Wszystko za życie. Niewiarygodna historia polskiej Żydówki, która przeżyła Zagładę
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 4.27 / 5.00
liczba ocen: 17408
cena polecana: 22.36
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
26.30 złpremium: 15.78 zł
22.36 zł
22.36 zł
26.14 zł
30.75 zł
Pozostałe księgarnie
20.72 zł
22.35 zł
24.98 zł
26.13 zł
26.30 zł
Opis:

Film dokumentalny na podstawie książki otrzymał  w 1995 roku Oscara w kategorii najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny. "Wszystko za życie" to niezapomniana historia sześcioletniej gehenny Gerdy Weissmann Klein, ofiary nazistowskiego okrucieństwa – od dzieciństwa w rodzinnym domu w polskim Bielsku po wręcz cudowne ocalenie i wyzwolenie przez amerykańskich żołnierzy w czeskich Volarach. Gerda zabiera czytelnika w przerażającą, lecz przepełniającą nadzieją podróż.


Błoga, idylliczna młodość nastoletniej Gerdy legła w gruzach, gdy we wrześniu 1939 roku naziści wkroczyli do Polski. Choć najeźdźcy przez pewien czas pozwalali Weissmannom żyć w piwnicy ich domu, ostatecznie rozdzielili rodzinę i wywieźli jej członków do niemieckich obozów pracy. W ciągu kolejnych kilku lat Gerda została pozbawiona wszystkiego poza życiem. Nim wojna dobiegła końca, straciła rodziców, brata, dom, dobytek i wszystko, co było jej drogie.
Na przekór koszmarnym przejściom młoda kobieta nie straciła hartu ducha i wiary w człowieczeństwo. W mrokach niemieckich obozów wraz z przyjaciółkami zdołała zbudować wspólnotę, opartą na miłości i braterstwie. Chociaż naziści okradli je z istoty młodości i życia, udało im się przetrwać barbarzyństwo dręczycieli. Piękna opowieść Gerdy niesie bezcenny przekaz dla każdego z nas. Opowiada o strasznej pożodze i krzywdzie ubiegłego stulecia, lecz daje też nadzieję, że z nienawiścią można wygrać.

Wszystko za życie. Niewiarygodna historia polskiej Żydówki, która przeżyła Zagładę od Gerda Weissmann-Klein możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Recenzje blogerów
W tym tygodniu zmierzymy się z trudnymi lekturami. Literaturę obozową odstawiłam ostatnio na boczny tor. Zaczęło pojawiać się mnóstwo powieści rozgrywających się w obozach, a ja do takich powieści mam ogromny dystans. Nie lubię, kiedy fabularyzowane są wydarzenia, które same w sobie są ciekawe czy poruszające. Moim zdaniem w takich przypadkach fakty wystarczą. Dlatego sięgnęłam po Wszystko za życie Gerdy Weissmann Klein – to opowieść kobiety, która przeżyła Zagładę. Wszystko, co przeczytacie w tej książce jest prawdą, a żaden, nawet najlepszy scenarzysta czy autor, sam by tego nie wymyślił. Historia jest opowiedziana nie po to, by zrobić na kimś wrażenie albo wzbudzić konkretne emocje. Jest opowiedziana po to, by pamiętać i nigdy nie zapomnieć.

O literaturze obozowej łatwo napisać, że jest przerażająca, przejmująca, wstrząsająca, smutna. Można użyć naprawdę bardzo wielu przymiotników i wszystkie będą prawdziwe. Trudność polega na tym, by pisać o takich książkach właśnie bez nich. Bo to, że one takie są każdy wie. Wydaje mi się, że nie ma potrzeby tego podkreślać. Skoro podtytuł wspomnień Gerdy brzmi Niewiarygodna historia polskiej Żydówki, która przeżyła Zagładę, to czytelnik raczej nie spodziewa się lekkiej i zabawnej opowieści. Ale jak w takim razie napisać o takiej książce? Kiedyś już wspominałam, że cierpienie ma to do siebie, że nawet jeśli jest podobne, to zawsze jest inne. Każde obozowe wspomnienia, choć w ogólnej narracji są podobne, jednocześnie są bardzo indywidualne. Takie książki nigdy się nie znudzą, nie można powiedzieć, że ma się ich dosyć (chyba że emocjonalnie nie daje się rady), że wszystko się wie, że to już było.

Gerda Weissmann Klein to chodząca historia i nie dość, że przeżyła i poradziła sobie z olbrzymią traumą, to jeszcze całe życie poświęciła na społeczne działania, opowiadanie swojej historii, uświadamianiu ludzi i nauczaniu młodzieży. Nie da się przejść obojętnie obok tej książki. I nawet jeśli czytelnik jest przygotowany, domyśla się, co go czeka na stronach tej książki, to ta książka go emocjonalnie zniszczy. W 1939 roku Gerda ma 15 lat. Jej życie bezpowrotnie się zmieniło, a ona sama opowiada nam o tym w szczegółach. Opisuje swoje codzienne życie, zmiany, jakie zachodzą w funkcjonowaniu ich rodziny, powolny upadek, którego finał my już znamy, ale sama Gerda jeszcze nie. Nagromadzenie trudnych sytuacji, z którymi musiała sobie poradzić, traumatycznych zdarzeń, których była świadkiem, pożegnań i strat, które trzeba było unieść jest olbrzymie i niewyobrażalne. A potem jest już tylko gorzej – kolejne obozy, walka o przetrwanie, marsz śmierci i ostatecznie wyzwolenie i próby powrotu do życia.

Moc tej opowieści tkwi w jej delikatności. O strasznym świecie opowiada nam na początku piętnastoletnia dziewczyna, która do końca jeszcze nie wierzy w to, co się dzieje i tego nie rozumie. Obserwujemy jej przemianę, jesteśmy razem z nią, kiedy wszystko staje się jasne. Jesteśmy razem, kiedy traci najbliższą rodzinę, kiedy uświadamia sobie, że od tej chwili jest sama. Widzimy, jak podejmuje decyzję o tym, że zrobi wszystko by przetrwać. Zostaje wyzwolona w wieku 21 lat, to ciągle młoda dziewczyna, która pod pewnymi względami o życiu wie o wiele za dużo, ale pod innymi – nie wie nic. Pomiędzy śmiercią, cierpieniem, całą tą ludobójczą machiną przewija się miłość, tęsknota za najbliższymi, naiwność w postrzeganiu rzeczywistości, dziewczęce przyjaźnie. Wrażliwość, która pozwala zauważyć, że po człowieku zostaje tylko niewyraźny ślad głowy na poduszce.

Gerda Weissmann Klein pisze w swojej książce bardzo ważną rzecz. Opowiada w niej historie, które być może zna tylko ona i które tylko ona może opowiedzieć. Bo ludzie, którzy je opowiadali już nie żyją, bo nikt ich nie pamięta. Właśnie dlatego takie książki są potrzebne – nagle anonimowe, masowe ofiary mają nazwiska, twarze, cechy charakteru. Stają się jednostkami, z własnym życiem, historią, marzeniami. Dlatego też ta książka jest taka mocna – historyczne wydarzenia zna każdy, rozumiemy ogrom cierpienia, jaki został ludziom zadany, ale to wszystko jest tak wielkie, że trudno to ogarnąć rozumem. Kiedy natomiast spojrzymy na nie z perspektywy 15-letniej dziewczyny, która musiała to wszystko przeżyć, nagle wszystko staje się niepokojąco bliskie i osobiste.

Lektura takich książek zmienia czytelnika. Uczy doceniać to, co się ma. Poszerza horyzonty, człowiek staje się bardziej świadomy i wrażliwy. Dostrzega więcej. Warto!

Ocena: 5/6
©Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi
Czytając moje poprzednie recenzję zapewne doskonale wiecie, że cenię sobie literaturę faktu. Znacznie bardziej trafia do mnie jednak, kiedy wspomnienia spisane są przez samego bohatera wydarzeń. I nie ważne czy w formie pamiętnika, czy opowieści. Ważne natomiast, że słowa przelane na papier zawierają emocje, które towarzyszyły autorowi w tamtych chwilach.

Wszystko o czym wspomniałam powyżej idealnie wpasowuje się w literaturę obozową czy wojenną. W mojej ocenie jest to ten rodzaj literatury, który zawsze po przeczytaniu, zostawia mnie w zadumie, odciska trwale ślad w mojej pamięci. Ale o to też właśnie chodzi...o to, by nie zapomnieć o historii.

Jedenastego września swoją polską premierę miała książka zatytułowanaWszystko za życie. Są to wspomnienia autorki - polskiej Żydówki, która przeżyła zagładę. Gerda Weissmann-Klein, przeniosła je na karty powieści, by pokazać przyszłym pokoleniom koszmar, jaki dany było jej przeżyć. Pełna cierpienia, tęsknoty i bólu, opisuje ogrom zła, z jakim przyszło jej się mierzyć przez sześć lat jej wówczas nastoletniego życia.

Historia Gerdy zaczyna się w momencie, kiedy do Polski wkraczają naziści. Najeźdźcy początkowo zezwalają Weissmannom mieszkać w ich rodzinnym domu. Choć mogą oni jedynie zajmować piwnicę, cieszą się, że nie muszą opuszczać Bielska. Ich radość nie trwa jednak długo. Wkrótce wszyscy zostają rozdzieleni i umieszczeni w niemieckich obozach pracy. Gerda, która jest blisko związana ze swoim starszym bratem Arturem oraz rodzicami załamuje się przymusową rozłąką. Zdaje sobie sprawę, że może więcej nie ujrzeć rodziny. W jednej chwili traci wszystko co ma. Skazana na samotność nie przestaje jednak wierzyć, że uda jej się jeszcze zobaczyć rodziców i brata. Ciężko pracując za żałośnie małe racje żywności, do końca nie traci woli walki i chęci przetrwania, pozostając przy tym pełną empatii i współczucia towarzyszką niedoli innych więźniarek.

W literaturze wojennej zawsze największe wrażenie robi na mnie heroizm oraz wola przetrwania jej bohaterów. Mimo przeciwności losu, z którymi spotykali się więźniowie obozów koncentracyjnych, mieli oni w sobie niekiedy więcej siły niż można by przypuszczać. W książce Wszystko za życie Gerda Weissmann-Klein opisuje jeden moment, który bardzo zapadł w mojej w pamięci. To scena, w której razem z koleżanką znajdują papier po margarynie. W dzisiejszych czasach, kiedy niektórym zdarza się wyrzucać produkty spożywcze do kosza, wydawać by się to mogło czymś wręcz dziwnym. Jednak dla kogoś, kogo stopniowo wyniszcza głód, zeskrobanie znikomych ilości margaryny z papieru i poczucie zapomnianego smaku było czymś na wagę złota. Tego typu opisy zawsze wprawiają mnie w zadumę. Wówczas dziękuję, że mogę cieszyć się tym co mam, a także, tym, że nie jest dane mi żyć w czasach, kiedy za ciężką, niekiedy katorżniczą pracę, zamiast wynagrodzenia wypłacano śmieszną rację żywności.

Losy Gerdy Weissmann-Klein poruszają dogłębnie. Mimo wielu tragedii, które spadły na tak młodą dziewczynę, mimo chwil słabości, nie dała się złamać. Ciężko pracowała, a także wspierała na duchu swoje towarzyszki. Mimo, że zdawała sobie sprawę z tego jaki los prawdopodobnie spotkał jej rodzinę, to właśnie chęć ponownego jej ujrzenia trzymała Gerdę przy życiu. Po kilku latach od tych koszmarnych wydarzeń postanowiła pokazać światu swoją historię, która w mojej opinii zdecydowanie warta jest naszej uwagi.

Kiedy jakiś czas temu byłam zobaczyć na własne oczy jeden z nazistowskich obozów koncentracyjnych, w pamięci utkwił mi cytat, wiszący na ścianie zwiedzanego wówczas bloku: Kto nie pamięta historii skazany jest na jej powtórne przeżycie - G. Santayana. Z tymi słowami Was tu zostawiam, a książkę polecam całym serduchem. Cieszę się, że mogę patronować tak dobrej pozycji.

Ocena: 5/6
©Kasia i Książki
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć