Eksmitowani: Nędza i zyski w jednym z amerykańskich miast
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.48 / 5.00
liczba ocen: 48772
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
35.90 złpremium: 21.54 zł
-12% 21.90 zł
30.52 zł
35.90 zł
Pozostałe księgarnie
25.13 zł
28.27 zł
28.72 zł
30.52 zł
31.95 zł
32.31 zł
32.50 zł
35.90 zł
35.90 zł
35.90 zł
35.90 zł
Opis:

Reportaż uhonorowany w 2017 roku Nagrodą Pulitzera. "Mroczne lustro amerykańskiej klasy średniej i jej obsesji na punkcie nieruchomości. Desmond obnaża funkcjonowanie najuboższej części rynku, na którym eksmisje stały się kolejnym elementem lukratywnego modelu biznesowego" - Jennifer Schuessler, „New York Times”.

Dotąd rozmowy o biedzie skupiały się na bezrobociu, pomocy społecznej i przepełnionych więzieniach. Matthew Desmond, socjolog Uniwersytetu Harvarda, postanowił uzupełnić ten obraz o problemy mieszkaniowe tych, którzy wydają na czynsz prawie całą pensję, a czasem więcej, przez co wpadają w spiralę długów. Tętniące życiem i wrażliwością opisy ukazują jeden z najbardziej pierwotnych lęków – przed brakiem bezpieczeństwa.
"Eksmitowani" to niemal powieściowy, intymny portret ośmiu rodzin, które sięgnęły dna. Aby lepiej je poznać, Desmond zamieszkał na ponad rok w Milwaukee na osiedlu przyczep kempingowych, a później w schronisku w centrum miasta. Przesiadywał na salach sądowych, pomagał w przeprowadzkach, pomieszkiwał w pustostanach. Kłócił się, chodził do kościoła, opiekował się dziećmi. Był świadkiem rozmów z właścicielami mieszkań i widział zarówno niezwykłe akty dobroci, jak i straszliwą znieczulicę.
Desmond – posługując się osobistymi świadectwami i twardymi danymi – dowodzi, że eksmisje nie są efektem ubóstwa, ale jego przyczyną. W scenach pełnych nadziei i rozpaczy pokazuje, jak kluczowy jest dom. "Eksmitowani" to reportaż pełen troski i człowieczeństwa, który przypomina, dlaczego gdy nie ma domu, nie może też być niczego innego.

"Niesamowita… Desmond ustanowił nowe standardy pisania o biedzie" - Barbara Ehrenreich, autorka "Za grosze. Pracować i (nie) przeżyć".

"Ta książka lepiej pozwoliła mi zrozumieć, co to znaczy być biednym w naszym kraju niż wszystko, co przeczytałem wcześniej… Jest piękna, skłania do myślenia i nie sposób jej zapomnieć" - Bill Gates.

"Przeczytawszy Eksmitowanych, uświadomisz sobie, że nie da się poważnie rozmawiać o biedzie, nie mówiąc o problemach mieszkaniowych… Ta książka jest wybitnie dobra i w żaden sposób nie da się jej zignorować" - Jennifer Senior, „New York Times”.

"Mój Boże, ta książka obnaża amerykańską biedę! Miażdży, wywołuje wściekłość. Trzeba ją przeczytać" - Roxane Gay, autorka "Histeryczek".

"Kunsztownie napisany, dokładnie udokumentowany opis życia na marginesie. Matthew Desmond daje głos tym, których w ostatnich dziesięcioleciach haniebnie ignorowano – albo, co gorsze, demonizowano" - „The Boston Globe”.

Eksmitowani: Nędza i zyski w jednym z amerykańskich miast od Matthew Desmond możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Recenzje blogerów
Przeczytałam książkę. Czytałam ją we własnym mieszkaniu, które jest naprawdę przyjemne. Na kanapie, pod ciepłym kocem i z gorącą herbatą na stoliku obok. To była zimna, deszczowa niedziela, wcześniej zjadłam obiad, i na szczęście nie musiałam wychodzić na dwór cały dzień. Dopiero następnego dnia miałam iść do pracy, do której chodzę od dziesięciu lat. Moje życie jest normalne i przeciętne, a charakteryzują je dwa bardzo ważne dla mnie słowa. Bezpieczeństwo i stabilność. Dlaczego o tym piszę? Bo ta książka, którą przeczytałam to Eksmitowani. Nędza i zyski w jednym z amerykańskich miast. Książka, która może nie odkryła przede mną zupełnie nowego tematu, ale taka, która spowodowała bardzo intensywne myślenie, a przede wszystkim docenienie tego, co mam.

Kto dzisiaj jeszcze myśli o Stanach Zjednoczonych jak o miejscu, gdzie wystarczy być, a american dream sam się zrealizuje? Gdzie wszyscy mają równe szanse, człowiek ma większe możliwości niż gdzieś indziej i wszyscy są zamożni? Jeśli śledzicie to, co się dzieje na świecie, to pewnie dawno już porzuciliście takie myślenie. I oczywiście, są Stany fajne i te dające szanse, ale my dzisiaj porozmawiamy o ich ciemniejszym obliczu. Ale zanim o samej książce, chciałabym podkreślić jeszcze jedną rzecz – taką książkę da się napisać prawdopodobnie o każdym kraju. O Polsce na pewno. Żadne państwo nie jest idealne, bo państwo tworzą ludzie, politykę tworzą ludzi i zasady funkcjonowania w świecie też tworzą ludzie. I zawsze znajdą się ci, którzy sobie nie radzą, nie umieją czy nie chcą się dostosować, ci, którzy będą mieć kiepskie pomysły, którzy będą rządzić bez żadnej wiedzy, a wreszcie ci źli i egoistyczni, którzy będą dbali tylko o własny interes.

Matthew Desmond to amerykański socjolog, który postanowił z bliska przyjrzeć się zjawisku eksmisji. Dosłownie z bliska – przez rok mieszkał na osiedlu przyczep kempingowych w Milwaukee, a potem w schronisku. I chociaż w tekście jest w ogóle nie widoczny, to na końcu książki znajduje się Słowo o tym projekcie. Tam autor dokładnie opisuje swoje motywacje do napisania takiej książki, wskazuje w tekście momenty, kiedy się pojawia, opowiada o tym, w jaki sposób zawierał znajomości ze swoimi bohaterami i ile go i ich to kosztowało. To bardzo cenna wiedza, bo wprowadza nas w świat badań socjologicznych, uświadamia, że napisanie takiej książki to ogrom pracy wielu ludzi, że autor musi być właściwym człowiekiem na właściwym miejscu, inaczej nic z tego nie wyjdzie. Ja zawsze cieszę się, jeśli autor decyduje się na odsłonięcie trochę własnego warsztatu.

Eksmitowani to książka, która zostaje w głowie na bardzo długo. To historia o współczesnych Stanach Zjednoczonych jako miejscu, w którym bardzo trudno żyć. O biedzie, z której nie można się wyrwać, nawet jeśli się bardzo chce. O świecie, w którym nawet najbardziej wytrwali tracą w którymś momencie nadzieję na poprawę losu. O ludziach, którzy 80% pensji przeznaczają na czynsze, o tym, że wystarczy jedna sytuacja w życiu, nawet nie z twojej winy, wystarczy, że raz podwinie ci się noga, i lądujesz na bruku. O tym, że powrót jest bardzo trudny, jeśli nie nie możliwy. O tym, że jednak żyć jakoś trzeba, coś jeść, wychować dzieci. O walce z życiem, nie poddawaniu się, toksycznych relacjach, błędnych decyzjach. O tym, że bieda dotyka dobrych i złych, ale też o tym, że największym wrogiem człowieka jest uzależnienie, głównie od narkotyków.

Poznacie ludzi, którym będziecie współczuć, takich, z którymi będziecie sympatyzować i wkurzać się na to, jak los ich potraktował. Spotkacie też osoby, których nie polubicie, których nie zrozumiecie, o których być może pomyślicie należało im się. Desmond opowiada historię ośmiu rodzin, z którymi mieszkał, obserwował ich z bliska, pomagał im, angażował się w ich życie, jednocześnie nie ukrywając przed nimi, że jest w charakterze pisarza. Do osobistych historii, które jednak stanowią najmocniejszy punkt tej opowieści, autor dodaje konkretne dane – o polityce Stanów, działaniu systemu, bezdomności, ilości eksmisji, możliwościach pomocy, rasizmie, konkretnych , codziennych problemach, z jakimi muszę się borykać ludzie bez dachu nad głową albo z zagrożeniem, że zaraz ten dach stracą.

Być może książki nie zmieniają świata, ale jeśli mogłyby, ta na pewno by to zrobiła. Ja jednak wierzę w to, że im więcej takich książek i takich głosów, tym wzrasta prawdopodobieństwo jakiejś reakcji. Może nie dziś, może nie jutro – ale kiedyś. Bardzo polecam do przeczytania, bo to książka, która otwiera oczy, uwrażliwia, pozwala zrozumieć innych ludzi. Może sprawi, że rozejrzymy się wokół siebie i dostrzeżemy coś, co do tej pory nam umykało. Na końcu książki znajdują się przypisy, które też warto prześledzić. Jeśli kogoś interesują dane, chce dowiedzieć się czegoś więcej albo sprawdzić to, co napisał autor, ma taką możliwość.

Warto!

Ocena: 5/6
©Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi
Co jeśli publiczny dyskurs nad problemem ubóstwa jest zły? Co jeśli problem to nie tylko kwestia bezrobocia, pomocy społeczny, co jeśli ludzie ubodzy są biedni, ponieważ są leniwi, nieodpowiedzialni, nie dbają o wartości rodzinne, albo brakuje im umiejętności i sprytu, aby wpasować się w błyszczącą XXI wieczną gospodarkę. Co jeśli problem ubóstwa wynika z tego, że jest ono dla innych opłacalne? Takie pytania stawia sobie profesor socjologii Matthew Desmond w swoim uhonorowanym w 2017 roku Nagrodą Pulitzera reportażu Eksmitowani. Nędza i zyski w jednym z amerykańskich miast, dowodząc, że eksmisje dotykające co roku miliony Amerykanów nie jest efektem ubóstwa, ale jego przyczyną.

Eksmitowani przedstawia fragment życia ośmiu rodzin mieszkających w Milwaukee, ludzi którzy przez otoczenie postrzegani są jako bezwartościowi, którzy zostali wciągnięci w tryby procedur eksmisyjnych. Żeby lepiej wejść w ten świat Desmond na rok zamieszkał na osiedlu przyczep kempingowych, a później w schronisku w centrum miasta. Razem ze swoimi bohaterami przesiaduje w salach sądowych, pomaga w przeprowadzkach, jest świadkiem rozmów z właścicielami mieszkań, rozmawia z pracownikami sądownictwa, opieki społecznej, zarządcami nieruchomości i innymi mieszkańcami gett i placu przyczep, jest świadkiem aktów dobroci i ogromnej obojętności.

Czytając pracę Matthew Desmonda nie trudno dojść do wniosku, że amerykański sen zastrzeżony jest jedynie dla wybrańców. To kraj ogromnych nierówności i dyskryminacji mieszkaniowej, w którym uprzywilejowani są ludzie biali, którzy czerpią zyski wynikające z tej segregacji. Wydawać by się mogło, że na zapadającym parku przyczep kempingowych, czy rozsypujących się mieszkaniach położonych bloku gdzieś w gettcie na wynajmie nie można zarobić dużo, nic bardziej mylnego. Z wynajmu mieszkań, nawet tych w katastrofalnym stanie można w Stanach Zjednoczonych czerpać spore zyski.
Niestety sam system jest jednostronny, stoi po stronie właścicieli mieszkań. Zalegasz z czynszem, zostajesz eksmitowany. Dla sądu nie jest ważne dlaczego dochodzi do zaległości, nie ma znaczenia fakt, że właściciel nie wywiązuje się ze swoich obowiązków i nie utrzymuje mieszkania w dobrym stanie. Choć nawet wtedy, gdy czynsz jest uregulowany, najemcę w każdej chwili można wyrzucić na bruk. Wystarczy jednorazowy wybryk, zakłócanie porządku, problemy z alkoholem, rozbita szyba, kłopoty z policją.

Matthew Desmond pokazuje w swojej książce jak trudno po eksmisji wrócić do normalnego i godnego życia. Autor udowadnia, że eksmisje nie są efektem biedy, ale jej przyczyną. Problemem jest już sam czynsz, który nie powinien przekraczać 30% dochodów, a dla ludzi niezamożnych stanowi on co najmniej 70% dochodu. Nie stać ich już na to by ubrać swoje dzieci, nakarmić je, posyłać je wciąż do tej samej szkoły, nie wspominając już o czasie wolnym. Cały swój czas i energię pochłania zdobycie pieniędzy na kolejny czynsz, decyzji co zapłacić w tym miesiącu: czynsz czy rachunki za prąd i gaz, na odwlekaniu w czasie kolejnej eksmisji, czy poszukiwaniu nowego mieszkania. Eksmisje to wieczne poczucie niestabilności i strat: domu, szkoły, sąsiadów, całego dobytku, pracy, ale i psychicznych kosztów jakie ze sobą niosą: depresji, w skrajnych przypadkach prowadzą też do samobójstwa.

To co wyróżnia Eksmitowanych, szczególnie spośród reportaży, które ostatnio czytałam, to obecność autora, a raczej jej zupełny brak. Autor choć mieszka wśród bohaterów swojej opowieści, rozmawia z nimi, podąża za nimi krok w krok, jest niewidoczny, nie pisze o sobie, o swoich przeżyciach, powstrzymuje się od opinii, ocen, milczy, skupiając się wyłącznie na bohaterach i ich doświadczeniach.

Eksmitowani są przejmującym reportażem, który pokazuje jak bardzo kształt rynku mieszkaniowego wpływa na jakość życia ludzi o niskich dochodach i funkcjonowanie lokalnej społeczności. To historia o tym jak ważny w życiu każdego z nas jest dom, który daje poczucie stabilności, bezpieczeństwa i pozwala spokojnie spojrzeć w przyszłość. To też reportaż o trudnych decyzjach, toksycznych relacjach, zagrożeniach wynikających z eksmisji, o tym jak trudno jest zachować godność w sytuacjach, które doprowadzają tylko do łez i wściekłości, o sile do walki o dach nad głową dla siebie i swojej rodziny i chwilach gdy tych sił już brakuje.
Matthew Desmond napisał wyjątkowy reportaż, pełen empatii, otwierający oczy na problem ubóstwa i problemy mieszkaniowe.
Warto przeczytać, po to, by inaczej spojrzeć na zagadnienie ubóstwa, dostrzec ludzi i ich problemy, na które do tej pory nie zwracaliśmy uwagi.

Ocena: 5/6
©Cuddle up with a good book
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć