ebook Echa niewierności
4.03 / 5.00 (liczba ocen: 164)

Echa niewierności
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - polecana oferta: 23.67
29.90 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
23.67 zł Lub 21.30 zł
29.90 zł
29.90 zł Lub 26.91 zł
23.66 zł
24.91 zł
25.42 zł
25.42 zł
26.91 zł
27.00 zł
29.90 zł
29.90 zł
Inne proponowane

Pełna emocji, miłości i dramatów historia polskiej rodziny. „Edyta Świętek jest mistrzynią sag rodzinnych osadzonych w realiach PRL-u. Po rewelacyjnym «Spacerze Aleją Róż» powraca z równie wciągającą serią «Grzechy Młodości». Obowiązkowa lektura dla miłośników gatunku!” – Magdalena Majcher, pisarka

Rok 1971, w Polsce trwa „epoka Gierka”, na półkach jest więcej towarów, a bydgoszczanie z nadzieją patrzą w przyszłość.
Seniorzy rodu Trzeciaków, Franciszka i Leon, nieustająco martwią się o swoje dorosłe dzieci: Tymoteusza, który nie potrafi być dobrym mężem i doprowadza swoją żonę Elżbietę do próby samobójczej, pracującego w Milicji Obywatelskiej Kazimierza oraz Agatę, która mimo że jest mężatką, romansuje z esbekiem. Jednak najwięcej trosk przysparza im najmłodszy syn, Eugeniusz. Gdy zostaje aresztowany za działalność opozycyjną i trafia do więzienia rodzeństwo robi wszystko, żeby go stamtąd wyciągnąć. Czy im się to uda?

„Edyta Świętek kontynuuje opowieść o wielopokoleniowej rodzinie, w której bohaterami są nie tylko matki, babki, ojcowie, bracia, siostry, kochankowie… Ważną bohaterką jest Bydgoszcz, a w niej miejsca, na których wspomnienie kręci się łezka w oku, i takie, o których istnieniu wygodniej byłoby zapomnieć. Poznając niełatwe losy Trzeciaków, ma się ochotę wyjść na ulice i z książką w ręku na nowo poznawać miejskie zakamarki. To gdzieś tu muszą czaić się zazdrość, rozpacz, radość, miłość, lęk, nadzieja. Między brzegiem jednej rzeki, a nabrzeżem drugiej odbijają się też echa niewierności. Polecam!” – Dorota Witt, dziennikarka

Echa niewierności od Edyta Świętek możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Zakończenie pierwszego tomu sagi o rodzinie Trzeciaków było tak dramatyczne, że natychmiast sięgnęłam po drugi tom.

Bieg wydarzeń zmienia ludzi i ich postępowanie. Czasem potrzeba otrzeć się o tragedię by zrozumieć co się posiada i co można stracić, niekoniecznie w sensie materialnym. A z drugiej strony ktoś kto nie ma nic i niczego się od życia nie spodziewa, każdy drobiazg wita jak wielkie szczęście, z drugiej strony narażając siebie i bliskich dla zakorzenionych w głowie idei.

Rodzeństwo Trzeciaków jest bardzo różne, walczą ze sobą, wspierają się, nie rozumieją ale i czują więź, mimo tego braku zrozumienia.

Tymoteusz, dyrektor z „Zachemie”, żyje w dobrobycie i niczego mu nie brakuje. Buduje dom, kształci dzieci, w pracy odnosi sukcesy.

Milicjant Kazimierz nadal stara się być tylko detektywem, nie widząc funkcji, które w socjalistycznym państwie ma wykonywać jego formacja.

Nauczycielka Agata, z jednej strony wciska dzieciom indoktrynujące dyrdymały, sama widząc i czując coraz większy rozdźwięk między propagandą a rzeczywistością.

I Eugeniusz, idealista, usunięty ze studiów i bez pracy. Ale marzyciel i wojownik. Chciałby zapewnić rodzinie byt i szczęście ale nie za cenę porzucenia ideałów.

Oprócz tej czwórki w wydarzeniach biorą udział rodzice, dzieci, teściowie i ciotki. I wieloletni przyjaciel rodziny, wysoko postawiony ubek.

Losy rodzeństwa przeplatają się, czasem wewnątrzrodzinne wydarzenia przyćmiewają społeczne tło, czasem polityka z butami pcha się do ich domów. W 1981 roku tak naprawdę nikt już nie może być obojętny!

Bardzo podoba mi się zabieg z cytatami z piosenek na początku każdego z rozdziałów. Te znane wersy od razu odzywają się w pamięci melodiami. Taka playlista powiązana z treścią książki. Buduje klimat, pogłębia zanurzenie w tej historii.

Niezwykłe jest również to, jak wiarygodnie autorka wplotła historię, autentyczne wydarzenia i postacie w losy pierwszoplanowych bohaterów. Czytasz o Trzeciakach, a tak naprawdę czytasz o najważniejszych wydarzeniach z naszej, nieodległej przecież historii.

I po raz kolejny, zakończenie powoduje, że rzucam się na następny tom! Biorąc pod uwagę jego tytuł, boję się co przyniesie…

Koniecznie sięgnijcie po ten cykl!

Ocena: 5/6
©CzytAśka
Echa niewierności to druga część Grzechów młodości. Pierwszą część przeczytałam,a w zasadzie pochłonęłam i pisałam o tym tutaj.
Jak przyjemnie było znowu znaleźć się w Bydgoszczy u rodziny Trzeciaków. Chyba niewielu jest pisarzy, którzy taj jak pani Edyta budują napięcie i gdy już wydaje się, że wszystko się poukłada to niezapowiedziane tragedie przychodzą z drugiej strony. Zupełnie jak w życiu. Los nie oszczędza rodziny Trzeciaków.

Pierwszy tom zakończył się próbą samobójczą Elżbiety, żony Tymoteusza. W drugim tomie początkowo przecierałam oczy ze zdumienia, bo nasz bohater z hulaki i pana i władcy zmienił się w czułego i kochającego męża, który jakby mógł przychyliłby nieba Elżbiecie. Po pracy pomagał żonie, napominał dzieci i czynnie uczestniczył w życiu rodziny. Ta zmiana Tymoteusza bardzo pomogła Elżbiecie, bo poczuła się w końcu kobietą, a nie kura domową tkwiącą między pieluchami, a garami. Czas płynie, dzieci dorastają, pyskują,że chwilami myślałam, że dobrze, że mają uszy, bo by m się te jadaczki pourywały. Najgorsza wydaje się być Maria, drugie z kolei dziecko Tymoteusza i Elżbiety, która nie szanuje matki i uważa ją za nieudacznika i pijawkę, która żeruje na ukochanym ojcu. Najstarszy syn też ma sporo za uszami, a sam Tymoteusz? cóż , powiem Wam tylko, że ludzie się nie zmieniają, a o reszcie przeczytacie w Echach niewierności.

Eugeniusz z Justyną na dobra zamieszkali u ciotki, która nie ustaje w poszukiwaniach synów. Sami dochowali się dwójki potomstwa i ledwo wiążą koniec z końcem. Eugeniusz od samego początku walczy z panującym ustrojem i przez swoje przekonania ciągle ma pod górkę. Nie może znaleźć zatrudnienia, które zapewni byt jego ukochanej rodzinie. Justyna nie utrzymuje kontaktów z rodzicami, bo przecież córka tak szanownych obywateli nie może zadawać się takim nikim. Czasami potajemnie spotyka się z matką, a gdy ta tylko wspomni mężowi o córce, rozpętuje się piekło. Czy w tej części autorka da wytchnienie Eugeniuszowi i Justynie czy może wręcz odwrotnie? Czy bezpieka da mu złapać oddech czy już zawsze będzie deptać mu po piętach?

Autorka z sobie tylko wrodzoną umiejętnością stworzyła książkę, w której oddaje klimat tamtych czasów. Na przykładzie rodziny Trzeciaków pokazuje życie przeciętnej rodziny, życie w epoce Gierka, trudy i bolączki codzienności. pani Edyta pisze tak, że mamy wrażenie, że jesteśmy uczestnikami tamtych zdarzeń: mieszkamy w ciasnych mieszkaniach, czujemy mróz i zimno jakie panowało podczas zimy stulecia i oglądamy Dziennik. To kolejna genialna książka napisana przez autorkę, z rewelacyjną kreacją bohaterów, których albo kochamy całym sercem albo ich nienawidzimy, utożsamiamy się z nimi i ich problemami, trzymamy za nich kciuki, bo przecież "... rodzina Bogiem silna". Z rozczuleniem czytałam o Eugeniuszu i Justynie, którzy darzą się wielkim szacunkiem i miłością i chociaż Justyna przyzwyczajona była do zupełnie innego życia to ani razu nie usłyszymy od niej słowa skargi, z pokorą znosi to co faje jej los, bi najważniejszy jest dla niej Eugeniusz, jego miłość i dzieci, które urodziła.

Nie będę ukrywać, że zakończenie wbiło mnie w fotel i miałam ogromną ochotę zabić autorkę, na usta cisnęły się niecenzuralne słowa, bo tak się po prostu nie robi. Nie zostawia się czytelnika w takim momencie. Powinna być na to jakaś ustawa, która mówiłaby że za pozostawienie czytelnika z rozdartym sercem grozi kara grzywny, a już w szczególności, gdy ów czytelnik nie na kolejnego tomu. No i jak tu żyć??? Księgarnie zamknięte, a zanim zapuka kurier, minie kilka dni, wrrrrr.... warczę.

Echa niewierności to książka, która z pewnością zyska grono wiernych czytelników, a od książki nie sposób się oderwać, tutaj nie ma czasu na nudę, bo ciągle się coś dzieje. Jak dla mnie to saga Grzechy młodości jest genialna i polecam z całego serca.

Ocena: 6/6
©Biblioteczka u Rudej
Cała Polska pokochała Edytę Świętek za niezwykłą, interesującą i wciągającą serię Spacer Aleją Róż. Gwarantuję Wam jednak, że seria Grzechy młodości jest utrzymana na równie wysokim poziomie i nie odstępuje na krok tamtej.

Najstarsi z rodu Trzeciaków nieustająco obawiają się o losy swoich pociech. Tymek źle traktuje swoją żonę Elżbietę, w wyniku czego ta podejmuje się próby samobójczej, z której zostaje uratowana. Agata pomimo kochającego męża i cudownych wrażeń wciąż szuka przyjemności w ramionach esbeka. Natomiast Eugeniusz wciąż wpada w coraz większe kłopoty i ściąga je również na swoją rodzinę. W końcu zostaje aresztowany. Za wszelką cenę pragnie stamtąd wyjść, tylko jak?

A jednak serce Elżuni ściskała straszna żałość. Bo choć w chwili, gdy wydawało jej się, że za moment wyzionie ducha, pożałowała swego desperackiego kroku, to jednak wciąż pamiętała, że ma tylko cztery powody, by żyć i nieskończenie wiele, by umrzeć.

Widać gołym okiem, że nasza autorka wspaniale czuje się w klimatach PRL-u. Pisanie powieści w tych czasach wychodzi jej idealnie. Tym czasem znajdujemy się w czasach Gierka. Niektórzy z Was, Ci starsi ode mnie zapewne pamiętają te czasy. Mnie nie było na świecie, więc tym bardziej z większą zaciętością czytam z czym w tamtym czasie musieli mierzyć się ludzie. I muszę przyznać, że wcale nie były to lekkie czasy. Najbardziej doskwierałby mi chyba brak możliwości wyrażania własnego zdania. Ludzie musieli być powściągliwi w swoich wypowiedziach, musieli zważać na swoje czyny, zwłaszcza Ci, którzy brali czynny udział w działalności opozycyjnej. Za wyrażanie własnego zdania można było być srogo ukaranym o czym nie raz przekonał się Eugeniusz.

Na niezwykłą uwagę zasługuje tutaj również miejsce, w której została osadzona fabuła, czyli Bydgoszcz. Edyta Świętek z niezwykłą starannością opisuje miejsca, w których akurat przebywają bohaterzy powieści. Czujemy się, jakbyśmy tam byli i spacerowali tymi wszystkimi ulicami wspólnie z naszymi bohaterami. Są miejsca, które samemu chciałoby się odwiedzić, ale również i takie, których wspomnienia chciałoby się wymazać z pamięci. To niezwykła uczta czytelnicza, kiedy realność miejsc staje się niemalże rzeczywista.

Opisane w książce wydarzenia nie zawsze są tylko lekkie i przyjemne, spotykamy się tutaj również z mnóstwem dramatów, zwłaszcza rodzinnych. W rodzinie powinna być siła, miłość i wzajemne wsparcie bez względu na wszystko. Niestety nie zawsze tak się dzieje. Bywa, że pomiędzy członkami rodziny dochodzi do odmiennych poglądów, w wyniku czego zerwane są wszelkie kontakty. Rodzice zawsze chcieliby, aby ich pociechy ich słuchały w każdej kwestii. Tylko nie biorą pod uwagę tego, że nie zawsze przynosi to zamierzone efekty. Bywa, że któreś z nich w końcu się sprzeciwia i stawia na swoim, w wyniku czego często zostaje skreślone.

Nie miała już siły do tej dziewczyny! Maria wyrosła na kłótliwą, bezczelną pannicę i tylko szukała okazji, by jej w czymś dokuczyć. Trzeciakowej od bardzo dawna brakowało choćby odrobiny posłuchu u córki.

Będziemy świadkami niejednej niewierności i to nie tylko ze strony mężczyzny, ale również i kobiety. Kłamstwo ma krótkie nogi, a prawda zawsze prędzej czy później ujrzy światło dzienne. Tylko czy warto wystawiać na próbę miłość rodziny dla głupiego widzimisię? Nasi bohaterowie na własnej skórze odczują skutki uboczne takich zachowań.

Na własne oczy zobaczymy również, że prawdziwa miłość będzie w stanie znieść wszystko. W życiu nie zawsze chodzi tylko o pieniądze, Ci którzy kochają się prawdziwie, nie zważają na to, że żyją w biedzie i ledwo wiążą koniec z końcem, bo dla nich rodzina i ich miłość jest najważniejsza, wierzą, że razem są w stanie przezwyciężyć wszystko. Tylko czy właściwie zawsze tak jest?

Już od dawna rozmyślał o ucieczce i wyglądał sposobności. Tęsknił za bliskimi. Marzył o tym, by się z nimi spotkać. Snuł plany na przyszłość, choć na razie nie widział żadnych perspektyw. Czasami wyobrażał sobie dzień, w którym opuszcza mury aresztu. Gdyby zrobił to nielegalnie – rzeczywiście musiałby się ukrywać. Byłby wyrzutkiem. Lepiej byłoby wtedy próbować prysnąć na Zachód i tam poprosić o azyl, choć to uważał za niemal niemożliwe i równoznaczne z definitywną rozłąką z rodziną.

Kreacja bohaterów doskonała, Edyta doskonale oddaje emocje bohaterów na barki czytelnika. Nie brak tutaj emocji, niedowierzania i niekończącej chęci dowiedzenia się: co dalej? Jestem urzeczona, zachwycona i wciąż chcę więcej. Tylko to zakończenie, które przyprawiło mnie o palpitacje serca… czy tak można postępować z czytelnikiem, droga Autorko?

Echa niewierności to kolejna powieść Edyty Świętek, która zabierze nas w świat pełen miłości, zdrad, tajemnic, emocji, a przede wszystkim ludzkich dramatów. Gwarantuję, że nie będziecie mogli się od niej oderwać i z wielką niecierpliwością będziecie oczekiwać na kolejny tom, tak samo jak ja. To trzeba przeczytać!

Ocena: 6/6
©Czytaninka
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć