ebook Aż do śmierci. Prawdziwe historie przemocy domowej, która zmusza ofiarę do zbrodni
3.85 / 5.00 (liczba ocen: 7) Ilość stron (szacowana): 256

Aż do śmierci. Prawdziwe historie przemocy domowej, która zmusza ofiarę do zbrodni
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 16.45
29.90 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
23.92 zł Lub 21.53 zł
29.90 zł
29.90 zł Lub 26.91 zł
16.45 zł
22.43 zł
23.92 zł
23.92 zł
24.55 zł
25.42 zł
25.42 zł
26.61 zł
26.69 zł
27.00 zł
29.90 zł
29.90 zł

Historie kobiet, które dotarły do własnych granic i z ofiar przeistoczyły się w katów. Daria Górka, reporterka TVN24, przedstawia wnikliwą analizę życia ofiar przemocy domowej. Próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego krzywdzone kobiety latami tkwią przy swoich oprawcach. Przygląda się narastającemu cierpieniu i bezradności, które w końcu stają się nie do zniesienia i prowadzą do zbrodni.

Ta książka to głos oddany kobietom, które głosu nigdy nie miały. Historie kobiet, które dotarły do własnych granic i z ofiar przeistoczyły się w katów.

Przez lata zamiast pocałunków od męża otrzymywały uderzenia w twarz, a zamiast czułych słów słyszały wyzwiska. Były bite, kopane, poniżane, zastraszane, okaleczane i zmuszane do prostytucji. Taki los zgotowali im ich mężowie i partnerzy, ci sami, którzy wielokrotnie wyznawali im miłość.

„Czułam ból, fizyczny i psychiczny, przeszywający. Potem pojawiła się złość i wstręt do człowieka, który mi to robi, i do samej siebie. Na koniec przyszła nienawiść i wstyd”.

Nie wszystkie pamiętają chwilę, w której coś w nich pękło i odpowiedziały przemocą na przemoc. Nie rozumieją, dlaczego akurat wtedy chwyciły za nóż.

„To chodziło o wszystko, o całe życie. W tym momencie każde doświadczenie ze mnie wypłynęło. Doszłam do swojej własnej granicy”.

„Ci, którzy wiedzieli, co dzieje się w naszych czterech ścianach, wiedzieli też, że do tej tragedii i tak by doszło. Tylko myśleli, że role kata i ofiary będą odwrócone”.

Aż do śmierci. Prawdziwe historie przemocy domowej, która zmusza ofiarę do zbrodni od Daria Górka możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Aż do śmierci to mocny reportaż o historii kobiet, ofiar przemocy domowej, które nie wytrzymały i zabiły swoich oprawców. Bardzo poruszająca, bo napisana na faktach książka. Zapraszam na moją recenzję.

Rzadko sięgam po reportaże, musi być to temat, który w jakiś sposób mocno do mnie przemawia. I tak było w tym wypadku. Chciałam poznać historię ofiar przemocy domowej, które obecnie siedzą za kratkami za zabójstwo swojego kata.... Paradoks... One bite i poniżane przez wiele lat, któregoś dnia nie wytrzymują, w amoku, w obronie chwytają nóż i zabijają swojego kata, czyli męża, partnera...

LICZBY PRZEMOCY
Rocznie nawet 1 000 000 Polek doświadcza przemocy.
Co trzecia kobieta w Polsce przynajmniej raz w swoim życiu była ofiarą przemocy.
Tylko 20% (oficjalnie zgłoszeniowych) sprawców przemocy zostaje skazanych.
Większość skazanych otrzymuje kary w zawieszeniu.


Niestety statystki są bezlitosne. Większość ofiar nie zgłasza się na policję, a jeśli już to kary dla sprawców są bardzo małe, a historia zaczyna się od nowa... Jak może czuć się kobieta, która zamiast pocałunków ukochanego mężczyzny, dostaje uderzenia i ciosy. Dlaczego wciąż tkwi przy swoim oprawcy? Czemu nie przerwie tej tragedii? Czy ktoś z zewnątrz może coś zauważyć, a jeśli tak, to jak może pomóc krzywdzonej kobiecie? Czy taka kobieta po wyjściu z więzienia ma szansę jeszcze kochać i być szczęśliwa? Czy jeśli facet raz Cię uderzy to warto wybaczyć?

Właśnie o tym jest ten reportaż. Jest to zapis rozmów dziennikarki z ośmioma kobietami, które odbywają wyrok za morderstwo... Możemy poznać losy tych kobiet, dokładnie poznać ich historie, które opowiedziały ku przestrodze innym kobietom. Reportaż powstał w więzieniu, życie tych skazanych kobiet legło w gruzach. One nie mają już niczego, są morderczyniami, tak widzi je świat, do którego kiedyś wrócą po odsiedzeniu kary.

Książkę czyta się szybko, ale musiałam ją sobie dawkować... Każda historia jest inna, ale bardzo pobudzająca wyobraźnię, kiedy czytelnik uświadamia sobie, ze to nie jest fikcja, ale prawda. Zło czai się wszędzie, może nawet gdzieś za ścianą w bloku. Oprócz rozmów z kobietami są fragmenty wypowiedzi psychologów, prawników, możemy poznać statystyki policji.

Gdy wybierając ciszę, nie reagujemy na zło dziejące się w naszym otoczeniu, stajemy się za nie współodpowiedzialni.

Po przeczytaniu naszła mnie refleksja na temat tytułu reportażu. Aż do śmierci? No właśnie czy ślubowanie drugiemu człowiekowi oznacza, że jeśli jest tak bardzo źle, to mamy przy nim być... aż do śmierci... Ciekawe tylko czyjej śmierci... Śmierć tutaj staje się w pewnym sensie wybawieniem. Bardzo smutna, wstrząsająca książka, niejako spowiedź każdej z kobiet. Osobiście mocno przeżyłam te historie, zastanawiając się co może im pomóc, czemu panuje taka znieczulica, czy rodzina naprawdę NIC nie widzi, co się dzieje... Łza się kręci w oku jak się czyta historie kobiet, które cierpiały w milczeniu, próbując chronić swoje dzieci podstawiały swoje ciała do bicia i gwałtów. Po prostu warto przeczytać, takie książki są potrzebne, aby nasze oczy były wyczulone na ludzi dookoła...

Najbardziej utkwił mi w głowie jeden cytat z książki:

Do dziś mam przed oczami policjanta, który siedział obok mnie, już na komisariacie, i trzymał mój dowód. Powiedział: Zabiła pani zwierzę, a pójdzie pani siedzieć jak za człowieka.

Ocena: 5/6
©Matka książkoholiczka
Gdy blizna staje się makijażem!

Aż do śmierci to poruszający reportaż, ukazujący prawdziwe historie ośmiu kobiet, które w domowym zaciszu utraciły wszelką godność. W miejscu, które powinno być bezpiecznym azylem, każdego dnia musiały walczyć z tyranem. Tyranem, który powinien być dla nich ostoją bezpieczeństwa, a okazał się katem, złem w najgorszym wcieleniu. Daria Górka rozmawiała z kobietami, których życie zakleszczone zostało we wnykach ich oprawców. Zapis tych rozmów został wydany nakładem Wydawnictwa Mova. Wiele można powiedzieć po przeczytaniu tej książki, w której Autorka nie ocenia i nie usprawiedliwia kobiet, które za swoje czyny odsiadują wyroki więzienia. Nie da się przejść obok tych historii bez zadawania pytań. Pytań, które cisną się na język. Pytań, które wręcz chcemy wykrzyczeć! Dlaczego…? Nie dlaczego zabiły, lecz dlaczego kobiety te musiały tak cierpieć! Gdzie było państwo, gdzie byli sąsiedzi, gdzie była najbliższa rodzina? Kobiety te były pozostawione same sobie. Z każdym dniem, traciły wiarę na lepsze jutro. Z każdym ciosem i każdą pojawiającą się blizną, uchodziło z nich życie, poczucie godności. Każdy cios nie tylko zadawał ból fizyczny, lecz przede wszystkim ranił psychikę. Psychikę, której nie można już poskładać w jedną, stabilną całość. Kobiety żyjąc w permanentnym strachu, nie widziały żadnej alternatywy. Z czasem, napiętnowane uświadamiały sobie, że tak musi być, że zasłużyły na takie traktowanie.

Wiele emocji towarzyszyło mi podczas czytania tej książki. Przede wszystkim złość na mężczyzn, którzy zgotowali taki los swoim żonom, partnerkom. Hmm, mężczyzn? Dobre pytanie. Czy facet podnoszący rękę na kobietę jest męski? NIE! Czułem również złość na kobiety-ofiary. Dlaczego tkwiły w tych toksycznych związkach? Dlaczego, tak jak przyznały swojej rozmówczyni pozwalały wracać swoim oprawcom? Przebaczały i wszystko było dobrze. Lecz pozorny spokój trwał dwa, trzy dni. Jedna z rozmówczyń przyznaje nie miałam wyjścia, musiałam trwać w tym związku, bo nie miałam gdzie pójść. Co z dziećmi, co z nimi?. Myślę, sobie, że pętla strachu jaka owinęła się wokół tych kobiet, spowodowała poczucie bezradności, lęku a przede wszystkim wyrwała poczucie własnej wartości. Uczucie skazania na trwanie u boku tyrana wzięło górę. Nie jestem w stanie pojąć dlaczego bita, gwałcona i poniżana kobieta, nie odchodzi, lecz trwa! W imię czego! Nie sposób mi pojąć takiego zachowania. Nie zamierzam krytykować czy oceniać tych zachowań. Nie mam do tego prawa, gdyż nigdy nie byłem w takiej sytuacji. Lecz staram się odpowiedzieć na pytanie, czy morderstwo było jedyną alternatywą na przerwanie pętli strachu? I znów w mej głowie pojawia się kolejne pytanie. Chyba najbardziej kontrowersyjne. Czy kara pozbawienia wolności, jest adekwatna do czynu? Przecież te kobiety, przez lata tkwiły w domowym więzieniu. Były pozbawione nie tylko godności, lecz wolności psychicznej. Owszem zabiły, lecz w akcie desperacji, ponieważ pewnego dnia coś w nich pękło. Często działały w amoku, a wspomnienia feralnego dnia widzą jak przez mgłę. Nie zamierzam, tak samo jak Pani Daria oceniać tych kobiet, czy też je usprawiedliwiać. Lecz wychodzę z założenia, że są możliwe inne formy kary, zadośćuczynienia.

To, co dotyka mnie w tym reportażu, to również fakt, iż jedna z kobiet przyznała, że nie chciała dzwonić na Niebieską Linię, żeby mu nie zaszkodzić. Nie chciałam na niego donosić. Wiele z nich wycofywało zeznania. Niektóre z kobiet doświadczyły przemocy fizycznej i psychicznej w dzieciństwie od swoich rodziców. Trzy z ośmiu kobiet, odeszły od partnerów, którzy się nad nimi znęcali. Lecz kolejni okazywali się jeszcze większymi tyranami. Jedna z kobiet od najmłodszych lat uświadamiana była, że „facet, to Bóg i car”. Brak reakcji ze strony państwa, rodziny, czy też sąsiadów jest reakcją dającą oprawcy poczucie przyzwolenia na takie działania. Daria Górka napisała wstrząsający reportaż, w którym kobiety niegdyś pozbawione głosu, zabierają go na nowo, by uświadomić społeczeństwo, że problem przemocy wobec kobiet nie jest fikcją, lecz jak wskazują przytoczone w książce statystyki rocznie nawet 1000 000 Polek doświadcza przemocy. Co trzecia kobieta w Polsce przynajmniej raz w swoim życiu była ofiarą przemocy. Statystyki zatrważają i tylko od nas zależy, czy powstrzymamy falę przemocy. Niech książka Pani Darii będzie dla nas sygnałem alarmowym, by reagować! By nie bać się! Bowiem przemoc karmiona strachem zwiększa apetyt oprawcy dając mu poczucie bezkarności. Słowa podziękowania oraz uznania kieruję w stronę Darii Górki oraz Wydawnictwa Mova. Aż do śmierci to książka, która otwiera oczy na reagowanie na przemoc. Przemoc która ich ofiarom zamknęła widok na lepsze jutro. Każdego dnia słychać wołanie, nie bądźmy głusi i reagujmy. Jeśli widzisz, słyszysz reaguj dzwoniąc na pogotowie dla ofiar przemocy domowej 2 2 6 6 8 7 0 0 0. Warto reagować! Warto sięgnąć po książkę, by uświadomić sobie, jak katastrofalne skutki może mieć brak naszej reakcji. Autorka na końcu swej książki kieruje piękne słowa do kobiet i mężczyzn. Warto te słowa zapisać i zapamiętać na każdy dzień.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Zabiła pani zwierzę, a pójdzie pani siedzieć jak za człowieka - to jeden z cytatów, które znaleźć możemy w reportażu Darii Górki, zatytułowanym Aż do śmierci, który swoją premierę miał 16 października 2019 roku. Autorka postanowiła udzielić głosu kobietom, które latami maltretowane przez swoich partnerów, zostały go pozbawione. Bite, gwałcone, poniżane, zniewolone. Odarte z resztek godności, w akcie desperacji i obrony własnej, zabiły. Dziś odsiadują wyrok z artykułu 148 KK.

O tragedii, która rozgrywała się przez lata w ich domach - mających być skądinąd miejscem utożsamianym z bezpieczeństwem - opowiadają same skazane. Będące dotychczasowym celem swoich oprawców, w jednej chwili stały się ich katami. Ofiary permanentnego strachu, zwierzają się czytelnikom dlaczego latami trwały w toksycznych związkach, mówią o wstydzie, który towarzyszył im na każdym kroku. Dziś za to, że próbowały bronić się przed kolejnym spadającym ciosem, odpokutować muszą odsiadką... Ot taki paradoks.

Autorka w swoim reportażu rzetelnie nakreśliła omawiany problem nie oceniając przy tym swoich bohaterek. Ta książka to swego rodzaju ich spowiedź. Daria Górka nie zadaje tu zbyt wielu pytań, pozwala kobietom wyrzucić z siebie to co mają do powiedzenia. Druga część książki poświęcona jest natomiast rozmowom ze specjalistami, którzy pracują z ofiarami przemocy domowej. Znajdziemy tu zatem wywiady m. in. z certyfikowanym superwizorem z zakresu przeciwdziałania przemocy w rodzinie, psychologami więziennym czy też osobami, które na co dzień dyżurują na Niebieskiej Linii.

To niewątpliwie wstrząsająca lektura, książka otwierająca oczy na skalę problemu. Mocna, przejmująca, a także bardzo potrzebna. Zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Bo pomimo, że sam problem może nas bezpośrednio nie dotykać, to pamiętajmy, że być może jest ktoś obok, kto bardzo może potrzebować naszej pomocy czy też wsparcia.

Warto na koniec wspomnieć, że 25 listopada (jest to także Dzień przeciwko przemocy wobec Kobiet) rusza kampania przeciwko przemocy wobec kobiet i dziewcząt. W tym miejscu chciałabym zostawić również informację dotyczącą "Niebieskiej Linii", czyli Ogólnopolskiego Telefonu dla Ofiar Przemocy w Rodzinie. Infolinia udziela między innymi porad prawnych oraz wsparcia osobom, które zostały dotknięte wyżej wspomnianym problemem.

Ocena: 5/6
©Kasia i Książki
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć