Znany szum morza
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 4.26 / 5.00
liczba ocen: 38
cena polecana: 31.36
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
36.90 złpremium: 22.14 zł
31.36 zł
31.37 zł
31.37 zł
36.90 zł
Pozostałe księgarnie
29.04 zł
31.34 zł
31.37 zł
33.50 zł
33.95 zł
34.32 zł
35.79 zł
36.90 zł
36.90 zł
36.90 zł
Opis:

1998-2019 Jagoda

Jagoda pragnie przełamać koło międzypokoleniowych kłamstw. Spędzając całe dnie na rozmowach z babką, stara się zrozumieć zawikłaną historię rodziny.

Wiedziona przekonaniem, że los można odwrócić, stawia wszystko na jedną kartę. Tworzy wyjątkowe miejsce, które przyciąga kobiety takie jak ona – samotne matki niepełnosprawnych dzieci.

Czy smutek i cierpienie można dziedziczyć po przodkach? Czy mamy jakikolwiek wpływ na nasze życie?

Pełna emocji opowieść o powrocie do domu, gdzie można odnaleźć i zrozumieć ślady przeszłości.

Znany szum morza od Magdalena Majcher możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Recenzje blogerów
Trzeci tom sagi nadmorskiej. Na tę książkę czekałam z ogromnym napięciem, bo poprzednie dwie części wbiły mi się tak głęboko w głowę, że bardzo chciałam znać zakończenie tej całej historii. Przeczytałam ją już kilka dni temu, ale z powodu słabego samopoczucia dopiero dzisiaj piszę dla Was kilka słów.

Ostatni tom opisuje głównie dzieje najmłodszej z rodu Jagody i kończy się w 2019 roku. Niesamowicie mądra dziewczyna wie od samego początku czego chce od życia i nie są to wcale górnolotne wymagania. Chce mieszkać w Ustroniu, pracować, kochać, założyć rodzinę i zajmować się babcią i mamą. Nie każdy jednak podziela jej zdanie i nie jest jej wcale łatwo. Jesteśmy świadkami zawirowań w jej życiu miłosnym...

Podobało mi się, że autorka w bardzo umiejętny sposób w fabułę wplata losy prawdziwej historii i dzięki temu takie książki to nie są takie opowiastki o niczym, ale są to takie pełne emocji i prawdy opowieści o prawdziwych losach.

Mam wrażenie, że jeszcze dużo wody w Wiśle musi upłynąć, zanim będziemy mogli mówić wprost o ludobójstwie na Wołyniu. Ja nie wrócę na Ukrainę. Wciąż mam przed oczami wykrzywione niechęcią twarze sąsiadów, nie mogę zapomnieć o mojej przyjaciółce, która z dnia na dzień przestała ze mną rozmawiać i udawała, że mnie nie zna, pamiętam tę nienawiść, która popchnęła człowieka do najgorszego.

Niestety w tej części jesteśmy świadkiem odchodzenia tej najstarszej z rodu Marcjanny i nie jest to łatwa sytuacja dla nikogo. Książkę odebrałam bardzo personalnie, bo taką dokładnie sytuację miałam w rodzinie.

To zadziwiające - człowiek przetrwa wszystko, najazd Sowietów, wywózki, wywłaszczenia, okupację niemiecką, atak banderowców, przesiedlenia, gwałt, śmierć najbliższych... a pokonuje go starość.

Książkę skończyłam czytać kilka dni temu, potem czytałam chyba trzy kolejne, ale nie mam najmniejszego problemu, żeby przypomnieć sobie o czym była saga nadmorska. Ta saga skradła moje serce od I tomu i tą miłością zarażam innych książkoholików.

Wydawało mi się, że znam już pióro autorki na tyle, że raczej niczym mnie nie zaskoczy... Nic bardziej mylnego! To prawdziwy talent umieć tak trzymać w niepewności, tak pokierować losami bohaterów, że książki nie da się odłożyć na kiedyś... Nie napiszę Wam nic więcej, żeby nie psuć niespodzianki, ale mam ogromny szacunek do autorki, że przemyciła tak ważny temat do najnowszej swojej książki. Nie napiszę nic więcej co jest na okładce, więc to nie spojler. Chodzi o bycie samotną matką niepełnosprawnego dziecka....

Mam nadzieję, że kiedyś wrócę do tej sagi za kilka lat, bo naprawdę warto. Lubię autorkę w sagach, ma do nich niesamowity talent. Jest to zupełnie inny cykl niż Wszystkie pory uczuć, ten jest bardziej bolesny, dotyka innych trucnych tematów, autorka nie boi się opisać cierpienia i smutku... Na dodatek Magdalena Majcher przemyca ważne lekcje dla nas, trudno byłoby to wszystko spisać, więc nawiązując do swojego życia zacytuję tylko jedno zdanie. Chyba powieszę je sobie na lodówce, pamiętając o tym będę miała łatwiejsze życie.

I o tym pamiętajmy kobietki każdego dnia! A sagę oczywiście polecam całą, od pierwszego tomu: Obcy powiew wiatru, przez Zimny kolor nieba, aż po Znany szum morza.

Ocena: 6/6
©Matka książkoholiczka
To idealne dopełnienie Sagi nadmorskiej – niespieszne, pełne nadziei, ale i wyzwań rzucanych przez los. I tylko żal, że trzeba się rozstać z ulubionymi bohaterkami.

…wszystko już było, a człowiek powtarza dobrze znane schematy.

Trzecia część Sagi nadmorskiej to opowieść przede wszystkim o losach Jagody: wnuczki Marcjanny (tom 1 – Obcy powiew wiatru) i córki Gabrieli (tom 2 – Zimny kolor nieba). Jej życie – podobnie jak wszystkich kobiet z Zielczyńskich – nie jest usłane różami, choć momentami wydaje się już, że los się do niej uśmiechnął, a fatum od lat wiszące nad rodziną poszło w zapomnienie. Jagoda będzie musiała zawalczyć o miłość, społeczną akceptację i własne marzenia. Dość boleśnie odczuje, że nic nie dostajemy na zawsze, a życie pełne jest niespodzianek – czasami bardzo przykrych.

Jak zapewne pamiętacie z moich poprzednich wpisów o Sadze nadmorskiej pióra Magdaleny Majcher, to opowieść, w której bardzo mocno wybrzmiewa problem traumy dziedziczonej. To temat niezwykle ciekawy z psychologicznego punktu widzenia, co więcej – obecny w wielu polskich rodzinach. Przed lękami, traumatycznymi wydarzeniami z życia naszych przodków trudno uciec. Nawet jeśli nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę, mają one ogromny wpływ na to, jaką życiową drogą pójdziemy. I tak jest również w przypadku Jagody. W jej wyborach możemy odnaleźć echa traumatycznej historii babki (związanej z drugą wojną światową i wysiedleniem z Kresów), a także bolesnych doświadczeń matki (zmuszonej do życia z tyranem). Ta ambitna i pełna nadziei na dobry los dziewczyna za wszelką cenę próbuje odnaleźć sens życia u boku mężczyzny, który wydaje się ideałem. Tylko czy ideały faktycznie istnieją? I tym razem Majcher nie oszczędza swoich bohaterek. Rzuca im wyzwania, stawia na drodze przeszkody, każe płakać i słono płacić za kilka chwil szczęścia. Jednocześnie jednak jasno wskazuje cel i stanowczo przypomina, że siła jest kobietą. Trzeba ją tylko dopuścić do głosu.

Znany szum morza to część najbardziej współczesna – jej akcja rozgrywa się w latach 1998-2019. Nie brakuje w niej jednak odniesień do bolesnej historii Kresowiaków, a także mieszkańców Ustronia Morskiego, tym bardziej że to tematy, którymi w pewnym momencie bardzo mocno zaczyna się interesować Jagoda. Wraz z nimi pojawiają się pytania o narodową tożsamość, poczucie przynależności do ziemi, domu rodzinnego. Czy nasza ojczyzna jest tam, skąd wyrastają nasze korzenie, czy jednak w miejscu, gdzie przebywają ludzie, których kochamy? Czy przestrzeń, która przed laty wydawała się wroga i pełna pułapek, może stać się spokojną przystanią? Dla Jagody odpowiedzi są dosyć oczywiste, dla jej babki już nie do końca.

Podobnie jak w poprzednich częściach, i tu widać wyraźnie, że Magda Majcher nie boi się zaglądać w ludzką duszę. Powieść przesiąknięta jest emocjonalnością, choć jest ona zdecydowanie lżejsza, mniej gwałtowna niż w pierwszym i drugim tomie. Akcja toczy się raczej niespiesznie, na pewno jednak nie będziecie się nudzić. Co istotne i bardzo charakterystyczne dla tej pisarki, nie brakuje tu ważnych społecznych tematów, z którymi muszą się mierzyć nie tylko bohaterki, ale i czytelnik. Mamy tu m.in. bezwarunkową, ale i wymagającą olbrzymich poświęceń miłość rodzicielską, a także starość i związane z nią niedogodności. Cieszę się, że w tej powieści zwłaszcza ten ostatni problem tak wyraźnie wybrzmiewa, bo mam wrażenie, że wciąż zbyt mało podkreśla się, jak ważne jest, by starszym osobom okazywać szacunek, zrozumienie, by do końca liczyć się z ich zdaniem.

Magda Majcher przyzwyczaiła nas do zapadających w pamięć poruszających historii. I ta właśnie taka jest. Można poczuć w niej fale rozpaczliwie rozbijające się o brzeg, ale i usłyszeć kojący szum morza.

Zdecydowanie polecam!

Ocena: 4/6
©SieCzyta
(...) jeśli czegoś się nauczyłam to właśnie tego, żeby rozmawiać wprost o uczuciach i o tym, czego się chce. I mówię ci to ja, wychowana w zupełnie innym świecie, w którym na pierwszym miejscu zawsze stawiano konwenanse. Czasem warto stracić honor, żeby nie zapodziać gdzieś miłości.

Marcjanna. Gabriela. Jagoda. Trzy pokolenia poranionych, doświadczonych przez los kobiet, które dzięki wewnętrznej sile i wzajemnym wsparciu są w stanie zburzyć najsolidniejszy mur przeciwności.

Jagoda kocha Ustronie Morskie – jej miejsce na ziemi, jej cały świat. Wie, że to właśnie tutaj, ukołysana znanym szumem morza, chce spędzić swoje życie. U boku babci Marcjanny, która nadal tęskni za Kresami oraz mamy Gabrieli, która przeżyła piekło u boku męża – tyrana.
Entuzjazmu i radości nie podziela jej chłopak Tomek, dla którego studia w Szczecinie to szansa na prawdziwe, wielkomiejskie życie i wyrwanie się z "zapyziałej mieścinki" bez perspektyw. To będzie pierwsza próba dla młodzieńczej miłości i pierwszy krok w dorosłość. Jednak przewrotny los i dla Jagody nie okaże się łaskawy... Zdaje się, jakby "poczucie krzywdy narastało latami"...

Znany szum morza zamyka sagę nadmorską, która rozpoczyna się wstrząsającymi wydarzeniami przymusowego wysiedlenia Kresowiaków i ich dramatycznego poszukiwania miejsca na ziemi ("Obcy powiew wiatru"), wiedzie nas przez próbę aklimatyzacji na pomorzu (Zimny kolor nieba) aż do historii Jagody, która kocha Ustronie Morskie miłością bezwarunkową, ale usilnie stara się zrozumieć nostalgię i smutek babci Marcjanny.

Najnowsza powieść Magdaleny Majcher, jak i wszystkie pozostałe z resztą, nie należy do sielankowych, lukrowanych laurek o miłości, chociaż to właśnie miłość jest tematem przewodnim "Znanego szumu morza". Miłość na wielu płaszczyznach – młodzieńcza, pierwsza miłość miedzy młodymi ludźmi, potężna miłość rodzicielska oraz umiłowanie własnego miejsca na ziemi. Żadna nie jest łatwa, przynajmniej w tej konkretnej historii. Bohaterowie błądzą, mylą się, potykają, ranią. Jednak wielkim sprzymierzeńcem prawdziwej miłości jest wiara i nadzieja, które dźwigają tych, którzy upadli i nie mają siły wstać...

(...) trzeba budować mosty a nie mury, że zawsze powinno się chociaż próbować dogadać z drugim człowiekiem, bo tu – Johanna położyła dłoń na klatce piersiowej – wszyscy jesteśmy tacy sami.

Magdalena Majcher wskazuje, jak wielka siła drzemie w zdeterminowanych kobietach. Jak wiele potrafi dźwignąć na swych wątłych ramionach pozornie krucha kobieta. I, co bodaj najważniejsze, że trud się opłaca. Nie – Znany szum morza wcale nie ma happy endu, baloników, serpentyn i wiwatów. Ale historia Jagody daje nadzieję i solidnego kopa motywującego dla wszystkich kobiet, które straciły wiarę w to, że jeszcze będzie lepiej.

Znany szum morza to dobre zakończenie sagi nadmorskiej. Przede wszystkim wzrusza, ale i uświadamia czytelniczki, że nawet największa tragedia to nie koniec świata. Zawsze jest bowiem wyjście z sytuacji, a żadne potknięcie nie powinno nas zniechęcić do osiągnięcia celu. No i oczywiście: wsparcie rodziny to nieoceniony sojusznik w walce z przeciwnościami.

Ocena: 4/6
©Tylko skończę rozdział
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć