ebook Wyrok
3.62 / 5.00 (liczba ocen: 3637)

Wyrok
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 19.13
Audiobook - najniższa cena: 29.93
-40% 19.13 zł Lub 17.22 zł
31.90 złpremium: 19.14 zł Lub 19.14 zł
25.52 zł Lub 22.97 zł
31.89 zł
17.55 zł
19.14 zł
23.86 zł
24.18 zł
26.90 zł
27.11 zł
27.12 zł
27.42 zł
28.71 zł
31.90 zł
Inne proponowane
X tom słynnego cyklu. Świeżo upieczony mecenas Oryński ma zastąpić Chyłkę jako siła napędowa kancelarii. Pierwsza sprawa, którą poprowadzi, zaważy na jego przyszłości. Kordian nie ma jednak wyboru – Langer zmusił go do podjęcia obrony pewnego chłopaka. Co ich łączy? I czyżby niezłomna prawniczka miała odejść w cień?
 

Siedemnastolatek oskarżony jest o wyjątkowo krwawe zabójstwo dwóch kolegów ze szkoły, które łudząco przypomina sposób działania Sadysty z Mokotowa. Nie ma alibi, plącze się w zeznaniach, wszystkie dowody przemawiają przeciwko niemu. Nawet Chyłka jest przekonana, że tej sprawy nie da się wygrać. Dlaczego więc Langerowi tak bardzo zależy na obronie nastoletniego zabójcy?

Wyrok od Remigiusz Mróz możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Nigdy nie rezygnuj z czegoś, o czym nie możesz przestać myśleć choćby na jeden dzień.
Zdaje się, że jeśli chodzi o twórczość najpopularniejszego obecnie polskiego pisarza, Remigiusza Mroza, możemy być pewni tylko jednego: że należy się spodziewać niespodziewanego. Po lekturze Umorzenia byłam przekonana, że seria z Chyłką zmierza ku końcowi, jednak po przeczytaniu najnowszego Wyroku jestem zmuszona cofnąć te słowa. Mróz to maestro suspensów i rozwiązań na granicy powieściowego prawdopodobieństwa. Jedni go za to kochają, inni nienawidzą, ale myślę, że miarą jego sukcesu jest to, że mało jest chyba obecnie osób, które o młodym pisarzu nie słyszały i którym byłby obojętny. Co chwilę pojawia się kolejna jego książka, na Playerze śmiga właśnie drugi sezon serialu Chyłka, a na przystankach Mróz łypie na nas z okładki magazynu Logo. Jest wszędzie i nie sposób nie być pod wrażeniem jego kariery. Czujecie to? Kariera pisarska w kraju, w którym ponoć ponad 60% ludzi nie czyta.

Co więc funduje nam autor w dziesiątym tomie przygód Chyłki i Zordona? Ci, którzy narzekali na wyjątkowo, do granic możliwości przeciągniętą stagnację w życiu zawodowym tego drugiego, mogą wreszcie odetchnąć. Oryński zdaje egzamin adwokacki i staje się w końcu mecenasem i pełnoprawnym pracownikiem kancelarii Żelazny & McVay. Pora na to najwyższa, bowiem Chyłka nie jest obecnie na siłach, by prowadzić kolejne sprawy. Zordon zostaje rzucony na głęboką wodę, podejmując się obrony chłopaka, którego pozornie nie da się wybronić. Siedemnastolatek oskarżony jest o wyjątkowo krwawe zabójstwo dwóch kolegów ze szkoły, które łudząco przypomina sposób działania Piotra Langera – i to właśnie Langer zmusza prawnika do przyjęcia tej sprawy. Oskarżony chłopak nie ma alibi, plącze się w zeznaniach, a dowody przemawiają przeciwko niemu. Nawet Chyłka nie wierzy w wygranie tej sprawy… Jednak Oryński nie ma wyjścia, na szali leży bowiem jej życie.

Myślę, że słaby prawnik broni niewinnych i przegrywa. Dobry prawnik broni winnych i wygrywa.

Pisałam już przy okazji recenzji poprzednich tomów serii, że skręca ona z torów prawniczych, a coraz pewniej jedzie po tych obyczajowych. Nie inaczej jest tym razem, i chyba pozostaje nam się pogodzić z faktem, że z thrillerów prawniczych z wątkiem obyczajowym Mróz coraz śmielej wkracza w ramy powieści obyczajowej z wątkiem sądowym. Perypetie miłosne i kłopoty życiowe Chyłki i Zordona są od jakiegoś czasu mocniej trzymające w napięciu niż to, co dzieje się podczas obrony kolejnych oskarżonych. Nie inaczej było również w Wyroku, a niektórzy czytelnicy słusznie zauważyli, że z tomu na tom coraz rzadziej obserwujemy potyczki na sali sądowej.

Ścieranie się ze mną na sali sądowej to trochę tak, jak cała ta sprawa z akceptowaniem plików cookies. Nic nie zrozumiesz, a na końcu i tak się na wszystko godzisz.

Niewątpliwym novum było to, że sprawę prowadził tym razem samodzielnie Kordian Oryński, świeżo upieczony mecenas w szeregach Żelaznego & McVaya. Mróz nie byłby jednak sobą, gdyby nie rzucił mu paru kłód pod nogi, dając sprawę praktycznie nie do wygrania. A że Zordon po kilku latach pracy w kancelarii ma jeszcze czasem coś na kształt uczciwości i wyrzutów sumienia, to będzie mu naprawdę trudno pracować z oskarżonym nastolatkiem… Oczywiście presja, jaką wywiera na niego Piotr Langer, psychopata, którego poznaliśmy już w otwierającej cykl Kasacji, również nie pomaga. Ani stan zdrowia Chyłki…

Nie da się więc ukryć, że jak zwykle u Mroza wiele się dzieje. Niektóre zwroty akcji są tak wymyślne, że zastanawiam się, jak działa mózg autora, który jest w stanie coś takiego wymyślić. I choć wielu sarka na mało prawdopodobne rozwinięcia niektórych wątków, ja przymknęłam już dawno na to oko. Bardzo lubię parę warszawskich prawników i z przyjemnością i ekscytacją czytam o ich kolejnych losach, choćbym miała podczas lektury kilka razy z niedowierzaniem przewrócić oczami. Remigiusz Mróz w posłowiu zapowiada, że to nie koniec, a ja zastanawiam się, co jeszcze może wymyślić autor i drżę o losy Chyłki i Oryńskiego. Znając jednak autora, nie naczekam się zbyt długo, a kolejna odsłona ich przygód pojawi się pewnie w księgarniach za około pół roku.

Ocena: 4+/6
©tanayah czyta
Dziesiąty tom z serii Joanna Chyłka. Po Umorzeniu, które w moim odczuciu było bardziej książką obyczajową, autor znów wraca na stare tory i ... dużo się dzieje. Zapraszam na moją krótką recenzję książki. Spojlerów nie będzie.

W końcu się doczekaliśmy czasów, kiedy Zordon zostaje Mecenasem Oryńskim. Pierwsza jego sprawa zaważy na całej jego przyszłości, tej zawodowej i prywatnej. Kordian w sumie nie ma wyboru, zostaje niejako zmuszony do bycia adwokatem pewnego chłopaka w Poznaniu. Znów na główne tory wraca Piotr Langer, który w tym tomie pełni bardzo ważną rolę. Jeśli Kordian wygra sprawę, ma szansę pomóc Chyłce załatwiając jej terapię na raka za granicą Polski. Zakochany Zordon nie waha się ani chwili. Jedzie z Chyłką do Poznania, by przyjrzeć się sprawie i nawet Joanna jest przekonana, że tej sprawy nie da się wygrać w żaden sposób. 17-latek oskarżony jest o bardzo brutalne zabójstwo dwóch kolegów ze szkoły, nie ma alibi, ciągle się plącze w zeznaniach, a wszystkie dowody wskazują na jego winę.

Rozwinięty jest też wątek choroby Chyłki i tego co się z nią dzieje.

Przekonała się, jak szybko upływa czas, dopiero gdy ten zaczął jej się kończyć. Ostatnio wszystko działo się w przyśpieszonym tempie - jej stan zdrowia zdawał się pogarszać z minuty na minutę, Zordon w okamgnieniu zdał egzamin i po ślubowaniu dostał się na listę adwokatów, a w kancelarii wszyscy przygotowywali się na jej odejście. - to pierwszy akapit książki.

Zaczynając czytać ten tom myślałam, że wiem skąd ten tytuł, ale oczywiście autor dał mi pstryczka w nos. Podobało mi się też to, że będzie się też dużo działo na styku Zordon - Chyłka.

- Wszystko ma swoje granice, Kordian. Nawet miłość.
- Mylisz się - odparł bez wahania, i to nie tylko dlatego, że chciał ją przekonać. - Ona nie zna barier, reguł czy ograniczeń. Owszem, czasem umysł je widzi, ale serce nigdy.

Nie mam dosyć tej serii, coś mnie zawsze do niej ciągnie. Będąc mniej więcej w połowie książki byłam przekonana, że akurat ten tom nie dostanie ode mnie za dużo punktów, jakoś to wszystko się ciągnęło jak flaki z olejem... Ale potem nagle przyśpieszyła akcja, a już ostatnie kilka rozdziałów to czytałam z ogromnym napięciu i nic się dla mnie nie liczyło, bo MUSIAŁAM się dowiedzieć jak to się skończy.

Pan Remigiusz jak zawsze mnie nie zawiódł i książkę skończył tak, że nie mogę się już doczekać jedenastego tomu...

Tak się nie robi, jak można zostawić czytelnika w takiej niewiedzy? Nie zgadzam się z takim zakończeniem. Nie. Jestem mega zła i wkurzona.

Skończyłam przed chwilą czytać i w sumie mam ochotę siąść do tej książki ponownie, żeby wszystko zrozumieć na spokojnie, bo dzieje się naprawdę dużo. Przekonajcie się sami. Dla mnie jeden z lepszych tomów Chyłki.

Ocena: 5/6
©Matka książkoholiczka
Komentarze dotyczące oferty:
  • Awatar

    Remigiusz Mróz jak zwykle pokazał najwyższy poziom.
    Nowa książka o przygodach prawników po prostu wbija w fotel. Nie brakuje znanego z poprzednich części dreszczyku, który zmusza nas do natychmiastowego przeczytania kolejnego rozdziału.
    Czekałem do północy aby móc pobrać książkę i od razu zacząć czytać. Nie udało mi się od niej oderwać :P

Warto zerknąć