ebook Najmilszy prezent
3.67 / 5.00 (liczba ocen: 378)

Najmilszy prezent
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 17.94
wciąż za drogo?
Virtualo#Cyber Monday
Virtualo#Cyber Monday
27.81 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
-25% 17.94 zł Lub 16.15 zł
22.90 zł
29.90 zł Lub 26.91 zł
29.90 zł
-25% 17.94 zł
22.43 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (6)
Inne proponowane

Najmilsze prezenty to te niespodziewanie. Takie, na które wcale nie liczysz, a one się pojawiają, jakby je ktoś wyczarował… Agnieszka Krawczyk tym razem proponuje fankom literatury obyczajowej powieść o tym, że świat nas kocha – wystarczy tylko przystanąć i wsłuchać się w jego głos. Otworzyć się na emocje i odważyć się czerpać z życia pełnymi garściami, nie oglądając się za siebie.

Przy ulicy Wierzbowej stoi dziewięć domów. Każdy z mieszkańców ma swoje troski, gnębią go nierozwiązane problemy z przeszłości, czegoś się boi i o czymś skrycie marzy. Jest rodzina z niepełnosprawnym dzieckiem, lekarz po rozwodzie, artysta szukający sensu życia, wścibskie sąsiadki, młoda kobieta, która przeżyła wielki zawód, starszy pan tęskniący za synem. I jest Flora Majewska, dobry duch tej okolicy. Tylko że tegoroczne Boże Narodzenie ma być ostatnim, jakie spędzi na Wierzbowej, bo uznała, iż stan zdrowia zmusza ją do wyprowadzki. Chce się przenieść do domu spokojnej jesieni.
Na pożegnanie postanawia coś podarować sąsiadom: osobisty list z konkretną wskazówką lub przestrogą. Bo Flora wierzy w ludzi i wie, że czasami małe zdarzenia, ciche słowa, drobny gest mogą zmienić wszystko. Jest przekonana, że dobro rodzi dobro, a szczęście uśmiecha się w najmniej spodziewanej chwili.
Czy listy Flory zdołają poruszyć serca mieszkańców ulicy? Skłonić do zadumy i zachęcić do odwagi? Czy skromna sąsiadka okaże się aniołem wigilijnej nocy? Tego roku Święta na Wierzbowej będą niezapomniane.

Najmilszy prezent od Agnieszka Krawczyk możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Bo nic, co w życiu jest wartościowego, nie przychodzi łatwo. Zawsze jest okupione wysiłkiem, często bólem. Ale najmilsze prezenty naprawdę przychodzą niespodziewanie.
– Czy to czary, proszę pani? – spytała szeptem. – Czuję się tak… lekko, szczęśliwie.
– Tak, to świąteczna magia – kiwnęła głową Flora.

Po lekturze Najmilszego prezentu czuję się tak lekko, szczęśliwie – jak mała Nela w wigilijny wieczór. Agnieszko, dziękuję Ci za to! I właściwie w tym momencie mogłabym postawić kropkę i zakończyć recenzję. Chyba ciężko będzie mi oddać słowami zachwyt nad tą książką. Bo uwierzcie mi, mimo odłożenia przed kilkunastoma minutami książki na półkę, lekkość, szczęście, wdzięczność mnie nie opuszczają. Zabrzmi to patetycznie, ale mam ochotę przytulić egzemplarz do serca. Naprawdę! Bo ta historia trafiła w sam jego środek i chyba nigdy z niego nie wyjdzie. Oficjalnie oświadczam, że Najmilszy prezent stał się moją ulubioną powieścią tej Autorki!

Agnieszka Krawczyk mnie zaczarowała, zabrała do innego, lepszego niż ten nasz listopadowy, świata. Na ulicy Wierzbowej czas płynie bowiem inaczej…

Przy ulicy Wierzbowej stoi dziewięć domów. Każdy z mieszkańców ma swoje troski, gnębią go nierozwiązane problemy z przeszłości, czegoś się boi i o czymś skrycie marzy. Jest wśród nich Flora Majewska, dobry duch tej okolicy. Tegoroczne Boże Narodzenie ma być ostatnim, jakie spędzi na Wierzbowej, bo uznała, iż stan zdrowia zmusza ją do wyprowadzki. Na pożegnanie postanawia coś podarować sąsiadom: osobisty list z konkretną wskazówką lub przestrogą. Bo Flora wierzy w ludzi i wie, że czasami małe zdarzenia, ciche słowa, drobny gest mogą zmienić wszystko.

Młody lekarz, pewny siebie artysta, wdowiec hodujący róże, samotna matka dwójki pociech (jedno z niepełnosprawnością), nierozumiejące się małżeństwo, ciekawska kolekcjonerka (nie)przydatnych przedmiotów, miejscowa elita, czyli para na stanowiskach, i lokalni przedsiębiorcy… Każdy z domów usytuowany przy ulicy Wierzbowej jest inny – nie tylko wizualnie. Każda z zamieszkujących je osób jest inna. Ale wszystkich łączy jedno, a właściwie jedna – Flora. Ta postać, główna bohaterka powieści, kojarzy mi się z dobrą wróżką, która pojawia się w odpowiednim momencie. Z babcią, która chce przychylić nieba gromadce dzieci i wnucząt. To bibliotekarka, która wiedzę czerpała nie tylko z książek. Swoją mądrością, wiarą, nadzieją, dobrym słowem chce dzielić się z sąsiadami. A czy oni chcą przyjąć jej dar? Tylko pozornie niewidoczny?

Co roku Flora wysyła sąsiadom kartki świąteczne. Nie są to jednak zwykłe pocztówki. To małe dzieła sztuki. Pracuje nad nimi jeszcze w listopadzie. W tym roku jednak postanawia wysłać listy na własnoręcznie przygotowanej papeterii. Przesyłki muszę być wyjątkowe – bo ostatnie… Na podstawie własnych obserwacji i doświadczeń, odwołując się do pasji i aktualnej sytuacji adresata listu, a także przez cytaty książek, próbuje pokazać sąsiadom, co mogą a nawet powinni zmienić w swoim życiu.

Do mnie najmocniej trafił list skierowany do Seweryna – mężczyzna właśnie przechodził na emeryturę i pragnął spełnić marzenia, a jak wiemy, nie zawsze jest to proste… Boimy się reakcji bliskich, środowiska, ryzyka, utraty poczucia bezpieczeństwa…

Szanowny Sąsiedzie, Drogi Panie Sewerynie,
Cieszę się, że odważył się Pan spełnić swoje marzenie. To ogromnie istotne, aby się nie bać i dążyć do szczęścia. Wiem, że jest Pan dobrym i spokojnym człowiekiem, ale każdy powinien choć raz w życiu uderzyć pięścią w stół i domagać się swego.

Nie będę przybliżać Wam wszystkich bohaterów powieści – o postaciach mógłby powstać osobny post. Na uwagę jednak, poza Florą, w tym tekście zasługuje także mała Nela. Och, jak ja lubię dzieci, ich spojrzenie na świat! Nic nie komplikują, mówią, co czują, podążają za głosem serca… My – dorośli, powinniśmy się od nich uczyć! Kilkuletnia bohaterka podbija serca i czytelników, i sąsiadów z ulicy Wierzbowej swoją bezpośredniością, dziecięcą naiwnością, optymizmem i ciekawością świata. Wydaje się, że Nela z racji wieku potrzebuje pedagogów, jednak to ona, obok Flory, wydaje się być najlepszą nauczycielką.

[…] światło, które tkwi w książkach, wciąż pozostaje niezmienne.

Muszę przyznać, że w moim egzemplarzu Najmilszego prezentu jest mnóstwo karteczek, którymi zaznaczyłam cytaty warte zapamiętania i przedstawienia na grafikach. Ustami bohaterów Agnieszka Krawczyk przypomina nam, co jest ważne w życiu nie tylko od święta. Miłość, przyjaźń, bezinteresowność… To one powinny być motorem w naszej codzienności. Autorka prowadzi narrację trzecioosobową. Jest więc miejsce na dialogi, opisy zarówno codzienności, jaki i świątecznych przygotowań oraz przede wszystkim refleksje nad życiem i stosunkiem do drugiego człowieka. Bardzo lubię styl Agnieszki i język, jakim operuje na kartach powieści. Starannie dobiera słowa. Z pozornie potocznego języka tworzy prawdziwe perełki – porównania, przenośnie, których na kartach powieści obyczajowych nigdy nie mam dosyć.

Najmilszy prezent to najmilszy początek (przed)świątecznego czasu. Idealny początek przygotowań do świąt. Bo Boże Narodzenie to nie tylko wyczyszczony dywan, umyte okna, prezenty, choinka, 12 potraw… To przede wszystkim ludzie, emocje, uczucia i więzy. Powieść Agnieszki Krawczyk – pierwsza część nowej serii – przypomni nam, co jest w życiu ważne. Wprowadzi w atmosferę najpiękniejszego czasu w roku śniegiem, ręcznie wykonywanymi ozdobami i przede wszystkim ciepłem oraz troską (o) drugiego człowieka. Przekonajcie się sami! Ja z ogromną niecierpliwością czekam na drugi tom. Ciekawa jestem, jaki będzie i na którym z bohaterów Autorka się skupi. Znowu na Florze? A może na Weronice, która przechodzi powolną wewnętrzną przemianę z pokaleczonej przez bolesne doświadczenia ważki w pięknego i pewnego siebie motyla? Czy też na Nelce, jej mamie i niepełnosprawnym bracie, którzy rozpoczną nowe życie? To wie tylko Agnieszka! Jestem pewna, że bardzo mnie zaskoczy.

Ocena: 5/6
©Recenzje Dropsa Książkowego
Zbliżający się czas świąt na półkach księgarń obfituje wysypem książek przepełnionych świątecznym klimatem. W gąszczu propozycji trudno o wybór tej, która porwie nas w magię tych wyjątkowych dni. Agnieszka Krawczyk swoim czytelnikom ofiaruje Najmilszy prezent, czyli pierwszy tom Ulicy Wierzbowej, który sprawi, że idealnie wkomponujemy się w tę aurę. Na kartach najnowszej powieści poznajemy Florę Majewską, zamieszkującą jeden z dziesięciu domów przy ulicy Wierzbowej. Jak to w życiu bywa, także i tutaj, każdy z mieszkańców ma swoje zmartwienia i problemy, a także ukryte marzenia. Flora dla nich wszystkich jest dobrym duchem, wsparciem. Po raz ostatni postanawia te Święta spędzić na ulicy Wierzbowej. Ze względu na stan zdrowia, podejmuje decyzję, by przeprowadzić się do domu seniora. Na pożegnanie każdemu z mieszkańców pragnie podarować osobisty list zawierający wskazówki oraz przestrogi.

Historie każdego z mieszkańców to ciekawe odbicie naszego społeczeństwa. Każdy z nas ma inne plany, marzenia. Każdy z nas boryka się z różnymi problemami. Najmilszy prezent doskonale to odzwierciedla. A porady Flory są dla nich, jak i dla nas receptą na osiągnięcie szczęścia czy też rozwiązania problemów. Myślę, że każdy, kto sięgnie po tę powieść, odnajdzie w jednym z jej bohaterów swoje odzwierciedlenie. Również każdy może znaleźć sposób na rozwiązanie swoich życiowych dylematów. Niech ta książka będzie dla nas nie tylko niezwykłą lekturą, dającą przyjemność z czytania, lecz niech będzie również drogowskazem po wyboistej drodze zwanej życiem. Ta powieść uświadamia nam również, że nie mają znaczenia drogocenne prezenty, lecz te dane z czystego serca. Nie raz rozmowa, czy dobra rada ma o wiele większą wartość. I nie ukrywam, że w jednym z mieszkańców tej ulicy widziałem siebie. A delikatne pióro Autorki sprawiło, że czułem, jakbym zamieszkał na Wierzbowej. Warto było przenieść się do tego świata i niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki poczuć magię Świąt. Ta powieść to niezwykła kompozycja emocji, które pozostaną z nami nie tylko od święta, lecz na każdy dzień. Agnieszka Krawczyk uświadamia nam, że warto czasem spojrzeć na drugiego człowieka i wyciągnąć w jego kierunku pomocną dłoń. Zachęcam każdego z Was do sięgnięcia po tę powieść i odnalezienia siebie w jednym z jej bohaterów. Ciekaw jestem, do którego z nich będzie Wam najbliżej? Każda strona tej powieści roztacza wokół nas wyjątkowy klimat, któremu warto dać się ponieść.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć