ebook Gdzie śpiewają raki
4.51 / 5.00 (liczba ocen: 428949)

Gdzie śpiewają raki
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 24.90
32.90 złpremium: 19.74 zł Lub 19.74 zł
27.97 zł Lub 25.17 zł
30.93 zł 10 zł na konto
32.90 zł
32.90 zł Lub 29.61 zł
24.90 zł
26.58 zł
27.97 zł
28.95 zł
30.00 zł
32.90 zł

Powieść dla czytelniczek książek Barbary Kingsolver i Karen Russell. Pogłoski o Dziewczynie z Bagien latami krążyły po sennym miasteczku u wybrzeży Karoliny Północnej. Gdy na mokradłach znaleziono ciało przystojnego mężczyzny, życie Kyi Clark zamieniło się w piekło. Czy słusznie obciążono ją winą za domniemane morderstwo? „Delia Owens przedstawia odludne mokradła z perspektywy porzuconego dziecka. […] Jej powieść to kryminał na kanwie morderstwa, ponadczasowa gawęda i celebracja przyrody w jednym” – „New York Times Book Review”

JAK DŁUGO ZDOŁASZ CHRONIĆ SWOJE SERCE?

Kya nie jest taka, jak o niej szepczą. Wrażliwa i inteligentna, zdołała sama przetrwać wiele lat na bagnach, które nazywa domem, choć jej ciało tęskniło za dotykiem i miłością. Przyjaźni szukała u mew, a wiedzę czerpała z natury. Kiedy dzikie piękno dziewczyny intryguje dwóch młodych mężczyzn z miasteczka, Kya otwiera się na nowe doznania. Zaczynają dziać się rzeczy niewyobrażalne…
„Gdzie śpiewają raki” to wysmakowana oda do świata przyrody, wzruszająca fabuła o dojrzewaniu i zaskakująca relacja z procesu. Delia Owens przypomina, że dzieciństwo nas kształtuje i że wszyscy bez wyjątku podlegamy wspaniałym, lecz nieokiełznanym sekretnym siłom natury.

„Owens przedstawia odludne mokradła wybrzeży Karoliny Północnej z perspektywy porzuconego dziecka. Samotna dziewczynka otwiera nam oczy na cuda – i zagrożenia – jej prywatnego świata. Dojmująco piękna powieść... Kryminał na kanwie morderstwa, ponadczasowa gawęda i celebracja przyrody w jednym” – THE NEW YORK TIMES BOOK REVIEW

Gdzie śpiewają raki od Delia Owens możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Życie odmienia nasze twarze, ale oczy pozostają oknem tego, co było.
Ta powieść przypomniała mi, że przyroda jest niczym najpiękniejsze dzieło sztuki – trzeba tylko wsłuchać się w jej rytm.

Karolina Północna, rok 1969. Gdy pod wieżą widokową zostają znalezione zwłoki miejscowego przystojniaka Chase’a Andrewsa, nikt nie ma wątpliwości, że w jego śmierć zamieszana jest Kya Clark, nazywana Dziewczyną z Bagien. Ta wychowująca się na mokradłach piękna i bardzo samotna dziewczyna będzie musiała udowodnić, że nie jest taka, za jaką wszyscy ją uważają. Walka z uprzedzeniami okaże się walką z prawdziwym żywiołem.

Są takie powieści, przy których całkowicie się wyłączam. Nie zwracam uwagi na głosy dochodzące z zewnątrz, nie obchodzi mnie pora dnia. Jestem tylko ja i zadrukowane kartki. Gdzie śpiewają raki to właśnie jedna z nich. Pisząc ją, Delia Owens – badaczka afrykańskiej fauny i flory – tchnęła w nią tyle magii, tyle sensualności i delikatności, że nie mogłam przestać się zachwycać. Czułam się, jakbym brała udział w wyprawie na nieskażone ludzką stopą tereny, gdzie wszystko odbywa się w niczym niezmąconym rytmie natury. I nawet fakt, że historia Kyi była dość schematyczna (piękna dzikuska jako wyrzutek społeczeństwa, ale i obiekt westchnień), nie odebrał mi przyjemności z lektury.

Niepowtarzalne piękno przyrody Owens zestawiła z pięknem ludzkiej duszy, ale i zderzyła z okrucieństwem tych, którzy nie potrafią wyjść poza stereotypy. Dlatego podczas tej urzekającej podróży literackiej doświadczyłam także zła w najczystszej postaci, porzucenia, zawiedzionej miłości i bolesnej wręcz samotności. Okazuje się bowiem, że mimo wszystko człowiek jest zwierzęciem stadnym. Szuka drugiej pary rąk, chce słyszeć w pobliżu czyjś oddech, tęskni za tym, by dla kogoś być ważnym. Nawet jeśli musi zapłacić za to najwyższą cenę.

Gdzie śpiewają raki to malownicze połączenie powieści obyczajowej i kryminału, napisane z ogromnym szacunkiem dla Matki Natury.

Ocena: 5/6
©SieCzyta
Mokradła to nie bagna. Mokradła to przestrzeń wypełniona światłem, gdzie trawa wyrasta z wody, a woda płynie ku niebu. Jej strumienie suną powoli, niosąc słoneczną kulę do morza, a długonogie ptaki- jakby stworzone nie do lotu- unoszą się z niespodziewaną gracją pośród wrzasku tysiąca gęsi śnieżnych. Już od pierwszych zdań  powieści Delii Owens Gdzie raki śpiewają czytelnik zostaje pochłonięty przez piękno przyrody Północnej Karolinie, gdzie rozgrywa się akcja opowieści. Ta książka pulsuje życiem, unosi się nad nią intensywny zapach bujnej roślinności,  rozbrzmiewa setkami dźwięków, by za  chwile zastygnąć w bezruchu, strachu przed złowrogą ciszą i tajemnicami, które  przed ludzkim wzrokiem skrywają mokradła.

Przenosimy się w lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte XX wieku, ku wybrzeżom  Karoliny Północnej  gdzie poznajemy Kay Clark, kilkuletnią dziewczynkę, która wraz z rodziną mieszka na bagnach. Niedługo, bo najpierw z domu ucieka starsze rodzeństwo, matka, później ukochany brat dziewczynki. Zostaje sama z ojcem, weteranem wojny i  alkoholikiem, który po kilku latach również ją porzuca, zostawiając samą na pastwę losu.

Gdzie śpiewają raki to urzekająca mozaika powieści obyczajowej, kryminału i  piękny hołd oddany przyrodzie.
Śledzimy dorastanie dzikiej, pełnej nieufności "dziewczyny z mokradeł", odrzuconej przez lokalną społeczność, która sama musi zadbać o siebie. Jej nauczycielką życia jest matka natura, z którą żyje w trwałej symbiozie. Przyroda była dla niej niczym jedyny kamień w strumieniu, na którym się nie potknie. Zapewniała jej schronienie, karmiła, koiła tęsknotę za matką i smutek, ukształtowała. Gdy Kay zaprzyjaźnia się z miejscowym chłopakiem, Tate'm Walkerem, który uczy ją czytać, powieść staje się mniej magiczna, za to bardziej przewidywalna. Pierwsza miłość, tęsknota i ten drugi, kojący złamane i samotne serce.
W powieści Delii Owens pojawia  się również wątek kryminalny. Gdy na mokradłach zostają znalezione zwłoki  lokalnej sportowej gwiazdy, Chase'a Andrewsa, podejrzenia od razu padają na Kay'ę z którą kiedyś łączył ofiarę romans. Moimi ulubionymi fragmentami książki były zdecydowanie opisy przyrody, niezwykle plastyczne, sugestywne, prawie namacalne. Do pełni szczęścia brakowało tylko kojącego głosu Davida Attenborough albo Krystyny Czubówny opowiadających o czaplach brodzących po wodzie, wirujących na wietrze liściach, skrzeczących mewach, samicach świetlików przywołujących do siebie samców. 

Nie napiszę, ze Gdzie śpiewają raki to powieść wybitna, jak dla mnie momentami była trochę za bardzo przesłodzona, zbyt sentymentalna, zdarzyło się też kilka błędów, na które można jednak przymknąć oko, bo mimo niedociągnięć to książka, której lektura sprawia ogromną przyjemność. Taka przy której można odpocząć i na chwilę oderwać się od codzienności.
Jeśli szukacie literatury trochę lżejszego kalibru, przy tym sprawnie napisanej Gdzie śpiewają raki będą odpowiednią pozycją. 
O samotności, tęsknocie, potrzebie bliskości i miłości, o tym jak dzieciństwo kształtuje każdego z nas, ale też  o uprzedzeniach, głębokich podziałach rasowych i społecznych. No i ta przyroda.
Wyjątkowa, na swój sposób. 

Ocena: 4/6
©Cuddle up with a good book
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć