Nie mam więcej pytań
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.00 / 5.00
liczba ocen: 2323
Ilość stron (szacowana): 464
cena polecana: 22.40
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
32.00 złpremium: 19.20 zł
22.40 zł
24.01 zł
24.64 zł
27.20 zł
Pozostałe księgarnie
21.76 zł
25.31 zł
25.60 zł
26.56 zł
27.20 zł
28.80 zł
29.00 zł
32.00 zł
32.00 zł
Opis:

Jedna z sióstr zasiada w ławie oskarżonych, druga jest matką jej ofiary. Ale czy na pewno wszystko wyglądało tak, jak przedstawia to policja? "Perfekcyjnie skonstruowany dramat sądowy i emocjonalny rollercoaster w jednym" - "Grazia".

Policja oskarżyła ją o zbrodnię.
Ona przekonuje, że jest niewinna.
Jest twoją siostrą.
Kochałaś ją.
Ufałaś jej.
Mówią jednak, że zabiła twoje dziecko.
Komu uwierzysz?
Oryginalny, piekielnie pomysłowy thriller, który po przeczytaniu na zawsze zostaje w pamięci. Nie będziecie w stanie ani na chwilę przestać śledzić procesu sądowego, który zdecyduje o losie dwóch sióstr.

"Porywa, skłania do myślenia, zachwyca. Pochłonęłam ją błyskawicznie" - B. A. Paris, autorka bestsellera "Za zamkniętymi drzwiami".

"Jeden z najlepszych dramatów sądowych, jakie kiedykolwiek czytałam - trzyma w napięciu do samego końca" - Cara Hunter, autorka bestsellera "Kto porwał Daisy Mason?".

"Przeczytałam ją jednym tchem. Świetnie napisana, idealnie łączy dramat sądowy z dramatem rodzinnym. Zachwyciła mnie każda strona, każda postać, każdy zwrot akcji" - Lisa Jewell, autorka bestsellera "Kiedy ciebie nie ma".

"Wciągająca, inteligentna, pełna zwrotów akcji. Najlepsza jak dotąd książka McAllister" - "Sun".

Gillian McAllister pisze, odkąd sięga pamięcią. Mieszka w Birmingham, gdzie pracuje jako prawniczka. Jej pierwsza powieść "Wszystko oprócz prawdy" znalazła się w pierwszej dziesiątce bestsellerów "Sunday Timesa".

Nie mam więcej pytań od Gillian McAllister możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Recenzje blogerów
SIOSTRY PO DWÓCH STRONACH BARYKADY

Layla to pierwsze dziecko Marthy i Scotta, spokojnej i ułożonej pary. Ona zajmuje się założoną przez siebie fundacją charytatywną, on – programowaniem. Żadne z nich nie chce jednak rezygnować z pracy zawodowej, więc rolę niani i pomocnicy przejmuje Becky, siostra Marthy. Gdy jednak Scott bierze udział w pewnej konferencji, a Martha zajmuje się działalnością fundacji za granicą, dochodzi do tragedii. Malutka Layla zostaje znaleziona martwa w swoim łóżeczku. Policja oskarża Becky o morderstwo, ta twierdzi jednak, że jest niewinna. Do czego doszło feralnej nocy? I kto ponosi największą odpowiedzialność za to, co się wydarzyło?

Nie mam więcej pytań to książka, która zaczyna się od końca. Dosłownie i w przenośni. Już na pierwszych stronach dowiadujemy się o śmierci Layli z sali sądowej, na której prokuratura próbuje udowodnić oskarżonej winę, a obrona wykazać, że zdarzenie to tragiczny wypadek.

W każdym kolejnym rozdziale z perspektywy przeróżnych osób poznajemy dalszą część historii. Następujące po sobie przesłuchania, rozterki i przemyślenia zarówno Becky, jak i Marthy, retrospekcje czy wspomnienia. Co ciekawe, pomimo natłoku narratorów i różnego umiejscowienia w czasie ich opowieści, wcale nie gubimy się w fabule, ale tylko lepiej rozumiemy fakty oraz zachowanie bohaterów. Jednak równocześnie każde kolejne przesłuchanie męczy czytelnika, najprawdopodobniej podobnie jak postaci. Mnóstwo tutaj usilnego dociekania do prawdy, insynuacji i poczucia winy, zastanawiania się „co by było, gdyby”, rozterek i analizowania zdarzeń, zamęczania się, które nie prowadzi do niczego nowego, nie rusza akcji z miejsca. Autorce bardzo dobrze udało się ukazać emocje bohaterów i ich przemyślenia, jednak dla mnie były one chwilami naprawdę irytujące i powtarzające się. Chociaż może jestem nieco niesprawiedliwa – w końcu zginęło małe dziecko, mała niewinna istota i to sprawa, która, co zrozumiałe, budzi mnóstwo emocji i smutku.

Jesteśmy współwinnymi rodzicami. Rodzicami, którzy opuścili córkę. Nie siedzimy na ławie oskarżonych, choć powinniśmy.

W powieści znajdziemy również wiele o małżeństwach, ich blaskach i cieniach, miłości na co dzień i wspólnym życiu. Jednak pomimo tragedii, która stoi w centrum książki zupełnie nie rozumiem, dlaczego została ona przypisana do kategorii „thriller”. Moim zdaniem zarówno okładka, jak i opis mylą. Nie ma tutaj krzty napięcia ani pędzącej akcji, jest za to opowieść o rodzinnej tragedii, bólu i akceptacji, trudnych doświadczeniach i własnych błędach, której jedynie zakończenie mimo wszystko zaskakuje i w pewien sposób przeraża.

Nie mam więcej pytań to specyficzna powieść, której główna część akcji toczy się w sądzie. Polecam przede wszystkim przyszłym prawnikom, którym może spodobać się ten specyficzny klimat.

Ocena: 3+/6
©Caroline Livre
Wielokrotnie się zastanów, zanim powierzysz komukolwiek opiekę nad swoim dzieckiem

Witajcie kochane mamuśki i wszyscy pozostali. Drogie mamy, dziś w pierwszych słowach zwracam się właśnie do Was, ponieważ chciałabym porozmawiać z Wami o niewątpliwie pięknej, ale bez wątpienia również niełatwej roli, jaką jest macierzyństwo i rodzicielstwo, Wiem, że na blogu odwiedza mnie wiele mam, które dopiero uczą się tej nowej dla siebie roli. Ja również z uwagą śledzę ich opowieści o tym, że czasami bywa naprawdę trudno i gdyby nie pomoc babć i cioć dziecka byłoby naprawdę ciężko. Wsparcie i pomoc najbliższych w opiece nad maluszkiem to naprawdę skarb dla mamy, która musi pogodzić wiele obowiązków w ciągu dnia, ale dziś przychodzę do Was z recenzją książki Gillian McAlister Nie mam więcej pytań, po której lekturze zastanowicie się wiele razy, zanim powierzycie swoje dziecko komukolwiek pod opiekę. Nawet jeśli miałaby być to bardzo bliska Wam osoba.
Moje drogie zastanówmy się przez chwilę, z kim i dlaczego zostawiamy najczęściej nasze maleństwa. Oczywiście najbezpieczniejszą alternatywą, kiedy same nie możemy zająć się naszym dzieckiem, są nasi najbliżsi. Osoby, którym ufamy bezgranicznie i w stosunku do których jesteśmy święcie przekonane, że przy nich naszemu dziecku włos z głowy nie spadnie.
Jednak, czy taka ślepa ufność jest na pewno słusznym podejściem?

Takie dylematy bezustannie kłębią się w głowie głównej bohaterki powieści Marthy, która wspólnie z mężem uczestniczy w procesie sądowym w sprawie morderstwa jej ośmiotygodniowej córeczki, w którym na ławie oskarżonych zasiada rodzona siostra kobiety Becky. Osoba jej najbliższa, którą kochała i której ufała. Dziś policja oskarża ją o morderstwo, a ona przekonuje, że jest niewinna. Komu wierzyć i po której stronie się opowiedzieć? Na te i wiele innych trudnych pytań kobieta będzie musiała odpowiedzieć sobie podczas procesu sądowego, który ujawnia coraz to nowe fakty, budzące w naszej bohaterce sprzeczne i skrajne emocje.

Nic nie zapowiadało tragedii. Becki to młoda kobieta, która sama bardzo wcześnie została mamą. Dziś sama wychowuje swojego jedenastoletniego syna Xandera i pracuje jako scenograf. Nie czuje się spełniona w swojej pracy, dlatego bardzo chętnie przyjmuje propozycję siostry, aby została nianią jej córeczki Layli, podczas gdy ona będzie zajmowała się pracą charytatywną na rzecz dzieci uchodźców na Kos, które tak bardzo potrzebują pomocy. Przebywając na jednym z takich właśnie służbowych wyjazdów, nie zdaje sobie sprawy, że już nigdy nie zobaczy swojej córeczki żywej. Jeden telefon zmienia wszystko.

Co tak naprawdę stało się ostatniego dnia życia dziewczynki? Czy jej ciotka rzeczywiście jest niewinna, a może mówi tylko, to, co przecież mówi każdy oskarżony o zbrodnię? Czy to, co się stało to po prostu tragiczny wypadek, a może działanie z premedytacją? No i co jeśli siostra w istocie jest niewinna. Na te wszystkie pytania udzieli odpowiedzi kilkudniowy proces, który stanowi główną część fabuły książki. Matka i ojciec dziecka chcą odkryć prawdę dla swojej córki. Będą zmuszeni wysłuchać wielu wstrząsających zeznań świadków, biegłych i ekspertów. Wiedzą, że będzie to dla nich niezwykle bolesne, ale muszą wytrwać, tym bardziej że jako rodzice, również mają co sobie zarzucić.

Doskonałym zabiegiem ze strony autorki okazało się ujawnienie podczas procesu faktów z życia prywatnego oskarżonej, które nie stawiają jej w zbyt dobrym świetle. To sprawia, że czytelnik poznaje ją i jest przekonany, że już wszystko o niej wie. Ale czy ta kobieta jest taka naprawdę, a może tylko oskarżenie chce, aby ława przysięgłych postrzegała ją właśnie tak, a nie inaczej? Wszak punkt widzenia, zależny jest od punktu siedzenia. O tym już musicie przekonać się sami.

Kolejnym bardzo ciekawym wątkiem uzupełniającym całość historii jest wątek rodziców Marthy i Becky. Jako że sędzia przewodniczący w procesie uznał, iż nie istnieje zagrożenie, jakoby kobieta mogła opuścić granice kraju, zezwolił, aby do czasu wyroku pozostawała na wolności. Jednakże nie wolno jej się kontaktować z synem bez nadzoru ani rozmawiać ze stroną przeciwną postępowania. Przez cały czas trwania rozprawy kobieta mieszka z rodzicami. Znajdują się oni w bardzo trudnym położeniu. Z jednej strony mają zrozpaczoną córkę i zmarłą wnuczkę z drugiej córkę oskarżoną o straszne przestępstwo, która ciągle powtarza „Ja tego nie zrobiłam". Jak w tej sytuacji się odnajdą, musicie już sprawdzić sami.
Przekonajcie się jak, tak tragiczne wydarzenia wpłyną na siostry ich rodziny oraz wzajemne relacje.

Nie mam więcej pytań to świetny thriller psychologiczny, który dosłownie pochłania nas bez reszty, nie pozwalając, aby napięcie towarzyszące nam podczas lektury opadło choćby na chwilę. Jednak to zakończenie zaskakuje nas najbardziej. Jest naprawdę nieprzewidywalne, ale i bardzo smutne i nie chodzi mi już tylko o samą śmierć bezbronnego dziecka.
Dla mnie samej dramatu całej tej historii dodał jej niezwykły autentyzm. Wielokrotnie miałam wrażenie, że stałam się naocznym światkiem tragedii rozgrywającej się gdzieś bardzo blisko mnie. Jestem przekonana, że wszystko to, o czym przeczytacie na kartach tego tytułu, mocno wstrząśnie każdym rodzicem i niezwykle uczuli na to, czy pozwolić, aby ktoś inny zajął się naszymi dziećmi. Bo to, co jest straszne, to fakt, że to, co spotkało bohaterów książki, niestety mogłoby spotkać, każdą inną rodzinę także w życiu realnym.

Zachęcam Was gorąco do tego, abyście sięgnęli po Nie mam więcej pytań i stając się częścią ławy przysięgłych w procesie o prawdę. Przekonali się, czy wydacie sprawiedliwy wyrok jeszcze zanim jego treść ujawni sama autorka.

Ocena: 5/6
©Kocie czytanie
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć