ebook Rabih znaczy wiosna
4.04 / 5.00 (liczba ocen: 104)

Rabih znaczy wiosna
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 14.88
Audiobook - najniższa cena: 26.95
wciąż za drogo?
EMPIK#EMPIK CW
EMPIK#EMPIK CW
15.08 złpremium: 9.73 zł Lub 9.73 zł
14.88 zł Lub 13.39 zł
16.22 zł
19.01 zł Lub 17.11 zł
14.88 zł
15.12 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)
Inne proponowane

Martę i Rabiha połączyła prawdziwa przyjaźń od dziecka. Są jak brat i siostra, jak papużki-nierozłączki, jak dwie połówki tego samego kamienia. Różni ich tylko jedno - w żyłach Rabiha płynie arabska krew. Choć wychował się w Polsce i czuje się prawdziwym Polakiem, nie jest akceptowany przez otoczenie ze względu na kolor skóry i egzotyczną urodę, którą odziedziczył po ojcu. Nieszczęśliwy splot wydarzeń sprawia, że ich wyjątkowa relacja urywa się, blednie, majaczy we wspomnieniach dorosłych już ludzi. Los bywa jednak przewrotny - Marta i Rabih spotykają się ponownie i to w okolicznościach, o których oboje chcieliby zapomnieć. Ona wiedzie poukładane, szczęśliwe życie, on za moment staje na ślubnym kobiercu. I świat staje na głowie.

Czy w obliczu tłumionego przez lata gniewu i żalu potrafią odnaleźć dawnych siebie? Czy targani sprzecznymi emocjami wreszcie ujrzą to, przed czym tak zaciekle się bronią?

Rabih znaczy wiosna od Weronika Tomala możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Czasami kłamstwo służy wyższym celom.
Różne wydarzenia wpływają na nasz odbiór świata, zmieniają nasze poglądy i sprawiają, że stajemy się przeciwni niektórym ludziom. Jedni są bardziej tolerancyjni na inność, inni akceptują tylko to co bliskie i znane, a wszystko inne staje się złe. Było tak kiedyś i nadal trwa. I choć chcemy uchodzić za otwarty i światowy naród, nie każdy jest gotowy na przyjmowanie ludzi, którzy różnią się od otoczenia.

Marta i Rabih znają się od najwcześniejszego dzieciństwa, razem idą przez świat, ich przyjaźń jest w stanie pokonać wszystkie przeszkody. Wydawało by się, że nic nie może ich rozdzielić, a jednak nadchodzi dzień, kiedy widzą się po raz ostatni. Jest on niezwykle dramatyczny dla obojga i wiele zmieni w ich przyszłym życiu. Kolejne spotkanie, po latach, jest niefortunne, ale przywraca wspomnienia. I choć bohaterowie nie chcą wracać do przeszłości, szczególnie że znajdują się w różnych życiowych punktach, to jednak coś ich do siebie przyciąga. Skrywane żale mogą pomóc lub zupełnie ich od siebie odsunąć. Jak potoczy się ich los?

Po raz pierwszy sięgnęłam po książkę autorki i jest to z pewnością udane spotkanie. Do jakiego gatunku zaliczyć można "Rabih znaczy wiosna"? Jest to zdecydowanie romans z elementami obyczajowymi, jednak na pierwszy plan wysuwają się również kwestie społeczne. Zdecydowałam się na lekturę ze względu na odmienność bohatera. Chciałam się przekonać, jak autorka poradzi sobie z tym tematem, czy będzie to dodatek do zwykłego romansu, czy przekaz będzie mocniejszy.

- Czy można być brudasem będąc czystym?

To co dla mnie wyróżnia ten tytuł i sprawia, że na pewno o nim nie zapomnę, jest istotne tło obyczajowo-psychologiczne. Kwestie rasizmu, stereotypów na temat pewnych narodów, ksenofobii bardzo wyraźnie widać już od pierwszych stron. To właśnie wygląd Rabiha, chłopaka, który jest Polakiem, urodzonym i wychowanym na polskiej wsi, budzi u innych najwięcej wątpliwości. Geny jego ojca bardzo wyraźnie widać i to sprawia, że zostaje wielokrotnie odtrącony.

Sama historia relacji między Martą a Rabihem jest ciekawa, a jednocześnie bardzo prawdziwa. I choć pojawiają się wydarzenia mocniejsze, to nie odrealniają powieści, za to sprawiają, że nie jest płaska. Autorka cały czas zaskakuje, wprowadzając wiele nowych wydarzeń, dając bohaterom trudne wybory, a jednocześnie często stawiając ich pod ścianą.

Historia opowiedziana z perspektywy obydwojga bohaterów, pozwala na bliższe ich poznanie, wejście w ich głowę i zastanowienie się nad ich decyzjami. Często ich decyzje były podyktowane własnym punktem widzenia, niedowiedzenia sprawiły, że ich drogi się rozeszły. Po latach również nie potrafili ze sobą szczerze porozmawiać, szczególnie kiedy ich relacja z czysto przyjacielskiej przeistacza się w burzę uczuć.

Upływający czas zmywa emocje i zabiera ich intensywną moc. Czasami jednak zabiera ze sobą zbyt wiele. Niweczy szanse.

Spędziłam przy lekturze wiele emocjonalnych chwil, czasami na mojej twarzy gościł uśmiech, równie często łzy. Ta mieszanka uczuć, która wyłania się z kart powieści, sprawia, że nie da się przejść koło niej obojętnie.

Rabih znaczy wiosna to ciekawy romans z szerokim tłem obyczajowym. Istotna kwestia rasizmu i ksenofobii sprawia, że tytuł ten wyróżnia się ma tle innych w tym gatunku. Zwroty akcji, wiele emocjonalnych wydarzeń, nie pozwala na powolną lekturę. Ciekawi bohaterowie również wiele wnoszą do tej powieści. Moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki uważam za udane.

Ocena: 5/6
©Książkowe Wyliczanki
Kochani, dziś poruszymy bardzo ważny i ciągle kontrowersyjny w naszym społeczeństwie problem braku tolerancji i akceptacji dla wszelkiego rodzaju szeroko pojętej odmienności. Niestety każdy z nas, potrafi bardzo szybko oceniać i krytykować innych tylko dlatego, że ktoś jest odmiennej orientacji seksualnej, innego koloru skóry, wyznania, czy pochodzenia niż my sami. Problem ten jest mi doskonale znany, ponieważ, jako osoba niepełnosprawna, już jako dziecko wielokrotnie stawałam się obiektem wzmożonej eskalacji niechęci, a często nawet agresji ze strony swoich rówieśników. Bo łatwiej jest ocenić kogoś z góry, niż spróbować tę osobę poznać i przekonać się, jakim jest człowiekiem. Przecież przypięcie etykietki „inny, a więc gorszy” nie wymaga wysiłku.

Do podjęcia tak trudnego również dla mnie samej tematu skłoniła mnie najnowsza druga już w dorobku twórczym książka Weroniki Tomali Rabih znaczy wiosna, której blog Kocie czytanie ma ogromną przyjemność i zaszczyt patronować.

Na kartach powieści odnajdziemy historię tytułowego Rabiha, chłopca wychowującego się w polsko-arabskiej rodzinie. Jego życie od najmłodszych lat przypomina piekło. Mieszane małżeństwo rodziców dziecka staje się powodem wielu konfliktów pomiędzy małżonkami. Życie tej rodzinny to codzienna gra pozorów, której prawdziwe oblicze zniewolonej przez tyranię głowy rodziny matki i syna ujawnia się tylko za zamkniętymi drzwiami ich domu.
Jednak to, co dziecko przechodzi w domu, jest dopiero pierwszą z odsłon jego trudnego dzieciństwa, bowiem otoczenie również nie szczędzi mu obelg i prześladowań z racji koloru skóry i egzotycznej urody odziedziczonej po ojcu... Mimo młodego wieku chłopiec wykazuje się dużą dojrzałością i rozumie, co jest powodem niechęci najbliższego środowiska, w którym dorasta wobec jego osoby.
Na szczęście ma u swojego boku najlepszą przyjaciółkę Martę, która dostrzega w nim to, co naprawdę ważne. Dzieci są dla siebie bratnimi duszami i to właśnie przy Marcie nasz mały bohater czuje się w pełni akceptowany i szczęśliwy. Wierzy, że tylko jej może ufać.

Jestem inny i ludzie nie potrafią tego zaakceptować - mówi o tym tak zwyczajnie, bez emocji, jakby wszystkie lata przeżyte wśród rówieśników zdążyły pokazać mu gdzie jego miejsce.
- Nie przesadzaj. Nie są nam potrzebni, są ślepi.
- Właśnie nie są. Mają oczy i widzą – opuszcza głowę w dół.

Przyjaźń Marty z Rabihem sprawia, że ona również traci przyjaciół. Jednak dla tej dwójki najważniejsze jest to, że mają siebie i wierzą, że tak już zostanie na zawsze.
Jednak, jak się przekonacie, podczas lektury książki wystarczy dosłownie jedna chwila, by wszelkie zapewnienia o wiecznej przyjaźni legły w gruzach. Dosłownie moment, aby słowo na zawsze straciło swoją moc.

Mówią, że na czyjeś zaufanie pracujemy całe życie, lecz starannie pielęgnowane relacje można zburzyć w ciągu jednej sekundy. No cóż, życie bywa niesprawiedliwe. Mówią, że czas leczy rany.Ja jednak w tym miejscu zdecydowanie zaprzeczę. Upływający czas skleja je, owszem, wypełnia martwą tkankę, a potem to jest brzydkim strupem, który z czasem odpada. Po nim zostaje tylko mniejsza lub większa blizna.

Niestety tak właśnie dzieje się w przypadku nierozłącznych Marty i Rabiha. Jedno zdarzenie sprawia, że od tej pory miłość i oddanie dla przyjaciółki, które od zawsze przepełniało serce chłopca, teraz zostaje zastąpione przez gniew i żal. Oczywiście nie zdradzę Wam, co takiego się stało, abyście sami mogli odkryć, co zniszczyło ten jeden z najpiękniejszych darów, jakie człowiek może ofiarować człowiekowi. Powiem tylko, że nie trzeba zrobić niczego złego, aby kogoś zranić, czasami chodzi właśnie o to, że nie zrobiło się nic.
I tak oto ich drogi rozchodzą się na wiele lat.

Zapomnieć oczywiście jest trudno, ale żyć dalej trzeba, więc Marta, postępując w myśl tej zasady, buduje swoje w miarę spokojne i stabilne życie, aż do chwili, gdy jej spokój niespodziewanie burzy przewrotny los.

ON powrócił. Tak bliski, a jednak tak daleki. Już nie chłopak, a mężczyzna. Już nie przyjaciel. Już nie mój. Tego spojrzenia nie da się zapomnieć. Podobnie jak i nie da się wymazać przeszłości. Nigdy nie przypuszczałam, że nasze drogi jeszcze kiedyś się skrzyżują. I że dostrzegę w jego oczach skierowany w moją stronę gniew.

Już ten cytat może uświadomić Wam jedno, ta książka nie skrywa w sobie banalnej historii o miłości, która po wielu latach nagle zapomina o wszystkim, co boli i budzi poczucie zawiedzenia i zdrady. To, co przygotowała dla swoich czytelników autorka to prawdziwe życie. A życie to nie bajka. Ono nie zawsze słucha naszych pragnień i choć chcielibyśmy cofnąć czas, często na wszystko wydaje się już za późno.

Kiedy przypadek, a być może przeznaczenie po raz kolejny splata ścieżki życia przyjaciół z dzieciństwa, są oni już zupełnie innymi ludźmi. Na Martę, jak grom z jasnego nieba spada wiadomość, że Rabih już wkrótce stanie na ślubnym kobiercu.
Każdy dorosły, rozsądny człowiek w tej sytuacji wie, że są w życiu momenty, kiedy trzeba zamknąć za sobą przeszłość i więcej do niej nie wracać, aby na własne życzenie nie zadawać sobie cierpienia. No ale jak wiemy, miłość i rozsądek rzadko kiedy idą ze sobą w parze. Nie powiem nic więcej, abyście sami mogli czerpać przyjemność z odkrywania wszystkich meandrów losu głównych bohaterów, ponadto, że przez cały czas czytania książki gdzieś z tyłu głowy kołatał mi się przeczytany kiedyś wiersz, który doskonale odzwierciedla to, co dzieje się z emocjami Marty i Rabiha, kiedy spotykają się po latach rozłąki.

Kocham Cię i nienawidzę
Zamykam w sobie ból...
Ukrywam wciąż tęsknotę...
Wiem, że nie będziesz mój...
I nie chcę myśleć o tym...
Kocham Cię i nienawidzę...
Jedno większe od drugiego...
W nieznośnym świecie się gubię...
Nie mogę wydostać się z niego...
A przecież pragnę tak mało...
Serca, uśmiechu, radości...
Lecz cóż...
Kocham Cię bez cienia wzajemności...
I choć złoszczę się na siebie...
Prawda jednak taka jest...
Że nie mogę żyć bez Ciebie...
I wytrwale kocham Cię...

Myślę, że ten wiersz powie Wam bardzo wiele, więc ja nie powiem nic więcej. Koniecznie przeczytajcie książkę i przekonajcie się, jak jej bohaterowie poradzą sobie w momencie, kiedy ich poukładany świat ponownie został wywrócony do góry nogami. Czy odnajdą na nowo wspólną drogę ku szczęściu?

Gdybyście zapytali mnie, dlaczego zdecydowałam się patronować książce Rabih znaczy wiosna bez wahania odpowiedziałabym Wam moi kochani, uwielbiam książki, które łączą w sobie przyjemne z pożytecznym i to właśnie w tej książce otrzymałam.

Weronika Tomala oddała w nasze ręce subtelną i nad wyraz prawdziwą historię miłości rodzącej się z przyjaźni, a jednocześnie podjęła wspaniałą próbę pokazania nam, że nie mamy prawa dzielić świata na lepszych i gorszych, Na równych i równiejszych. Pamiętajmy o jednym, w momencie, kiedy pojawiamy się na tym świecie, nie mamy możliwości decydowania o tym, czy urodzimy się Polakiem, czy Saudyjczykiem. Nie mamy też prawa wyboru koloru skóry ani rodziny, w jakiej żyjemy, czy też tego, czy urodzimy się pełnosprawni, bądź niepełnosprawni. Nie karaicie nas więc za to, na co nie mamy wpływu.

Rabih urodził się w Polsce i przez całe życie czuł się Polakiem, a mimo to ciągle padał ofiarą prześladowań. Lidzie ulegający stereotypom nie pozwalali wieść mu spokojnego życia w kraju, który kochał całym sercem.

Terrorysta? Samobójca-zamachowiec? Przyglądają mi się, jakbym miał za chwilę rozchylić ubranie i obnażyć schowany pod spodem pas szahida, gotowi zlinczować mnie za jedno krzywe spojrzenie. Zdążyłem się przyzwyczaić. Ojciec pozostawił po sobie zbyt wyraźny ślad, bym mógł wyprzeć się pochodzenia. Choć o islamie i tych wszystkich wysadzających się szaleńcach niewielkie mam pojęcie, sam wygląd wystarcza, bym ponosił konsekwencje swojej inności.

Nie muszę chyba nikomu z Was pisać, że Rabih znaczy wiosna to bardzo wartościowa książka, którą z całego serca Wam polecam. Moja osoba jest doskonałym dowodem na to, że mogłaby to być historia każdego z nas. Jej uniwersalność i niestety ponadczasowość mam nadzieje da każdemu jej czytelnikowi, wiele do myślenia. Autorka podjęła się naprawdę ważnego i z pewnością niełatwego zadania wykreowania historii o najważniejszych w życiu każdego człowieka aspektach: przyjaźni, miłości, błędach, które przecież popełnia w życiu każdy, a które często mają ogromny wpływ na jego całokształt, tolerancji, potrzebie akceptacji. Nie zabraknie tu również trudnych wyborów i jeszcze trudniejszych decyzji.

Zapewniam Was moi kochani, że Weronika Tomala z owym zadaniem poradziła sobie doskonale pod każdym względem. Książkę czyta się z ogromnym zaangażowaniem nie tylko ze względu na wspomnianą już wcześniej wspaniale wykreowaną fabułę, ale również dzięki, autentycznym postaciom. Z oczywistych względów postać Rabiha stała się moją bratnią duszą i mocno kibicowałam, jego szczęściu. Moją sympatię oczywiście zyskała Marta, ale był też ktoś, kto bardzo mnie drażnił, ale niech to zostanie tajemnicą do czasu, aż sami sięgniecie po tę wspaniałą książkę, która już na zawsze ma swoje miejsce w moim sercu.
Mam nadzieje, że skusicie się na książkę, bo naprawdę warto.

W słowie podsumowania chcę zostawić każdej osobie czytającej tę recenzję małe przesłanie od siebie.
Bądźmy tolerancyjni, a jeśli nie potrafimy, to po prostu żyjmy i pozwólmy żyć innym.

Na zakończenie chcę z całego serca podziękować autorce za zaufanie i możliwość patronowania tak wspaniałej książce. To dla mnie ogromne wyróżnienie. Swoje serdeczne podziękowania kieruję również do wydawnictwa Dlaczemu.

Ocena: 6/6
©Kocie czytanie
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć