu czy Zespołu Aspergera bardzo mnie interesuje, dlatego przeczytałam książkę Jacka Hołuba, jak tylko się pojawiła. Na blogu znajdziecie zestawienia książek na ten temat, które robię zawsze w kwietniu z okazji Światowego Dnia Świadomości Autyzmu – w tym roku to będzie już czwarty raz, co łącznie tworzy całkiem fajną bazę książek. Teraz dołączy do niej najnowsza książka Jacka Hołuba. Niegrzeczne. Historie dzieci z ADHD, autyzmem i Zespołem Aspergera to historie kilku dzieci z zaburzeniami. Hołub opisuje ich codzienność, mierzenie się z rzeczywistością, opisuje to, jak całe rodziny muszą stawiać czoła tej trudnej sytuacji, ale też jak na to reaguje i co robi społeczeństwo, instytucje, które powinny pomagać, szkoła, która powinna ułatwiać. Tekst jest z jednej strony bardzo emocjonalny, wypowiadają się rodzice i same dzieci, a kiedy czytamy ich historie czujemy bezsilność i złość. Z drugiej strony (mimo że autor zastrzega, że jego książka nie jest źródłem wiedzy o autyzmie), to jest pewnym źródłem wiedzy, choć może bardziej społecznej. Jeśli nie mamy z czymś styczności, zazwyczaj nie mamy o czymś pojęcia. Hołub pokazuje, że niewiedza jest czymś groźnym i czymś, czego powinniśmy unikać. Niewiedza prowadzi do oceniania, a stamtąd już prosta droga do innych, negatywnych postaw. Z trzeciej strony Niegrzeczne to zarys tego, jak działa (albo raczej jak nie działa) system i te historie jeszcze bardziej wzburzą czytelnika. Bo choroby czy zaburzenia nikt sobie nie wybiera, ale kiedy jesteśmy w sytuacji, kiedy coś powinno działać, a nie działa, i w sumie nawet nie wiadomo dlaczego – stoimy pod ścianą.

Jacek Hołub oddaje głos swoim bohaterom. Na samym początku trochę brakowało mi komentarza, ale szybko doszłam do wniosku, że faktycznie nie jest on istotny. Taka książka była potrzebna, złożona z głosów osób, których nikt nie słucha i do głosu nie dopuszcza. Jacek Hołub porusza jeszcze jeden temat, który w moim odczuciu jest bardzo potrzebny. W opisie książki przeczytamy Dzieci i młodzież z widoczną niepełnosprawnością wywołują w nas empatię. Sprawne i zdrowe, ale zachowujące się nietypowo – agresywne, nadpobudliwe lub nieprzestrzegające norm społecznych – wzbudzają gniew i oburzenie. Postrzegamy je jako niewychowane i niekulturalne, a ich rodzice są w naszych oczach złymi matkami i ojcami. I to jest wniosek, który każdy powinien wyciągnąć dla siebie z tej książki, coś, co trzeba wziąć i przemyśleć, przerobić i wprowadzić w swoje życie.

Bo Niegrzeczne to nie jest książka tylko o dzieciach z zaburzeniami. Nie można podzielić ludzi na nas, zdrowych i tych innych, chorych, choć pewnie niektórzy bardzo by chcieli. Wiecie, co najbardziej było dla mnie poruszające w tej książce? Reakcje innych ludzi. Podchodzenie i komentowanie, ocena, krytyczne spojrzenia, gapienie się. Oburzające prawda?

A teraz pomyśl, ile razy Ty tak zrobiłeś?

I może teraz sobie myślisz, że jak to, że ty przecież to nigdy byś tak nie zrobił. Nigdy nie pomyślałbyś źle o matce, która nie zwraca uwagi na wrzeszczące dziecko w autobusie. Nigdy byś nie spojrzał karcącym wzrokiem na ojca, który pozwala na wszystko dziecku w sklepie. Nigdy być nie mruknął pod nosem co za matka jeśli dziecko biegałoby jak szalone po ulicy. Nigdy byś nie zwrócił uwagi rodzicom dziecka, które ciągle zaczepia cię w pociągu.

Nigdy… A może jednak? Myślę, że każdy z nas był w takiej sytuacji i nie ma co się wypierać. Ważne jest coś innego – żeby sobie uświadomić, że nie mam prawa oceniać czyjegoś życia, zwłaszcza na podstawie malutkiego wycinka w czasie i przestrzeni. To bardzo trudne. Po przeczytaniu kilku książek o zaburzeniach u dzieci staram się zwracać na to uwagę i pamiętać, że jeśli widzę wrzeszczące dziecko w autobusie to nie musi od razu oznaczać, że jest wredne, a do tego niewychowane przez kobietę, która nie nadaje się na matkę. Tak to niestety nie działa.

I to jest, moim zdaniem, największa siła tej książki. Bo gdybyśmy my traktowali osoby z zaburzeniami w inny sposób, wielu problemów by nie było albo byłyby mniejsze. To nam oni przeszkadzają, bo nie dopasowują się do ogólnie przyjętych norm. Dlatego rodzice nie chcą, by ich dzieci uczyły się w klasach integracyjnych, choć wszelkie znaki na ziemi i niebie wskazują na to, że są same plusy takich rozwiązań (jeśli są dobrze przeprowadzone). Wychowujemy dzieci pod kloszem, bez styczności z różnorodnością, w przekonaniu, że inność jest zła a potem dziwimy się, że świat jest takim okropnym miejscem.

Na koniec oddam głos jednemu z bohaterów książki: Cały czas ktoś wymaga ode mnie, żebym zachowywał się i myślał tak jak on. A ja mam swój świat. Taki, jaki mi się posoba, w jakim czuję się dobrze i w jakim się odnajduję. Nie chcę do niego nikogo wpuszczać. Boję się, że ktoś wpakuje mi się do niego z butami i zrobi przemeblowanie. Kiedy ktoś nieproszony chce do niego wtargnąć, odsuwam się i czekam, aż mu się odechce. Bronię swojego porządku. Dlatego większość ludzi, z którymi mam kontakt, nie ma wglądu do mojego wnętrza. Jeśli ktoś zaakceptuje mnie takiego, jaki jestem, to okej, może zostać w moim życiu. Ale jeżeli chce, żebym się zmienił, to z automatu wypad.

Chciałabym, żeby takie książki miały realny wpływ na rzeczywistość. Nie mam mocy, żeby zmienić system, ale mogę zmienić siebie. Mogę o tym napisać, mogę rozmawiać z innymi, tłumaczyć, wyjaśniać, uwrażliwiać. Mogę dawać przykład, wychować własne dzieci w szacunku do drugiego człowieka, niezależnie od tego, jaki jest. Przeczytajcie tę książkę i następnym razem zamiast oceniać, podejdźcie i zapytajcie czy możecie w czymś pomóc. Uśmiechnijcie się z otuchą. To przecież tak niewiele, a tak dużo.

Ocena: 5/6
©Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć