Czart
3.38 / 5.00 (liczba ocen: 93)

Czart
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 14.31
wciąż za drogo?
17.91 złpremium: 11.94 zł Lub 11.94 zł
14.31 zł Lub 12.88 zł
15.52 zł
19.90 zł Lub 17.91 zł
14.30 zł
19.90 zł
Wesprzyj UpolujEbooka.pl - postaw kawę
Inne proponowane

Atak terrorystów na zamek w Lublinie. Zamach w podziemnej trasie turystycznej w Chełmie. Diabelskie tajemnice pałacu w Kozłówce. Polowanie na Czarta i gra służb specjalnych z Polski i Rosji. Najmocniejsza książka tej jesieni.

1944 rok. Sowieci wkraczają do majątku Zamoyskich w Kozłówce. Są tam świadkami makabrycznej śmierci polskich partyzantów.

2019 rok. Terroryści opanowują zamek w Lublinie i biorą zakładników. Czego tam szukają i na czyje zlecenie?

Maks Keller, pracujący dla ABW, ma to wyjaśnić. Nie przypuszcza, że zmierzy się z kimś, kto, jak się wydaje, ma nadprzyrodzone moce. A rozwiązanie może tkwić w interpretacji wiersza Józefa Czechowicza, lubelskiego poety katastrofisty z czasów międzywojnia. Po co ktoś po tylu latach wraca do przeszłości? Rusza szaleńczy wyścig za czymś, co może zmienić układ sił na świecie. 

Czart od Robert Kilen możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Powieść Roberta Kilena Czart to mieszanka thrillera i sensacji. Połączenie fikcji literackiej z faktami historycznymi. Było to moje pierwsze spotkanie z pisarzem. Czy udane? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie poniżej.

Autor prowadzi nas początkowo dwoma torami czasowymi. Obserwujemy wydarzenia rozgrywające się w roku 1944, a także w 2019, czyli współcześnie. W czasie wojny miejscem akcji jest Kozłówka i pałac Zamoyskich, w którym straszną śmiercią giną polscy partyzanci. Nikt nie jest w stanie stwierdzić, co było powodem ich zgonu. Wszyscy okoliczni mieszkańcy twierdzą jednak, że miejsce to jest nawiedzone przez diabła i ukryta jest w nim pewna czartowska tajemnica, która ciekawskich zaprowadzi do grobu.

Współcześnie bierzemy udział w ataku terrorystycznym na zamek w Lublinie, przeprowadzonym przez Romana Trojanowskiego i bojowników Białej Pięści, a także lądujemy głęboko pod ziemią, w kopalni kredy w Chełmie, gdzie podłożone przez tajemniczego mężczyznę ładunki wybuchowe tarasują jedyne wyjście z podziemi. Uwięzieni turyści w nerwowej atmosferze czekają na pomoc. Wśród zwiedzających znajduje się Anna, nauczycielka języka polskiego, która wraz z ośmioletnim synem chciała miło spędzić sobotę. Wydarzenia, w które zostaje wplątana w wyniku niespodziewanej eksplozji, okażą się bardzo dalekie od niewinnego pomysłu na miły dzień z synem, który początkowo zaplanowała.

Sprawą eksplozji w podziemnej trasie turystycznej zajmie się Maksymilian Keller, pracownik Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Z czasem okaże się, że wydarzenie to nie będzie jedynym, które zaprzątnie myśli funkcjonariusza. Walkę z tytułowym Czartem podejmują służby specjalne z Polski i Rosji.

Po co terroryści zajęli Zamek Królewski w Lublinie? Czy atak na zamek ma jakikolwiek związek z zawałem w podziemnej trasie turystycznej w Chełmie? Co wspólnego z tymi atakami ma poezja lubelskiego międzywojennego poety katastrofisty, Józefa Czechowicza? I czy legendarny diabeł z Kozłówki faktycznie istnieje, a co za tym idzie, czy jego macki sięgają aż do czasów współczesnych? Czego dotyczy tajemnica sprzed lat? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań uzyskacie podczas lektury powieści.

Akcja wciąga, chociaż nie od pierwszych stron. Muszę przyznać, że początek wydał mi się trochę chaotyczny i musiałam się nieźle skoncentrować na tym, co czytam, by ogarnąć kolejne wydarzenia. Ułatwieniem były dość krótkie rozdziały, jasno rozdzielające czas i miejsce akcji w obu czasoprzestrzeniach. Pewne jest to, że autor zagmatwał intrygę na maksa, więc nic nie jest oczywiste i przewidywalne.

Dość duża czcionka sprawia, że czyta się szybko, jednak punkt z oceny odpadł, kiedy w czasie lektury potykałam się na błędach w tekście. Głównie były to literówki, zjedzone wyrazy czy zdania o zaburzonej stylistyce. Wiecie, że jestem na tym punkcie wyczulona, nic na to nie poradzę. Przecież każdy książkoholik marzy o tym, by czytało mu się płynnie, prawda? Dialogi, choć momentami trochę toporne, nie były pozbawione humoru i ciętych ripost.

Co mnie uderzyło, to naprawdę obszerny wachlarz bohaterów. Wciąż pojawiał się ktoś nowy, z pełnym imieniem i nazwiskiem, nawet wtedy, gdy występował w tekście tylko raz. W pewnym momencie naprawdę trudno było mi ogarnąć te wszystkie postacie, wśród których największą grupę stanowili chyba żołnierze i policjanci.

Czart to ciekawy pomysł, przemyślana fabuła i intrygująca tajemnica z przeszłości. Z krótkiego rozdziału Od Autora dowiecie się, co były fikcją, a co prawdą. Okładka przyciąga wzrok, a umiejscowienie akcji w Polsce było według mnie bardzo dobrym pomysłem. Przyjemnie czyta się powieść, w której wydarzenia rozgrywają się w znanym otoczeniu.

Ocena: 5/6 czytaj więcej
©Bibliotecznie
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć