ebook Finlandia. Sisu, sauna i salmiakki
3.36 / 5.00 (liczba ocen: 177) Ilość stron (szacowana): 320

Finlandia. Sisu, sauna i salmiakki
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

najlepsza cena! w ciągu miesiąca
E-book - polecana oferta: 17.55
Audiobook - najniższa cena: 33.48
-31% 17.55 zł Lub 15.80 zł
31.89 zł
31.89 zł Lub 28.70 zł
-14% 14.99 zł
25.47 zł
25.52 zł
26.48 zł
26.57 zł
26.75 zł
27.11 zł
27.12 zł
28.71 zł
29.00 zł
31.89 zł
Inne proponowane

Oto kraj, w którym nie ma złej pogody – tylko nieodpowiednie ubranie. Policja poszukuje w nim zaginionego Słońca, a mieszkańcy świętują Dzień Porażki oraz Dzień Śpiocha. Przyjrzyjmy się wraz z autorką tego oryginalnego reportażu kontrastom rządzącym wielowarstwowym społeczeństwem Finów i dowiedzmy się, co doprowadza ich do furii.

W Finlandii cisza jest formą komunikowania się, w pracy można chodzić bez butów, a smak lukrecjowych cukierków salmiakki zna (i uwielbia!) każdy.
▪ Dlaczego w języku Suomi nie ma czasu przyszłego, za to w kraju Suomi jest tyle domków letniskowych?
▪ Czy wszyscy ludzie wynajmujący tu mieszkanie oraz ci, którzy nadmiernie gestykulują, są podejrzani?
▪ I czy to prawda, że Finowie nie piją w styczniu alkoholu, a umowy biznesowe zawierane przez nich w saunie są najtrwalsze na świecie?
Finlandia to nie tylko sielska, szczęśliwa kraina przykryta ślicznym białym puchem. Zachwycamy się pięknem tutejszej przyrody, a Finów cenimy za spokój, racjonalizm i pragmatyzm, które ułatwiają codzienne życie. Wbrew stereotypom Finowie obdarzeni się niebanalnym poczuciem humoru i lubią śmiać się z siebie. Ich sisu nie jest jedynie ładnie opakowanym „sposobem na szczęście” w postaci leniwego popołudnia z kubkiem kakao. Sisu to nic „w sam raz” – to świadomość, że jeżeli nie będziesz uparcie dążyć do celu, to nic z tego nie wyjdzie.

O Autorce:
Aleksandra Michta-Juntunen od ponad dekady mieszka w Helsinkach. Podróżniczka, poliglotka, kolekcjonerka fińskich tłumaczeń literatury polskiej oraz pasjonatka dobrej kuchni. Od czterech lat prowadzi bloga Fińskie smaki, a za najlepszy fiński smak uznaje tradycyjny żytni chleb. Wielbicielka sauny oraz wędrówek po bezkresnych lasach i pustkowiach Finlandii.

Finlandia. Sisu, sauna i salmiakki od Aleksandra Michta-Juntunen możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Finlandia to kraj, który dla wielu kojarzy się jako swoista kraina szczęśliwości. Sielskość, piękno przyrody, jeden z najlepszych system edukacji, do tego Muminki, Święty Mikołaj oraz renifery. Finowie jawią nam się jako jedni ze szczęśliwszych obywateli świata, których cenimy za ich spokój, praktyczność i racjonalizm, który ułatwia im codzienne funkcjonowanie. Fińskie sisu jest jednym z najbardziej wartościowych sposobów na szczęście, bo skłania do stawiania czoła problemom. Ale Finlandia to nie tylko kraina mlekiem i miodem płynąca. Jak każdy kraj ma swoje niedoskonałości. Autorka publikacji przedstawia czytelnikom obraz tego kraju po finlandzku – realistycznie.

Co znajdziemy w środku?

Aleksandra Michta-Juntunen – to podróżniczka, która od 12 lat mieszka w Helsinkach. Książka „Finlandia” jest zapisem spostrzeżeń, które wyłowiła autorka na przestrzeni tego czasu. Bez jej idealizowania czy upiększania, ale także bez narzekania na kraj, który jest jej nowym domem.

Tematyka, którą porusza autorka jest szalenie różnorodna. Nie zabraknie informacji myślę dość istotnych jak pogoda, klimat, geografia, polityka, system edukacji. Publikacja jednak zawiera także wiele ciekawostek na temat wspomnianego już sisu, stylu życia, zwyczajów, sposobów świętowania (w tym na przykład Dnia Porażki), ekorozwiązań, czytelnictwa, sportów, saunowania, języka czy kuchni. Znajdziemy w tej książce też kilka przepisów. Przede wszystkim jednak autorka na kartach swojej publikacji przedstawia ciekawy, pragmatyczny obraz fińskiego społeczeństwa.

Moja opinia

Finlandia to niezwykle ciekawa, lektura, która daje do myślenia w kwestii tego w jaki sposób spostrzegamy inne narody. Autorka obala w swojej publikacji całkiem sporo stereotypów dotyczących Finlandii i jej mieszkańców a także uwypukla kontrasty występujące w tym zróżnicowanym społeczeństwie.

Aleksandra Michta-Juntunen stworzyła książkę, w której oprowadza czytelników po tym niezwykłym rejonie, z perspektywy, kogoś kto tam żyje. Dzięki tej pozycji mamy szansę zrozumieć to miejsce trochę lepiej. Książkę czyta się dość szybko, choć jej język wydał mi się mocno realistyczny, rzeczowy i trochę zabrakło mi w nim magii i pasji. Miejscami jej treść mocno kojarzyła mi się z encyklopedycznymi hasłami.

Finlandia jak i inne publikacje z serii reportażowo-podróżniczej Wydawnictwa Poznańskiego jest przepięknie wydana, ma ciekawą szatę graficzną i zawiera liczne, wyjątkowe i klimatyczne fotografie.

Czy i komu polecam?

Finlandia to pozycja obowiązkowa dla osób, które planują podróż do tego kraju i chcieliby go lepiej poznać i zrozumieć. To także pozycja, dla tych co interesują się tym osobliwym narodem. Znajdziemy w niej wiele ciekawych, ale także przydatnych informacji na jego temat. Zdecydowanie polecam. Dla mnie lektura tej książki była ogromną przyjemnością.

Ocena: 4+/6
©Kocham Cię, moje życie
ŚWIĘTY MIKOŁAJ I RENIFERY

Z czym kojarzy nam się przede wszystkim Finlandia? Ze Świętym Mikołajem? Reniferami? Czy może skokami narciarskimi i godnym pozazdroszczenia systemem edukacyjnym? Myślę, że Suomi (dosłownie kraj bagien) ma do zaproponowania o wiele więcej, niż sami zdajemy sobie sprawę, a fińska kultura i obyczaje wciąż pozostają dla wielu nieodkryte. Bo kto z nas słyszał o sisu, czymś nieby na kształt hygge i lagom, ale jednak nie do końca? Kto słyszał o saunach, w których przebywanie jest dla Fina nieodłącznym elementem tradycji? A kto wie, na jakie specyficzne zawody można natrafić w tym kraju, jak na przykład zawody w noszeniu żon czy bagienna piłka nożna? I kto z nas wie, jak funkcjonuje fińska punktualność? I dlaczego wedle stereotypów Fin najczęściej milczy? Przyznaję się, że przed lekturą sama nie znałam również odpowiedzi na żadne z pytań. W końcu Suomi nie należy do najczęściej wybieranych celów turystycznych i wśród turystów nie cieszy się największą popularnością. A może czas to zmienić.

Sisu to nie filozofia, mit, czy styl życia, to nie sposób na leniwe popołudnia z kubkiem kakao. To też nic w sam raz, sisu to coś zupełnie innego. To świadomość tego, że jeśli nie będziesz uparcie dążyć do celu, to nic z tego nie wyjdzie.

Jeśli chodzi o mój osobisty związek z Finlandią i obchody Nocy świętojańskiej, to niestety, nie zawsze przypadają one w moje urodziny. Dzięki książce odkryłam, że obchodzi się ją w sobotę pomiędzy 20, a 26 czerwca, więc jest to święto ruchome. Nie jest to jedyna ciekawostka, jaką poznałam dzięki niej, bo już na początku muszę przyznać, że zaskoczyła mnie ilość zawartych w niej informacji – o wielu z nich nie zdawałam sobie sprawy, jak choćby kwestii grupy etnicznej Saamów, jasnych nocy, które rozregulowują organizm, tradycji saun, domków letniskowych i co najmniej dziwnych konkurencji ;) Bardzo spodobało mi się również pojęcie sisu – pełne determinacji, woli walki i hartu ducha. Cieszę się, że miałam okazję dowiedzieć się coś więcej na temat, który niekoniecznie jest mi znajomy. Mimo wszystko nie mogę udawać, że nie spodziewałam się czegoś lepszego. Nie w kwestii merytorycznej, ale językowej czy stylistycznej. Pod tym względem Finlandia nie należała do najłatwiejszych lektur. Mimo że dużą jej część zajęły piękne ilustracje, miałam jednak wrażenie, że za dużo tutaj faktów i liczb, za dużo statystyk, a za mało tutaj po prostu historii z życia wziętych. Może zbyt mocno porównuję tą opowieść do Z miłości? To współczuję, które czytałam wcześniej i które zachwyciło mnie prostotą przekazu i ilością niewiarygodnie ciekawych anegdotek, ale moim skromnym zdaniem tej opowieści brakowało czegoś, co by sprawiło, że lektura będzie lżejsza i bardziej wciągająca.

Finlandia. Sisu, sauna i salmiakki z pewnością zainteresuje miłośników tego kraju i zaskoczy ilością ciekawostek z nim związanych. Dla mnie było interesująco, choć nie na tyle, na ile oczekiwałam.

Ocena: 3+/6
©Caroline Livre
Kolejna książka z serii Poznańskiego zabiera nas do Finlandii. Mam do tej serii wielki sentyment, ale muszę powiedzieć, że ostatnie wydarzenia związane z książką o Islandii wywołały trochę dystansu. Bo ja bym chciała wierzyć autorom takich książek, a przynajmniej mieć minimalne zapewnienie, że to, co czytam jest prawdą i jest sprawdzone pod każdym możliwym względem. Dystans jest, ale nie nastawienie, bo mamy inną autorkę, która opowiada o kolejnym kraju. Treść zawsze każdy musi ocenić indywidualnie – ja jestem bardzo zadowolona z lektury, choć tym razem też i trochę narzekam.

O autorce przeczytamy, że od ponad dekady mieszka w Helsinkach. Podróżniczka, poliglotka, kolekcjonerka fińskich tłumaczeń literatury polskiej oraz pasjonatka dobrej kuchni. Od czterech lat prowadzi bloga Fińskie smaki, a za najlepszy fiński smak uznaje tradycyjny żytni chleb. Wielbicielka sauny oraz wędrówek po bezkresnych lasach i pustkowiach Finlandii. Jeśli ktoś mieszka w jakimś miejscu ponad dziesięć lat, mnie to przekonuje i chcę poznać jego spojrzenie na to miejsce. Finlandia okazała się książką pełną zaskoczeń, a ja takie naprawdę bardzo lubię. Wiecie, że w fińskim nie ma czasu przyszłego? Albo że Finlandia to nie Skandynawia? Dla mnie to odkrycie roku! (możecie się śmiać, ale naprawdę nigdy się nad tym nie zastanawiałam, to zawsze była po prostu Skandynawia). Że w fińskim jest ponad 200 słów na określenie śniegu, że Finowie wyjątkowym ciepłym uczuciem darzą plastikowe wiadra, a rozrywki dostarczają im najdziwniejsze sporty świata (np. mistrzostwa świata w noszeniu żon)?

Aleksandra Michta-Juntunen łączy podstawowe informacje o Finlandii, jej historię i dzisiejszą codzienność. Ciekawie łączy, bo przeczytamy o zwykłym dniu Fina i jednocześnie o międzynarodowej polityce. O fińskich saunach czy fińskim języku i o równouprawnieniu i sytuacji kobiet. Poznamy fiński styl życia, ich zwyczaje, a mnie osobiście najbardziej podobał się rozdział o fińskich bibliotekach i czytelnictwie. Finlandia to wiedza o tym kraju w pigułce – wszystko, co trzeba wiedzieć, gdy się myśli o tym, by tam zamieszkać i wszystko, y nie popełnić gafy jadąc na wakacje. Zaspokaja potrzebę zdobycia konkretnych faktów, ale też poznania ciekawostek. Za każdym razem kiedy sięgam po książki z tej serii mam nadzieję, że znajdę w nich osobiste historie i przygody autorów. Zazwyczaj ich nie ma, bo cała seria jest wymyślona inaczej, ale zawsze na nie liczę. W Finlandii autorka daje nam tylko mały przedsmak tego, jak wyglądałaby książka złożona z jej historii. Myślę, że byłaby świetna – w końcu mieszkając wśród Finów, na pewno zgromadziła całą mnóstwo ciekawych opowieści. Dużym plusem są rozdziały o jedzeniu i kuchni, uzupełnione o przepisy kulinarne. Ja raczej z nich nie skorzystam, ale jeśli ktoś ma zacięcie do gotowania czy pieczenia, warto sprawdzić!

Doceniam bardzo wielką dawkę wiedzy jaką wyniosłam z tej książki. To zdecydowanie wartościowa lektura. Ale muszę przyczepić się trochę do redakcji, pojawiają się literówki, momentami miałam wrażenie, że jakaś myśl się urywa, a za chwilę zaczyna zupełnie inna, niektóre zdania naprawdę dziwnie brzmiały i można by je spokojnie napisać inaczej. Miałam też wrażenie lekkiego chaosu – ilość tematów i zakres poruszanych zagadnień był naprawdę duży – to oczywiście na plus. Ale zapanować nad tym to wielka sztuka. Zabrakło mi jakiejś jednej myśli przewodniej, czegoś, co wytworzyłoby wrażenie, że czytam jedną historię, a nie zbiór kilku, wprawdzie na jeden temat, ale osobnych. Takie wrażenie mogło też spotęgować powkładanie zdjęć do tekstu w różny sposób, umieszczenie obok siebie zdjęć różnej wielkości, co mi osobiście chyba najbardziej przeszkadzało. Niemniej jednak to wszystko kosmetyczne uwagi, nie mające aż tak wielkiego znaczenia w kontekście informacji i wiedzy, jaką możemy wynieść z tej książki. Więc jeśli ciekawią Was tamte rejony – ta opowieść jest zdecydowanie dla was!

Ocena: 4/6
©Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi
Zapytana z czym kojarzy ci się Finlandia, z pewnością rzuciłabym utartymi frazesami z krążącego worka stereotypów. Dlatego wybierając kolejnego audiobooka do słuchania stwierdziłam, że na poszerzenie wiedzy o tym europejskim kraju Finlandia. Sisu, sauna i salmiakki Aleksandry Michty-Juntunen będzie całkiem dobrym pomysłem. Po jego przeczytaniu uważam, że był kapitalny.

Przypisałam Finlandii. Sisu, sauna i salmiakki rolę edukatora oraz furtki do nieznanego świata, który sprawi, że tam, gdzie wkrada się codzienna nuda i rutyna, zagości pasjonująca przygoda. Obie te role książka spełniła w najwyższym stopniu. Co więcej utwierdziła mnie, że byłam ignorantem i o Finlandii wiedziałam wielkie nic.

A o czym opowiada Aleksandra Michta-Juntunen, której domem od ponad dziesięciu lat jest Finlandia? Porusza bardzo wiele tematów, począwszy od przypomnienia, że Finlandia nie jest krajem skandynawskim, a nordyckim. Pisze o języku fińskim, którego liczba słów określających śnieg przyprawia o ból głowy oraz o powszechnie stosowanym języku potocznym, który potrafi sprawić wiele kłopotu. Wspomina również o nordyckim egalitaryzmie. (kto z nas, w polskiej szkole, zwróciłby się do nauczyciela po imieniu?) Skoro Finlandia, to nie mogło zabraknąć rozdziału o szkolnictwie i systemie edukacji, które, przyrównując do polskich realiów, wybrzmiewają jak opowieść fantasy.

Wiecie czym dla Fina jest sisu, które nie ma odpowiednika w języku polskim, i co to są salmiakki? Również o tym pisze autorka. Obala również mity o fińskim społeczeństwie i nie idealizuje państwa, które jest krajem kontrastów.

Po przeczytaniu e-booka stwierdzam, że dobrze czułabym się w Finlandii (z tłumaczem przy boku, bo ten język jest „kosmiczny”). Piłabym z Finami hektolitry kawy i popijałabym mlekiem wszystkie potrawy. Nie, wróć, to drugie bym odpuściła. Ale relaks w saunie (fińska sauna sucha? teraz wiem, że taki twór nie istnieje), zatracenie się w ciszy pięknego, surowego krajobrazu oraz biblioteki otwarte do bardzo późnych godzin wieczornych, to zdecydowanie przyjemności, które czerpałabym garściami.

Tak, lektura książki Aleksandry Michty-Juntunen jest niesamowicie ciekawa zwłaszcza dla kogoś, komu Finlandia kojarzy się głównie, albo między innymi, z bajkami o Muminkach i Rovaniemi. Ten kraj ma bardzo dużo do zaoferowania. Jako smaczek, który może przerodzić się w ucztę, autorka dorzuca garść przepisów kulinarnych. Brzmią apetycznie!

PS Po kulinarne inspiracje można się również udać na bloga Aleksandry Michty-Juntunen – fińskie smaki.

Ocena: 5/6
©Na czytniku
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć