ebook Choinka cała w śniegu
3.7 / 5.00 (liczba ocen: 373)

Choinka cała w śniegu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 18.00
29.90 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
-39% 18.00 zł
23.92 zł Lub 21.53 zł
29.90 zł Lub 26.91 zł
22.66 zł
22.67 zł
24.52 zł
25.42 zł
25.42 zł
26.33 zł
27.00 zł
29.90 zł
29.90 zł
Inne proponowane

Chwytająca za serce opowieść o ludziach, których w święta połączy wyjątkowa więź. W bloku przy ulicy Weissa prym wiedzie pani Michalska – dozorczyni zawsze gotowa służyć pomocą. Mieszkańcy przychodzą do niej po rady i wsparcie, a kiedy nadchodzi ten niezwykły czas, to jej najbardziej zależy na tym, by sąsiedzi byli sobie bliscy jak rodzina…

Zanim wszyscy zaczną świętować, muszą wyjaśnić sobie kilka spraw. Pomoc potrzebującym nie tylko ich zjednoczy, ale i sprawi, że odkryją w końcu, co jest naprawdę ważne. W codziennym zabieganiu warto na chwilę przystanąć i zachwycić się magią świątecznego drzewka.
Blask lampek choinkowych, iskrzący się biały puch za oknem, spotkania i rozmowy z najbliższymi… Niech te święta będą niezapomniane!

Choinka cała w śniegu od Joanna Szarańska możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Choinka cała w śniegu kończy cykl o mieszkańcach bloku z ulicy Weissa. Zaglądamy do znajomych mieszkań chwilę przed Bożym Narodzeniem. Przez ostatni rok zaszło trochę zmian w życiu, np. Kalina i Marek zmienili miejsce zamieszkania, chłopek - roztropek Waldemar pokazał swoje inne oblicze, Monika łamie nogę, Anna ma dosyć skąpego byłego męża, Zuzanna wpada w instagramowy szał i zajmuje się głównie robieniem zdjęć, a Marzena opiekuje się bobasem pretendując do bycia Matką Roku.

Jak to w życiu bywa, nasi bohaterowie są tak zabiegani, że nie mają czasu pomyśleć o wspólnym świętowaniu. Na straży stoi jednak jedna osoba, która bardzo chce zjednoczyć mieszkańców bloku, czyli niezawodna pani Michalska.

Bardzo przyjemnie było wrócić na ulicę Weissa, o dziwo! nawet pamiętałam wątki z poprzedniego tomu. Książka jest lekka, przyjemna, świąteczna, a z drugiej strony niektóre historie mocno wzruszają, jak np. ta o chłopcu który marzył o spotkaniu z ukochaną babcią. Książka daje dużo do myślenia, o tym co jest ważne w życiu... nie tylko od święta. Oglądając zdjęcia na Instagram, czy reklamy w telewizji widzimy ładnie udekorowane domy, piękne prezenty, wytrawną kolacją, a tym czasem najważniejsi są ludzie, bo to oni tworzą magię świąt.

Uwielbiam też poczucie humoru autorki, którego tu na szczęście nie zabrakło i momentami śmiałam się w głos. Podoba mi się sposób pisania pani Szarańskiej, to lekkie przerysowanie fabuły, tak potrzebne do pokazania tego co ważne. Dobra, przyznam się - najbardziej urzekł mnie wątek Zuzanny, która szaleje robiąc idealne zdjęcia. Mocno się przy tym uśmiałam, ale z drugiej strony przypomniałam sobie, co jak robiłam w domu, żeby zrobić to IDEALNE zdjęcie na insta...

Książkę przeczytałam wyjątkowo szybko, odprężyłam się, nabrałam dystansu do świątecznego szaleństwa, ale przede wszystkim także się wzruszyłam przy końcówce... Podobało mi się, że autorka zakończyła wszystkie wątki, takie jak np. staruszki poszukującej siekiery.

Ocena: 5/6
©Matka książkoholiczka
Choinka cała w śniegu to trzeci, ostatni tom serii Cztery płatki śniegu. W tym postanowiłam rzutem na taśmę przeczytać wszystkie trzy tomy od razu, a co?!:) Przede wszystkim polecam czytać, jeśli to możliwe, po kolei kolejne części. Przeczytanie w innej kolejności może niestety popsuć przyjemność czytania wcześniejszych tomów. Tom trzeci jest napisany w bardzo podobnym klimacie co poprzednie. Jak dla mnie jest to cały czas równy poziom i chyba nie byłabym w stanie wybrać tomu, który podobał mi się najbardziej, bo wszystkie były super!

Kolejny raz zbliża się Boże Narodzenie, a mieszkańcy bloku przy ulicy Weissa 5 przygotowują się do świąt. Każde jest jednak zajęte swoimi problemami i żadne nie myśli o zorganizowaniu wspólnego spotkania przed blokiem jak rok temu i dwa lata temu. Zuzanna podejmuje się wyzwania organizowanego na Instagramie przez co popada w szał fotografowania wszystkiego wokół. Kajtek nie może przeboleć, że jego córka dojrzewa i zaczyna interesować się płcią przeciwną, ma nawet (o zgrozo!) chłopaka. Monika łamie nogę i nie jest w stanie wywiązać się ze zobowiązania jakie złożyła Mamie Kwiatek, więc zastępuje ją w tym dzielnie Pani Michalska (określenie „dzielnie” to nawet za mało powiedziane – Ci, którzy znają Mamę Kwiatek wiedzą co mam na myśli). Marzena nie widzi świata poza nowo narodzonym synkiem Stasiem, a cierpią na tym nie tylko jej znajome, ale przede wszystkim Stasia i Maciek. Anna z kolei zostaje zaproszona na święta do Felicjana, ale ciągle waha się czy ona pasuje do tej rodziny… Jest i Kalina – rezolutna pani detektyw, która podejmuje się niecodziennego śledztwa. Jest i przesympatyczna para dzieciaków Stella i jej kuzyn Krzysiu. I to chyba ich wątek najbardziej przykuł moją uwagę w tej części.

Kolejny raz Pani Michalska próbuje zwrócić uwagę lokatorów co tak naprawdę liczy się w świętach, a o czym zapominamy w tym całym przedświątecznym zamieszaniu. Bo przecież przede wszystkim powinniśmy pamiętać o swoich bliskich, o drugim człowieku, który żyje tuż obok, ale może jest samotny?! Prezenty, nastrój świąteczny, porządki czy potrawy nie są tu najistotniejsze. Czasem ten drugi człowiek może potrzebować tylko i aż naszej obecności, poświęcenia mu uwagi czy dobrego słowa.

Czytając wszystkie części jedna po drugiej mam wrażenie jakbym czytała jedną opowieść. W ogóle nie ma różnicy pomiędzy tomami. Co bardzo mnie cieszy, bo klimat tej opowieści jest wyjątkowo sympatyczny i ciepły. Książka idealna na okres zimowo-świąteczny, choć wartości jakie niesie ze sobą wybierają już poza te ramy.

Ocena: 5/6
©Księgozbiór Kasiny
Choinka cała w śniegu to kolejna po Cztery płatki śniegu oraz Anioł na śniegu powieść Joanny Szarańskiej, której akcja dzieje się w okresie Bożego Narodzenia. Dla mnie jest to jednak pierwsze spotkanie z autorką w wydaniu świątecznym. Nie do końca wiedziałam, czego mogę się spodziewać, jednak historia a raczej kilka opowieści, które otrzymałam w zupełności mnie urzekły.

O czym jest książka, czyli o fabule słów kilka

Joanna Szarańska ponownie zabiera swoich czytelników na ulicę Weissa 5, gdzie króluje niezwykle żywotna, pomocna i przyjacielska dozorczyni – pani Michalska. To ona odwiedza sąsiadów by ustalić czy nikt nie potrzebuje pomocy i wsparcia. Michalskiej marzy się by znów zjednoczyć sąsiadów na wspólnej wigilii pod blokiem. Czy kobiecie się to uda? Jedno jest pewne, te Święta dla mieszkańców Weissa będą niezapomniane.

Moja opinia, czyli co mnie zachwyciło

Choinka cała w śniegu to świąteczna powieść obyczajowa z całkiem sporą dozą humoru. Jest to także bardzo ciepła, zabawna, ciekawa a w wielu miejscach mocno dająca do myślenia lektura.

Najbardziej w powieści urzekł mnie jej klimat pełen dobra, ciepła, radości i chęci niesienia pomocy drugiemu człowiekowi. Historie opisywane przez Joannę Szarańską nie są w żadnym razie cukierkowe a jednak jest w nich dużo nadziei i pozytywnych emocji.

Niezaprzeczalnymi atutami książki są także: ciekawy, błyskotliwy i lekko żartobliwy język oraz nietuzinkowi bohaterowie. Bardzo polubiłam mieszkańców bloku przy Weissa 5 i dobrze się czułam w ich towarzystwie. Do tego książka dzięki wielu wątkom wydaje się bardzo dynamiczna i pełna różnorodności. Urzekło mnie w tej powieści także to, że przez tą wielość wątków książka porusza tematy, które wielu czytelnikom mogą wydać się bliskie.

Komu polecam

Choinka cała w śniegu to książka dla wielbicielek świątecznych historii obyczajowych ze sporą dawką humoru. Dla czytelniczek, które mają za sobą lekturę poprzednich powieści autorki, myślę, jest to pozycja wręcz obowiązkowa. Jeżeli zaś martwi Was, że nie znacie poprzednich części, nie musicie się obawiać. Oczywiście fajnie znać serię od początku, ale zupełnie nie przeszkadza ta nieznajomość w połapaniu się o co chodzi. Poza tym zawsze możecie tak jak ja, nadrobić zaległości później. Tak czy inaczej książka cudownie wprowadzi Was w świąteczny, magiczny nastój pełen wiary w cuda. A może nawet uda Wam się zorganizować jeszcze w tym roku sąsiedzką wigilię?

Podsumowanie

Choinka cała w śniegu to zabawna, ale także niezwykle mądra historia, która daje do myślenia na temat więzi rodzinnych, ale także tych sąsiedzkich. Szczególnie w Święta nikt nie powinien być sam i zawsze warto rozejrzeć się czy wokół nas nie ma kogoś, kto potrzebuje naszej pomocy.

Zdecydowanie zachęcam Was do sięgnięcia po powieść Choinka cała w śniegu oraz po poprzednie części świątecznej serii Joanny Szarańskiej. Ja przy lekturze tej książki spędziłam wspaniały czas. Z całego serca polecam.

Ocena: 5/6
©Kocham Cię, moje życie
Po lekturze trzeciego tomu trylogii świątecznej Joanny Szarańskiej doszłam do dwóch wniosków. Po pierwsze, czytanie kolejnych tomów serii od razu jeden po drugim jest fajne, ponieważ pamięta się całą fabułę. Po drugie, szkoda, że to już koniec tej historii, bo chętnie poznałabym dalsze losy bohaterów.

Przy ulicy Weissa zbliża się kolejna Wigilia. Świąteczny klimat powoli zadomawia się w mieszkaniach, ale lokatorzy chyba nie do końca chłoną bożonarodzeniową atmosferę. Przynajmniej nie wszyscy. Są tacy, którzy wspominają z nostalgią poprzednie świąteczne spotkania sąsiadów i chcieliby znów poczuć magię świąt i bliskości, nawet jeśli nie ma już słynnej jodełki. Ale większość mieszkańców skupiła się na codziennych problemach i sprawach. Waldemar wynajmuje pokoik, w którym każdy kąt krzyczy wprost o niezwykle oszczędnym życiu jego lokatora. Anna ma serdecznie dość dowodów oddania byłego męża. Zuzanna rzuca się w wir… Instagrama, a Kajetan ląduje w alternatywnej rzeczywistości swoich „genialnych” pomysłów, związanych między innymi z nastoletnią już córką. Monika znów walczy z charakterną teściową, która aktualnie niepodzielnie rządzi pewną plebanią i… proboszczem. Pojawi się kilka zabawnych sytuacji, w których spotkają się mama Kwiatek i Pani Michalska. Ich dialogi są rewelacyjne! Uśmiałam się nie raz, chociaż przyznam szczerze, że raczej nie chciałabym zobaczyć tych scen na żywo. Mamy również wątek pani detektyw Kaliny i jej rodziny, w tym matki Lucyny, która - ciężko obrażona na córkę - wyrusza przed samymi świętami na warsztaty… szydełkowania (Asiu, skąd Ty bierzesz te pomysły?) Kilku nowych bohaterów dodało fabule rumieńców. Najbardziej chyba spodobała mi się Stasia i jej eskapada do Kalwarii z kuzynem. Dziewczynka jest rezolutna, pomysłowa i odważna, więc nic w tym dziwnego, że postanawia pomóc chłopcu w odnalezieniu babci. Co wyniknie z tych poszukiwań?

Humor przeplata się tutaj ze scenami chwytającymi za serce. Wszystko pięknie wyważone i okraszone zabawnymi i pełnymi emocji dialogami. Wspomnianych emocji najwięcej chyba pojawia się w rozmowach Lucyny i Kaliny, ewentualnie w dyskusjach mamy Kwiatek z innymi bohaterami. Momentami miałam ochotę ukatrupić przynajmniej jedną z piekielnych mamusiek. Podczas lektury natraficie na sytuacje absurdalne i przerysowane, ale równocześnie wywołujące szeroki uśmiech.

Fabuła po raz kolejny zmierza w jednym słusznym celu. Znów chodzi o zjednoczenie sąsiadów w przedświątecznym czasie i zwrócenie uwagi na to, co jest najważniejsze. Że to nie zdjęcia, porządki czy nowy chłopak dorastającej córki mają znaczenie, tylko otwarte serca, bliskość i ciepło, które z nich płyną. Co wymyśli Pani Michalska? I do jakich wniosków dojdą lokatorzy kamienicy w tym roku?

Magia świąt po raz kolejny zadziałała, a lektura porwała mnie bez reszty. Aż szkoda, że nie będzie więcej tomów z tej serii. Chętnie dowiedziałabym się, co lokatorzy Weissa 5 wymyślą za rok.

Ocena: 5/6
©Bibliotecznie
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć