ebook Osada
3.34 / 5.00 (liczba ocen: 495)

Osada
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 24.64
wciąż za drogo?
29.76 złpremium: 19.20 zł Lub 19.20 zł
-23% 24.64 zł Lub 22.18 zł
32.00 zł Lub 28.80 zł
24.59 zł
26.33 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)

60 lat temu prawie 900 mieszkańców – cała populacja małej górniczej osady Silvertjärn – zniknęło bez śladu. Do tej pory nikt nie wie, co się wydarzyło: tajemniczy kataklizm, zbiorowe szaleństwo czy masowe samobójstwo. Tę zagadkę próbuje rozwiązać młoda dokumentalista Alice. Wkrótce jednak okazuje się, że przeszłość nie chce oddać swych sekretów i wyciąga macki po tych, którzy próbują dotrzeć do prawdy…

Mroczne tajemnice opuszczonego miasteczka…

Alice jest młodą dokumentalistką, która od dzieciństwa słyszała opowieści swojej babci o Silvertjärn. Zafascynowana tymi wydarzeniami postanawia na własną rękę rozwiązać zagadkę zniknięcia mieszkańców osady. Wraz z niewielką ekipą spędzi pięć dni w odizolowanym i opuszczonym miasteczku, kręcąc dokument o jego tajemnicach. Jednak na miejscu okazuje się, że przeszłość nadal rzuca swój złowieszczy cień na Silvertjärn, a poszukiwania prawdy szybko przeradzają się w walkę o przetrwanie…

Osada od Camilla Sten możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Okładka Osady od razu przyciągnęła mój wzrok. Czerwień przywodząca na myśl krew od razu rozbudziła moją ciekawość, a gdy przeczytałam opis, nie wahałam się dłużej. Przyznaję, że miałam co do tej powieści wysokie oczekiwania, jednakże czy zostały one spełnione?

Przenieśmy się na chwilę sześćdziesiąt lat wstecz. Do czasu, gdy wszyscy mieszkańcy pewnego górskiego miasteczka zniknęli całkowicie bez śladu. Do tej pory nikt nie wie, co się wówczas wydarzyło i gdzie podziali się zaginieni ludzie. Alice to młoda dokumentalistka, która od dzieciństwa słyszała różne opowieści o tym miasteczku od swojej babci. Niezwykle zainteresowana tymi wydarzeniami postanawia wybrać się z garstką znajomych do owego miasteczka i po swojemu spróbować rozwikłać tę zagadkę, a przy okazji nakręcić dokument o tym miejscu. Po dotarciu na miejsce okazuje się, że przeszłość nadal rzuca cień na osadę, a poszukiwanie prawdy zamienia się w walkę o przetrwanie.

Główną bohaterką powieści jest właśnie Alice. Choć kobieta wydaje się interesującą postacią, choćby ze względu na chęć nakręcenia dokumentu o Silvertjärn, niestety we mnie nie wzbudziła żadnych "cieplejszych" uczuć. Poza tym, że bardzo chciała stworzyć coś na temat miasteczka, nie wiem o niej nic. Odniosłam wrażenie, że autorka potraktowała ją po macoszemu i nie dopracowała jej do końca. Alice została postawiona przede mną, jako czytelnikiem i róbta co chceta.

Jeśli chodzi o pozostałych bohaterów... Oni również byli kompletnie płascy i nijacy. W zasadzie nie wiem za bardzo, jaka była ich rola w całej historii. Autorka musiała najwidoczniej wcisnąć do książki więcej postaci, ale niekoniecznie wiedziała jak dobrze obsadzić ich w akcji i na jakie postacie wykreować. Efekt wyszedł dość mizerny. Prawdę powiedziawszy, pamiętam tylko Tone, która jako jedyna wzbudziła we mnie jakiekolwiek emocje, a było to współczucie.

Jeśli chodzi o fabułę, to tutaj również oczekiwałam czegoś naprawdę zaskakującego. W końcu jest to powieść zawierająca elementy grozy i thrillera, więc trudno było mi nie oczekiwać historii trzymającej w napięciu. No cóż, może domyślacie się już, że moje oczekiwania nie zostały zaspokojone. To znaczy, historia ta miała ogromny potencjał i aż dziwię się, że się nie sprawdził.

Gdyby autorka dopracowała swoich bohaterów oraz poszczególne zwroty akcji, książka mogłaby naprawdę stać się świetną pozycją, którą polecałabym bez wyrzutów sumienia. Niestety wszystko zostało zbyt rozdmuchane i zabrakło mi właśnie tego efektu WOW jako wisienki na torcie. Końcowy plot twist natomiast zasługuje na kciuk w górę, ponieważ był naprawdę zaskakujący.

Na plus zdecydowanie zadziałał fakt, iż autorka pokusiła się o rozdziały będące wspomnieniami wydarzeń sprzed sześćdziesięciu lat. Połączone to zostało z listami pisanymi między babcią Alice, a jej siostrą, więc jeszcze bardziej uatrakcyjniło to tę powieść. Szkoda tylko, że akcja tocząca się w czasach teraźniejszych nie była tak dobra.

No cóż, ponarzekałam, to jeszcze na koniec wspomnę o tym, że dzięki stylowi pisania Camilli Sten, książkę tę czytało mi się szybko i całkiem przyjemnie (pomijając całą resztą oczywiście). Mimo tego, że Osada nie okazała się tak dobra, jak miała być, sięgnę po kolejne powieści autorki. Jestem ciekawa, czy może w następnych powieściach poprawi swój warsztat pod względem kreacji postaci i fabuły.

Jeśli lubicie powieści grozy lub te, które zawierają właśnie elementy tego gatunku i szukacie właśnie powieści, która może zadziałać na Waszą wyobraźnie i wzbudzić strach, to przy Osadzie raczej tego nie otrzymacie. Jednakże spróbować zawsze można i być może komuś z Was ta pozycja w sobie rozkocha, a nawet przestraszy.

Ocena: 3+/6
©Inthefuturelondon
Horror czy thriller grozy, nie jest jak pewnie zauważyliście moim najczęstszym wyborem, jeśli chodzi o książki. Muszę jednak przyznać, że ostatnio się do takiego gatunku zaczynam przekonywać. Mam za to ogromną słabość do historii osadzonych w zamkniętych społecznościach, z tajemnicami sprzed lat i opuszczonym miastem w tle. To wszystko znajduje się w powieści Camilli Sten. Nie było więc opcji bym po tę książkę nie sięgnęła. „Osada” to bowiem jedna z tych pozycji, która intrygowała mnie już od pojawienia się o niej informacji w zapowiedziach. Powiem Wam, że miałam w stosunku do tej powieści ogromne oczekiwania. Czy te oczekiwania spełniła? Zdecydowanie tak, o czym dowiecie się więcej za chwilę.

O czym jest książka, czyli o fabule słów kilka…

Akcja powieści skupia się wokół niewielkiej górniczej osady Silvertjarn z której sześćdziesiąt lat wcześniej wszyscy mieszkańcy zniknęli w niewyjaśnionych okolicznościach. Pomimo upływu lat, nikomu nie udało się ustalić co tak naprawdę się wtedy wydarzyło.

Alice od dzieciństwa słyszała opowieści o tajemniczej osadzie od swojej babci. Teraz na własną rękę stara się dowiedzieć czegoś więcej o wydarzeniach, które miały tam miejsce. Wraz z niewielką grupą dokumentalistów wybiera się do odciętej od świata i telefonii wioski by nakręcić o niej film. Jednak pięciodniowy zapowiadający się pracowicie, ale spokojnie pobyt w osadzie zamienia się w piekło. Do ekipy dość szybko zaczyna docierać, że chyba nie są jednak w Silverjarn sami a „to” w dodatku nie cieszy się z ich nagłego pojawienia się w wiosce.

Moja opinia, czyli co mnie zachwyciło a co jednak trochę mniej

Długo zastanawiałam się, co mam Wam tak właściwie napisać o tej powieści. „Osada” nie jest jakimś literackim arcydziełem. Jest to jednak całkiem przyzwoity debiut, który na mnie zrobił ogromne wrażenie. Uwielbiam takie historie i chociaż zakończenie wydało mi się bardzo „pojechane” i nie przypadło mi do gustu to całość uważam za naprawdę ciekawą historię. Całkiem porządną, przynajmniej do połowy. Potem niestety wielu rzeczy można się domyślić co psuje trochę zabawę. Genialnym rozwiązaniem było podzielenie narracji na czas poprzedzający tajemnicze wydarzenia i czas teraźniejszy. Dzięki temu autorka wprowadza w narrację trochę napięcia i dynamizmu.

Najbardziej urzekł mnie klimat tej powieści. Duszny, mroczny, tajemniczy i pełen czegoś brudnego. Z każdą kolejną stroną coraz mocniej czuć było, że za chwilę wydarzy się coś naprawdę strasznego.

Poza tym czytało mi się tę książkę naprawdę rewelacyjnie. Dość szybko dałam się wciągnąć w wydarzenia i poddać ich biegowi, choć cała akcja nie wydaje się zbyt szybka. Wprost przeciwnie miałam wrażenie, że spokojnie, ale konsekwentnie zmierza do celu w zaplanowany sposób.

Nie do końca przekonali mnie natomiast bohaterowie powieści. Czegoś zabrakło mi w ich kreacji. Szkoda, bo autorka ciekawie przedstawiła demony, z którymi przyszło im się zmierzyć. Taki chyba właśnie urok tej książki, że pełna jest sprzeczności.

Czy polecam?

Tak. Osada to dość typowa powieść popularna. Miałam wrażenie, że autorka zaczerpnęła trochę z motywów dostępnych już w literaturze czy filmie. Mnie ta historia jednak bardzo zaciekawiła i z ogromną przyjemnością spędziłam z nią swój czas. Widzę w twórczości Camili Sten spory potencjał. Z wielką ciekawością będę wyglądała też kolejnych powieści autorki. Ja jestem na tak.

Ocena: 5/6
©Kocham Cię, moje życie
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć