ebook Cicha noc. Świąteczne opowiadania kryminalne
3.35 / 5.00 (liczba ocen: 145) Ilość stron (szacowana): 326

Cicha noc. Świąteczne opowiadania kryminalne
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 22.44
wciąż za drogo?
EMPIK#EMPIK CW
EMPIK#EMPIK CW
26.04 złpremium: 16.80 zł Lub 16.80 zł
22.44 zł Lub 20.20 zł
28.00 zł
28.00 zł Lub 25.20 zł
22.54 zł
23.88 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (2)
Inne proponowane

Wybór najciekawszych świątecznych opowiadań kryminalnych pióra zarówno wybitnych pisarzy, jak i mało znanych, a nawet zapomnianych autorów. Wszystkie te utwory łączy wyjątkowa atmosfera świąt, misternie skonstruowana zagadka i niespodziewane rozwiązanie.

Wybór najlepszych świątecznych opowiadań kryminalnych
Magiczna atmosfera Świąt Bożego Narodzenia szczególnie sprzyja wszelkiego rodzaju tajemnicom i niezwykłym wydarzeniom. Właśnie dlatego autorzy kryminałów tak często umieszczają akcję swoich książek w świątecznej scenerii. Książka, którą trzymasz w ręku, zawiera najciekawsze świąteczne opowiadania kryminalne, które łączy wyjątkowa atmosfera świąt, misternie skonstruowana zagadka i niespodziewane rozwiązanie.

Cicha noc. Świąteczne opowiadania kryminalne od praca zbiorowa możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
W ostatnim czasie coraz bardziej przekonuję się do wszelkich zbiorów opowiadań. Nie dziwota więc, że mój wybór padł w końcu na książkę o ciekawym tytule Cicha noc. No i tak... Był kwiecień, a czytałam książkę świąteczną. Czy ktoś mi zabroni? Nie.

Zacznę od tego, co zdążyłam sobie wynotować odnośnie do kilku pierwszych opowiadań. Na temat dalszych historii się nie wypowiem, ponieważ po co odbierać całą zabawę z lektury innym?

Pierwsze opowiadanie to Niebieski karbunkuł Arthura Conana Doyle'a. Dzięki niemu miałam okazję zobaczyć i poznać bliżej styl pisania oraz prowadzenia narracji tego właśnie autora. Jako osoba, która nigdy nie czytała Sherlocka (ale bardzo by chciała), poczułam się bardzo zachęcona do nadrobienia tych powieści. Kto wie, może nawet dokonam tego jeszcze w tym roku?

Drugim opowiadaniem były Salonowe sztuczki Ralpha Plummera. To opowiadanie podobało mi się o wiele bardziej niż poprzednie. Choć na początku nie wydało mi się zbyt... hm, mądre, to zakończenie bardzo mnie zaskoczyło. Autor w otoczce zabawy i śmiechu przedstawił rozwiązanie zagai i zrobił to w bardzo ciekawy sposób. Styl Ralpha Plummera również zasługuje na plus.

Szczęśliwe zakończenie Raymunda Allena to trzecie opowiadanie. Zostało ono dość rozbudowane pod kątem całej sprawy, co jak na właśnie krótką formę było bardzo ciekawe. Autor pisze w sposób zrozumiały i przyjemny, więc lektura tej historii to również czysta przyjemność. Myślę, że do niego wrócę.

Czwartym i ostatnim opowiadaniem, jakie chciałabym omówić, są Latające gwiazdy G.K. Chestertone. Jest to naprawdę wciągające opowiadanie, które czytało mi się bardzo szybko i chyba nawet najprzyjemniej ze wszystkich. Przyzna, że dzięki niemu zostałam zachęcona do sięgnięcia po powieści z serii o Księdzu Brownie.

No i tak. Wspomnę tylko jeszcze o tym, że zdecydowana większość opowiadań to były bardzo dobre twory, które wspominam z uśmiechem na ustach (jakby dziwnie to nie zabrzmiało...). Oprócz historii pisanych przez mężczyzn znalazły się również te, których autorami były kobiety - te nie odbiegały jakością od tych, pisanych przez płeć przeciwną. Znalazły się jednak również te, które były dość słabe i nawet ich już nie pamiętam, no cóż, tak też czasem bywa.

Na ogromny plus jest to, że przed każdą historii znajduje się krótka notatka biograficzna o danym autorze. Jest to bardzo dobre posunięcie, bo wiadomo, że nie wszyscy kojarzą każdego autora i jego dzieła. Ponadto po każdym opowiadaniu przedstawiono nazwisko tłumacza, więc to również zasługuje na plus. W końcu, dzięki tłumaczom mamy możliwość poznawania tysięcy cudownych książek.

Myślę, że do tego zbioru opowiadań wrócę sobie jeszcze przed świętami, bo niektóre naprawdę na to zasługują. Jeśli lubicie takie krótkie formy, no i wszelkie kryminalne zagadki, to z pewnością musicie sięgnąć po tę pozycję. Nie musicie jej także czytać tylko w grudniu, bo równie łatwo zagłębić się w te opowiadania poza świętami. Doskonałym przykładem jestem właśnie ja.

Ocena: 4+/6
©Inthefuturelondon
Opowiadania, to nie jest do końca gatunek, po który sięgam zbyt często. W sumie sama nie wiem, dlaczego jednak chyba po prostu jestem bardziej długodystansowym czytelnikiem. Tak czy inaczej dla zbioru Cicha noc postanowiłam zrobić mały wyjątek. Publikacja ta zawiera bowiem najlepsze świąteczne kryminały publikowane w dość odległej przeszłości, bo na przełomie XIX i XX wieku. Dla mnie było to jednocześnie obietnicą starodawnego klimatu i odmiany po cukierkowych i słodkich historiach obyczajowych. Z przyjemnością po ten zbiór sięgnęłam. Jakie były moje wrażenie z jego lektury? O tym opowiem Wam poniżej.

O czym jest książka, czyli o fabule słów kilka

Cicha noc to zbiór piętnastu brytyjskich klasycznych opowiadań osadzonych w klimacie Bożego Narodzenia. Jak wiemy grudniowe ciemne świąteczne dni wyjątkowo sprzyjają tworzeniu niepowtarzalnego klimatu. Niekoniecznie nastawiamy się wtedy na krwawe klimaty, jednak kontrast podniosłych grudniowych dni i złych uczynków jest przyznajcie niezwykle pociągający. Wiele w tych dniach może się wydarzyć zarówno dobrego jak i złego. W końcu złoczyńcy nie biorą sobie w święta urlopu.

Wszystkie opowiadania utrzymane są w gatunku klasycznych kryminałów detektywistycznych. Misternie skonstruowana zagadka, ciekawe rozwiązania i ogromne pole do dedukcji i obserwacji. Nie znajdziemy w tych utworach więc szalonych pościgów i morza krwi. Akcja zmierza powoli i spokojnie, ale do często zaskakującego finału.

W zbiorze znajdziemy opowiadania pisarzy znanych jak na przykład Arthur Conan Doyle jak również tych, którzy niestety zostały już przez czytelników zapomniane. Co ciekawe, niektóre utwory, mimo że były publikowane na przełomie XIX i XX wieku dopiero teraz doczekały się publikacji książkowej dzięki Martinowi Edwardsowi.

Na mnie największe wrażenie zrobiło opowiadanie Latające gwiazdy G.K. Chesterton, które mocno wpisane jest w styl „zamkniętego pokoju” oraz Figury woskowe E.L. White, którego akcja ma miejsce w noc wigilijną w muzeum figur woskowych.

Największą zaletą tej antologii jest klimat przywodzący na myśl dzieła Agathy Christie – hermetyczny, odizolowany od świata. Do tego śnieg, którego niezwykle mi brakuje w tym roku.

Największą wadą natomiast jest nierówność poziomu poszczególnych opowiadań. Ja wiem, że jest to dość naturalne w takich zbiorach, jednak w tym mam wrażenie jest to wyjątkowo odczuwalne. Po trzech pierwszych opowiadaniach, miałam wręcz trochę dość. Zupełnie nie mogłam się wczuć w te historie i nie potrafiłam skupić na nich myśli. Przemogłam się jednak i powiem Wam, że dalej było zdecydowanie lepiej.

Ciekawym rozwiązaniem dla mnie okazało się zamieszczenie przy każdym opowiadaniu krótkiej noty biograficznej zawierającej także historię każdego z opowiadań.

Podsumowanie

Autorzy opowiadań dostępnych w zbiorze, poza Arturem Conanem Doyle nie byli mi do tej pory znani. Z niektórymi jednak z chęcią spędziłabym jeszcze czas. Jak też wspomniałam, poziom opowiadań jest bardzo różny, jednak jako całość, zdecydowanie jest to uważam pozycja godna uwagi. Do czytania nie tylko w okresie okołoświątecznym. Polecam, Waszej uwadze.

A już tak totalnie na marginesie, bo wiem, że to nie ma teoretycznie znaczenia, jednak uważam, że okładka tej publikacji jest po prostu obłędna.

Ocena: 3+/6
©Kocham Cię, moje życie
Kiedy przyjmowałam propozycję przeczytania książki Cicha noc od Wydawnictwa Zysk i S-ka, nie wiedziałam do końca, czego się spodziewać - tylko tyle, że jest to zbiór świątecznych opowiadań kryminalnych. Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu okazało się, że wszystkie opowiadania pochodzą ze złotej ery kryminału (końcówka XIX i pierwsza połowa XX wieku) i wyszły spod piór brytyjskich autorów. Nie było możliwości, żeby książka mi się nie spodobała.

Antologia zawiera piętnaście opowiadań piętnastu różnych autorów - wśród nich znaleźli się ci bardzo znani, jak A. Conan Doyle czy D.L. Sayers, ale większość nazwisk widziałam po raz pierwszy. Choć wszystkie historie łączy podobny czas akcji - rozgrywają się w okolicy świąt - to jednak każda jest inna. Niektóre emanują sielankową atmosferą angielskiej wsi, oczywiście do czasu, aż nie zostanie popełnione przestępstwo, inne napełniają czytelnika niepokojem i wywołują dreszczyk. Każde opowiadanie zawiera ciekawą zagadkę, zazwyczaj dotyczącą kradzieży czy morderstwa, a rozwiązania podejmuje się grono nietuzinkowych postaci, z których każda ma własne metody śledcze, często nietypowe.

Niektóre z zawartych w antologii historii zapadają głęboko w pamięć, inne trochę mniej, ale wszystkie czytałam z przyjemnością i zainteresowaniem.
Kocham atmosferę klasycznych brytyjskich kryminałów, to, jak autorzy potrafili kreować bohaterów i tworzyć zaskakujące zagadki, w pozbawiony wulgarności i makabrycznych opisów sposób. Dzisiaj już mało kto tak pisze, a szkoda. Na pocieszenie pozostaje mi lista piętnastu autorów, po których książki mogę sięgnąć w ciemno, bo po przeczytanych próbkach jestem pewna, że doskonale trafią w mój gust.

Ocena: 5/6
©Tea Books Lover
Dom z szarego kamienia, z pobielonymi wykuszami okien i drzwi. W ogrodzie choinki obficie obsypane śniegiem, ścieżka widocznie odśnieżona wcześniej, teraz znowu zaczyna niknąć w bieli. Na drzwiach dekoracyjny wieniec ze świerkowych gałązek, ozdobiony kokardami i błyszczącymi ozdobami. Po otwarciu drzwi wchodzimy do ciepłego wnętrza, oświetlonego płomieniami ognia wesoło buzującymi na kominku. Na krawędzi kominka wiszą zdobne skarpety na prezenty, a w kącie pokoju pyszni się wielokolorowa, ogromna choinka. Na kanapach i fotelach wokół kominka leżą pledy i poduszki, a na stolikach czekają imbryczki z herbatą, pasujące do nich filiżanki i szklaneczki z ajerkoniakiem. W powietrzu unosi się zapach pomarańczy, goździków i ognia! A gdzieś w tle słychać Silent night, holy night.

Jest klimat!

Idealny świąteczny! A w nim czai się oszust, złodziej lub zbrodniarz! I tak wspaniałe, klimatyczne, piętnaście razy! Opowiadania autorów znanych i zapomnianych, osadzone w miejskich zaułkach i arystokratycznych dworach. Wymyślne zbrodnie i nieoczywiste kradzieże. Pomysłowi złoczyńcy i sprytniejsi od nich detektywi.

Nie ma tu osobiście Sherlocka Holmesa, Helkulesa Poirot czy panny Marple, ale ich duch wyraźnie czuwa nad klimatem tych opowiadań.

Świetne są krótkie notki o autorach i utworach przed każdym z nich, bo mogą inspirować czytelnika do poszukania w bibliotekach starych książek tych zupełnie niesłusznie zapomnianych. A ten zbiór, nic tylko czytać, kubek herbaty z miodem i goździkami, albo kakao, ciepły koc, świąteczne piosenki, choinka, przygaszone światło i już! Czuć święta!

Idealna pozycja na grudzień!

Ocena: 5/6
©CzytAśka
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć