ebook Władcy czasu
3.84 / 5.00 (liczba ocen: 3792)

Władcy czasu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 23.94
Audiobook - najniższa cena: 34.93
39.90 złpremium: 23.94 zł Lub 23.94 zł
29.93 zł Lub 26.94 zł
31.92 zł Lub 28.73 zł
39.90 zł
39.90 zł 10 zł na konto
23.94 zł
23.94 zł
30.28 zł
31.92 zł
33.52 zł
33.92 zł
34.31 zł
36.00 zł
39.90 zł
39.90 zł
Inne proponowane

Władcy czasu, to kolejna, trzecia i niestety ostatnia część bestsellerowej serii Cisza Białego Miasta autorstwa Evy Garcia Saenz de Urturi. Wszystko ma swój koniec, niestety doskonałe książki też muszą mieć swój finał.

Fabuła:

Vitoria, rok 1192

Wypełnienie powierzonej przez króla Nawarry Sancho IV Mądrego misji zajmuje hrabiemu don Vela dwa lata. To długi czas nieobecności w domu. Kiedy hrabia powraca wreszcie do swoich bliskich, dowiaduje się, że jego brat poślubił jego narzeczoną - hrabiankę Onnecę de Maestu.

Vitoria, rok 2019

Ukrywający się pod pseudonimem Diego Veilzaz, nieznany nikomu dotąd autor, publikuje powieść historyczną, zatytułowaną Władcy czasu. Książka staje się bestsellerem, i wydaje się, że umiejscowienie jej akcji w średniowiecznej Vitorii było strzałem w dziesiątkę.

Tym razem śledczy Unai López de Ayala – Kraken musi podołać rozwiązania sprawy związanej z zabójstwami, które sprawca popełnia zgodnie modus operandi wywodzącym się z czasów średniowiecznych. Policjant ustala, że morderca imituje swoje czyny dokładnie na takie, jakie zostały opisane w powieści Diego Veilzaz – Władcy czasu: jedna z ofiar zostaje otruta proszkiem z hiszpańskiej muchy, dwie ze swoich ofiar zamurowuje żywcem, zaś kolejną zamyka w beczce wraz z psem, kotem, kogutem i żmiją a następnie topi w rzece. Idąc tropem z książki, Kraken odkrywa, że ma ona wiele wspólnego z jego osobistym życiem i jego przeszłością. Prowadząc drobiazgowe śledztwo dociera do wieży Nograro, która okazuje się ufortyfikowanym donżonem, który zamieszkiwany jest przez dziedzica rodu. Inspektor odkrywa, że główny podejrzany w tej sprawie jest chory na dysocjacyjne zaburzenie osobowości.

Jeśli zaintrygowały Cię wcześniejsze śledztwa prowadzone przez śledczego Krakena i poszukujesz odpowiedzi na pytania, które pod dwóch tomach rewelacyjnej serii zostały w Twojej głowie, koniecznie sięgnij po e-booka Władcy czasu. W nim znajdziesz odpowiedzi na nurtujące Cię pytania i staniesz się świadkiem kolejnej, niezmiernie mrocznej i osadzonej w baskijskich klimatach sprawy. 

Rekomendacje: 

Autorka uzależniła mnie od swej twórczości, tak bardzo, że moje czytelnicze rządze domagają się kolejnych losów Krakena! Pomysłowość Pisarki nie zna granic, zatem należy żywić nadzieję, iż ożywi swój pisarski pokład talentu, rozlewając go na kolejną część baskijskiej serii. - Tomasz Kosik - Czyt-NIK

Czytelnik łatwo daje się wciągnąć w specyficzną literacką grę, z przyjemnością odnajduje analogie między poszczególnymi bohaterami i odkrywa ich kolejne tajemnice. Zakończenie jest nieprzewidywalne i dość rzadko spotykane w kryminałach, ale idealnie wpisuje się w formułę tej części. - Kasia Sosnowicz - Sieczyta

Władcy czasu od Eva Garcia Saenz de Urturi możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3). UWAGA! Opis książki, stanowi własność serwisu UpolujEbooka.pl, kopiowanie oraz rozpowszechnianie opisów jest zabronione przez UpolujEbooka.pl ©2020. Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 z późn. zm.)
Niektóre pytania czekają na odpowiedź długo, nawet bardzo długo, a kiedy wreszcie padną wiele spraw nabiera całkiem innego kontekstu. To, co wydawało się dogmatem nagle staje się wyborem, wolnym i otwierającym drzwi do tak wielu możliwości i przede wszystkim można ostatecznie zamknąć drzwi do przeszłości. Czas jest siłą, której nie da się okiełznać, lecz kiedy pozna się tajemnice jakie w sobie skrywa, można zapanować nad tym, co niesie z sobą.

Kraken jest legendą, chociaż wolałby by nikt tak niego nie patrzył, śledztwa w jakich brał udział okryły go sławą, niechcianą i niosącą z sobą zbyt wiele obciążeń. Jednak z obiegowymi opiniami trudno walczyć, zwłaszcza kiedy ma się na głowie nową sprawę, natomiast poprzednia wciąż jest niedokończona. Unai musi skupić się nad oboma dochodzeniami, każde ma w sobie tajemnicę i to nie jedynie związaną z osobą sprawcy. Modus operandi w drugim przypadku jest niespotykany, a okoliczności wcale nie są sprzymierzeńcem dla policji. Trucizna i afrodyzjak w jednym, jakby tego było mało pojawia się w bestsellerze czytelniczym, jaki bije rekordy sprzedaży. Kraken zauważa podobieństwo, lecz stanowi to dodatkowy znak zapytania. Na tym nie koniec, bo zabójca popełnia kolejną zbrodnię, która również jest odzwierciedleniem książki, osadzonej w okolicach Vittorii sprzed wieków. Dlaczego wybrano takie, nie inne narzędzia, kim były ofiary dla zabójcy i czy będzie on kontynuował swoje brutalne dzieło? Jak zawsze presja czasu i publiki jest ogromna, ale coś jeszcze ma wpływ na pracę genialnego profilera – życie osobiste, już nieraz splatające się z pracą, co przyniosło dalekosiężna skutki. Tym razem mocniej odczuwa on ten związek, czy będzie w stanie oddzielić obie sfery? Co przyniesie wysiłek śledczych? Priorytet jest jeden, ujęcie mordercy, lecz by to urzeczywistnić trzeba odkryć motyw, ten nie jest ani oczywisty, a tym bardziej łatwy do wyłapania pośród przypuszczeń, przesłanek oraz faktów, wydających się niezbitymi, chociaż czy faktycznie tak jest? Prawda rzadko kiedy jest nieskomplikowana i zbyt często kryje dużo kłamstw.

Ostatnia z Trylogii Białego Miasta, ale pod względem lektury zajmująca pierwsze miejsce, podobnie jak jej poprzedniczki, każda z nich to prawdziwa perełka suspensu, wzorzec, któremu niewiele thrillerów może dorównać. Trzecia wizyta czytelniczo-kryminalna w Vittorii przebiegła jak zawsze zbyt szybko, chociaż liczyła pięćset parę stron, jednak w tym wypadku setki kartek stapiają się w niesamowity kryminał, gdzie każdy detal ma znaczenie i nie ma nieistotnych faktów. Eva García Sáenz de Urturi jednocześnie kontynuuje, rozwija i tworzy nową powieść, nic nie jest przyśpieszone lub odwrotnie rozwleczone, każdy wątek biegnie swoim rytmem, dopasowanym do tego, co z sobą niesie.Władcy czasu są prawdziwą skrzynia pełną skarbów w postaci motywów, bohaterów i przede wszystkim samej fabuły. Przeszłość i teraźniejszość splatają się w zagadkową sieć, zbudowaną z obecnych i dawnych intryg, morderczych i pełnych pułapek, w jakie łatwo wpaść, lecz bardzo trudno się z nich wydostać. Pisarka drobiazgowo zbudowała powieść o charakterze szkatułkowym, zagłębiając się w nią, stajemy oko w oko z nieszablonowymi zbrodniami, śledztwem, jakie sięga głęboko w rodzinne korzenie, a zwłaszcza w ludzkie umysły tak zbrodniarza jak i ekipy dochodzeniowej. Dwa horyzonty czasowe, dwie historie, co je łączy? To jedno z wielu pytań, których odpowiedzi poszukują nie tylko czytelnicy, przemierzając średniowieczne uliczki Vittorii, wspinając się po krętych schodach wież i katedr. Gdzieś w malowniczej scenerii ktoś planuje kolejne morderstwo, nie spocznie dopóki nie zostanie ujęty, ale nie tak łatwo mu pokrzyżować plany, jedynym sposobem jest wniknięcie w jego umysł, umysł bezwzględnego zabójcy. Eva García Sáenz de Urturi krok po kroku odsłania drogę od miejsca przestępstwa do momentu kiedy zostaje odkryta tożsamość mordercy. Pełna wybojów, ślepych uliczek naznaczonych ciałami ofiar, dochodzeniowych mielizn, twardych dowodów i poszlak ścieżka kończy się błyskotliwym finałem, godnym ostatniej części trylogii. Jednak nim przyjdzie się nim delektować przed czytającym prawdziwy maraton niuansów, śledczych zagwozdek, zabójczych sekretów oraz obserwacji pracy detektywów z krwi i kości, którzy próbują pogodzić dwa żywioły – wyczerpującą pracę i życie prywatne, zazębiające się aż nazbyt często.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
To po prostu trzeba przeczytać!

Wiem, że wśród was jest wiele osób, które nie wierzy w książki bardzo popularne w danym czasie. W ostatnich miesiącach wyjątkowo głośno zrobiło się o tej hiszpańskiej trylogii kryminalnej. Ja na szczęście zdążyłam ją zacząć jeszcze przed tym szumem, w którym zresztą sama biorę udział promując tę serię. Teraz pewnie bym z nią dalej zwlekała, unikałabym jej jak ognia, dopóki instagram trochę nie ochłonie, nie ostygnie. Możecie mi nie wierzyć, ale piszę to całkowicie szczerze – to jedna najlepszych trylogii, jakie kiedykolwiek miałam okazję przeczytać. I to nie w tym problem, że niewiele ich przeczytałam. Powiedziałabym, że zaczęłam mnóstwo serii, nie wszystkie chciało mi się ciągnąć dalej, a zaledwie garstka została na dłużej w mojej głowie z wspomnieniami literackiego spełnienia.

Teraz, kiedy na chłodno myślę o książkach Sáenz de Urturi, nie potrafię wyróżnić jednego elementu, który sprawił, że tak pokochałam tę serię. Mam wrażenie, że w tym przypadku wszystko miało wpływ na mój tak pozytywny odbiór. Zaczynając od tego, że coraz bardziej doceniam wątki obyczajowe w tego typu powieściach, o ile są jedynie urozmaiceniem do intrygi kryminalnej, a nie grają pierwszych skrzypiec. Postaci stworzone przez autorkę dawały się lubić, a w czasie tej wspólnej przygody trochę się do nich przywiązałam i byłam ciekawa, co tym razem ich spotka. Już nawet nie myśląc o kryminalnych zagadkach i komplikacjach z nimi związanych, ale tak prywatnie – jak rozwiną się ich relacje, co z tego będzie. Jednak nie mogę powiedzieć, że motywy kryminalne w tych hiszpańskich powieściach nie były na najwyższym poziomie. W Ciszy białego miasta autorka bardzo zaskoczyła mnie swoją pomysłowością, a w dwóch kolejnych tomach – Rytuałach wody i Władcach czasu – przeszła sama siebie. Każda z tych zagadek miała drugie dno i była ciężka do rozszyfrowania bez dokładnego naprowadzania i podpowiedzi. W fabule nie zabrakło cliffhangerów, dzięki którym przechodziło się jeszcze chętniej do każdego kolejnego rozdziału.

We Władcach czasu mamy dwie perspektywy czasowe, które mnie na początku trochę irytowały. Nie potrafiłam zrozumieć o co chodzi, bo jedna była współczesna, a druga mocno odbiegała czasowo. Nie wiem, na ile to sprawka samego tłumaczenia i jak to wyglądało w oryginale, ale w tych retrospekcjach dało się odczuć przerzucenie w przeszłość nawet przez styl, język, którego używali bohaterowie. Jednak nie stanowiło to dla mnie większej przeszkody, bo po dwóch tak doskonałych kryminałach zaufałam Sáenz de Urturi bezgranicznie. Ostatecznie się nie zawiodłam i mimo że ten ostatni tom mocno przesycony jest historią i potencjalnie może nudzić, to ja nadal świetnie się przy nim bawiłam. Wyjątkowo lubię, kiedy w książkach pojawiają się książkowe motywy. Autorka porządnie popuściła tutaj wodzę fantazji i dzieje się coś, co początkowo też trudno było mi ogarnąć. Powiem tylko, że we Władcach czasu jest książka Władcy czasu. Jak się okazuje, zbrodnie dokonywane są właśnie jako odwzorowanie tych książkowych…

Za każdym razem, kiedy skończę jakąś dobrą serię, jest mi wewnętrznie jakoś tak pusto i nieswojo. Tym razem też tam mam. Trochę żałuję, że ta seria już się skończyła, ale na pocieszenie Netflix lada moment wypuszcza ekranizację. Zdecydowanie polecam tę serię osobom, które nie boją się literackich wyzwań i których nie nudzą rozbudowane opisy, a także wątki społeczno-obyczajowe. Zapewniam, że motywy kryminalne są na pierwszym miejscu, ale mnóstwo tu dodatków, które sprawiają, że te powieści stają się bardziej rzeczywiste, a postaci jeszcze bardziej ludzkie.

Ocena: 4+/6
©Rude recenzuje
Gdy wszystko wydaje się wreszcie spokojnie układać w życiu inspektora Ayali, historia jego miasta, Vitorii Gasteiz szykuje dla niego kolejną zagadkową sprawę!

Unai z Albą, dziadkiem i malutką córeczką uczestniczą w wieczorze autorskim z okazji premiery książki, która opisując średniowieczne wydarzenia w Vitorii poruszyła prawie wszystkich mieszkańców, a tajemnicza postać autora jeszcze podgrzewa atmosferę.

Autor się nie pojawia, za to w bydynku znalezione zostają zwłoki lokalnego przedsiębiorcy, który zginął w sposób analogiczny do opisanego w książce.

A to tylko początek książki i pierwsza zbrodnia…

Co takiego jest w tych okolicach, że wydarzenia sprzed wieków katalizują zbrodnicze pomysły we współczesnych mieszkańcach? Czy historie rodzinne mogą wzbudzać aż takie emocje?

Poznajemy na przemian historię zawartą w książce i rozwój sytuacji współcześnie. Wydarzenia są niepokojące podobne a autor książki pozostaje nieznany.

Unai wraz z Albą i Esti prowadzą śledztwo, które z każdą chwilą komplikuje się coraz bardziej a jedyny podejrzany zdaje się być winny i niewinny jednocześnie.

Wypadki toczą się z zabójczą prędkością, a sugestywna średniowieczna historia coraz bardziej odtwarza się wokół Krakena. Zagrożeni stają się jego bliscy.

A zakończenie niezwykle zaskakuje!

Malowniczy kraj Basków tym razem budzi grozę, brutalne zbrodnie z historii znajdują swoje współczesne odpowiedniki. Mała społeczność pobliskiej wioski Ugarte ma więcej tajemnic, niż mieszkańców. A wielkie rody baskijskie dziedziczą nie tylko włości i majątek.

Mniej za to w tym tomie przyrody tego zakątka Hiszpanii, mniej uroków uliczek i zabytków Vitorii. Więcej mroku i dramatycznej historii regionu. Ale tradycyjnie nie sposób się oderwać!

I znów chodzi mi po głowie podróż do Kraju Basków! Chcę zobaczyć Białe Miasto!

Polecam Władców czasu gorąco!

Ocena: 5+/6
©CzytAśka
Mistrzowski finał Trylogii Białego Miasta

Władcy czasu to fenomenalne zwieńczenie finału baskijskiej serii pod tytułem Trylogia Białego Miasta. Dzisiaj nakładem Wydawnictwa Muza książka trafiła do księgarń. Kontynuacja thrillera trzyma nas w kleszczach, ściskając tak mocno, iż zapiera dech w piersiach. Gwarantuje Wam, że Eva Garcia Saenz De Urturi zgotowała nam historię, która wzburza wzniecając ogniste emocje rozpalające niczym hutniczy piec. Fabuła rozgrzewa zawiłą intrygą. Cisza białego miasta oraz Rytuał wody elektryzują, lecz Władcy czasu potęgują doznania sprawiając, iż historia, którą przeżywamy zawładnie naszym umysłem. Ponownie wracamy do Vitorii i wczuwamy się w niepowtarzalny jej klimat. Chłoniemy go pełną piersią, w pełni odczuwając emocje, jakie towarzyszyły Krakenowi w rozwiązywaniu zagadki zabójstw. Morderca dokonując zbrodni kieruje się opisami zawartymi w powieści Władcy czasu, która wydana została przez nieznanego autora ukrywającego się pod pseudonimem Diego Veilaz. Ofiara otruta zostaje proszkiem z hiszpańskiej muchy. Dwie siostry zostają zamurowane żywcem. Trzeba przyznać, iż mordercy nie brakuje „fantazji” w dokonywaniu morderstw. Jeśli dodamy, że kolejna ofiara zostaje zatopiona w rzece, w zamkniętej beczce razem z psem, kotem, żmiją i kogutem, to włos jeży się na głowie, a ciarki przebiegają po całym ciele. By dotrzeć do sprawcy tych czynów Kraken dociera do wieży Nograro. Czy stanie na wysokości zadania i schwyta mordercę, zanim ten dokona kolejnych aktów? Niejednokrotnie będzie musiał zastanowić się, gdzie leży fikcja literacka, a gdzie prawdziwa historia. Jak się okazuje będzie on musiał nie tylko stanąć z nim twarzą w twarz, lecz również zmierzyć się z własną przeszłością, która zawarta jest również w powieści Władca czasu.

Eva Garcia Saenz De Urturi nie tylko dostarcza nam kryminalnych emocji okraszonych nutą thrillera. Zapewnia nam lekturę z pogranicza powieści historycznej. Poznajemy historię dwunastowiecznej Vitorii I myślę, że ta seria trafi do współczesnej historii, jako jedna z najbardziej rozchwytywanych. Jedyny żal, to fakt, iż jest to tylko trylogia. Należy mieć jedynie nadzieję, iż Autorka podejmie decyzję, by z trylogii przeobrazić ten cykl w tetralogię. Dzięki temu będziemy mogli ponownie doznać przyjemności zatopienia się w książce, która pozostawi trwały ślad w naszej pamięci. Autorka uzależniła mnie od swej twórczości, tak bardzo, że moje czytelnicze rządze domagają się kolejnych losów Krakena! Pomysłowość Pisarki nie zna granic, zatem należy żywić nadzieję, iż ożywi swój pisarski pokład talentu, rozlewając go na kolejną część baskijskiej serii.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Na dniach do księgarń trafi ostatni tom jednej z ciekawszych moim zdaniem trylogii kryminalnych ostatnich lat. Tym razem zawiedziona nie jestem, choć liczę się z tym, że maruderzy zapewne się znajdą.

Tajemniczy autor wydaje powieść, której akcja rozgrywa się w dwunastym wieku. Wkrótce po tym w Vitorii dochodzi do makabrycznych morderstw wzorowanych na fabule książki. Cena, którą przyjdzie zapłacić Krakenowi za prawdę, może okazać się nazbyt wysoka.

Władcy czasu zamykają hiszpańską Trylogię białego miasta, która już po pierwszym tomie w wielu krajach wskoczyła na szczyty list bestsellerów. Ostatnią część Eva García Sáenz de Urturi napisała z hollywoodzkim rozmachem. Podczas lektury wielokrotnie miałam wrażenie, że oglądam wysokobudżetową produkcję nastawioną przede wszystkim na mocny efekt wow. Tak jakby Urturi za wszelką cenę próbowała przekonać czytelników, że stać ją na wiele, a w jej głowie drzemie jeszcze milion różnych pomysłów na intrygę. Czegóż tu nie ma! Dwunastowieczne walki, królewskie spiski, porwania, braterskie porachunki, morderstwa dokonywane wyszukanymi średniowiecznymi metodami, przeróżne choroby, zakazane związki, rodzinne zagadki, dzielne kobiety, podstępni mężczyźni. Momentami trochę pomieszanie z poplątaniem, ale podane w sposób na tyle przyjemny, że tym razem nie mogłam się oderwać od lektury. Osoby, które pokochały pierwszy tom (Cisza białego miasta) za idealnie wyważoną zagadkę kryminalną, mogą trochę kręcić nosem, a niektóre rozwiązania uznać za przekombinowane. Ja postanowiłam przymknąć oko i dać się porwać tej zwariowanej fabule.

Po dość topornych moim zdaniem Rytuałach wody trzeci tom zaskoczył mnie przede wszystkim dynamizmem i naprawdę ciekawymi głównymi wątkami. Połączenie dwunastowiecznej historii ze współczesnością okazało się udanym zabiegiem, tym bardziej że obie opowieści przenikają się i mają punkty styczne (co prawda nie do końca oczywiste). Czytelnik łatwo daje się wciągnąć w specyficzną literacką grę, z przyjemnością odnajduje analogie między poszczególnymi bohaterami i odkrywa ich kolejne tajemnice. Zakończenie jest nieprzewidywalne i dość rzadko spotykane w kryminałach, ale idealnie wpisuje się w formułę tej części.

Jeśli z zapartym tchem śledziliście poczynania Krakena, nie możecie odpuścić sobie Władców czasu. Przygotujcie się na fajną rozrywkę z nieoczekiwanymi zwrotami akcji i tempem, od którego można dostać prawdziwej zadyszki.

Ocena: 5/6
©SieCzyta
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć