ebook Na krawędzi otchłani
3.68 / 5.00 (liczba ocen: 523)

Na krawędzi otchłani
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 18.95
Audiobook - najniższa cena: 35.86
37.90 złpremium: 22.74 zł Lub 22.74 zł
29.56 zł Lub 26.60 zł
37.91 zł
37.91 zł Lub 34.12 zł
18.95 zł
-7% 29.18 zł
30.09 zł
30.32 zł
32.22 zł
34.11 zł
37.90 zł
37.91 zł
Inne proponowane
Powieść niezwykle aktualna. Dotyczy każdego z nas, czy tego chcemy czy nie. Opowiada o rodzącym się na naszych oczach świecie, w którym potęga technologii i sztucznej inteligencji skłania do snucia najczarniejszych scenariuszy. Witajcie zatem w Hongkongu w najbardziej tajemniczej firmie świata…
 

Moira, młoda Francuzka, ekspert w dziedzinie sztucznej inteligencji, podejmuje pracę w Hongkongu. Jej nowa firma to chiński wiodący producent nowych technologii. Praca nad prototypem wirtualnego opiekuna o wiele mówiącej nazwie Deus to dla niej życiowa szansa. Moira dość szybko orientuje się, że firma kryje wiele sekretów, i to nie tylko związanych z ochroną nowych rozwiązań technologicznych. Wśród jej pracowników mnożą się morderstwa, samobójstwa i wypadki. Moira czuje się śledzona i obserwowana. Wkrótce dziewczyna uświadamia sobie, że prawda, która czeka na nią u kresu nocy, jest bardziej przerażająca niż najgorszy z sennych koszmarów…

Na krawędzi otchłani od Bernard Minier możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Przeczytałam już w swoim życiu sporo kryminałów i thrillerów, i rzadko zdarza się, by czyjeś pióro i pomysły wprowadziły mnie w absolutny zachwyt, ale to jest właśnie przypadek Bernarda Miniera. PrzeczytałamBielszy odcień śmierci i przepadłam. Pięć książek później francuski pisarz nadal mnie nie zawiódł. Na krawędzi otchłani to powieść samodzielna, niezaliczająca się do cyklu z Martinem Servazem. Nie jest to też typowy kryminał (o ile o „typowości” w ogóle można u Miniera mówić), raczej thriller o współczesnych technologiach i zagrożeniach, jakie ze sobą niosą.

Moïra to kobieta, która mimo młodego wieku śmiało może być nazywana specjalistką w dziedzinie sztucznej inteligencji. Wcześniej pracowała w załodze Facebooka, a teraz, skuszona zarobkami i interesującym zajęciem, przyjechała do Hongkongu, by dołączyć do zespołu Minga, wiodącego chińskiego producenta nowych technologii. Moïra ma pracować nad prototypem wirtualnego opiekuna o nazwie Deus, robota, który pozna swojego właściciela tak dobrze, że będzie potrafił doradzić mu właściwie w każdej dziedzinie życia: od zakupów spożywczych po wybór pracy czy… drugiej połówki. W dodatku Deus sprawia wrażenie bardzo ludzkie, potrafi płynnie rozmawiać i swobodnie ciągnąć konwersację na wiele tematów. Jest responsywny i nigdy się nie męczy ani nie nudzi. Czyżby doradca idealny?

Nie ma jednak nic za darmo: oprogramowanie Deusa pobiera o swoim właścicielu wszelkie dane. Co robi, gdzie idzie, z kim się spotyka, czy dobrze sypia, czy jego zdrowie jest w porządku, jakie ma przekonania polityczne, gust muzyczny, jakie wartości nim kierują. I nie można zapomnieć, że za naszym inteligentnym, pomocnym robotem stoi korporacja, której przekazujemy ogrom wiedzy na nasz temat. Czy możemy liczyć, że wykorzysta ją jedynie dla naszego zadowolenia i dobra?

Szybko się okazuje, że w firmie panuje dziwne napięcie, że niektórzy pracownicy są wyraźnie znerwicowani, a hongkońska policja zaczyna się kręcić przy Moïrze, próbując ją nakłonić do współpracy. Co się kryje za fasadą supernowoczesnej, odnoszącej sukcesy wiodącej firmy?

Na krawędzi otchłani nie jest jednym z tych thrillerów, który od początku nie pozwala na oddech, bierze bowiem dość długi rozpęd. Jednak gdy już dojdzie do kulminacji napięcia, to okazuje się, że warto było czekać. Minier w swoim stylu niespiesznie plecie wątki, powoli pozwalając Moïrze i, tym samym, czytelnikom zagłębić się w struktury Minga i odkrywać coraz więcej szczegółów makabrycznej układanki. Nie wiedzieć kiedy napięcie w pewnym momencie wzrasta wręcz nieznośnie, a wydarzenia następują jedne po drugich, przykuwając nas do książki. Bernard Minier ma dar kreowania naprawdę przerażających, ale i fascynujących psychopatów i jeden z nich zasiedla również karty Na krawędzi otchłani, lecz nieprędko przyjdzie nam odkryć, kim on jest… Pisarz myli tropy i sprowadza nas na manowce z lekkością, jaką zawsze u niego podziwiam.

Zakończenie nie rozczarowuje, co więcej, jest zgrabnym zamknięciem tej historii. A dodatkowego smaczku i dreszczu dodaje posłowie, w którym Minier punkt po punkcie pokazuje, jak wiele z tego, co opisał, ma swe odzwierciedlenie w rzeczywistości. Istnieje inteligentny robot Sophia stworzony przez firmę Hanson Robotics, który brał udział w panelu na temat smart cities w American Chamber of Commerce w Hongkongu. Sophia ma też obywatelstwo Arabii Saudyjskiej i przemawiała przed ONZ! Prawdziwe są także dwu- i czteronożne roboty, które stały się inspiracją dla minierowskich Cockroaches. Sami zresztą musimy przyznać, że powoli, acz niepowstrzymanie oddajemy nasze życie we władanie smartfonom: one podpowiedzą nam, co zjeść, sprawdzą, gdzie się obecnie znajdujemy i gdzie jest najbliższa siłownia czy gabinet kosmetyczny, podsuną ciekawy film, zapamiętując nasze gusta czy dobiorą odpowiednie reklamy. W wielkich korporacjach firm przodujących w nowych technologiach już powstają prototypy takich Deusów jak te w powieści. Pytanie tylko, jak szybko nasze wygodnictwo wygra z rozsądkiem? Niestety przewidywana odpowiedź nie napawa mnie optymizmem.

Ocena: 5/6
©tanayah czyta
Ukazane tutaj zostały mroczne strony ludzkiej osobowości. O ile Moira jest raczej normalną kobietą, która po prostu odnajduje się idealnie w swojej pracy i potrafi się jej poświęcić, tak pojawia się kilka takich charakterów, których niekoniecznie chce się obdarzyć sympatią. Rozwój technologiczny i wszystkie nowinki idealnie łączą się tutaj z wątkiem kryminalnym, bowiem odkrycie wszystkich sekretów tej firmy to naprawdę nie lada zagwozdka. W tym również odnalezienie mordercy oraz zrozumienie jego motywów.

Cała recenzja na blogu: Na krawędzi otchłani

Ocena: 5/6
©BookeaterReality
Wchłonięci przez sztuczną inteligencję

Takiego kryminału jeszcze nie czytałem! Bernard Minier idzie z duchem czasu. Do rąk swych miłośników wręcza kryminał jutra, kryminał przyszłości. Sztuczna inteligencja coraz częściej zalewa nas w życiu realnym. Na krawędzi otchłani to książka, która podsyca strach przed tym co stworzył sam człowiek. Kryminał ten jest osobną historią, nie związaną z cyklem z komendantem Martinem Servazem w roli głównej. Tym razem wyruszamy do Hongkongu. Tutaj właśnie poznajemy młodą Moire, ekspertkę w dziedzinie nowych technologii. Francuzka dzięki wygranemu konkursowi podejmuje pracę w chińskiej firmie Ming. Kobieta pracuje nad prototypem wirtualnego opiekuna. Firma kryje wiele tajemnic, nie tylko związanych z ochroną dotyczącą produkcji prototypa o nazwie Deus. Dochodzi do morderstw wielu pracowników. Coraz częściej dochodzi do samobójstw oraz niewyjaśnionych wypadków. Co zatem kryje się pod produkcją sztucznej inteligencji? Co takiego skrywane jest za ścianami firmy? Czy Moire jest w niebezpieczeństwie? Ciągłe uczucie obserwowania powoduje, iż kobieta z każdym dniem boi się o swoje życie.

Muszę przyznać, że ten kryminał jest dalece odmienny od tych, do których przyzwyczaił nas Bernard Minier. Mamy tutaj do czynienia z mordercą, który nie jawi nam się jako osoba z krwi i kości. Jest kimś więcej, machiną, która pozbawiona wszelkich uczuć, budzi w nas jeszcze większy strach, wywołujący uczucie grozy przed nieznanym. Sami nie wiemy jak się przed nim uchronić, a co najgorsze nie mamy świadomości, do czego zdolny jest w swych zamiarach. Autor miał niespotykaną koncepcję na thriller, którą w pełni zrealizował. Bernard Minier stworzył w moim umyśle historię, która przeniosła moją wyobraźnię w inny wymiar, który nie sposób określić, zdefiniować. To, co wywołał w moich emocjach, można nazwać kryminałem z pogranicza science fiction, bo choć osadzony wśród ludzi, sprawia, że szukamy mordercy o nieludzkiej twarzy. Myślę, że takich kryminałów jest jak na lekarstwo, lecz zabieg, którego dokonał Autor może być medykamentem dla poszukiwaczy coraz to nowszych wrażeń w kryminale, thrillerze, sensacji. Miejmy nadzieję, że wielu autorów pójdzie tą drogą, gdyż śmiem twierdzić, iż jest ona właściwa, dając temu gatunkowi nową ścieżkę do rozwoju. Daje również światełko nadziei na to, że schematy kryminałów nie zaginą w ślepej uliczce, lecz rozwijać będą się niczym sieć autostrad. Czego sobie i Wam życzę. Swoją drogą po przeczytaniu tej książki zadawać będziecie sobie pytanie, czy sztuczna inteligencja służy człowiekowi, czy może jednak jest odwrotnie?

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć