ebook I sprawisz, że wrócę do prochu
3.96 / 5.00 (liczba ocen: 1882) Ilość stron (szacowana): 480

I sprawisz, że wrócę do prochu
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 24.64
wciąż za drogo?
29.76 złpremium: 19.20 zł Lub 19.20 zł
-23% 24.64 zł Lub 22.18 zł
32.00 zł Lub 28.80 zł
32.00 zł
24.62 zł
26.96 zł
kliknij aby zobaczyć pozostałe oferty (4)

Dziewiętnastowieczny Edynburg dostaje się pod władanie śmierci, która w jego staromiejskich zaułkach zbiera coraz obfitsze krwawe żniwo. Czy makabryczne zabójstwa mają związek z eksperymentami medycznymi słynnego lekarza, który prowadzi pionierskie badania anestezjologiczne, czy są dziełem szaleńca opętanego nienawiścią do kobiet? Z tą ponurą zagadką będzie musiało zmierzyć się dwoje nieprzychylnych sobie osób, by uratować własne życie.

Edynburg, rok 1847. Na Starym Mieście giną młode kobiety, które spotyka makabryczna śmierć. Na drugim krańcu miasta student medycyny Will Raven rozpoczyna asystenturę u znanego i błyskotliwego doktora Simpsona.
Pacjenci Simpsona wywodzą się z najbogatszych i najuboższych kręgów podzielonego miasta. Dom lekarza jest nietypowy, odwiedzają go luminarze i prowadzi się tam śmiałe eksperymenty z nowej dziedziny medycznej, jaką jest anestezja. W domu tym Raven poznaje Sarę Fisher, pokojówkę i pielęgniarkę obdarzoną intuicją, która uniemożliwia jej przychylne traktowanie przybysza. Sara jest równie inteligentna jak Raven, ale nie cieszy się takimi jak on przywilejami i nie może studiować medycyny.
Każde z nich ma własne powody, by przyjrzeć się dokładniej podejrzanym zgonom w mieście, więc chcąc nie chcąc, zagłębiają się razem w mroczny półświatek Edynburga. Będą musieli pokonać dzielące ich różnice, aby wydostać się stamtąd żywi…

„Prawdziwy obraz wiktoriańskiego Edynburga, miasta wypełnionego cierpieniem” – Val McDermid

„Nie sposób się oderwać aż do ostatniej strony” – S.J. Parris

I sprawisz, że wrócę do prochu od Ambrose Parry możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Nigdy nie ufaj człowiekowi bez wad. Te, które ukrywa, muszą być odrażające.
Dziś wyjątkowo chciałabym zacząć od dywagacji na temat kwalifikacji książki, którą chcę Wam przybliżyć. Przeczytawszy opis zamieszczony na okładce pomyślałam, że zapowiada się na niezły kryminał. W tej również kategorii umieścił tę pozycję wydawca. W moim odczuciu nic bardziej mylnego. Osobiście zakwalifikowałabym to, jako powieść obyczajową z wątkiem kryminalnym, co więcej zahaczającą o historię medycyny. Czy ta drobna zmiana sprawia, że jestem rozczarowana? Zdecydowanie nie.

Głównym bohaterem powieści I sprawisz, że wrócę do prochu jest Will Raven, młody student medycyny, który została wyróżniony możliwością asystowania znanemu ginekologowi dr Simpsonowi. Ten „dar z nieba” nie tylko otwiera przed Willem możliwość zrobienia błyskotliwej kariery, ale również pozwala wydostać się z biedoty Starego Miasta dziewiętnastowiecznego Edynburga do bogatego Nowego Miasta, w którym pacjenci płacą pieniędzmi, a drzwi otwierają lokaje. Na dzień przed tym znacznym awansem społecznym młody lekarz znajduje nienaturalnie powykręcane ciało swojej przyjaciółki Eve. Dziewczyna uprawiała najstarszy zawód świata, a gdy popadła w kłopoty poprosiła Willa o pomoc. Chłopak znacznie zapożyczył się, aby wspomóc Eve. Teraz niestety pieniądze przepadły, a wierzyciele depczą mu po piętach. Will ma nadzieję, że bogata klientela dr Simpsona, pozwoli szybko spłacić zaciągnięty dług. Tyle, że dr Simpson prowadzi dwie równoległe działalności. Na piętrze swej willi przyjmuje bogate klientki, natomiast na dole przyjmuje biedotę, od której nie bierze pieniędzy i to właśnie tymi pacjentami na początek ma zająć się nasz bohater. W trakcie praktyki lekarskiej Will spotyka się z kolejnymi przypadkami nagłych zgonów kobiet. Wszystkie ofiary łączy kilka wspólnych cech. Są młode, biedne i prawdopodobnie w niechcianej ciąży. Will zaczyna podejrzewać, że za wszystkimi tymi przypadkami kryje się jedna osoba, tylko kto robiłby coś takiego? Z pomocą w jego małym śledztwie przychodzi chłopakowi młoda, ale bardzo bystra i oczytana służąca Sara. Czy we dwójkę są wstanie zgłębić przyczynę tajemniczych zgonów?

Jak widzicie coś tam z kryminału się tu znajdzie, ale 480 stron tej powieści to głównie niesamowity opis poszczególnych warstw społecznych w dziewiętnastowiecznej Anglii. Bardzo dużo miejsca autorzy (Ambrose Parry to pseudonim, pod którym kryje się dwójka pisarzy: Chris Brookmyre i Marisa Haetzman) poświęcają również pozycji kobiet w zdominowanym przez mężczyzn świecie. Niezmiernie ciekawe są też opisy zabiegów medycznych (warto wiedzieć, że do 1847 roku, kiedy to toczy się akcja powieści, cesarskie cięcie zostało wykonane tylko kilka razy na żywej kobiecie i nie jest metodą powszechnie stosowaną, zatem nie stosują jej również nasi bohaterowie), procedur, metod eksperymentowania z nowymi substancjami oraz pierwszych kroków w anestezjologii. I choć, jak wspomniałam na wstępie, w moim mniemaniu nie jest to kryminał zapierający dech w piersiach, to jest to bardzo ciekawa i wciągająca powieść z niebanalnymi postaciami, którym przyszło żyć w bardzo ciekawych czasach, zatem gorąco Was zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję.

Ocena: 5/6
©Księgozbiór
Komentarze dotyczące książki:
  • Awatar

    I sprawisz, że wrócę do prochu to klimatyczna, neowiktoriańska, kryminalna historia, której akcja rozgrywa się w XIX wiecznym Edynburgu. Oczywiście jest to pozycja obowiązkowa nie tylko dla czytelników lubujących się w epoce i miłośników kryminałów. Wiele ciekawostek odnajdą w niej osoby interesujące się początkami położnictwa, ginekologii, anestezjologii. Akcja powieści rozgrywa się bowiem w środowisku lekarskim, a sama intryga kryminalna jest według mnie tylko ciekawym dodatkiem do wspominanych wątków opowieści.

    W prawdzie osoby szukającego w tej książce rasowego kryminału nie maja raczej czego w niej szukać, jednak Ci, którym nie przeszkadza to, że watek kryminalny rozgrywa się w tle, a ważniejsza jest warstwa obyczajowa, będą z książki zadowoleni.

    Ocena: 4/6

Warto zerknąć