ebook Rzeka kłamstw
3.85 / 5.00 (liczba ocen: 188)

Rzeka kłamstw
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria:  /
E-book - najniższa cena: 16.45
29.90 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
24.42 zł Lub 21.98 zł
29.90 zł
29.90 zł Lub 26.91 zł
16.45 zł
24.41 zł
24.91 zł
25.42 zł
25.42 zł
26.91 zł
27.00 zł
29.90 zł
Inne proponowane

Powieść otwierająca cykl „Grzechy Młodości”. Autorka zaprasza w podróż do Bydgoszczy lat 70. XX wieku. Ukazuje codzienne radości i smutki polskiej rodziny, które splatają się z realiami życia w epoce PRL-u.

Elżbieta i Tymoteusz niedawno wprowadzili się do przestronnego mieszkania na osiedlu Kapuściska. Tymoteusz ma przed sobą świetlaną przyszłość i dobrze zapowiadającą się karierę.
Kazimierz, choć pasjonuje się kryminologią, z którą wiąże się jego praca zawodowa, jest nieustannie namawiany do wstąpienia w szeregi Służby Bezpieczeństwa. Jego ukochana żona Ewa marzy o karierze wokalnej.
Agata nie potrafi odnaleźć się w roli statecznej mężatki. Młoda polonistka wciąż wdaje się w romanse z innymi mężczyznami.
Eugeniusz zaś pakuje się w różne tarapaty. Krewki młodzieniec wpada nie tylko w ręce Służby Bezpieczeństwa, ale również w sidła miłości.

„Czasy się zmieniają, ale ludzkie tęsknoty i namiętności pozostają takie same. Edyta Świętek z literackim kunsztem miesza w życiu swoich bohaterów, a co ważniejsze także w sercu czytelnika! Pochylcie się nad «Grzechami młodości». To prawdziwie sentymentalna podróż!” – Agata Kołakowska, pisarka

Rzeka kłamstw od Edyta Świętek możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Kto pamięta zwykłe codzienne życie w PRL-u? Szare, trudne, wymagające pomysłowości na łatanie dziur w każdym praktycznie obszarze.

Rzeka kłamstw, pierwszy tom cyklu Grzechy młodości Edyty Świętek zabiera nas w ten świat. Opowiadając losy rodziny Trzeciaków uzmysławia jakie było to życie na początku lat siedemdziesiątych.

Z jednej strony dostali szanse na wykształcenie i względny dobrobyt ludzie, dla których przed wojną jedna para butów była majątkiem, z drugiej wszechobecny zamordyzm nawet w nich budził wątpliwości.

Jak różnie widzieli świat bracia, z których jeden urodzony przed wojną, widział tylko dobre strony socjalizmu, drugi, powojenny, widzi i czuje mnóstwo jego wad! Były takie rodziny, i żyli obok siebie prący po trupach do swoich celów dyrektorzy, milicjanci, którzy starają się nie widzieć brzydkich spraw wokół, nieco zindoktrynowane nauczycielki, i studenci z buntem w duszy…

Świetnie oddany jest klimat, polityczno-społeczne tło, proza życia w różnych rodzinach. Komu trudniej, komu łatwiej, jak różnie definiowali ludzie swoje potrzeby i działania dla dobra bliskich.

I jak bardzo to niełatwe życie niszczyło ludzi i ich relacje. Tak naprawdę wszyscy bohaterowie tej książki mają jakieś defekty charakterów, żadne z nich nie jest idealnym człowiekiem. Trudno ich po prostu polubić ale są dzięki temu prawdziwi.

No i Bydgoszcz w tle. Miejsca, lokale, kina. Dla mieszkańców miasta to prawdziwa podróż w czasie. Początek lat siedemdziesiątych to nieco za wcześnie na moje własne wspomnienia z wizyt w Bydzi, ale liczę na coś w kolejnych tomach! Bo od historii rodziny Trzeciaków nie można się oderwać! A zakończenie pierwszego tomu!!!

Całe szczęście, że mam od razu drugi!

Ocena: 5/6
©CzytAśka
Rzeka kłamstw to pierwszy tom nowej sagi Edyty Świętek Grzechy młodości. Książka miała premierę w sierpniu ubiegłego roku, a w moje ręce wpadła dopiero teraz dzięki uprzejmości Wydawnictwa Replika. W zasadzie przeczytałam wszystkie książki autorki oprócz Nowych czasów i wszystkie mnie zachwyciły,a już Spacer Aleją Róż kocham bezgranicznie. I tak prawdę powiedziawszy nie czytałam Rzeki kłamstw z premedytacją, bo wiedziałam, że jak tylko skończę pierwszą część będę chciała przeczytać kolejną. Nie mówcie mi wróżka, tak było. Wczoraj skończony pierwszy tom, a dzisiaj drugi poszedł w ruch. Sami wiecie doskonale, że są autorzy, których chce się czytać i czytać, a ich książki sprawiają, że zapominamy o cały świecie. Co tam obiad, co tam gary, co tam pranie....jeszcze jeden rozdział i bankowo biorę się za robotę. Taaaaa, ludzka rzecz pomarzyć.

Autorka zabiera nas do Bydgoszczy, mamy lata siedemdziesiąte i poznajemy rodzinę Trzeciaków,a w zasadzie nie poznajemy ich tylko zostajemy domeldowani do ich życia. Seniorzy rodu Leon i Franciszka dochowali się trzech synów i córki. I to właśnie w ich życiu uczestniczymy. Razem z seniorami mieszka Agata z mężem i dziećmi i najmłodszy syn, Eugeniusz. Agata jest nauczycielką języka polskiego, wiedzie jak sama mówi nudne i przewidywalne życie. Po romansie z jednym z kolegów braci stara się być przykładna żoną i wzorową matką, ale chyba ma taka naturę, że rola statecznej mężatki nie bardzo jej odpowiada i ciągle szuka wrażeń. Czy Agata uwikła się w kolejną miłostkę?

Najmłodszy syn Trzeciaków, Eugeniusz jest studentem,nie może pogodzić się z niesprawiedliwością PRL- u i co chwilę popada w tarapaty. Udział w zamieszkach doprowadza go do Służby Bezpieczeństwa, gdzie za pomocą pałek i rąk starają się mu wytłumaczyć dlaczego nie powinien wychylać się z szeregu. Z opresji ratuje go brat, ale jego wybryki nie pozostają bez konsekwencji: młody mężczyzna zostaje wyrzucony ze studiów. A czy ktoś zechce dać pracę wichrzycielowi i podżegaczowi? Kłopoty zdają się nawarstwiać? Czy młody Eugeniusz sobie poradzi?
Kazimierz pracuje w milicji i choć skrycie marzył o kryminalistyce to jego praca zdecydowanie odbiega od marzeń. To ojciec dwójki dzieci i mąż marzącej o karierze estradowej Ewy.
No i pora na najstarszego syna Trzeciaków, Tymoteusza. O matko co to za szuja i szubrawiec. To mąż Elżbiety, której matka uważa, że ta popełniła mezalians wychodząc za mąż za takiego prostaka i ojciec czworga dzieci. Tymoteusz pnie się po szczeblach kariery, pan domu i własnej żony, którą tak naprawdę miał za nic. Szukał towarzystwa innych kobiet i nie wylewał za kołnierz. Elżbieta poniżana i manipulowana przez szanownego małżonka z pięknej młodej dziewczyny stała się zgorzkniałą i pozbawiona własnej wartości kobietą. Oj nie polubiliśmy się z Tymoteuszem i miałam niesamowitą ochotę wstrząsnąć Elżbietą.. Jak sobie poradzi Elżbieta i czy mąż w końcu się opamięta?

Na te wszystkie pytania znajdziecie odpowiedź sięgając po Rzekę kłamstw. książkę autentyczną i w pełni oddającą obraz Polski lat siedemdziesiątych. Polski, w której półki świeciły pustkami, ludzie byli manipulowani, a brat nie miał najmniejszych skrupułów podnosząc rękę na brata. To piękna i klimatyczna opowieść o życiu normalnej rodziny, o ich problemach, radościach i smutkach. Opowiedziana jest w taki sposób, że natychmiast chce się wiedzieć co było dalej, a już zakończenie wbiło mnie dosłownie w fotel i spowodowało, że wzięłam do ręki drugi tom, bo przecież nie mogłam tego zostawić.

Edyta Świętek po raz kolejny udowadnia, że pisze książki zasługujące na miano bestsellerów. To kolejna książka, która wyszła spod pióra autorki i jest gotowym scenariuszem filmowym. To książka, która wzrusza i budzi emocje. To książka, która powinna stać się lekturą szkolną i już nikt by nie powiedział, że młodzież nie czyta.

Jak dla mnie rewelacji i biegnę czytać drugą część, a Was jeśli nie mieliście okazji czytać Rzeki kłamstw zachęcam gorąco.

Ocena: 6/6
©Biblioteczka u Rudej
Kolejna książka Edyty Świętek i kolejne emocje czytelnicze. Ale to chyba już nic dziwnego prawda? Edyta już nie raz udowodniła, że potrafi pisać piękne i niezwykle życiowe książki, które na długo zapadają w serce. Tym razem nie jest inaczej, po raz kolejny otrzymujemy książkę, w której nie brak ludzkich zawirowań, dylematów i przemyśleń.

Wiecie co mnie zawsze najbardziej urzeka w powieściach Autorki? Ten niezwykły klimat minionych lat, w których mnie jeszcze nie było na świecie. Ale właśnie dzięki tym powieściom mam szansę odtworzyć sobie realny obraz tamtych lat i to jest w tym wszystkim piękne. Szare komórki zaczynają pracować, a wyobraźnia stara sobie stworzyć w głowie realny obraz tamtych wydarzeń. To ciekawe, tym bardziej, że w tamtych czasach żyło się inaczej niż teraz, ciężej było zdobyć poszczególne rzeczy, w rodzinie panował większy rygor.

W powieści nie mamy jednego głównego bohatera. Jest ich kilku, a każdy z nich inny. Śmiało można powiedzieć, że każdy z nich ma na swoim koncie jakieś grzeszki. Ale na świecie nie ma ludzi idealnych. Autorka ukazuje nam życie codzienne ludzi w powojennej rzeczywistości. Każdy z nich żyje z dnia na dzień, zmagając się z problemami, których i w dzisiejszym świecie nie brakuje. Tutaj nie ma bohaterów bez skaz, ale czy ludzie w rzeczywistości właśnie tacy nie są? Każdy z nas ma na swoim koncie jakieś przewinienie, mniejsze czy większe, ale je ma. Jesteśmy tylko ludźmi i każdy ma prawo popełniać błędy. Grunt, żeby umieć wyciągnąć z nich jakieś wnioski na przyszłość.

Akcja powieści dzieje się w Bydgoszczy, i jej obraz został dobrze oddany. Całość została napisana pięknym językiem, książkę czyta się szybko i przyjemnie. Mnóstwo zawirowań w życiu bohaterów aż się prosi o to, aby książki nie odkładać wcześniej na półkę, dopóki nie dobrnie się do końca. Emocji jak już wspominałam nie zabraknie. Muszę przyznać, że w tej powieści przeważały u mnie złość. Złość na to, że niektórzy bohaterowie pozwalali sobą pomiatać i manipulować jak chociażby Elżbieta. Wyszła za mąż, rodziła dzieci, a mąż zdradzał ją na prawo i lewo, wciąż narzekając, że ona się do niczego nie nadaje. Gdybym mogła udusiłabym Tymoteusza gołymi rękami. Niestety w rzeczywistości zdarzają się właśnie takie sytuacje, że mężczyźni myślą, że jak kobiety nie pracują, tylko wychowują dzieci i zajmują się domem to nic nie robią. Szkoda tylko, że nie chcą się zamienić miejscami z kobietami chociażby na jeden dzień i zobaczyć czy to jest faktycznie takie nic nie robienie.

Stopniowo Elżbieta wybaczała mu coraz więcej i więcej. A Tymoteusz, przyzwyczajony do tego, na coraz więcej sobie pozwalał. Zaczął traktować małżeństwo jak oczywistość – instytucję wyłącznie dla jego wygody. Wciąż tylko brał, nie dając od siebie prawie nic. A ona przegapiła moment, w którym jej protesty przyniosłyby jakiś sensowny efekt.

Kolejną bohaterką lubiącą mężczyzn pomimo tego, że jest mężatką jest znudzona życiem Agata, która nie dostrzega jaki ma skarb tuż obok siebie. Gdy tylko napotyka w życiu interesujący obiekt, ciągnie ją do niego niczym magnes. Mamy również Eugeniusza i Justynę, parę zakochanych w sobie ludzi, którzy mają wokół siebie tylko przeciwników ich związkowi. On pragnie zmienić Polskę, ona kocha nauki przyrodnicze. Są i inni bohaterowie, niektórzy bardziej skomplikowani, trzymający się ideałów i nie dopuszczający do swojej myśli możliwości ich złamania. Nie zawsze popierałam ich zachowanie, ale rozumiem, że oni żyli w innych czasach. W czasach, w których ludzie żyli według innych schematów niż teraz.

Gienek zwiesił głowę. Nigdy nie traktował swojego buntu wobec władzy w taki sposób. Myślał, że walczy nie tylko we własnym imieniu, ale również w imieniu innych ludzi. Nie uwzględnił tego, że jako człowiek przeciwny obowiązującemu systemowi może narobić problemów reszcie rodziny. Chciał zupełnie innej Polski. Dla siebie i dla przyszłych pokoleń. By dzieciaki, którym teraz brakuje wszystkiego, mogły cieszyć się tym, czym rówieśnicy z Zachodu. By obywatele tacy jak on żyli godnie, zarabiając dość pieniędzy. By mogli kupować piękne, lśniące nowością samochody, posiadać telefony w mieszkaniach, które są dostępne od ręki, a nie po długich latach oczekiwań. Czy to naprawdę aż tak wiele?

Całość uważam za niezwykle interesującą powieść, w której nie brak zawirowań ludzkich, kłopotów, tajemnic, niedomówień. Wierzcie mi, że nie będzie tutaj zbyt wiele słodyczy, gdyż nasza Edytka zadbała o to, aby mroczna strona bohaterów też dała o sobie znać.

Rzeka kłamstw do doskonała lektura otwierająca sagę, w której niejedno nas jeszcze zadziwi. To książka pisana samym życiem, z tym, że w minionych czasach. To chce się czytać. Gorąco polecam!

Ocena: 6/6
©Czytaninka
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć