ebook Kosmiczne rozterki
4.11 / 5.00 (liczba ocen: 23643)

Kosmiczne rozterki
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 14.94
24.90 złpremium: 14.94 zł Lub 14.94 zł
24.90 zł
24.90 zł Lub 22.41 zł
14.94 zł
20.02 zł
21.17 zł
21.17 zł
21.92 zł
22.16 zł
22.50 zł
24.90 zł
Inne proponowane

Jak będzie wyglądał kosmiczny koniec świata? Czy obce formy życia są takie, jak wyobraża je sobie Hollywood? I czy w ogóle istnieją?

Co wspólnego z astrofizyką ma Złotowłosa z bajki o trzech niedźwiadkach? Woda w kosmosie, chaos w Układzie Słonecznym, niesamowite silniki galaktyk, spektakularna śmierć w czarnej dziurze… Oto próbka „Kosmicznych rozterek”, z którymi przyjdzie się nam zmierzyć w nowej, przystępnej i napisanej barwnym językiem książce Tysona.

„Kosmiczne rozterki” to także inspirująca lektura o znaczeniu życia i o wpływie nauki na naszą kulturę (oraz vice versa).

Pełne pasji, porównań, obrazowych zestawień i intrygujących anegdot opowieści o wszechświecie, a także o historii jego odkrywania, rozpalają wyobraźnię. Dzięki nim za każdym razem, gdy spojrzymy w migoczące milionami gwiazd nocne niebo, poczujemy dreszcz emocji oraz zachwyt pięknem i bezmiarem kosmosu.

Kosmiczne rozterki od Neil deGrasse Tyson możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Kosmiczne rozterki są drugą częścią zbioru esejów Neila deGrasse'a Tysona, który po angielsku został opublikowany jako Death by Black Hole. And Other Cosmic Quandaries. Zawarto tutaj rozdziały od 4 do 7, natomiast w Kosmicznych zachwytach od 1 do 3. Oba tytuły powinny być rozpatrywane jako jedna książka, a nie dwie, więc do pełnego obrazu tego, co autor chciał nam przekazać zachęcam do lektury obu książek. Kolejność nie ma większego znaczenia, choć czytając najpierw Kosmiczne zachwyty, a potem Kosmiczne rozterki na pewno można więcej wynieść się z lektury.

O Kosmicznych rozterkach mógłbym napisać wszystko to, co o Kosmicznych zachwytach. Tyson posiada niewątpliwie dar do opowiadania i to nawet na skomplikowane tematy. Poszczególne eseje zawierają bardzo wiele różnych informacji, ciekawostek i danych, ale nie przytłaczają czytelnika, ani nie powodują chęci odłożenia książki na bok. Tyson w bardzo przystępny sposób objaśnia wszystkie skomplikowane teorie, opisywane zjawiska i koncepcje. W porównaniu do Kosmicznych zachwytów, jest tutaj więcej pytań bez jednoznacznej odpowiedzi, dywagacji i rozmyślań na tematy związane z początkiem świata, istnieniem Boga, czy o losach naszego wszechświata. Zdecydowanie więcej razy zdarzyło mi się przy Kosmicznych rozterkach zamknąć na chwilę książkę i pomyśleć na temat tego, co przeczytałem i posnuć własne rozważania niż przy Kosmicznych zachwytach.

Tyson objaśnia w swojej książce wiele różnych zagadnień, które z pozoru nie są kojarzone z astrofizyką, jak chociażby właściwości wody - jej pojemność cieplna i zakres temperatur dla różnych stanów skupienia. Jednak przy tej okazji autor snuje bardzo ciekawe rozważania na temat powstania życia na innych planetach. Nie zabrakło też eseju na temat węgla, który jest podstawowym budulcem wszystkich istot żywych, różnic między nim a krzemem i co z tego wszystkiego wynika dla powstania życia. Przy tej okazji dowiadujemy się, jakie są idealne warunki do powstania życia na planecie oraz jakie są możliwe przyczyny wymierania w przeszłości gatunków na Ziemi. Nie zabrakło też tematów bardziej związanych z astrofizyką jak dokładny opis powstania wszechświata, ewolucja kalendarza na przestrzeni wieków, czym są gwiazdy neutronowe, kwazary i czarne dziury. Jednym z bardziej zabawnych rozdziałów jest ten, poświęcony błędom w filmach, w których źle przedstawiono niebo, czy gwiazdy. Znajdziemy tutaj zatem bardzo szeroki przekrój tematów.

Kosmiczne rozterki to druga część zbioru esejów Neila deGrasse’a Tysona, które były opublikowane w książce Death by Black Hole. And Other Cosmic Quandaries. Tym razem znajdziemy tutaj więcej pytań bez jednoznacznej odpowiedzi i rozważań związanych z początkiem wszechświata, jego dalszymi losami oraz istnieniem Boga. Wszystko zostało opowiedziane w bardzo przystępny i prosty sposób. Polecam!

Ocena: 5/6
©Świat fantasy
Gwiazda Polarna jest najjaśniejszą gwiazdą na nocnym niebie. Słońce jest żółtą gwiazdą. Co się odwlecze, to nie uciecze. W nocy można zobaczyć miliony gwiazd nieuzbrojonym okiem. W przestrzeni kosmicznej nie ma grawitacji. Kompas wskazuje północ. W zimie dni stają się coraz krótsze, a w lecie coraz dłuższe. Całkowite zaćmienia Słońca są rzadkie. W południe Słońce znajduje się dokładnie nad głową. Słońce wschodzi na wschodzi i zachodzi na zachodzie. Księżyc wschodzi w nocy. W równonoc jest dwanaście godzin dnia i dwanaście godzin nocy. Krzyż Południa to przepiękny gwiazdozbiór.

Wszystkie stwierdzenia w powyższym akapicie są fałszywe.

Tłumaczenie Jacek Bieroń


Neil deGrasse Tyson to jeden z tych naukowców, których darzę ogromną sympatią. Lubię ludzi, którzy pokazują, że nauka jest fascynująca, ciekawa i fajna! O samym Neilu pisałam sporo przy okazji Astrofizyki dla zabieganych i Kosmicznych zachwytów , więc teraz już nie będę tego robić. Wpadnijcie do wcześniejszych tekstów, wszystkie razem będą uzupełnieniem dla siebie. Kosmiczne rozterki to trzecia część wspaniałego kompletu tekstów Tysona. Jeśli chcecie pokochać kosmos, dowiedzieć się czegoś o kosmicznej perspektywie, złapać dystans do życia na Ziemi, zrozumieć, co tak naprawdę ma znaczenie – poczytajcie jego książki!

Gdy pytacie ludzi, skąd pochodzą, zazwyczaj podają nazwę miasta, w którym się urodzili, lub jakieś miejsce na Ziemi, gdzie spędzili młodość. Nie ma w tym nic złego, lecz astrochemicznie poprawna odpowiedź powinna brzmieć: “Wywodzę się z powybuchowych szczątków gwiazd o dużych masach, które dokonały żywota pięć miliardów lat temu.

Forma tej książki jest idealna dla treści. To malutkie książeczki, a same rozdziały nie są długie. Myślę, że bardzo dobrze będzie się ją czytało rozdział po rozdziale, dając sobie czas i miejsce pomiędzy nimi na przemyślenia. Tym razem nie są to najłatwiejsze teksty. Choć biorąc pod uwagę, jakie tematy porusza Tyson, udało mu się o nich napisać najprościej, jak to jest tylko możliwe. Potrzeba jednak skupienia, czasami przebrnięcia przez liczby, trudne nazwy czy abstrakcyjne pojęcia. W nagrodę dostajemy wiedzę, że każdy z nas jest zbudowany z kosmicznego pyłu i tekst o tym, że jesteśmy częścią świata nie jest tylko zgrabną metaforą, a najprawdziwszą prawdą.

Tyson ma umiejętność przeplatania poważnych, naukowych tematów z rzeczami znanymi każdemu człowiekowi. Pokazuje, że nauka jest wszędzie, a sam naszego istnienia na planecie Ziemia zobowiązuje nas do przynajmniej podstawowej wiedzy. Kosmiczne rozterki to teksty na przeróżne tematy, zgrupowane w cztery działy – Sens życia, Gdy Wszechświat staje się zły, Nauka i kultura oraz Nauka i Bóg. Czego dowiecie się z lektury? Na przykład poznacie historię powstania planet, gwiazd i pierwiastków. Przeczytacie o tym, jak powstaje życie i jak wyglądały jego pierwsze formy na Ziemi, czy na Marsie była woda, co się z nami stanie, jak wpadniemy do czarnej dziury, co się stanie z Ziemią, kiedy skończy się Słońce. Tyson rozważa różne wersje końców świata – jak sam mówi astrofizycy wyobrażają sobie niemal nieskończony wachlarz niesamowitych katastrof. Poznamy więc prawdziwe wersje Armagedonu – co się naprawdę stanie, kiedy uderzy w nas asteroida? (a wiecie, że to całkiem realne? W 2029 roku pewna asteroida będzie przelatywała blisko Ziemi. Jeśli zmieni orbitę Ziemi, to przy następnym spotkaniu w 2036 roku trafi bezpośrednio w naszą planetę).

Wszystkie te zagadnienia są opakowane w narrację mocno popkulturową. Tyson pochyla się na wielką różnorodnością form życia na Ziemi i jednocześnie nad niską kreatywnością przemysłu filmowego. Analizuje kosmiczne filmy z punktu widzenia astrofizyka i muszę powiedzieć, że to najlepsze fragmenty tej książki. Już zawsze inaczej będziecie patrzeć na Dzień Niepodległości! Bezlitośnie opisuje to, jak mogą nas postrzegać inne cywilizacje (Po pięćdziesięciu latach oglądania ziemskiej telewizji jedyną konkluzją, do jakiej dojść może obca cywilizacja, będzie stwierdzenie, że większość ludzi to neurotyczni, żądni śmierci, dysfunkcjonalni idioci oraz Przedstawiciele dominującego gatunku, który zastąpi nas w postapokaliptycznej epoce Ziemi, przyglądając się naszym szkieletom w swoich muzeach historii naturalnej, będą się dziwić, dlaczego obdarzony sporym mózgiem Homo sapiens poradził sobie nie lepiej niż dinozaury z ich przysłowiowymi mózgami o rozmiarach groszku). Wskazuje miejsce nauki w kulturze i ich wzajemne przenikanie się (co mnie osobiście interesuje najbardziej), nie ucieka też przed trudnymi zagadnieniami takimi jak relacja nauka-bóg.

Mam ochotę zacytować jeszcze wiele fragmentów, ale może po prostu odeślę was do książki. Tyson ma duże poczucie humoru, potrafi być zgryźliwy i szyderczy, ale ma to u niego mocne i rzetelne podstawy naukowe. Wie o czym pisze, porusza się bardzo swobodnie w tych tematach, a czytanie go to prawdziwa przyjemność. Polecam jego książki szczególnie mocno, bo nie są pisane dla naukowców, tylko dla zwykłego człowieka, który być może chciałby się czegoś dowiedzieć, ale jednak fizyczne terminy go przerażają. Tyson oswoi takiego odbiorcę i pokaże, że nauka jest ciekawa i fajna!

Ocena: 5/6
©Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi
Kosmicznie genialna książka!

Po przeczytaniu tej książki miałam wrażenie, że nie jestem odpowiednią osobą do tego, żeby wam ją polecać. A w zasadzie nie zrobię tego tak, jak powinno to zostać zrobione. Nie mam słownej żywiołowości i nie potrafię rzucać jak z rękawa ciekawostkami z tej książki, bo nie siedzę w tej kosmicznej tematyce na tyle głęboko, żeby czuć się tak pewnie. Nie mam też pewności, że nie palnę jakiejś głupoty, że czegoś nie przekręcę. Ale wiecie co? To w sumie nic straconego, bo ja nie narobię wam kosmicznych spoilerów, a wy pochłoniecie same rzetelne informacje prosto ze sprawdzonego źródła.

Kosmiczne rozterki to kolejna książka z tej astrofizycznej serii Tysona, która dla ciekawskich i rządnych wiedzy będzie prawie jak spełnienie marzeń. Raz, że każda strona nafaszerowana jest wiedzą i ciekawostkami, to dwa, że podana jest w dość przystępny – jak na książkę o takiej tematyce – sposób. Wiadomo, że nie każdemu się to do końca może podobać, nie każdy musi zrozumieć, ale sądzę, że warto sprawdzić na własnej skórze, czy coś z tego będzie. Dla mnie Tyson to wymarzony nauczyciel, który potrafi zarażać pasją, chęcią pochłaniania wiedzy, doszukiwania się rozwiązań i łączenia wszystkich elementów w całość. A tę wiedzę pakuje w proste słowa i wykorzystuje przykłady z życia codziennego, żeby sprawić, aby była jeszcze łatwiej przyswajalna dla kogoś, kto dopiero chce poznać się z kosmiczną nieobliczalnością. Totalnie go kupuję.

Mam wrażenie, że forma, w jakiej przygotowana została cała ta seria, była bardzo dobrze przemyślana. I tym razem mamy zbiór stosunkowo krótkich esejów, dzięki którym łatwiej podzielić dawkowanie tej książki, bo powiedzmy sobie szczerze – pewnie nie każdy da radę przebrnąć przez nią na raz. Ja też podczytywałam sobie ją na raty, ale i tak skończyłam ją zdecydowanie za szybko. Wolałabym się nią delektować i powoli chłonąc wiedzę, ale ciekawość czym autor mnie jeszcze zaskoczy zdecydowanie zwyciężyła. Warto też dodać, że Tyson jest niezwykle charyzmatycznym człowiekiem, którego lubi się od pierwszej strony lub od pierwszego wejrzenia – przed podejściem do jego książek oglądałam epizod ulubionego serialu komediowego, w którym gościnnie wystąpił. I mimo że to serial, że prawdopodobnie mógł wcielać się w jakąś konkretną rolę czy sytuację, to po sięgnięciu po jego książki wiem, że on właśnie taki jest – taki trochę śmieszek z niego. W Kosmicznych rozterkach bardzo to czuć, a mnie szczególnie bawiły momenty, w których trochę drwił z naukowców, którzy wyłapywali nieścisłości w swoich teoriach sądząc, że stwórca załatwi sprawę i wszystko naprawi.

Zupełnie nie potrafię zrozumieć, dlaczego ludzie z tak ogromnym powołaniem, z takim zaangażowaniem nie zostają nauczycielami. Czytając Kosmiczne rozterki zastanawiałam się jak życie byłoby łatwiejsze, gdyby faktycznie nauczyciele podchodzili do tematów w ten sposób – gdyby próbowali, starali się zainteresować swoich uczniów. Podejrzewam, że sposób nauczania na lepsze się nie zmieni, więc całe szczęście, że z pomocą przychodzi Tyson, od którego możemy uczyć się po godzinach. Jego książki zdecydowanie polecam osobom, które interesują się kosmicznymi tematami, ale to też dobra lektura dla poszukiwaczy wartościowych popularnonaukowych lektur.

Ocena: 4+/6
©Rude recenzuje
Kosmiczne bolączki

Kosmos od wieków budził ciekawość człowieka. Neil deGrasse Tyson podjął próbę jej zaspokojenia. W najnowszej książce Kosmiczne rozterki stara się wprowadzić nas w zakamarki kosmosu. Autor zabiera nas w niezwykłą podróż przepełnioną anegdotami, historiami odkrywającym najskrytsze sekrety, które rozbudzają naszą wyobraźnię. Neil deGrasse Tyson jest astrofizykiem, więc to, co otrzymujemy na łamach tej książki, to nie wyssane z palca teorie, lecz wiedza oparta na latach badań i odkrywania natury. Nie jest to książka dla każdego. Autor używa wielu fachowych słów, tym samym motywuje nas do zgłębiania wiedzy i sięgnięcia do książek, które wyjaśniają stosowaną nomenklaturę.

Kosmiczne rozterki czyta się jednak jak ciekawą opowieść, która wciąga niczym czarna dziura. Dzięki tej książce na nowo pokochałem fizykę. Jeśli zastanawialiście się jak wygląda kosmiczny koniec świata, to koniecznie obierzcie czytelnicze stery na ten tytuł. Jeśli Wasze umysły ogarniają kosmiczne rozterki, to ta książka jest doskonałym panaceum na snujące się pytania. Książka zawiera cztery ekscytujące rozdziały, które rozbudzają wyobraźnię. Wiele tu nauki, humoru i pytań, na które odpowiedzi poszukujemy od zarania dziejów. Felietony, które poznajemy wprowadzają nas w klimat wszechświata. Kosmiczne rozterki to doskonała pozycja dla amatorów fizyki, którzy przeżyją podróż życia. Polecam tę książkę również znawcom tematu. Dzięki temu będą mogli z nowej perspektywy spojrzeć na ten temat. Myślę, że każdy z nas znajdzie tutaj swój kawałek nieba. Muszę przyznać, że to moja pierwsza styczność z twórczością Autora, choć miłośnicy kosmosu znają go z wcześniejszych publikacji. Dotychczas w Polsce ukazały się Astrofizyka dla zabieganych oraz Kosmiczne zachwyty. I myślę, że wielu miłośników nauki wysokich lotów z utęsknieniem czekają na kolejne tytuły sygnowane nazwiskiem Neil deGrasse Tyson.

Ocena: 5+/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć