ebook Peety. Pies, który uratował mi życie
4.19 / 5.00 (liczba ocen: 654) Ilość stron (szacowana): 384

Peety. Pies, który uratował mi życie
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 19.50
29.90 złpremium: 17.94 zł Lub 17.94 zł
19.50 zł
23.92 zł Lub 21.53 zł
29.90 zł Lub 25.42 zł
19.49 zł
21.00 zł
21.23 zł
23.92 zł
25.02 zł
26.61 zł
26.91 zł
27.00 zł
29.90 zł
29.90 zł
29.90 zł z kodem: 19.90 zł

Sześćdziesiąt kilo temu – niezwykła historia przyjaźni, która stała się receptą na zdrowie… „Peety. Pies, który uratował mi życie” to książka dla każdego, kto jest gotowy na zmiany i wierzy w to, jak dużo miłości może wnieść w życie obecność czworonoga. To więcej niż historia o ratowaniu zdrowia. To wspaniała opowieść o sile miłości, która potrafi przywrócić radość życia!

Eric O’Grey miał ponad sześćdziesiąt kilogramów nadwagi, depresję, cukrzycę i kilka innych chorób, które zagrażały jego życiu. Otyłość rujnowała mu zdrowie i stawała się powodem rosnącej frustracji. Wszystko zmieniła jedna wizyta u lekarza – naturopaty, który polecił Ericowi wzięcie psa ze schroniska. Siedmioletni Peety – pies z nadwagą, w średnim wieku, porzucony i zapomniany stał się odtąd nieodłącznym towarzyszem spacerów. Zaczęli od krótkich przechadzek i stopniowo zwiększali tempo i dystans. Z każdym krokiem ich przyjaźń przeradzała się w bezwarunkową miłość…

Peety. Pies, który uratował mi życie od Mark Dagostino, Eric O'Grey możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Jak ja się boję takich książek! Strasznie! Dlaczego? Bo wiem, że przy powieściach z psem w roli głównej wyleję całe morze łez. Nie tylko ze smutku, ale przede wszystkim z radości i ze wzruszeń. Sama dzielę życie z psinką, bez której nie wyobrażam sobie dni. Adopcja Tosi była jedną z najlepszych decyzji, jaką mogłam w życiu podjąć. Chętnie dała bym dom drugiej porzuconej sierotce, ale niestety – narzeczony nie jest jeszcze gotowy na drugie dziecko ???? Chociaż pracuję ostro nad urobieniem go!

60kg nadwagi, samotność i brak słoneczka w życiu często prowadzi do depresji. Dodatkowo choroby idące za otyłością nie napawają optymizmem, a jedyne co przynoszą to ból. Myślicie, że taka osoba nie chciałaby żyć normalnie, cieszyć się każdym dniem? Ona pragnie zmiany w swoim życiu najbardziej na świecie, ale nie wie, jak się do tego zabrać. Potrzebuje pewnego rodzaju zapalnika w swoim życiu, iskierki nadziei. I Eric takie „koło ratunkowe” spotyka na swojej drodze.

Podjęcie decyzji o adopcji psa przyszło znienacka. Peety to schorowany psiak, który potrzebuje miłości najbardziej na świecie, tak samo jak i Eric. Obaj uzupełniają się nawzajem i ratują się przed przeciwnościami losu. A wierzcie mi, jest ich całkiem sporo.

Wiedziałam, że ta powieść przyniesie mi wiele wzruszeń. Znalazłam w niej bardzo dużą część siebie i swojego życia. Tę książkę powinien przeczytać każdy, kto nadal się waha nad adopcją zwierzaka. Pomoże Wam podjąć decyzję, która z pewnością będzie pozytywna. A Wy zdobędziecie przyjaciela, który będzie z Wami bez względu na wszystko i pokocha Was bezwarunkową miłością.

Szczerze przyznam, że przy lekturze nie zwracałam uwagi na błędy stylistyczne, ortograficzne i interpunkcyjne. Po prostu wsiąkłam w lekturę i skupiłam się na swoich odczuciach i emocjach. A była ich cała paleta! Peety. Pies, który uratował mi życie to powieść oparta na faktach, ba! Cała jest jednym wielkim faktem, a płynie z niej wiele morałów i przesłań, które każdemu człowiekowi powinny być bliskie. Po tej książce aż chce się być lepszym człowiekiem. Samego autora polubiłam i podziwiałam za wytrwałość w dążeniu do celu i osiągnięcia jakich dokonał. Cóż mogę rzec? To najbardziej pozytywna i pomerdana powieść, jaką przyszło mi czytać!

Ocena: 5/6
©Czytam w pociągu
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć