ebook Zasady magii
3.96 / 5.00 (liczba ocen: 48966) Ilość stron (szacowana): 384

Zasady magii
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - najniższa cena: 23.12
34.00 złpremium: 20.40 zł Lub 20.40 zł
27.20 zł Lub 24.48 zł
34.00 zł
34.00 zł Lub 30.60 zł
23.12 zł
27.18 zł
27.20 zł
27.20 zł
28.53 zł
28.90 zł
28.90 zł
30.26 zł
30.60 zł
31.00 zł
34.00 zł
Inne proponowane

Bestseller „New York Timesa”. W tej rodzinie miłość jest przekleństwem… Wszystko zaczęło się w 1620 roku, kiedy Maria Owens została oskarżona o czary – ukarano ją za to, że pokochała niewłaściwego mężczyznę. Kilkaset lat później w Nowym Jorku lat 60., w świecie, który zmienia się z dnia na dzień, Susanna Owens wie, że trójka jej dzieci jest niebezpiecznie wyjątkowa…

Trudna Franny, o skórze białej jak mleko i krwistoczerwonych włosach, nieśmiała i piękna Jet, która potrafi czytać w myślach, i charyzmatyczny Vincent, który odkąd nauczył się chodzić, pakuje się w tarapaty. Od samego początku Susanna wyznaczyła swoim dzieciom sztywne granice: żadnych wędrówek w świetle księżyca, czarnych strojów, kotów, kruków, świec ani podręczników czarnej magii. A przede wszystkim: żadnych ognistych romansów!
Odwiedziny u ciotki Isabelle w Massachusetts otworzą dzieciom oczy na przeszłość ich rodziny. Na jaw wyjdą skrywane tajemnice i prawda o tym, kim naprawdę są. Po powrocie do Nowego Jorku każde z nich wejdzie na nową drogę i na swój sposób spróbuje uciec od rodzinnej klątwy. Czego by jednak nie robili młodzi Owensowie, nie mogą uniknąć miłosnych rozczarowań i uczuciowych zawodów.
Dwie piękne siostry wyrosną na budzące lęk i podziw ciotki z „Totalnej magii”, a Vincent, ich ukochany brat, zostawi po sobie nieoczekiwane dziedzictwo…

Wybór Klubu Czytelniczego Reese Witherspoon!
Książka polecana przez: „Publishers Weekly”, „New York Post”, „Popsugar”.

Zasady magii od Alice Hoffman możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Wydaje mi się, że gdyby nie ta aura tajemniczości i delikatne podsycanie motywu magii i czarownic, to ta książka po prostu by mnie znudziła. Tego typu opowieści rodzinne nie do końca do mnie trafiają, chociaż przyznaję, że postać Franny mogłaby mnie utrzymać w stanie ciekawości. Charakterna istota, chociaż chwilami całkowicie irytująca. Ogółem można śmiało napisać, że to po prostu dramatyczne perypetie życiowe trójki ludzi, którzy borykają się z normalnymi problemami takimi jak strata czy nieudany związek, którzy poszukują szczęścia, radości i spełnienia, a otoczka magiczna to zaledwie minimalny procent nadający jej nieco inny charakter.

Cała recenzja na blogu: Zasady magii

Ocena: 4/6
©BookeaterReality
Podobno każdy potrzebuje w życiu trochę czarów. Wiedziona tą wskazówką sięgnęłam po powieść Alice Hoffman opowiadającą o losach wywodzącego się z rodu czarownic rodzeństwa. Niestety, mimo ciekawie zapowiadającego się początku i moich dobrych chęci tym razem magii nie poczułam.

Czarny pieprz na bolące mięśnie, złocień na migreny, werbena, żeby złagodzić ból nieodwzajemnionej miłości…

Franny, Jet i Vincent prowadzą dość zwyczajne nastoletnie życie. Pod skórą jednak czują, że są wyjątkowi, a los obdarzył ich umiejętnościami niedostępnymi dla zwykłych śmiertelników. Ich matka, Susanna Owens, uparcie milczy na temat rodzinnych korzeni, a wręcz zabrania nawet o nie pytać. Dopiero wyjazd rodzeństwa do dawno nieodwiedzanej ciotki otwiera im oczy. Okazuje się, że rodzina Owensów ma wiele wspólnego z czarownicami, czarami i… tajemniczą klątwą, która ciąży nad potomkami od lat. Czy młodym uda się przechytrzyć zły los? Czy czary i przedziwne mikstury przyjdą im na ratunek?

Miało być bardzo nastrojowo, magicznie i trochę mrocznie. I owszem, jeśli chodzi o nagromadzenie tajemniczych składników, mikstur czy niewytłumaczalnych, podszytych grozą zdarzeń jest nawet OK. Hoffman pokierowała losami rodzeństwa w bardzo przyzwoity i ciekawy sposób, tyle że, co stwierdzam z wielką przykrością, nie ma magicznego daru opowiadania (przynajmniej tu go nie zauważyłam; niestety, nie znam nic innego). W pełni zgadzam się z jedną z czytelniczek, która czytała Zasady magii przede mną. Zdania, które w tym przypadku wyszły spod ręki Hoffman, są dosyć kanciaste, pozbawione emocji i pisane niemalże w wojskowym rytmie. Tak jakby pisarka stała z boku i na sucho relacjonowała krok po kroku, co dzieje się z bohaterami. Nawet gdy pisze o wielkiej tragedii jednej z sióstr, robi to tak beznamiętnie, że ciężko jest wykrzesać z siebie choćby odrobinę empatii. Trudno przy takim sposobie narracji dać się porwać fabule, uruchomić wyobraźnię i po prostu zatracić się w czytaniu. Przez tego typu powieść, gdzie magia odgrywa znaczącą rolę, powinno się płynąć, lekko frunąć niczym na latającym dywanie. Gdy jednak trzeba przebijać się przez mur obojętności i zbyt sztywnych konstrukcji językowych, można się tylko spocić i solidnie zmęczyć. Szkoda, wielka szkoda, bo po rekomendacjach okładkowych liczyłam na lekturę bardzo zbliżoną do fenomenalnej powieści Las zna twoje imię − a przynajmniej taką, która zapadnie w pamięć i będzie przyjemnym, klimatycznym czytadłem.

Zasady magii to jedno z moich większych tegorocznych rozczarowań. Ale! Powieść ta generalnie nie ma złych recenzji, co więcej – czytałam nawet kilka zachwytów na jej temat. Najprościej zatem będzie, jeśli przekonacie się sami. Może akurat ja nie miałam do niej serca.

Ocena: 3/6
©SieCzyta
Zasady czasem są bardzo proste i jasne, wystarczy się do nich zastosować by spokojnie przejść przez życie. Jednak czy tego faktycznie pragnie się kiedy w zasięgu ręku są niewyobrażalne możliwości? Młodości wydaje się, że wszelkie nakazy i zakazy są po to by je łamać i żyć pełną piersią, w końcu przyszłość stoi przed nią otworem.

Każde z trojga rodzeństwa Owensów od zawsze wiedziało, że różni się od innych ludzi, chociaż starano tę „inność” w nich stłumić. Jednak czy można walczyć z prawdziwą naturą człowieka? Dlaczego to robić jeśli jest ona głęboko pod skórą i towarzyszy każdej myśli? Franny, Jet i Vincent żyją zgodnie z tym, co czują, chociaż wiedzą, że rodzice zrobią naprawdę dużo by zdusić w zarodku ich talenty. Jedynie w swoim towarzystwie mogą być sobą, nie wiedzą jeszcze jak głęboko są naznaczeni przez rodzinne dziedzictwo, przez niektórych nazywanych klątwą. Ciotka Isabelle ma w tej sprawie inny pogląd, zresztą na wiele tematów ma swoje zdanie, a jej młodzi krewni dopiero stoją na początku drogi, ona może tylko pomóc im zrozumieć co w nich tkwi. Ale czy młodość posłucha dojrzałości? Franny podąży swoją ścieżką, podobnie zrobi Jet i Vincent, magia dla każdego z nich jest źródłem wyborów, które okażą się o wiele bardziej dalekosiężne niż im się wydaje. Miłość to również potężna siła, od niej wszystko rozpoczęło się i przez wieki wcale jej moc nie zmalała, teraz każde z Owensów stawia czoła temu, co z sobą przynosi …

Nieszablonowa opowieść pod każdym względem, gatunki przeplatają się w niej swobodnie, czasem wprost stapiając się, każdy z nich jest równoprawny i raz wybrzmiewa mocniej, a czasem jest jedynie cichym akordem w tle. Zasady magii są zwodniczym tytułem, to nie prosta opowiastka o czarodziejkach, lecz historia w jakiej dostrzegamy echa Szkarłatnej litery, procesu z Salem, buntu kolorowych lat sześćdziesiątych i następujących zmian społeczno-obyczajowych. Alice Hoffman nie podaje tego wprost, ale wplata w losy swoich bohaterów, prawdziwych outsiderów, równocześnie na własnych życzenia, ale i odrzuconych przez społeczeństwo. Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na magię? Ona po prostu spaja wszystkie wątki, jest ich początkiem i końcem, odczuwana na każdej stronie, jednak nie w sposób do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Na pierwszy rzut oka wydaje się wprost baśniowa, jednak bardzo szybko czytelnik orientuje się, że ma drugie, a nawet trzecie dno, każde z nich to odzwierciedlenie tego, co dzieje się w życiu bohatera. Zasady magii są niesamowitą sagą rodzinną, z dramatycznymi momentami, obserwacją dojrzewania postaci do podejmowania kluczowych w ich egzystencji decyzji oraz swego dziedzictwa i miłości, zmieniających wszystko oraz wszystkich. Podczas lektury tytułowe zasady zaczynamy dostrzegać nie tylko od razu, ale i pomiędzy wierszami, a ich odzwierciedlenie nie dotyczy jedynie czarów. Alice Hoffman napisała wielopłaszczyznową opowieść, podczas czytania której można się zatopić tak, że czas i miejsce przestają się liczyć, najważniejsi stają się bohaterowie i to, co staje się ich udziałem. Gdzieś pomiędzy twardą rzeczywistością i marzeniami jest prawdziwa magia rzucająca czar również na czytelników, a niezwykła atmosfera Nowej Anglii jako tło uzupełnia tę niezwykłą lekturę.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć