Czerwień
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

średnia ocena: 3.77 / 5.00
liczba ocen: 254
najlepsza cena! w ostatnich dwóch tygodniach
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
-29% 19.19 zł
31.99 złpremium: 19.19 zł
22.40 zł
27.19 zł
28.79 zł
Pozostałe księgarnie
22.39 zł
22.90 zł
25.59 zł
25.59 zł
27.59 zł
30.39 zł
31.99 zł
Opis:

Przyglądał się ciału zafascynowany. To była najpiękniejsza zbrodnia, jaką widział. Dopuścić się jej mógł tylko prawdziwy psychopata. Takiego mordu nie wolno było zignorować. Wszystko wskazuje na to, że oprawca na swoją kolejną ofiarę czekał cierpliwie 17 lat. Dla prokuratora Bilskiego ta sprawa może nabrać jednak zbyt osobistego charakteru. 

Jest kwiecień 1996 roku. Nad sopockim morzem kłębią się chmury, przez które tylko czasem przedziera się czerwone słońce. Spowite krwistym kolorem morze wyrzuca na brzeg ciało kobiety. Monika była córką lokalnej sędzi – Heleny Boguckiej. Miała w sobie coś takiego, że nie dało się oderwać od niej wzroku. Od tamtej zbrodni mija 17 lat. Miastem wstrząsa kolejne morderstwo. Okaleczenia na twarzy ofiary wskazują na tego samego sprawcę. Widać, że przez lata jego ruchy stały się bardziej precyzyjne, jego koncepcja dopracowana. A może doczekał się swojego naśladowcy? Jest jeszcze jedno – ofiary są do siebie łudząco podobne. Dlaczego, mimo wielu poszlak, kilkanaście lat temu nikt nie chciał doprowadzić sprawy do końca?

 

Małgorzata Oliwia Sobczak śmiało konkuruje z najwybitniejszymi polskimi twórcami kryminału. Autorka perfekcyjnie oddaje atmosferę opuszczonego nadmorskiego kurortu. Spowite granitową aurą plaże w martwym sezonie zdają się aż prosić o kolejną zbrodnię.

"Absolutnie pochłaniająca" - Vincent V. Severski

Czerwień od Małgorzata Oliwia Sobczak możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Recenzje blogerów
BEZ UST, BEZ GŁOSU

Pewnego chłodnego poranka na sopockiej plaży zostaje znalezione ciało młodej kobiety, której twarz została brutalnie okaleczona. Tropy prowadzą do narzeczonego, któremu brakuje alibi na noc morderstwa. Jednak prokuratorowi Leopoldowi Bliskiemu, który prowadzi dochodzenie, instynkt podpowiada, że zabójstwo może mieć coś wspólnego z popełnioną dokładnie 17 lat temu zbrodnią, która zaskakująco przypomina obecną sprawę. Czy nie mamy czasem do czynienia z seryjnym mordercą? Czy są to aby na pewno tylko bezpodstawne domysły?

Tak sobie myślę, że po Czerwień nie sięgnęłabym chyba, gdyby nie masa pozytywnych ocen i recenzji, na które natrafiłam na Instagramie. Prawdę mówiąc ciężko było mi znaleźć tam coś negatywnego na temat książki, co wręcz obudziło moje podejrzenia. Na szczęście całkiem niesłuszne.

Nie mógł wyrzucić z głowy obrazu nabrzmiałej, sinej, zdeformowanej twarzy pozbawionej ust. Wyraźnie widział twarde, czerwone dziąsła, z których wystawały długie, białe, idealnie równe zęby.

Generalnie mogę śmiało powiedzieć, że kryminał zaskakuje. Mnie już od samego początku zaskoczył nie tylko naprawdę wysokim poziomem, ale przede wszystkim lekkim piórem autorki, które sprawia, że lektura wcale się nie dłuży. Kolejnym zaskoczeniem okazali się dla mnie bohaterowie – wykreowani w naprawdę dobry, realny sposób. Jednak najmocniej zaskoczyło mnie zakończenie. Rozwiązanie zagadki, na które za żadne skarby świata bym nie wpadła, a które okazuje się nadzwyczaj sensowne i dopasowane do klimatu powieści. Tak naprawdę jedyną rzeczą, która chwilami irytowała mnie w powieści, była sztuczność dialogów. Nie wiem, co ma na to wpływ, czy być może nie jestem przewrażliwiona na tym punkcie, ale dość często mam wrażenie, że dialogi w polskich książkach są nienaturalne, a chwilami wręcz sztuczne. Tym razem na szczęście moja nadwrażliwość dawała tylko o sobie znać chwilami..

I choć podczas lektury Czerwieni nie znalazłam wiele elementów grozy, nie poczułam dreszczyku emocji ani nie zarwałam żadnej nocki, to zdecydowanie mogę powiedzieć, że nie żałuję. Ba, nawet polecam tą książkę i zaczynam wypatrywać kolejnego dzieła Małgorzaty Sobczak.

Ocena: 4+/6
©Caroline Livre
Jeśli chodzi o tę książkę, to zanim jeszcze ukazała się na rynku, była wszędzie wychwalana przez recenzentów. Że świetna, że książka roku, że genialny debiut kryminalny. No i tak rzuciłam się jak szczerbata na sucharek na Kolory zła. Czerwień - i choć to jest całkiem dobra książka, to spodziewałam się czegoś bardziej spektakularnego.

Fabuła została poprowadzona dwutorowo - w roku 1996 i 2013. Łączy je zbrodnia, która wstrząsa Sopotem - morze wyrzuca na brzeg ciała młodych dziewczyn, a sposób, w jaki okaleczone zostały oba ciała wskazuje na jednego sprawcę. W 1996 r. ofiarą jest Monika Bogucka, nastoletnia córka sędzi Heleny Boguckiej. Sprawa dość szybko została wówczas umorzona z powodu niewykrycia sprawców. Obecnie - w 2013 roku - sprawą drugiej zamordowanej dziewczyny zajmuje się prokurator Bilski, który ma trochę więcej determinacji, niż ówcześni śledczy, a i przyznać trzeba, że i więcej możliwości.

I tak przeskakujemy sobie z roku 2013 do 1996, by poznać obyczajowe tło tej historii. Jeśli o mnie chodzi - tej "obyczajowości" było nieco za dużo - w pewnym momencie zapomniałam, że czytam kryminał, choć w tle przewijały się kryminalne motywy, to jednak za wiele się w fabule nie działo, gdzieś tak do setnej strony. Potem akcja przyspieszyła i nie zwolniła już właściwie tempa do samego finału. Ciężko jest mnie zaskoczyć, jeśli chodzi o zagadki, które autorzy podrzucają swoim czytelnikom do rozwiązania, także i tutaj przewidziałam, jak to się zakończy, lecz muszę przyznać, że jeden z tych elementów mnie zaskoczył.

Jeśli chodzi o bohaterów - to, co najbardziej rzuciło mi się w oczy, to sposób przedstawienia osób, które związały swoje życie zawodowe z prawem. Nie do końca podoba mi się utwierdzanie społeczeństwa w stereotypach, że jak adwokat, to - kolokwialnie rzecz ujmując - gnida i prędzej czy później - skorumpowana gnida. Sami bohaterowie zostali wyposażeni w cechy dość charakterystyczne dla każdego z nich, więc na szczęście nie zlewają się w jedną bezkształtną masę. Autorka umiejętnie przedstawia studium psychologiczne każdego z nich, motywując takie a nie inne zachowanie, logicznie ciągnąc ich wątki, uzasadniając postępowanie i przyczynę danego działania. Cała fabuła dzięki temu całkiem zgrabnie i logicznie trzyma się kupy. Do tego dochodzi lekki styl pisania autorki i jak już przeleci ta część "obyczajowa", jak ja to roboczo nazywam, to faktycznie można się wciągnąć w lekturę.

Generalnie uważam, że Kolory zła. Czerwień to dobra książka, po którą warto sięgnąć, lecz u mnie nie wywołała efektu WOW - być może przez moje oczekiwania, o których pisałam na początku. Na pewno nie znajdzie się w mojej topce najlepszych kryminałów/thrillerów przeczytanych w 2019 roku, niemniej jednak z chęcią sięgnę po kolejne tomy z tej serii, by sprawdzić, jak autorce idzie rozwijanie się w tym gatunku literackim.

Ocena: 3+/6
©Zakątek czytelniczy
Prozę Małgorzaty Oliwii Sobczak pokochałam blisko dwa lata temu za delikatność, magię, niemalże poetyckie spojrzenie na otaczający nas świat. Tym bardziej byłam ciekawa, jak pisarka odnalazła się w kryminalnej rzeczywistości.

Na sopockiej plaży przypadkowy przechodzień znajduje okaleczone w charakterystyczny sposób zwłoki młodej dziewczyny. Ofiara i modus operandi mordercy do złudzenia przypominają zbrodnię sprzed siedemnastu lat – wówczas sprawcy nie wykryto, a sprawę dość szybko wyciszono. Komu na tym zależało? Czy jest szansa, by teraz poznać prawdę? Śledztwo prowadzi prokurator Leopold Bilski wspierany przez bystrą asystentkę i dociekliwego patologa. Przed nimi świat trójmiejskich gangsterów, brudnych interesów, przemocy i mrocznych tajemnic.

Wcale się nie dziwię, że jeszcze na długo przed premierą Czerwień okrzyknięto jednym z najlepszych kryminalnych debiutów tego roku. To powieść, która osacza mrokiem, angażuje emocjonalnie, nie daje chwili wytchnienia, wsysa. Jak już zaczniecie czytać, przepadniecie dla świata – tak jak ja przepadłam. Jest tu wszystko, co w kryminałach uwielbiam. Wartka akcja bazująca na dobrze przemyślanej intrydze, pogoń za psychopatycznym mordercą, który długo pozostaje zagadką i dla śledczych, i dla czytelnika, przenikające się niezwykle sprawnie przeszłość i teraźniejszość, które w pewnym momencie układają się w jedną spójną historię, wreszcie – dający się lubić charakterni przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości.

Ale najnowsza powieść Małgorzaty Oliwii Sobczak to nie tylko dobrze skonstruowana kryminalna historia z ciekawym wątkiem gangsterskim i wiarygodnie oddanymi realiami drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych. Uważne i empatyczne oko dostrzeże w niej także poruszającą opowieść o trudnej matczynej miłości, dojmującej tęsknocie i bólu po stracie, wyrzutach sumienia, które toczą ciało i duszę niczym śmiertelna choroba i rzucają w otchłań samotności. W tak przejmujący sposób o tych sprawach może pisać tylko osoba niezwykle wrażliwa, obdarzona doskonałym zmysłem obserwacji i umiejętnością zaglądania w najgłębsze i najmroczniejsze zakamarki ludzkiej psychiki.

Cieszę się, że jedna z moich ulubionych pisarek postanowiła spróbować swoich sił w tym wdzięcznym, ale i czasem zdradliwym gatunku, jakim jest kryminał. Jak widać, ma ogromny talent nie tylko do delikatnych, onirycznych historii (koniecznie przeczytajcie Ona i dom, który tańczy!).

Porywająca, świetnie napisana, uzależniająca. Zdecydowanie chcę więcej!

Ocena: 6/6
©SieCzyta
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć