Przestrzeni! Przestrzeni!
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.71 / 5.00
liczba ocen: 6482
Ilość stron (szacowana): 288
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
33.90 złpremium: 20.34 zł
23.80 zł
26.44 zł
28.82 zł
32.20 zł
Pozostałe księgarnie
25.43 zł
26.81 zł
27.12 zł
28.81 zł
30.51 zł
31.00 zł
33.90 zł
33.90 zł
33.90 zł
Opis:

Najgłośniejsza z powieści Harrisona, której ekranizacja pt. „Zielona pożywka” z Charltonem Hestonem w roli głównej została wyróżniona w 1974 r. nagrodą Nebula.

Na skrajnie przeludnionej, zdegradowanej Ziemi kończy się żywność. Ludzie walczą o jej okruchy ze sobą i szczurami. Nieliczne bogatsze państwa bronią swych zasobów zza umocnień granicznych, a wojna jest poniekąd błogosławieństwem, bo ogranicza liczbę gąb do wyżywienia.
W kilkudziesięciomilionowym głodnym, tonącym w śmieciach nowojorskim megalopolis nie panują już żadne prawa oprócz wilczych. Policja zwykle tylko rozpędza demonstrantów i sprząta po przestępcach. Funkcjonariusz Andy Rusch chce jednak rzetelnie przeprowadzić śledztwo w sprawie morderstwa. Szukając sprawcy, trafia na ślad przerażającej prawdy o świecie, w którym żyje...

„Jako dzieciak czytałem mnóstwo sf, od naukowego Asimova wolałem Harry’ego Harrisona i jego fantastyczne, surrealistyczne pomysły, na których się wychowałem” - George Lucas.

Przestrzeni! Przestrzeni! od Harry Harrison możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Recenzje blogerów
Przestrzeni! Przestrzeni! Harry'ego Harrisona to szósty tom serii wydawnictwa Rebis zatytułowanej Wehikuł czasu, poświęconej klasycznej SF. Ta powieść, wydana po raz pierwszy w 1966 roku, pokazuje wizję warunków życia przełomu XX i XXI wieku w Nowym Jorku. Moim zdaniem nie zestarzała się jednak zbyt dobrze, a dlaczego, tłumaczę poniżej.

W prologu autor informuje nas, że w 1950 roku Stany Zjednoczone, skupiające 9% ludzkości świata, wykorzystywały 50% światowego wydobycia surowców, a ponieważ ich zapotrzebowanie ciągle rośnie, pod koniec wieku będą potrzebowały już ponad 100% pozyskiwanych na Ziemi kopalin. I właśnie dlatego na czas akcji wybrany został rok 1999, zaś na miejsce przeludniony Nowy Jork, liczący sobie 35 milionów mieszkańców. A przetrwanie w nim nie jest łatwe – brakuje mieszkań, normalne jedzenie jest towarem luksusowym, ludzie żywią się m.in. sucharami z wodorostów, regularnie wstrzymywane są dostawy wody, zaś starsi ludzie protestują na ulicach, bo nie mają pracy ani warunków do życia.

W powieści śledzimy losy siedemnastoletniego Billy'ego Chunga, biedaka pochodzenia tajwańskiego, który próbuje podjąć jakąkolwiek pracę, jednak wskutek pecha znajduje się w bardzo trudnej sytuacji. Jego ścieżki krzyżują się przypadkowo z około trzydziestoletnim policjantem Andym Ruschem, który dostaje zadanie rozwikłania zagadki morderstwa wpływowego Mike'a O'Briena. Obaj mężczyźni poznają też rudowłosą piękność Shirl Greene, byłą utrzymankę denata. Niestety, w mojej ocenie główni bohaterowie, czyli zapracowany policjant, wygodnicka dziewczyna i biedny nastolatek są dość schematyczni i łatwo mi było przewidzieć, jakie podejmą działania, tak więc podążanie ich tropami nie wydało mi się zbyt emocjonujące. Najbardziej udaną postacią jest tu w moich oczach współlokator Andy'ego, 72-letni Sol, były mechanik samolotowy.

Autor stawia tu ważne pytania: jak można przetrwać w obliczu wykorzystania przez ludzkość niemal wszystkich zasobów Ziemi? Jakie wartości przyświecają społeczeństwu, które nigdy nie ma pełnego brzucha i któremu nie starcza wody, by się normalnie umyć? Czy w takim świecie istnieją jeszcze jakieś ideały, a liczbę urodzeń należy kontrolować? Czego trzeba, by o kotlety sojowe wybuchły zamieszki? I należy tu stanowczo podkreślić, że czytelnikami docelowymi dla Harry'ego Harrisona w 1966 roku byli biali, bogaci, najedzeni Amerykanie, przyzwyczajeni do wysokiego poziomu życia. Na nich opisane tu realia z całą pewnością zrobiły wtedy piorunujące wrażenie i dostrzegli w tym świecie przedstawionym bezsens istnienia, paranoję i egzystencję na granicy wegetacji. I to jest jednym z powodów, dla których moim zdaniem ta książka nie przetrwała próby czasu – bo gdy pokażecie ją mieszkańcom krajów komunistycznych bądź slumsów współczesnego Rio de Janeiro czy też krajów afrykańskich, gdzie nadal nie ma dostępu do wody pitnej, powiedzą Wam, że to nie jest i nigdy nie była fikcja literacka, a i tak jak na słabe warunki bytowania panuje tam zbyt duży porządek. Ponadto uważam, że nie bronią się także pomysły pisarza dotyczące technologii, bo w Nowym Jorku 1999 roku nadal używa się telegramów, telewizorów kineskopowych i telefonów stacjonarnych.

I mimo że rozumiem w pełni intencję pisarza i próby ostrzeżenia nas przed nieuchronną katastrofą i wykorzystaniem zasobów Ziemi, to Przestrzeni! Przestrzeni! nie wywarło na mnie zamierzonego przez Harry'ego Harrisona efektu. Może dlatego, że z dzieciństwa pamiętam kartki na żywność i puste półki w sklepach oraz kilometrowe kolejki, gdy już cokolwiek w nich było. Z tego względu mogę tylko doradzić, byście sami sprawdzili, jak na Was wpłynie wizja pisarza i czy zachwyci Was jej realizm, czy też podzielicie moje zdanie.

Ocena: 3/6
©Głodna Wyobraźnia
Przestrzeni! Przestrzeni! jest to książka z pozoru dość prosta i niczym szczególnym nie wyróżniająca się. Taka też może się wydawać tuż po jej przeczytaniu. Jednak kiedy dokładniej przeanalizujemy jej treść i przemyślimy zawarte w niej tematy, to odnosi się zdecydowanie inne wrażenie. Przestrzeni! Przestrzeni! zadebiutowało w 1966 roku, zaś akcja rozgrywa się w 1999, tuż przed końcem drugiego tysiąclecia. Jest to zatem ponad trzydzieści lat później niż czasy, w których żył autor, co ma ogromne znaczenie do zrozumienia przesłania książki i jej wydźwięku. Autor wielokrotnie bowiem przy pomocy bohaterów krytykuje rząd, który doprowadził do przeludnienia, nawiązuje do problemów z brakiem jedzenia i wody, a ustawy (m.in związane z kontrolą urodzeń), które mają naprawić sytuację, są spóźnione o dobre trzydzieści lat.

Książkę można zatem odebrać jako taką krytykę, ale również przestrogę i zwrócenie uwagi przeludnienie i na rosnącą konsumpcję wśród Amerykanów. Autor unaocznia na ten problem już na samym początku, w Prologu, w którym opisuje, że w 1950 roku Stany Zjednoczone z 9% światowej populacji, konsumowały ponad pięćdziesiąt procent światowego wydobycia surowców i ten odsetek będzie wciąż rósł. Świat jaki obserwujemy w książce nieustannie znajduje się na krawędzi przetrwania. Większość społeczeństwa je suchary z glonów lub inne mało urozmaicone jedzenie, wydawane przez opiekę społeczną i mieszka w ciasnych klitkach, w samochodach lub po prostu na ulicy. Również woda pitna jest wydzielana, bo jej nieustannie brakuje i niekiedy pojawiają się przerwy w jej dostawach. Pomimo że niszczone są kolejne budynki, drogi, a nawet miasta, żeby zrobić miejsce na nowe uprawy, to problem braku żywności jest wciąż obecny. Co więcej, praktycznie nikt już nie podróżuje, bo skończyło się paliwo, a samochody stoją wszędzie i rdzewieją. Ludzie skazani są zatem żyć ciągle w jednym miejscu i przemieszczać się przy pomocy riksz. Jest to nie do pozazdroszczenia rzeczywistość, w której zdecydowanie nie chciałbym żyć.

Głównym tematem jest tutaj śledztwo, jakie prowadzi Andy Rusch w poszukiwaniu mordercy, który zabił mężczyznę w luksusowym apartamentowcu dla bogaczy. Nie jest ono specjalnie skomplikowane, dokładnie wiemy, kto zabił, ponieważ akcja toczy się z perspektywy wielu bohaterów, ale w niczym to nie przeszkadza. Przede wszystkim dlatego, że poprzez wiele wypraw Ruscha, autor mógł pokazać różne obliczy świata, pokazał z jakimi problemami muszą się zmagać bohaterowie i jakie panują nastroje wśród społeczeństwa. W połączeniu z dobrą kreacją bohaterów, dzięki której poznajemy ich obawy, myśli, plany i wątpliwości, jest to wizja dająca do myślenia i jakże prawdopodobna. Jej przesłanie jest wciąż aktualne, nawet bardziej niż w 1966 roku.

Przestrzeni! Przestrzeni! to stosunkowo krótka książka o dość prostej fabule, ale która po przeczytaniu nie pozwala o sobie zapomnieć. Niezwykła wizja przeludnionej Ziemi, targanej klęskami głodu i brakami wody pitnej. Polecam!

Ocena: 4+/6
©Świat fantasy
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć