ebook Dom tajemnic
3.28 / 5.00 (liczba ocen: 409)

Dom tajemnic
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 16.80
Audiobook - najniższa cena: 21.00
27.90 złpremium: 16.74 zł Lub 16.74 zł
-39% 16.80 zł
27.90 zł Lub 25.11 zł
27.90 zł Lub 25.11 zł
16.74 zł
20.00 zł
20.24 zł
20.95 zł
21.25 zł
22.62 zł
23.44 zł
23.72 zł
23.81 zł
27.90 zł
Inne proponowane

Dwójka przyjaciół, Dominika i Mariusz, dostaje zaproszenie do wzięcia udziału w reality-show. Wraz z dziesiątką innych gwiazd trafia do naszpikowanego pułapkami domu-labiryntu. Zadaniem uczestników programu jest rozwiązywanie kolejnych zagadek kryminalnych, które doprowadzą ich do znalezienia ukrytego w domu skarbu. Kiedy jednak wydarza się morderstwo, a celebryci tracą łączność ze światem zewnętrznym, ważniejsze od wygranej stanie się ocalenie życia. Tym bardziej, że morderca nie zamierza poprzestać na jednej ofierze…

"Dom tajemnic" to dwunasta książka w dorobku autora zwanego Księciem Komedii Kryminalnej, znanego z łączenia klasycznej fabuły kryminalnej z dużą dawką czarnego humoru.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Dom tajemnic od Alek Rogoziński możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook) lub słuchać w formie audiobooka (mp3).
Co włączę telewizję, tam tylko seks i seks. No, chyba że państwową, to z kolei msza, kłócący się politycy albo disco polo. Już sama nie wiem, co gorsze.
Po książki Alka sięgam zawsze, gdy wpadam w czytelniczą niemoc. Tak było i tym razem - przez listopad i grudzień przeczytałam może ze dwie książki, potem wciągnęłam się w serial i zupełnie nie miałam ochoty na czytanie, ale takiej ochoty fizycznej, żeby siąść z książką w ręku, bo psychiczną miałam i to ogromną. W pewnym momencie pacnęłam się w czoło, że przecież Dom tajemnic czeka na półce. Zasiadłam więc do tej właśnie książki, wchodząc z nią w Nowy Rok.

Głównymi bohaterami są znani już i lubiani z poprzednich książek autora Mario i Dominika - tym razem biorą udział w reality show - razem z dziesiątką innych celebrytów trafiają do domu, gdzie mają za zadanie odnalezienie skarbu, rozwiązując uprzednio odpowiednio przygotowane zagadki kryminalne. Zapowiada się dobra zabawa, ale przede wszystkim - promocja ich agencji. Gdy program startuje, nie wszystko jednak idzie zgodnie ze scenariuszem przygotowanym przez produkcję i w domu zaczynają ginąć ludzie...

To, co przede wszystkim podobało mi się w tej książce, to pomysł na fabułę. Tak prosty, a tak genialny. Nie wiem, jak Wy, ale ja często oglądając reality-show zastanawiałam się, co by było, gdyby nagle coś wymknęło się mocno spod kontroli i na ile zwykły widz mógłby to wyłapać. Autor wyszedł naprzeciw moim oczekiwaniom i ukazał też nieco pracy produkcji od środka. Fabuła jak zwykle opowiadana jest z perspektywy różnych bohaterów, w tym czarnego charakteru, przez co czytelnik może spróbować sam rozwikłać zagadkę "Domu tajemnic". Mnie to się jak zwykle nie udało, jednak zupełnie nad tym nie ubolewam ;)

Bohaterowie - większość już jest znana z wcześniejszych książek autora, więc stali czytelnicy nie powinni się gubić w gąszczu postaci, ale jak zawsze na początku książki jest mała ściąga. Mamy tutaj całą plejadę gwiazd (i to dosłownie ;)), każdy bohater jest uosobieniem innej cechy charakteru, jaką można zaobserwować u siebie czy innych - niektóre z nich są celowo uwypuklane, czy przedstawiane w sposób groteskowy - taka już natura komedii kryminalnych, które wychodzą spod pióra Alka i ja w stu procentach to przyjmuję i uwielbiam ;) Tak samo, jak poczucie humoru, które znajdujemy we wszystkich książkach autora. Mi ono niesamowicie pasuje.

Styl - lekki, przystępny, jak to u Alka. Przez książkę się płynie i właściwie można ją przeczytać w jeden dłuższy wieczór, zaparzając tylko kolejne herbatki, czy uzupełniając lampkę winem, w zależności oczywiście od preferencji (kawka też wchodzi w grę, jeśli to nocne czytanie).

I generalnie na tym mogłabym zakończyć ten post, bo w tej książce właściwie wszystko się zgadza, jak zresztą we wszystkich książkach autora. Tylko jednak czuję już niedosyt i chętnie bym przeczytała coś innego w wykonaniu autora (i nie chodzi mi tutaj o opowiadania, które Alek chętnie popełnia). Nie mówię tu oczywiście o skrajnym gatunku, lecz może o klasycznym kryminale? Książki Alka są jednak dość schematyczne - nie pod kątem fabuły, czy zwrotów akcji, bo tutaj zawsze mnie zaskakuje, ale jednak wiem, co dostanę - oczywiście jest do duży plus w sytuacji, w której wiem, czego chcę i wiem, po co sięgam. I mogę zostać uznana za marudę, ale myślę, że autor osiadł w swojej strefie pisarskiego komfortu, a na pewno w jego głowie znajduje się kopalnia pomysłów, nie tylko na komedie kryminalne. Wiem, tytuł Księcia Komedii Kryminalnej zobowiązuje, ale może warto zrobić mały krok w bok?

Mam nadzieję Alku, że po przeczytaniu powyższego akapitu nie umieścisz mnie w swojej kolejnej książce w roli czarnego charakteru, który na końcu ginie albo spędza życie za kratkami. I tak z niecierpliwością czekam na Twoją trzynastą już książkę.

Podsumowując - fani komedii kryminalnych z inteligentnym humorem się nie zawiodą, fani autora też nie.

Ocena: 4/6
©Zakątek czytelniczy
Dwanaścioro celebrytów, jeden naszpikowany kamerami i pułapkami dom, mnóstwo zagadek, których rozwiązanie ma doprowadzić uczestników do nagrody, która zostanie przekazana na cele charytatywne - brzmi jak świetne reality show, które przyniesie stacji Tele-Pol znaczne zyski. Wszystko zaczyna się jednak komplikować, kiedy ginie jeden z uczestników, a reszta traci łączność ze światem zewnętrznym. Ich zadaniem jest teraz nie tylko wydostać się z pełnego pułapek i łamigłówek labiryntu, ale przede wszystkim - przeżyć. Na zewnątrz śledztwo prowadzi komisarz Krzysztof Darski, którego przekleństwem są sprawy dotyczące celebrytów, ale czy z dala od Domu Tajemnic będzie w stanie powstrzymać mordercę przed kolejnym atakiem?

Powyższy opis mógłby sugerować, że Dom tajemnic to powieść poważna, dramatyczna wręcz. I może tak by było, gdyby napisał ją ktoś inny, a nie Alek Rogoziński, nazywany Księciem Komedii Kryminalnej, więc trupy są, dramaty są, ale jest też z czego się pośmiać. Po przeczytaniu dwóch tomów serii o Róży Krull miałam mieszane odczucia i nie byłam pewna, czy sięgnę po kolejne książki tego autora (choć uważam go za przesympatycznego człowieka i bardzo miło wspominam spotkanie z nim podczas którychś targów książki), ale zaintrygował mnie opis tej powieści i obietnica klimatu rodem z escape roomów. Ogólnie rzecz biorąc nie żałuję, choć mam też kilka zastrzeżeń.

Przede wszystkim bardzo spodobał mi się pomysł na zamknięcie grupy ludzi w jednym wielkim escape roomie i śledzenie ich postępów w rozwiązywaniu zagadek, za pośrednictwem telewizji. Chociaż niezbyt przemawia do mnie idea reality show i bardzo rzadko zdarza mi się jakieś oglądać, to gdyby Dom tajemnic powstał naprawdę, z niecierpliwością czekałabym na kolejne odcinki - zwłaszcza, jeśli grono uczestników byłoby tak barwne i różnorodne, jak to stworzone przez Rogozińskiego.

Dwójka głównych bohaterów to Mario i Miśka - para przyjaciół i wspólników, prowadzących agencję eventową. On to - nawet pomimo upodobania do czarnych ciuchów - kolorowy ptak (a nawet trochę Szpak ;)), brylujący na salonach, ona - wnuczka znanego polityka i córka nadopiekuńczej matki, która udowodni, że dla ratowania swojej latorośli jest gotowa na wszystko. Oprócz tego do Domu Tajemnic trafiają też piosenkarka i modelka, obie cierpiące na nadmiar miłości własnej i na specyficzne upośledzenie mowy ojczystej (i oczywiście od razu zaczynają drzeć ze sobą koty); córka dyrektora Tele-Polu, której marzy się o wiele większa kariera, niż marne stanowisko pogodynki u tatusia; egzaltowany pisarz, który uwielbieniem do własnej twórczości mógłby zawstydzić pewną polską AutorKasię, a także przystojny aktor, dwoje sportowców, restaurator, projektant i emerytowana primabalerina. Razem stanowią ciekawą mieszankę, zwłaszcza, że nie każdy naprawdę jest tym, za kogo się podaje.

Dom tajemnic to komedia kryminalna, więc chociaż nie zabrakło zabawnych momentów - parę razy zdarzyło mi się na głos parsknąć śmiechem - to musiały się też pojawić obowiązkowe trupy, a co za tym idzie - śledztwo. Komisarz Darski i jego współpracownicy mają twardy orzech do zgryzienia, bo kontaktujący się z nimi szantażysta grozi śmiercią kolejnych uczestników show, jeśli jego żądania nie zostaną spełnione. W całej sprawie chodzi jednak o coś więcej - nie chcę zdradzić za dużo, ale podobało mi się, w jaki sposób autor poprowadził wątek kryminalny, łącząc nową sprawę z dawniejszą, z pozoru wyjaśnioną.

Większość akcji rozgrywa się jednego dnia, od wejścia uczestników do domu-pułapki. I chociaż z zainteresowaniem śledziłam drogę bohaterów przez kolejne dziwne pomieszczenia i ciemne korytarze Domu Tajemnic, choć zagadka, kto z celebrytów jest mordercą i kiedy znowu uderzy dodawała przyjemnego dreszczyku, to jednak ciekawiej by było, gdyby całość była bardziej rozciągnięta w czasie, gdybyśmy mogli trochę bardziej poznać bohaterów, zanim zaczęło się całe zamieszanie. Na początku książki znajduje się spis postaci i przyznam, że parę razy musiałam do niego zajrzeć, bo trochę mi się myliło, kto jest kim. Drugi zarzut, to że praktycznie od początku mamy podane na tacy, kto z zewnątrz jest zamieszany w sprawę, co mocno osłabia element zaskoczenia. Trzecia sprawa to może nie zarzut, ale zastanawiam się, czy autor przypadkiem nie zainspirował się znaną powieścią Agathy Christie (nie mogę powiedzieć którą, bo to już by był duży spoiler), bo zakończenie mocno mi się kojarzyło z jedną z nich.

Jak już pisałam wcześniej, nie żałuję, że sięgnęłam po Dom tajemnic, bo była to przyjemna powieść, lekka i zabawna, i choć bywało też poważnie, to aspekt komediowy jednak przeważał, dzięki czemu dobrze się bawiłam podczas lektury. Na pewno nie jest to jeden z tych misternie skonstruowanych kryminałów, które trzymają w napięciu do ostatniej strony, ale jeśli szukacie czegoś lżejszego, bardziej ociekającego humorem niż krwią, to jak najbardziej polecam.

Ocena: 4/6
©Z herbatą wśród książek
Alek Rogoziński znalazł sobie niszę w podgatunku literackim, jakim jest komedia kryminalna. W myśl zasady: „Opisuj to środowisko, które znasz najlepiej”, od kilku lat z powodzeniem oddaje do rąk czytelników książki, których akcja rozgrywa się w świecie polskich celebrytów. I choć można się zastanawiać, kiedy skończą mu się pomysły, a kolejna powieść zda się już tylko odgrzewanym kotletem, przekonuję się raz za razem, że jego powieści to wciąż świeże (a do tego lekkie i smaczne) literackie mięso. A choć jestem wegetarianką, to dania serwowane przez Alka jem z ochotą! Nie inaczej rzecz ma się w przypadku Domu tajemnic, wrześniowej premiery wydawnictwa Edipresse.

Gdy w świecie gwiazd, gwiazdek i gwiazdeczek różnorakiej proweniencji i autoramentu wszystko wali się i pali (i to aż nazbyt dosłownie), rada jest jedna: trzeba porażkę przekuć w sukces i odbić się od dna! Mario i Dominika, choć sami celebrytami nie są, to jednak z nimi współpracują, i mają pewne znajomości… Mario ma również trzpiotowatą i zakręconą asystentkę, która jest zdania, że najlepszym sposobem na dziurę w budżecie jest zapisanie swojego pracodawcy i jego przyjaciółki (która wsławiła się tym, że miała słynnego dziadka, a to już przecież w dzisiejszych czasach wystarczy, by media się nią zainteresowały) do nowego reality-show. Dominika i Mariusz wraz z dziesiątką innych gwiazd trafiają do naszpikowanego pułapkami domu-labiryntu. Zadaniem uczestników programu jest rozwiązywanie kolejnych zagadek kryminalnych, które doprowadzą ich do znalezienia ukrytego w domu skarbu. Ot, taki trochę Big Brother, a trochę escape room, a raczej… cały dom.

Koncept ciekawy i całkiem, o dziwo, jeszcze świeży, co jednak zrobić, kiedy program upatrzył sobie ktoś, kto stwierdził, że to świetny sposób na wyrównanie rachunków? A jeśli produkcja wraz z zawiadomioną o niebezpieczeństwie policją nie będzie chciała wziąć udziału w grze? Cóż, wtedy ktoś zginie. A to dopiero początek…

Alek Rogoziński powoli tworzy swoje własne uniwersum. Postaci drugoplanowe w jednej książce, w innej zyskują główną rolę. Mario, kiedyś youtuber i specjalista od męskiego makijażu, dziś właściciel agencji eventowej dla gwiazd, w cyklu z Różą Krull grał drugie skrzypce, jednak w Domu tajemnic (podobnie jak we wcześniejszej Śmierci w blasku fleszy) mężczyzna wysuwa się na pierwszy plan. Mam cichą nadzieję, że to nie koniec książkowej kariery Maria, ponieważ jest równie barwny jak Róża, a choć może ma mniejszy niż ona potencjał do pakowania się w kłopoty, to z łatwością wpakuje go w nie za niego jego asystentka, Iwona. Będzie więc znów sporo okazji do śmiechu, ale i sporo – do niepokoju, bowiem dom tajemnic naprawdę stanie się śmiertelną pułapką.

No właśnie, Książę Komedii Kryminalnej ponownie pokazuje, że tytuł ten nie jest na wyrost, i że ani komedii, ani kryminału w jego powieści nie zabraknie. Jeśli chodzi o humor, to właściwie od pierwszej książki, po którą sięgnęłam, byłam kupiona, ale jeśli chodzi o warstwę kryminalną… dawniej zdawała mi się pretekstowa, od paru książek jest jednak na naprawdę dobrym poziomie.

Jest coś takiego w domu pełnym zagadek, tajemnic, zapadni, ukrytych drzwi i zamaskowanych przejść, co budzi we mnie ciekawskie dziecko. Wiecie, takie, które niby się boi, niby czasem zasłania oczy, ale jak przyjdzie co do czego, to nos i tak wszędzie wściubi, a okiem będzie łypać zza rozstawionych palców. Lubię się bać w bezpiecznych, kontrolowanych warunkach. Dlatego czytam kryminały czy horrory. Dom tajemnic poprzez swoją fabułę i miejsce akcji sprawił mi wiele frajdy. Widać też, że frajdę sprawiło autorowi wymyślanie tych wszystkich zagadek i kolejnych pokoi. I to działa! Powieść czyta się z prawdziwą przyjemnością.

Dom tajemnic staje się tym samym kolejną książką Alka Rogozińskiego, którą mogę postawić na półce z ulubionymi tytułami w tym gatunku, zaraz obok Śmierci w blasku fleszy czy na przykład Morderstwa w hotelu Kattowitz Marty Matyszczak. Nieprzekonanych do stylu i humoru autora pewnie nie skłonię do zmiany zdania, ale wszystkim, którzy jeszcze nie próbowali tego książkowego leku na jesienną chandrę, serdecznie zachęcam do sięgnięcia po Dom tajemnic. Szczególnie, że świat za oknem powoli i nieubłaganie listopadowieje.

Ocena: 5/6
©tanayah czyta
Dom tajemnic to moje pierwsze spotkanie z twórczością Alka Rogozińskiego. Zupełnie nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po tej książce. Z drugiej strony autor określany jest mianem księcia komedii kryminalnej a że takie miano zobowiązuje miałam w stosunku do tej powieści spore oczekiwania. Czy autor im sprostał? Wydaje mi się, że tak. Choć z drugiej strony, chyba nie do końca porywają mnie historie osadzone w świadku celebrytów.

O czym jest książka?

Dominika i Mariusz dostają propozycję wzięcia udziału w najnowszej produkcji telewizyjnej typu reality-show. Dom tajemnic to program inny niż wszystkie. Zadaniem uczestników jest bowiem rozwiązywanie kolejnych zagadek kryminalnych, które mają doprowadzić do znalezienia przez nich ukrytego skarbu. Niestety, już na samym początku dochodzi do tragedii. Jeden z uczestników zostaje zamordowany a bohaterowie show zostają odcięci od świata zewnętrznego. Wszystko wskazuje na to, że morderca nie zamierza poprzestać na jednej ofierze. Dla mieszkańców domu miła zabawa zamieni się w grę o życie.

Moja wrażenia

Dom tajemnic to dość mocno wydaje mi się rozbudowana zagadka kryminalna. Z wielką ciekawością śledziłam rozwijające się wydarzenia. Bardzo usatysfakcjonowało mnie też zakończenie tej historii. Niestety świat celebrytów nigdy do końca mnie nie pochłaniał. Niemniej jednak w wydaniu Alka Rogozińskiego był on nawet ciekawy. Może dlatego, że podany w sposób karykaturalny, lekko przerysowany. To faktycznie miejscami było bardzo zabawne.

Powieść czyta się szybko i niezwykle sprawnie. Jest to lekka, trochę zabawna ale także mocno intrygująca i trzymająca w napięciu lektura. Liczyłam co prawda na trochę więcej komedii, niemniej jednak spędziłam bardzo miło z tą historią czas. Szczególnie, że sposób prowadzenia narracji bardzo mi odpowiadał. Jest on po prostu dopracowany, co nie do końca dziwi skoro autor ma na swoim koncie już dwanaście powieści. Poza tym Alek Rogoziński pisze błyskotliwie, żartobliwie, z lekkim przekąsem, co bardzo mi odpowiada. To jednak co najbardziej urzekło mnie w tej powieści to jej klimat. Taki typowo polski, trochę na hurra i do przodu!

Komu polecam?

Przede wszystkim wielbicielom twórczości Alka Rogozińskiego, choć pewnie tych do sięgnięcia po tę książkę namawiać nie muszę. Poza tym czytelnikom lubiącym kryminały, ale także lżejsze książki, przy których można po prostu się zrelaksować.


Podsumowanie

Czytanie tej książki, sprawdziło mi wiele przyjemności. Przyznam się Wam, że jeszcze bardziej jestem ciekawa poprzednich pozycji autora i na pewno jeszcze po nie sięgnę. Tymczasem Was zachęcam do sięgnięcia po Dom tajemnic Warto.

Ocena: 4+/6
©Kocham Cię, moje życie
Gdzie celebrytów 12...

Czasem scenariusz ulega zmianom, jakich ich autor nie brał pod uwagę, ten kto im się nie podporządkuje wypada z gry. Bywa, że dosłownie i na zawsze, a to, co miało być zabawą zaczyna być rzeczywistą walką o przetrwanie. W takim momencie pozostaje jedynie uciekać ile sił w nogach i zbytnio nie przejmować się fochami gwiazd, w końcu liczy się popularność, a fani zawsze będą pamiętać swojego idola …

Reality show niczym nadzwyczajnym nie jest, zwłaszcza kiedy od lat co i rusz jakieś nowe pojawia się w telewizji oraz na dodatek celebrycki świat zna się od podszewki. Sytuacja jednak wygląda zgoła inaczej gdy ma się być uczestnikiem najnowszej produkcji tego typu. W najgorszych koszmarach Miśka i Mario nie śnili, że będą brali udział w czymś takim, no, ale czy da się odmówić takiej propozycji? Pewnie tak, lecz nie ma co rozdzierać szat tylko trzeba pakować walizki, bo Dom tajemnic za niedługo trafi na wizję. Rozwiązywanie zagadek z ludźmi znanymi z pierwszych stron plotkarskich portali raczej nie będzie trudnym zadaniem, Miśka może nie jest zbyt fotogeniczna, ale jakoś przecież da radę, a Mario pewien medialny epizod ma jak by nie było za sobą. Nie powinno być więc większych problemów, no chyba, że fikcja stanie się zbyt realistyczna czyli najpierw ktoś pożegna się z życiem, łączności z produkcją nie będzie i pozostanie jedynie ratować swoją skórę. To ostatnie dosłownie, bo jeden trup to dopiero początek. Kto zabił i jak wydostać się z domu pełnego nie do końca fikcyjnych pułapek staje się głównym celem gwiazdorskiej obsady oraz pary przyjaciół. Mario i Miśka już mieli do czynienia z dochodzeniem, lecz teraz atmosfera jest „ciut” bardziej zabójcza!

Nauczona wcześniejszymi doświadczeniami lekturę najnowszej książki Alka Rogozińskiego rozpoczęłam w domowym zaciszu. Dlaczego? Po pierwsze głośne wybuchy śmiechu w środkach komunikacji publicznej wciąż budzą zdziwienie, po drugie intryga kryminalna wciąga na tyle, że łatwo przegapić właściwy przystanek, no i najważniejsze powód – trudno pokonać pokusę dokończenia lektury teraz i zaraz, a niestety trzeba skupić się przynajmniej na kilka godzin na czymś zgoła innym czyli pracy. Tak więc odpowiedni czas na lekturę w końcu nadszedł i Dom tajemnic rozpoczął odsłanianie przede mną swoich sekretów. Dobry humor już powitał mnie na pierwszej stronie i towarzyszył do ostatniej, co w komedii kryminalnej jest jednym z jej filarów, drugim oczywiście jest suspens, a ten jest nie tylko oryginalny, ale przede wszystkim niezwykle intrygujący. Autor tym razem również pokazał, iż jego wyobraźnia jest nieograniczona i prawdziwie zabójczo ciekawa, no a znajomość szeroko rozumianej branży rozrywkowej dodaje smaku całości. Bohaterowie tym razem na sobie samych doświadczają morderczych zapędów Alka Rogozińskiego, czytelnicy dostają zadanie obserwacji ich zmagań z iście śmiercionośną intrygą. Dom tajemnic jest świetną propozycją czytelniczą dla tych, którzy lubią dobry humor i frapujące zagadki kryminalne oraz klimat klasycznego suspensu.

Ocena: 6/6
©Taki jest świat
Dom Tajemnic to świetny pomysł, na kolejne głupawe live show, jakich pełno we wszystkich telewizjach. Zamknąć dwanaścioro celebrytów w dużej pułapce i kazać myśleć.

Celebryci, jak to bywa w takich programach są rozmaici, znani z tego, że są znani, albo nie bardzo znani, albo nawet wcale. Z myśleniem tym bardziej bywa różnie. A jeszcze zazwyczaj każdy chce coś ugrać dla siebie. A moc reklam, oglądalność, popularność… Wszystkim wydaje się że to strzał w dziesiątkę, zabawa będzie przednia, a pieniądze będą płynąc strumieniami. Skomplikowane atrakcje scenariusza postanawia wykorzystać czarny charakter do ugrania czegoś dla siebie. Pierwsze zwłoki mamy absolutnie bezzwłocznie, w pierwszych minutach show. Potem studio traci łączność z Domem Tajemnic. Czy to planowa atrakcja, czy niespecjalnie pożądany bonus. Jest tam trup czy nie? Jeden? Więcej?

Komisarz Darski, policyjny specjalista od celebrytów zostaje oczywiście wepchnięty w śledztwo, w którym prawie każdy coś ukrywa, kręci i gmatwa. Szantażysta, terrorysta, morderca. Kto i dlaczego postanowił zepsuć, takie znakomicie zapowiadające się show?

Kryminalna zagadka w Domu Tajemnic jest świetnie skonstruowana. Autor prowadzi czytelnika za nos, podrzucając niecnie, wyraźne wydawałoby się ślady. I prztyk! W ten nos! Nieprawda! To nie tak!

W Domu Tajemnic ciarki chwilami przebiegają po plecach, zaskakujące zdarzenia powodują bezdechy. To więcej niż kryminał. To prawie thriller. A do tego oczywiście całość napisana jest nieprawdopodobnym językiem, z genialnymi nieoczekiwanymi porównaniami, cudownymi charakterami postaci i fantastycznym humorem! Odnośniki do bieżących wydarzeń, gwiazd i głupot z otaczającego nas życia pozwalają na spojrzenie na to wszystko z dystansem i uśmiechem.

Jest po prostu świetnie! Bardzo dobry wątek kryminalny, opakowany w dużą dawkę ekspresyjnego językowo humoru!

Dwie sceny urzekły mnie niesłychanie. Kleopatra na Centralnym oraz dwie, „narąbane niczym drewno na zimę”, starsze panie, nocą w lesie. Uśmiałam się!

I jakby to powiedzieć! Jeszcze! Mało mi! Alek! Ja Tobie źle nie życzę, ale ja sobie (i innym czytelnikom) życzę… mrozizmu, mrozizmu u Rogozińskiego!

Ocena: 6/6
©CzytAśka
Dwanaście gwiazd i reality show, który zamienił się w walkę o ... życie!

Opis tej książki od razu mi się spodobał. Jestem już po jej lekturze, więc jeśli jesteście ciekawi mojej opinii to zapraszam gorąco!

Reality show dla celebrytów.
Co nowego można wymyślić, czego jeszcze nie było, a co przeciągnie miliony widzów przez telewizory?

Gwiazdy już śpiewały, tańczyły, łamały sobie nogi jeżdżąc na lodzie, fikały koziołki-matołki w cyrku, skakały do wody z upiornych wysokości, i to kręcąc śruby lub inne piruety, uprawiały sporty ekstremalne i to nawet w dwóch programach, "Agent" i "Fort Boyard", grały w kalambury, przebierały się za inne gwiazdy, powtarzały choreografie ze znanych teledysków, umawiały się na randki w ciemno, gotowały...

Przed takim dylematem stoją producenci programów w telewizji Tele-Pol. Ostatecznie wygrywa pomysł zamknięcia grupki celebrytów w domu-pułapce, wyglądającym jak bunkier, gdzieś na Podlasiu, z dala od cywilizacji. Żeby przejść do następnego etatu celebryci będą rozwiązywać zagadki kryminalne, dzięki czemu będą mogli się przemieszczać po domu. Wygraną jest ukryty cenny przedmiot, który ostatecznie zostanie przekazany na cele charytatywne.

Do programu zostają zaproszeni Dominika i Mario (znani z książki "Śmierć w blasku fleszy"), którzy z powodów finansowych godzą się na występ w reality show.

Nikt jednak z uczestników nie spodziewa się tego, że w środku może czaić się morderca, który nie zamierza poprzestać na jednej ofierze...

- [...] A tak "Dom tajemnic" zapowiada się na niekwestionowany hit sezonu. Podobno w dniu, kiedy poinformowali o jego starcie, tytuł programu był najczęściej wyszukiwanym hasłem w sieci, i to mimo ogłoszenia przez rząd programu Kierpce plus.
- Kierpce plus? Coś przegapiłem?
- Górale mają dostać pięćset złotych dopłaty do noszenia strojów ludowych w ramach krzewienia patriotyzmu i propagowania tradycji. Czy coś w ten deseń. Nieważne. Po programie Krowa plus przestałem już za tym nadążać.

Właśnie za takie smaczki uwielbiam twórczość autora, za te pstryczki w nos niektórym osobom, za poczucie humoru, które można znaleźć praktycznie na każdej kartce. Jeśli ktoś nie lubi się śmiać przy lekturze i woli poważne dzieła literatury to nie czytajcie tej książki. Chyba, że macie do siebie dystans i chcecie sobie poprawić humor, wtedy jak najbardziej!!! Twórczość autora jest na pewno specyficzna, w sumie jedyna w swoim rodzaju.

Dom tajemnic to kryminał z mrocznym tłem, które bardzo mi się spodobało. W takim klimacie lekko thrillerowatym, ale wciąż z dawką humoru, zdecydowanie wolę autora. Podoba mi się to, że najnowsza książka autora jest zupełnie w innym stylu niż te poprzednie. Pokazuje to, że Alek może jeszcze nas nie raz zaskoczyć, ma pomysły na nowe fabuły i widać jak rozwija się z każdą napisaną książką. Momentami czułam ciarki na skórze, a za chwilę wybuchałam śmiechem. Takie książki potrafi pisać tylko Alek Rogoziński!!!

Ocena: 6/6
©Matka książkoholiczka
Alek odkrywa… tajemnice!

Książe Komedii Kryminalnej nie zwalnia tempa! I bardzo dobrze, ponieważ dzięki temu mamy wiele powodów do radości oraz wybuchów śmiechu. Najnowsza książka Dom tajemnic niczym salwy armatnie powoduje grzmoty w naszych trzewiach. Gromy, huki i pioruny wylatują z naszych roześmianych ust, a z oczu płyną potoki łez wzburzonych chichotem oraz dziwną mimiką naszej twarzy. I jeśli czytać będziecie tę książkę w komunikacji miejskiej, lub w przychodni, możecie być pewni, że dla ludzi obok, będziecie niczym przybysze z kosmosu. Ale ja bym się nie martwił, gdyż to właśnie oni nie wiedzą co tracą. A zatracić się w tej komedii można już od pierwszej strony. Zastanawiam się tylko, czy Alek Rogoziński we wcześniejszym wcieleniu nie był górnikiem? Dlaczego? Otóż zastanawia mnie fakt, jak w jednym człowieku może tkwić taka kopalnia pomysłów na komedię, która wywołuje w nas tąpnięcie. Dom tajemnic to dwunasta książka w dorobku Alka, która po raz dwunasty udowadnia ogromne poczucie humoru pisarza. O tym również możemy przekonać się na spotkaniach autorskich z Księciem.

Tym razem zostaliśmy zaproszeni do wzięcia udziału w reality show. Wraz z dwunastką uczestników daliśmy się zamknąć na Podlasiu, w tajemnym domu-labiryncie, w którym czyha na nas wiele pułapek i niebezpieczeństw. W przygodzie życia wzięli również udział właściciele agencji reklamowej, których mieliśmy okazję poznać we wcześniejszej książce „Śmierć w blasku fleszy”. Czy Dominika i Mariusz, dla przyjaciół Miśka i Mario zdają sobie sprawę na co się piszą? Czy są świadomi prawdziwych niebezpieczeństw? Czy zadanie, przed jakim staną będzie dla nich gwoździem do trumny? Jedno jest pewne, ta książka przygwoździ Was na kilka godzin, na dobre wyrywając ze świata realnego. Uczestnicy programu muszą rozwikłać zagadki kryminalne, co przybliży ich do odnalezienia cennego przedmiotu, który po zakończeniu programu przekazany zostanie na cele charytatywne. Jednak jak się okazuje, wśród mieszkańców domu-labiryntu nie ma tylko aniołów, lecz są osoby, które mają na sumieniu wiele grzechów.

Czy kolejnym z nich jest morderstwo, do którego dochodzi podczas reality show? Kto jest mordercą? Czy poprzestanie on tylko na jednej osobie? Jak z sytuacją zagrożenia życia poradzą sobie pozbawieni łączności ze światem uczestnicy programu telewizji Tele-Pol? W jednej chwili genialnie skonstruowana zagadka przed jaką pozostawieni zostali celebryci schodzi na drugi plan. Najważniejszą dla nich staje się walka o pozostanie przy życiu, gdyż nie wiadomo kiedy i z której strony morderca uderzy ponownie. A co jeśli morderca jest wśród nas?! Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Czy działać w grupie, a może bezpieczniej w pojedynkę. Jedno jest pewne, sięgnijcie po Dom tajemnic i rozstrzygnijcie zagadkę czterech ścian. Pomysł na morderczo wciągającą fabułę, a także wyraziści bohaterowie to znak rozpoznawczy komedii kryminalnych Alka Rogozińskiego. Ale to nie wszystko, gdyż do rozpuku rozśmieszają nas dialogi, czy też komentarze, których Alek jest mistrzem, zarówno w świecie fabularnych jak i realnym, o czym mogłem przekonać się na kilku spotkaniach autorskich. A Was drodzy czytelnicy zachęcam do spotkania się z twórczością Księcia Komedii Kryminalnej. Nie będziecie żałować.

Ocena: 6/6
©Czyt-NIK
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć