Tak smakuje miłość
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.86 / 5.00
liczba ocen: 69
cena: 20.42
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
31.90 złpremium: 19.14 zł
20.42 zł
25.52 zł
27.11 zł
31.89 zł
Pozostałe księgarnie
24.71 zł
25.09 zł
25.11 zł
25.52 zł
25.52 zł
27.12 zł
28.71 zł
29.00 zł
31.89 zł
31.89 zł
31.90 zł
31.90 zł
Opis:

Podobno ludzie mogą popełnić dwa błędy po rozstaniu. Albo uciekają od świata i ludzi, albo zbyt szybko wchodzą w kolejne związki. Ola zamierza popełnić je oba. Tylko który najpierw?

Teściowa Oli odkryła na stare lata nową pasję - wróżbiarstwo. Któregoś dnia stawia karty swojemu synowi. Niestety, przyszłość jawi się w czarnych barwach. Za radą kart (i mamusi), mąż Oli odchodzi.

Choć Ola jest znaną blogerką kulinarną i nie istnieje danie, którego nie potrafiłabym przygotować, nie zna tego najważniejszego przepisu - na miłość…

Ola wraca w rodzinne strony, by wyremontować stary dom pośrodku lasu i obiecuje wyjść za pierwszego mężczyznę, który zechce tam z nią zamieszkać. Przychodzi jej do głowy tylko jeden zawód, jaki pozwala na pracę w dowolnym miejscu - pisarz. Choć pomysł był tylko żartem, niedługo później na horyzoncie pojawia się młody i przystojny autor powieści z dreszczykiem…

Pierwsza część nowej serii Agaty Przybyłek o miłości, która ma wiele smaków.

Tak smakuje miłość od Agata Przybyłek możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Recenzje blogerów
Miłość ma różne smaki. Bywa słodka, gorzka, kwaśna, słona… Zależy od tego, co konsumującym danie serwuje codzienność. Miłość w najnowszej powieści Agaty Przybyłek bywa i słodka, i gorzka. Jest miejsce na romantyczne uniesienia i na łzy. Na całkowite oddanie i na prawdziwe trzęsienie ziemi. Jak w życiu…

Składniki, czyli przepis na świetną książkę dla romantyczek

Podobno ludzie mogą popełnić dwa błędy po rozstaniu. Albo uciekają od świata i ludzi, albo zbyt szybko wchodzą w kolejne związki. Ola zamierza popełnić je oba. Tylko który najpierw?
Teściowa Oli odkryła na stare lata nową pasję – wróżbiarstwo. Któregoś dnia stawia karty swojemu synowi. Niestety, przyszłość jawi się w czarnych barwach. Za radą kart (i mamusi), mąż Oli odchodzi.
Choć Ola jest znaną blogerką kulinarną i nie istnieje danie, którego nie potrafiłabym przygotować, nie zna tego najważniejszego przepisu – na miłość…
Ola wraca w rodzinne strony, by wyremontować stary dom pośrodku lasu i obiecuje wyjść za pierwszego mężczyznę, który zechce tam z nią zamieszkać. Przychodzi jej do głowy tylko jeden zawód, jaki pozwala na pracę w dowolnym miejscu – pisarz. Choć pomysł był tylko żartem, niedługo później na horyzoncie pojawia się młody i przystojny autor powieści z dreszczykiem…

Kuchenne rewolucje zaczynają się od nazwy

Znaczę od początku, czyli… od tytułu. Moim zdaniem ma on dwa znaczenia. Przede wszystkim odnosi się do tego, co zasygnalizowałam we wstępie – miłość ma wiele smaków. Smakuje… różnie – w zależności od sytuacji i od drugiej osoby. Inny smak miała relacja Oli z mężem, inny z popularnym pisarzem. Tu muszę wtrącić – mam nadzieję, że Autorka, Pani Kasia Bonda i Remigiusz Mróz się nie obrażą, ale… Wyobrażając sobie bohatera, miałam przed oczami ojca (chrzestnego) Chyłki. Wróćmy jednak do naszego dania głównego! Warto podkreślić, że miłość w powieści Agaty Przybyłek to nie tylko relacje damsko-męskie. To też niesamowita więź rodzeństwa (siostry i brata) oraz rodziców z dziećmi. Każda z tych miłości smakuje przecież inaczej… Po drugie tytuł nawiązuje do profesji głównej bohaterki. Ola to przecież blogerka kulinarna, dla której gotowanie jest nie tylko pasją, ale i źródłem utrzymania. A przecież wiadomo, że do serca trafia się przez… żołądek.

Brata do siostry dodawać ostrożnie

Mam starszego brata, więcej relacja opisana przez Agatę Przybyłek nie jest mi obca. Czytając sceny z udziałem Oli i jej brata Maksa, widziałam siebie i Maćka. Relacja między rodzeństwem jest dość specyficzna, a krążące w sieci memy świetnie ją odzwierciedlają. Brat/siostra, to osoba, która jako pierwsza naskarży do mamy i pierwsza, która skoczy w ogień za rodzeństwem. Podobnie jest z Olą i Maksem. Nie brakuje między nimi utarczek słownych, ale nie brakuje też ciepła, bezgranicznego zaufania i oddania. Maks, jako chłopak, nie okazuje zbyt wielu emocji, ale i Autorka, i Lektorka doskonale je przemyciły. Czuć, że mimo własnych problemów i rozterek Maks mocno kibicuje siostrze, wspiera ją w każdym wyborze i jest gotów pobić dla niej (byłego) szwagra. Jest po prostu jej przyjacielem.

Przysmak? Podajemy z ogonem!

Nie mogę nie wspomnieć o szczekającym bohaterze. Przysmak trafia do domu Oli za sprawą Julki. Od pierwszych chwil staje się nie tylko stróżem blogerki, ale i przyjacielem, towarzyszem w poplątanej niczym sierść codzienności. Z uśmiechem czytałam o jego ciekawości świata i radości na widok pani oraz gości. Żałuję tylko, że tak rzadko chodził na spacery – w końcu pieski z podwórkiem też tego potrzebują. Może w drugiej części zaprzyjaźni się ze smyczą?

Smakowity język, długa lista produktów

W czym można się rozsmakować, czytając Tak smakuje miłość? Do wyboru mamy wiele wątków. Jest rozwód, jest teściowa, jest remont starego domu, jest przyjaciółka, jest przystojny pisarz… Złośliwy mógłby powiedzieć, że jest wszystko. Może i tak, ale uwierzcie mi, że Agata Przybyłek nie przesoliła swojego popisowego dania. Powieść napisano z wyczuciem, a wszystkie składniki połączono naturalnie. Miłość, przyjaźń, pasja do gotowania, pisania, tańca… Pisarka znalazła złoty środek. Wydarzenia są jak najbardziej prawdopodobne, a z Olą może się utożsamiać niejedna rozwódka. W moim odczuciu w lekturze nie ma miejsca na przesadę. No, może pan pisarz zachował się jak rozkapryszony bachor, ale o tym sza!
Kolejną zaletą powieści jest język. Agata Przybyłek szanuje czytelników i, proponując im potrawę z najlepszych składników. Oczywiście książka nie jest drugim Panem Tadeuszem, ale nie jest też naszpikowana potocyzmami czy wulgaryzmami, od których niestety nie stronią pewne polskie „pisarki”. W historii znalazło się miejsce i na metaforyczne refleksje o życiu i miłości, jak i na luźne rozmowy, które każdy z nas prowadzi w domu lub na spotkaniach z przyjaciółkami.

Częstowałam się w pociągu

Ostatnią godzinę powieści czytałam w pociągu. O jeżu kąpany w morelkach! Ja myślałam, że albo wywiercę dziurę (wiadome czym) w siedzeniu, albo na cały wagon krzyknę niczym dziennikarka ze splecionymi nogami: „Czy państwo to słyszeli?!”, albo zacznę szarpać mojego sąsiada i domagać się od Bogu ducha winnego mężczyzny wyjaśnień. Co to było… Nie można narzekać na tempo akcji, ale ostatnie kilkadziesiąt minut… No szok. Już nie mogę się doczekać kolejnej części! Mam nadzieję, że będzie jak najszybciej! Tyle niewiadomych, tyle pytań… Tego się czytelnikowi nie robi i nie kończy się w takim momencie, Pani Agato! Dla emocji zaserwowanych pod koniec tej historii warto poznać całość, uwierzcie!

Tak smakuje miłość smakuje doskonale!

Tak smakuje miłość to lektura obowiązkowa dla wszystkich niepoprawnych romantyczek. To także doskonała propozycja na coraz dłuższe wieczory dla miłośniczek lekkich, ale nie głupiutkich powieści obyczajowych.

Ocena: 5+/6
©Recenzje Dropsa Książkowego
Jest to pierwszy tom nowej serii o miłości. Książkę czyta się wyśmienicie i już nie mogę się doczekać tomu drugiego :) Zapraszam na moją opinię o najnowszej książce Agaty Przybyłek.

Ola to szczęśliwa, bezdzietna mężatka przed trzydziestką, a na dodatek bardzo znana blogerka kulinarna. Niestety cały świat Oli zawala się przez jej teściową, która na stare lata odkryła nową pasję - wróżbiarstwo i nawet skończyła zaoczne studia z parapsychologii. Pewnego dnia kobieta postawiła tarota i odkryła, że jej syn musi się rozwieść, bo inaczej czeka go... śmierć. Śmieszne nie? Niestety nie dla Oli, gdyż jej mąż Krystian słucha się mamusi i odchodzi od żony bez oglądania się na siebie.

Co może zrobić młoda kobieta, która z tak głupiego powodu zostaje sama? Może wynieść się na wieś (jak to często bywa w książkach) i zaszyć się gdzieś sama w głuszy.... Ten punkt udaje się osiągnąć, choć też nie jest to łatwe. Może też wejść w nowy związek... tylko kto zechce z nią mieszkać na takim zadupiu? Ola sobie wymyśla, że np. gdyby poznała jakiegoś pisarza to może on, jak i ona, pracować z każdego miejsca. Los tak się kręci, że życie Oli szybko zmienia się o 180 stopni, ale nic więcej nie napiszę, żeby wam nie psuć przyjemności z czytania. Nie napisałam nic więcej oprócz tego co jest na okładce książki. Czytanie na pewno wprawi was w cudny nastrój, poprawi humor i na waszej twarzy zagości uśmiech.

Kiedyś w studni było o wiele więcej wody niż dzisiaj, ale mimo wszystko Ola uśmiechnęła się lekko, zaglądając do środka. Miała wrażenie, że przeniosła się do czasów dzieciństwa i poczuła błogość. Delikatny wietrzyk podwiewał jej sukienkę, a do uszu dolatywało przyjemne bzyczenie owadów latających wokół lipy, która powoli zaczynała już kwitnąć. To wszystko sprawiało, że ogarniał ją spokój. Czego można chcieć więcej?

Książka jest przede wszystkim o różnych rodzajach miłości. Autorka ma ogromny dar opisywania z pozoru zwykłych rzeczy w taki sposób, że poruszają one najczulsze struny w sercu. Rodzinny dom Oli to taka miejscówka, która na myśl od razu przywiała mieszkanie moich rodziców...

-Stary piernik - mruknęła jeszcze raz czy dwa matka, ale gdy trzeba było, podała mężowi cukier, żeby osłodził herbatę i pogładziła go po policzku. Tak smakuje miłość, myślała Ola, patrząc na nich z uśmiechem.

Książkę czyta się zdecydowanie za szybko... Coś czuję, że to będzie moja ukochana seria, gdyż Olę polubiłam najbardziej z dotychczasowych bohaterek literackich pani Agaty. Autorka mocno przyśpieszyła na końcu powieści, przez co zachęca do sięgnięcia po drugi tom. Mam wrażenie, że każda kolejna seria książek autorki podoba mi się coraz bardziej. W sumie to świetna wiadomość, bo wiadomo, że wiele jeszcze przede mną do przeczytania. Jeśli jeszcze nie znacie twórczości autorki a lubicie powieści obyczajowe to gorąco was zachęcam do sięgnięcia po jej książki. A jeśli znacie twórczość pani Agaty i wam się podobały poprzednie jej książki, to ta bez dwóch zdań zdobędzie wasze serce.

Ocena: 5+/6
©Matka książkoholiczka
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć