ebook Bezmiar
3.54 / 5.00 (liczba ocen: 48)

Bezmiar
ebook: epub (ipad), mobi (kindle)

E-book - najniższa cena: 17.90
wciąż za drogo?
17.90 zł
28.83 złpremium: 18.60 zł Lub 18.60 zł
22.94 zł 20% rabatu
26.35 zł Lub 23.72 zł
31.00 zł Lub 27.90 zł
23.90 zł
24.80 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (5)
Inne proponowane

Kolejna książka w popularnym cyklu kryminalnym Grzegorza Kapli. Już dawno w żadnej powieści sensacyjnej Warszawa nie była tak mroczna i tak piękna jak w fabułach autora „Bezwładu” i „Bezdechu”. Kryminały z Olgą Suszczyńską zdobyły nominacje do Wielkiego Kalibru i Złotego Pocisku.

W Warszawie kończy się zima. Podkomisarz Olga Suszczyńska ściga pedofila. Bandyta jest uzbrojony i niebezpieczny. Wbija się pomiędzy miesięcznicę smoleńską a antypisowską opozycję. W tłumie podnieconym polityką nikt nie dostrzega, kiedy policjantka staje oko w oko ze śmiercią. Nad Zatoką Perską zapada zmierzch. Operatorzy wojsk specjalnych, Luter i Druid, skaczą w otchłań morza. Potem płyną do brzegu, żeby zlikwidować dwa cele, które zagrażają porządkowi świata, ale coś idzie nie tak. Źli ludzie w wielkim mieście przejmują nieruchomości. Jeśli ktoś stanie im na drodze – spłonie. Wiele lat wcześniej piękna dziewczyna zakochana do szaleństwa w koledze z uniwersytetu, ogląda „Dziady” Dejmka, a potem walczy o życie z milicjantami szturmującymi dziedziniec uczelni.
Pewnego dnia Serbia odkryje, że wszystkie te historie splątane są ze sobą na śmierć i życie. A przecież wiosna jest nie po to, żeby umrzeć, ale po to, żeby się zakochać jak nigdy…

Bezmiar od Grzegorz Kapla możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Kilka różnych historii, które w pewnym momencie splatają się w mocny węzeł. Bezmiar ludzkiego nieszczęścia, szemrane interesy, raniąca głęboko przeszłość przenikająca się z teraźniejszością. Ból po stracie i rozpaczliwe pragnienie bliskości drugiego człowieka… Piękna to była opowieść. I nad wyraz dojrzała.

U Olgi Suszczyńskiej (zwanej Serbią) jak zwykle sporo się dzieje. Pomiędzy szukaniem miłości a leczeniem rodzinnych ran pani podkomisarz ściga złoczyńców – tym razem pedofila, który wymyka jej się z rąk, zostawiając po sobie dość bolesną pamiątkę. Czy Serbii w końcu uda się go złapać? Kim jest tajemniczy bezdomny, który ma swój udział w tej sprawie? Tymczasem przeszłość dogania teraźniejszość. Historia dwóch operatorów wojsk specjalnych wysłanych w tajną misję nad Zatokę Perską przeplata się z opowieścią o pięknej dziewczynie. W tle pomrukuje sprawa niejasnego przejmowania nieruchomości i tajemniczej śmierci pewnego mężczyzny. Suszczyńska sporo się nagłówkuje, zanim wszystkie puzzle wskoczą na swoje miejsce.

Ze wszystkich stworzeń pustynia jest najbardziej kobieca. Ma skórę złotą i miękką, a przed świtem i po zmierzchu jest chłodna i pełna mgły. Myślisz, że w takiej mgle wszystko by się mogło zdarzyć całkiem od nowa. To tylko jeden z wielu poruszających cytatów, które pojawiają się w Bezmiarze – najnowszej powieści Grzegorza Kapli. Choć z założenia to historia kryminalna (Serbia przecież znowu próbuje złapać złych ludzi), jest w niej tak wiele przeróżnych literackich odcieni, taki ogrom szarpiących duszę emocji, tyle piękna na wielu płaszczyznach, że wielką krzywdą byłoby nazwanie Bezmiaru zwykłym kryminałem. Kapla po raz kolejny udowodnił, że ma duszę wrażliwą, romantyczną (dlaczego tak mało jest takich mężczyzn?!), współodczuwającą. On nie patrzy bezmyślnie, lecz widzi, dostrzega wszystkie niuanse, czasem porządnie się wzruszy, czasem przeklnie z bezsilności. Analizuje, głośno pyta i uparcie próbuje znaleźć odpowiedź – nawet jeśli po drodze musi mocno przeczołgać swoich bohaterów.

Ta część perypetii podkomisarz Suszczyńskiej jest w moim odczuciu najbardziej bolesna, ale i najbardziej dojrzała i literacko świadoma. Mam wrażenie, że Kapla coraz pewniej i śmielej porusza się po tych zakątkach literatury, po których jeszcze do niedawna stąpał z dużą ostrożnością. Co działa zdecydowanie na jego korzyść, to fakt, że do historii kryminalnych przemyca sporo dziennikarskiego warsztatu. W jego sposobie opowiadania, nawet o tych mniej istotnych sprawach, można wyraźnie wyczuć reporterską uwagę, podróżnicze zacięcie, doskonały zmysł obserwacji nie tylko świata wokół, lecz także krążących po jego ulicach ludzi. Spostrzeżenia Kapli są niezwykle trafne i momentami tak przejmujące, że ciarki przechodzą po plecach – zupełnie jakby miał w dłoni lupę, przed którą nie ukryje się żadna rana, żaden wyrzut sumienia, żadne − nawet głęboko skryte − pragnienie. Dlatego jego opowieści, choć emocjonalnie nie są łatwe, czyta się z przyjemnością i przekonaniem, że konsumuje się jedno z wykwintniejszych dań. Duża w tym zasługa języka, który czasem ociera się o… poezję.

W Bezmiarze, jak to u Kapli bywa, sporo jest wątków, historycznych nawiązań, niejednoznacznych bohaterów, trudnych i bolesnych tematów. Razem z Serbią próbujemy uporać się z demonami przeszłości i rozdzierającym bólem po stracie najbliższej osoby. Wyruszamy na poszukiwanie miłości, czujemy strach, odrzucenie, niemoc, gdy ta druga osoba nie podnosi słuchawki. Skaczemy w bezkresną ciemność, siłą woli dopływamy do brzegu, tylko po to, by wpaść w pułapkę, z której wyjścia nie ma. Wreszcie odbieramy wszystkimi zmysłami Warszawę – piękną, nostalgiczną, ale i brudną, podszytą lękiem, opanowaną przez niekończące się miesięcznice, antypisowskie demonstracje, złych ludzi, szemrane interesy. Ta opowieść zanurza w mroku, ale i paradoksalnie dodaje sił.

Jeśli szukacie lektury ambitniejszej, na więcej niż dwa wieczory, sięgnijcie po Kaplę!

Ocena: 5+/6
©SieCzyta
Komentarze dotyczące książki:
Warto zerknąć