ebook Distortion
3.6 / 5.00 (liczba ocen: 105)

Distortion
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 26.88
32.00 złpremium: 19.20 zł Lub 19.20 zł
27.20 zł Lub 24.48 zł
32.00 zł
32.00 zł Lub 28.80 zł
26.52 zł
26.88 zł
27.20 zł
29.00 zł
32.00 zł
Inne proponowane

Oszałamiająca powieść o wojnie i jej codzienności, o brawurowych akcjach i twardej żołnierskiej przyjaźni. Przeczytasz ją jednym tchem, lecz zapamiętasz na zawsze. „«Distortion» wciąga, pokazuje wiele dramatycznych sytuacji i prawdziwych emocji. I chociaż napisał ją cywil, odnalazłam w tej powieści nasze żołnierskie Tao. Dusza wojownika może mieszkać nie tylko w żołnierzu, a właśnie to jest najważniejsze, kiedy piszesz o wojnie” – kpt. Magdalena Kozak

Zbierzchowski znakomicie oddaje realia konfliktu zbrojnego – towarzyszymy żołnierzom z misji w bazie na pustyni, uczestniczymy w potyczkach. Pierwiastek fantastyczny staje się alegorią piekła, które stoi za działaniami wojennymi. Bo Distortion to powieść o wojnie, jej codzienności, o brawurowych akcjach i twardej żołnierskiej przyjaźni, która rodzi się na polu walki, na granicy życia i śmierci.
„Distortion” to powieść o koszmarze zabijania, o czerni w nas, ale i o braterstwie broni, o tęsknocie za normalnością. I o miłości – jedynej nadziei i jedynym ratunku, kiedy zło wydaje się wszechobecne.

Distortion od Cezary Zbierzchowski możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Wojna zawsze jest bezwzględna, a tym razem doświadczymy jej z perspektywy okupanta. Na tym tle, docenimy każdy okruch piękna. Poznamy To Coś, obce i nasze zarazem. Poczujemy ciężar decyzji, której nikt nie chciałby w swoim życiu podejmować. To będzie bardzo pouczająca podróż w historię i nas samych.



Ocena: 5/6
©Opowiedziane.pl
Niezbyt często sięgam po fantastykę naukową z dominującym pierwiastkiem militarnym, ale cieszę się, że zrobiłam wyjątek dla powieści Cezarego Zbierzchowskiego zatytułowanej Distortion. Pomysł na fabułę, świat przedstawiony i protagonistę wbił mnie w fotel i sprawił, że przez pewien czas nie mogłam otrząsnąć się z wrażeń, których dostarczyła mi ta lektura.

Głównym bohaterem i zarazem narratorem powieści jest kapral Markus Trent, przebywający na misji wojskowej w południowym Remarku. Początkowo on i jego oddział stacjonują w mieście Harman, wykonując misję stabilizacyjną, z czasem jednak zostają przeniesieni do wysuniętej placówki Distortion, która cieszy się bardzo złą sławą...

Autor drobiazgowo opisuje codzienne życie żołnierzy – a robi to tak plastycznie, że bez trudu można sobie wyobrazić wszystkie ich problemy, ale także zrozumieć sposób działania i poznać interesujące szczegóły taktyczne ich operacji. Zbierzchowski inspirował się niedawnymi działaniami wojskowymi w Iraku, o czym pisze bardziej szczegółowo w Posłowiu. Wojna jest tu krytykowana nienachalnie, ale inteligentnie poprzez kolejne tragiczne, a czasem nieco absurdalne sytuacje: Ten kraj wyżera nam pamięć i resztki wyrzutów sumienia – informuje nas główny bohater. Równie wstrząsający i przejmująco zrealizowany jest wątek science fiction, który ze strony na stronę staje się coraz istotniejszy, by w drugiej połowie utworu wieść już prym. Wspomnę tylko, że opiera się częściowo na modnym ostatnio splątaniu kwantowym, a jego rozwiązanie sprawiło, że zaniemówiłam z wrażenia na kilka godzin: Bezradność to pierwszy stopień do piekła.

Kolejnym udanym elementem jest pokazanie relacji – zarówno tych braterskich w oddziale, jak i mniej przyjaznych w całych koszarach. Jednak najważniejsza z nich jest tu więź pomiędzy synem a ojcem – Markusem i jego nowo narodzonym potomkiem, którego nie spotkał osobiście, ale do którego regularnie pisze listy, oraz niewymagające wielu słów porozumienie pomiędzy Markusem i jego tatą. Dawno nie spotkałam się z tak wciągającym i zarazem wzruszającym przedstawieniem tego tematu. Pamiętaj, synku, że mężczyzny nie poznaje się po oczach ani po uścisku dłoni. Poznaje się go po tym, czy mówi prawdę i dotrzymuje obietnic – przekazuje swojej latorośli kapral.

Ponadto autor porusza trudne, ale istotne zagadnienie depresji – Markus Trent przeszedł wprawdzie specjalny zabieg, który pomógł mu ją zwalczyć, ciągle jednak nachodzą go czarne myśli i poczucie nieuchronności śmierci. Czasem jednak nie masz wyjścia, kiedy dusza pęknie aż do kości. Ten motyw z pewnością dostanie się wprost do serca niejednego czytelnika i zostanie w nim na długo: Zabroniłbym wspomnień. Powinno istnieć tylko tu i teraz. Cała reszta jest jak kamień, który ktoś przywiązał ci do nogi.

Reasumując, ta książka jest jak szklanka dobrej whisky wypita na pusty żołądek. Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak polecić Wam gorąco Distortion Cezarego Zbierzchowskiego – przenikliwą historię o sile ojcowskiej miłości i braterskich więzów, będącej jednocześnie wnikliwą krytyką współczesnych wojen i jedynym w swoim rodzaju studium depresji, której zakończenie może się stać dla Was jednym z bardziej pamiętnych w historii całego polskiego science fiction. Powergraph niezmienienie trzyma poziom i mam nadzieję, że to nie ostania tak udana powieść z jego stajni.

Ocena: 5+/6
©Głodna Wyobraźnia
Zbierzchowski pokazuje nam znów świat Rammy, ale tym razem z zupełnie innej strony. W dwóch poprzednich książkach konflikt opisany w Distortion pojawiał się gdzieś w tle i nie dowiedzieliśmy się o nim zbyt wiele, za to w najnowszej książce ma on kluczowe znaczenie. Głównym bohaterem jest Markus Trent, który pojawił się już w jednym z opowiadań w Requiem dla lalek. Z racji faktu, że książka została napisana w narracji pierwszoosobowej, to mamy okazję zobaczyć skutki działań wojennych oczami żołnierza, przeżyć z bohaterem dylematy moralne i zobaczyć, jak ten radzi sobie w stresowych sytuacjach. Zaś język jest bardzo dobrze dopasowany do realiów - stosunkowo prosty, momentami wulgarny i dość często pozbawiony emocji.

Distortion przez pierwsze mniej więcej dwieście stron przywodzi na myśl Heliktopter w ogniu Ridleya Scotta, czy Dziewiątą kompanię Fiodora Bondarczuka. Z tego względu, że Remark bardzo przypomina sytuację w Iraku, czy Iranie, w których to państwach wciąż są żołnierze, mający ustabilizować sytuację. Markusowi i jego kolegom przyszło służyć w placówce zlokalizowanej w jednym z większych miast. Ich zadaniem jest patrolowanie ulic i reagowanie na pojawiające się zagrożenia. W trakcie wyjazdów żołnierze są świadkami wielu okropieństw, które odzierają ich z wszelkich emocji i uczuć. Autor pokazuje jak ważna jest lojalność, przyjaźń, braterstwo czy miłość w tym brutalnym i wydawałoby się pozbawionym nadziei świecie. Tylko to pozwala żołnierzom pozbierać się po ciężkim patrolu i nie zwariować. Dlatego czytając Distortion odnosi się wrażenie, jakby książkę napisał były żołnierz a nie cywil. To, co widzi Markus i jego koledzy robi piorunujące wrażenie i pozwala uświadomić sobie, z czym na co dzień stykają się żołnierze na takich misjach.

Nie jest to jednak tylko opowieść o żołnierzach. Z czasem Markus i jego koledzy natrafiają na dziwne i niewytłumaczalne anomalie, które ciężko racjonalnie wyjaśnić. Wątek ten zaczyna się uwidaczniać mniej więcej w połowie książki i po pewnym czasie odgrywa najważniejszą rolę. Wiąże się to z opuszczoną placówką Distortion, wokół której krąży wiele tajemnic i niejasności, a dowództwo nabiera wody w usta, kiedy pojawiają się jakiekolwiek pytania. Nie będę zdradzał o co dokładnie chodzi, ponieważ mógłbym mocno zaspojlerować książkę, ale wątek ten trzyma w napięciu do samego końca. Co prawda, spodziewałem się czegoś innego, ale takie rozwiązanie, jakie zaserwował Zbierzchowski jest bardzo dobre.

Distortion to opowieść o przyjaźni, lojalności i przetrwaniu grupki żołnierzy w obcym państwie podczas misji stabilizacyjnej. Są świadkami wielu okropieństw wojny partyzanckiej i konfliktów na tle religijnym, ale to i tak jest nic w porównaniu z tym, z czym przyjdzie im się zmierzyć. Polecam!

Ocena: 4=/6
©Świat fantasy
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć