ebook Labirynt fauna
4.43 / 5.00 (liczba ocen: 414) Ilość stron (szacowana): 280

Labirynt fauna
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

E-book - polecana oferta: 24.64
VIRTUALO#VIRTUALO targi
32.00 złpremium: 19.20 zł Lub 19.20 zł
-23% 24.64 zł Lub 22.18 zł
27.20 zł
32.00 zł
32.00 zł Lub 27.20 zł
-13% 23.24 zł
25.60 zł
28.80 zł
28.80 zł
29.00 zł
32.00 zł
32.00 zł z kodem: 22.00 zł
32.00 zł
Inne proponowane

Mroczna i nastrojowa, bogato ilustrowana baśń oparta na nagrodzonym trzema Oscarami arcydzieła kinowego Guillermo del Toro. „Odważna i przejmująco napisana adaptacja filmu, a równocześnie wspaniała, emocjonalna, przerażająca przypowieść o odwadze młodych kobiet w obliczu brutalności wojny” – Michael Grant, autor cyklu „Gone: Zniknęli”

Guillermo del Toro, zdobywca Oscara za „Kształt wody”, wraz z Cornelią Funke, autorką bestsellerowych powieści „Atramentowe serce” i „Król złodziei”, wspólnie stworzyli epicką i mroczną powieść fantasy dla czytelników w każdym wieku, wzbogaconą poruszającymi poetyckimi ilustracjami.
Ta czarowna historia zabiera czytelników do złowrogiego, magicznego i rozdartego wojną świata, zapełnionego wyraziście narysowanymi postaciami, takimi jak nieuczciwe fauny, zawzięci żołnierze, potwory zjadające dzieci czy dzielni buntownicy. Jak przystało na prawdziwą baśń, jest też dawno zaginiona księżniczka, która ma nadzieję na powrót do rodziny...

„Ta powieść, cudownie niepokojąca i głęboko emocjonalna, skojarzyła mi się z najlepszymi baśniami, w których każdy rozdział jest klejnotem, a całość zmienia sposób postrzegania otaczającego odbiorcę świata” – Roshani Chokshi, autorka bestsellera „Aru Szach i koniec czasu”

Labirynt fauna od Guillermo delToro, Cornelia Funke możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Najgorsze obawy czają się zawsze gdzieś pod nami, ukryte pod trzęsącym się gruntem, który uznajemy za stabilny i bezpieczny.
Czasami jesteśmy w stanie zrozumieć własne uczucia dopiero wtedy, gdy zobaczymy ich odzwierciedlenie.
W życiu już tak jest, że początki bywają trudne. Czasem zdarza się tak również w przypadku książek. Coś podobnego poczułam, gdy zaczęłam czytać Labirynt fauna Cornelii Funke (na podstawie filmu Guillermo del Toro). Z lekkim niepokojem podchodziłam do tej historii. O dziwo, nie znałam jej dotychczas, ale gdy tylko zobaczyłam okładkę, wiedziałam, że chcę ją poznać – choćby tylko w wersji papierowej. Kilka początkowych stron sprowadziło pewien niepokój. W mojej głowie błąkały się pytania, czy aby na pewno jest to lektura dla mnie i czy zrozumiem serwowaną w niej mieszankę światów. Nie przepadam za gatunkowymi koktajlami, jednak w tym przypadku ciągle coś w środku niemal groziło, żebym przypadkiem nie odważyła się zrezygnować z lektury. Nie było to aż tak konieczne, bowiem wahanie trwało zaledwie chwilę – Labirynt fauna wciągnął mnie w swój skomplikowany (jak to w labiryncie) świat i nie pozwolił opuścić papierowych murów, dopóki nie przeczytałam ostatniej strony.

Labirynt fauna zabiera czytelnika w mroczną, pełną przeszywającego niepokoju opowieść o bardzo niespokojnych czasach. Rok 1944, Hiszpania i nieobliczalny, pozbawiony skrupułów, walczący z ruchem oporu kapitan Vidal – w takich okolicznościach i w takim towarzystwie przychodzi żyć Ofelii, która wprowadza się do domu swojego ojczyma (Vidala właśnie) wraz z matką spodziewającą się ich potomka. Mrok, którym wypełnione jest serce kapitana, udziela się czytelnikowi i wzbudza strach. Brak przewidywalności w jego zachowaniu wywołuje gęsią skórkę nawet wtedy, gdy aktualnie nie ma go w centrum wydarzeń. Nic dziwnego, że Ofelia również boi się swojego ojczyma i próbuje schodzić mu z drogi, gdy tylko to możliwe. Kiedy odkrywa na terenie posiadłości magiczny labirynt, jej życie nabiera nowego celu – chce udowodnić tajemniczemu faunowi, że jest księżniczką, o której krążą legendy.

Labirynt fauna zawiera w sobie historię i baśń, które zostały ze sobą spleciony w genialny sposób. Ta książka pełna jest okrucieństwa, którego personifikacją jest wspomniany kapitan Vidal, ale także nadziei, którą widać w Ofelii. To ona rozjaśnia tę mroczną historię – w dziewczynce jest pewna magia, ukryta dla obarczonych codziennością dorosłych. Tylko ona dostrzega to, czego nie widzą inni. Ten dar pomaga jej radzić sobie z trudną sytuacją. Nie wiem, czy nie idę zbyt daleko, ale od razu pomyślałam o tym, że jest to świetna metafora naszych czasów i sposobów radzenia sobie dzieci z problemami, do których nie dorosły.

Labirynt fauna został wzbogacony krótkimi baśniami, nawiązującymi do właściwego tekstu. Nie zabrakło w nim również pięknych i bardzo dosłownych ilustracji. Mam jednak wrażenie, że tłumaczenie mogłoby być lepsze. Niektóre zdania wydawały mi się jakby sztywne, nie do końca właściwe. Nie znam oryginału, ale uważny czytelnik jest w stanie wychwycić takie niuanse. Jest to pewna niedoskonałość, która może lekko irytować, jednak trzeba przyznać, że w każdym innym względzie książka została wydana w bardzo przyzwoity, zachęcający do lektury sposób.

Ocena: 5+/6
©Spadło mi z regała
Wydaje mi się, że jestem jedną z nielicznych osób w moim otoczeniu, która nie widziała wielokrotnie nagradzanego filmu z 2006 roku pod tytułem Labirynt fauna. Słyszałam o nim jednak tak wiele dobrego, że gdy zobaczyłam tę książkę w zapowiedziach wiedziałam, że muszę po nią sięgnąć. Powieść Cornelii Funke oraz Guillermo del Toro, to bowiem przepięknie wydana i niezwykle klimatycznie ilustrowana baśń oparta na przytoczonym filmie.

Akcja książki ma miejsce w roku 1944 w Hiszpani. Nastoletnia Ofelia przenosi się wraz z ciężarną matką do domu zimnego i okrutnego ojczyma, kapitana Vidala, nazywanego przez dziewczynkę Wilkiem. Podczas samotnej wędrówki Ofelia w pobliżu domu odnajduje tajemniczy labirynt. Dziewczynka spotyka w nim starego fauna, który twierdzi, że jest ona zaginioną księżniczką. By trafić do rodzinnego królestwa, Ofelia musi wykonać trzy zadania, które wskaże jej ofiarowana przez fauna magiczna księga.

Labirynt fauna to baśń dedykowana zarówno tym młodszym (nastoletnim) jak i starszym czytelnikom. Z jednej strony opowiada o wojnie widzianej oczami dziecka, z drugiej to opowieść o rodzinie i próbie radzenia sobie z okrutną rzeczywistością poprzez przeniesienie jej w świat fantazji.

Historia, którą stworzyli Cornelia Funke oraz Guillermo del Toro to niesamowicie poruszająca baśń pełna tajemnic i magii ukazująca pochłaniający świat. Jej lektura miejscami zachwyca a w innych momentach przeraża. Znalazły się w niej również takie fragmenty, które wywoływały u mnie złość na świat, który otaczał Ofelię.

Książkę Labirynt fauna czyta się niezwykle sprawnie i ze stale rosnącym zaciekawieniem. Bardzo podobał mi się klimat tej książki, z jednej strony pełen mroku i tajemnic a z drugiej niepozbawiony nadziei, emocji i wzruszeń. I pomimo, że nie jest to łatwa historia, to jej lektura sprawiła mi wiele przyjemności. Jestem też pewna, że zostanie ona ze mną na dłużej.

Na szczególną uwagę zasługuje moim zdaniem szata graficzna wersji papierowej tej publikacji. Jej okładka z daleka już przykuwa uwagę i zachęca do sięgnięcia po nią. Jej wnętrze jest równie piękne. To doskonała koncepcja na prezent.

Bardzo gorąco zachęcam Was do sięgnięcia po tę książkę. Uważam, że Labirynt fauna to historia zdecydowanie warta czytelniczej uwagi. Na mnie jej lektura zrobiła ogromne wrażenie.

Ocena: 4+/6
©Kocham Cię, moje życie
Spójrzmy prawdzie w oczy powieść napisana przez dwoje największych współczesnych gawędziarzy zawsze będzie niesamowita,. Umysły Del Toro i Funke wspaniale wypłynęły na każdą stronę, ożywiając kultowy ulubiony Labirynt fauna w sposób, który czytelnicy rozumieją najlepiej - poprzez piękno słowa pisanego. Pisarze przenoszą nas z powrotem do burzliwego środowiska rozdartej wojną Hiszpanii, przecinając przemoc obrazami stworzeń z innego królestwa. Ale nie daj się zwieść - to nie jest książka dla dzieci. To wyrafinowana opowieść o konflikcie, stracie i opowieściach, w które wierzymy.

Labirynt fauna to historia, która pokazuje nam, że życie nie jest zawsze takie jakim się spodziewamy. Jestem wdzięczny, że Del Toro i Funke nie zdecydowali się jednak pominąć przemocy, chociaż książka może być (i była) w dużej mierze odbierana jako fikcja. Obraz krwi jest ciężki niemal od początku powieści, wtapiając się w czerń otoczenia. Nic nie wydaje się kolorowe, a nawet ładne - nawet wróżki w Labiryncie są opisywane brzydko.

Fragmenty powieści idealnie pasują do siebie, splatając się i ujawniając nam czarującą historię, która z pewnością warta jest powtórzenia w tej bezsprzecznie magicznej formie. Uwielbiam wtrącanie się w klasyczne mity „Dawno, dawno temu”, które dały życie dzisiejszej historii oraz wgląd w ciekawe zadania. Narracja rozpada się w taki sposób, że jest niezaprzeczalnie przyjemna i pasująca do opowiadanej historii. Zagłębiamy się w każdą postać, bez względu na to, czy jest ona mała, czy wręcz niepodobna, ale pisarze ostatecznie zostawiają kilka pytań. W końcu, jaka byłaby dobra bajka, gdyby nie pozostawiała cię z zadumą? Labirynt fauna to arcydzieło, literackie osiągnięcie, które rywalizuje ze swoim kinowym odpowiednikiem.

Ta książka nie jest przeznaczona dla osób o słabym sercu lub sceptyków, którzy nie wierzą w bajki i potężne siły dobra. Tylko dla odważnych i nieustraszonych dusz, które będą wpatrywać się w zło we wszystkich jego formach. Błyskotliwa ciemna bajka, w której zło przybiera wiele form, ale żadna nie jest tak przerażająca jak ludzie. To działanie jednego człowieka ze złamanym sercem powoduje fale na przestrzeni wieków i chociaż ludzka nienawiść jest odpowiedzialna za wiele zła na świecie, to ludzka dobroć ostatecznie zwycięży.

Opowieść zainspirowana chwalonym przez krytyków filmem napisanym i wyreżyserowanym przez zdobywcę Oskara Guillermo del Toro i ponownie stworzonym przez bestsellerowego autora New York Timesa Cornelię Funke, zabiera czytelników do mrocznego, magicznego i rozdartego wojną świata.

Ocena: 5/6
©Reading My Love
Akcja książki rozgrywa się w dość trudnym okresie dla Hiszpanii, bo za czasów panowania generała Franko. Główną bohaterką jest trzynastoletnia Ofelia, która wraz z matką przenosi się do swojego ojczyma kapitana Vidala, który uwielbia polować na partyzantów. Ofelię pewnego dnia odwiedza faun i zdradza jej prawdę o tym, kim jest. Od tamtego spotkania rozpoczyna się jej niezwykła przygoda pełna niebezpieczeństw i magii.

Cornelia Funke podjęła się niełatwego zadania przełożenia niezwykle złożonego i ambitnego filmu na słowo pisane i śmiało mogę napisać, że sprostała temu zadaniu. Udało jej się oddać magię płynącą z filmu, brutalność świata oraz mroczny i baśniowy klimat. Na prośbę Guillermo del Toro, autorka dodała kilka krótkich bajek, które są przerywnikiem pomiędzy poszczególnymi rozdziałami, a ich fabuła w mniejszym lub większym stopniu nawiązuje do kolejnych wydarzeń. Przy każdej z nich znajdziemy piękną ilustrację Allena Williamsa, które świetnie wprowadzają w klimat całej historii. Dzięki temu książka nabiera dodatkowego uroku i głębi.

Historia opowiedziana w książce zdecydowanie nie jest przeznaczona dla dzieci, choć może się tak wydawać. Rzeczywistość w jakiej przyszło żyć Ofelii jest niezwykle brutalna. Hiszpanią rządzą osoby pokroju Vidala i bardzo surowo karzą wszelki opór i nie mają skrupułów przed zabiciem, czy torturowaniem - czują się bezkarni i ślepo wierzą w to, co robią. W tej rzeczywistości musi odnaleźć się Ofelia, która wraz z matką, będącą w ciąży z Vidalem, musi przeprowadzić się do starego młyna, gdzie kapitan ma swoją bazę. Tam właśnie pewnego dnia dziewczynka spotyka fauna, od którego dowiaduje się, że jest Moanną - zaginioną córką króla Podziemi i aby poznać swoich prawdziwych rodziców musi wykonać trzy zadania, a każde kolejne jest coraz trudniejsze. Wymagają one od Ofelii wielkiej odwagi, poświęcenia i walki z przeciwnościami. Co więcej, z każdą kolejną stroną mroczny i niebezpieczny świat baśni coraz bardziej przenika się brutalną rzeczywistą. Stanowi to punkt wyjścia do wielu interesujących rozważań o sens walki, poświęcenia, poszukiwania własnego ja, czy czym jest tytułowy labirynt.

Fabułę książki poznajemy głównie za sprawą trzech bohaterów - Ofelii, Vidala oraz Mercedes. Ofelia jest młodą dziewczyną, ciekawą świata, która uwielbia czytać książki. Tęskni za zmarłym ojcem i jednocześnie martwi się o matkę, której ciąża nie przebiega prawidłowo i boi się, że umrze. Mercedes jest gospodynią w starym młynie, pomaga partyzantom i doskonale zdaję sobie sprawę, że najmniejszy błąd może ją kosztować życie. Zaś Vidal pragnie tylko zabijać i czerpie z tego nieskrywaną przyjemność, szczególnie jeśli może "zapolować" na swoją ofiarę i później ją uśmiercić. Wszyscy troje mają zdecydowanie inne spojrzenie na świat, dostrzegają co innego i co innego czują. Dzięki temu zabiegowi możemy jeszcze lepiej zrozumieć całą historię, poczuć jej niezwykły urok i ukryte znaczenia.

Labirynt fauna jest powieściową adaptacją filmu o tym samym tytule z 2006 roku. Cornellia Funke bardzo dobrze oddała niezwykłość i mroczną baśniowość świata, jaki wykreował Guillermo del Toro. Jest to piękna, choć chwilami brutalna historia o odwadze, pokonywaniu przeciwności, ale również walce ze złem i o własną wolność.

Ocena: 4+/6
©Świat fantasy
Rozgrywająca się w Hiszpanii, w mrocznym dla niej okresie, czasów panowania generała Franco polityczna bajka w przebraniu baśni, być może odwrotnie? Labirynt fauna Guillermo del Toro i Cornelii Funke to opowieść, dla której nie można zastosować tylko jednego klucza interpretacyjnego. To wielopłaszczyznowa, wielowymiarowa baśń w której rzeczywistość przesiąknięta jest magią, w której dobro nieustająco walczy ze złem i gdzie żadna ze stron nie może odnieść ostatecznego zwycięstwa.

Nie tak dawno temu żyła sobie dziewczynka o imieniu Ofelia, której przyszło żyć w okrutnych czasach wojny. Ofelia wraz z ciężarną mamą przybywa do nowego domu, w którym będą mieszkać razem z jej nowym ojczymem, kapitanem Vidalem, który poluje na partyzantów, kryjących się w okolicznych lasach. Ofelia od koszmarnej codzienności ucieka w świat książek. Gdy w jej życiu brakuje pewności, poczucia bezpieczeństwa i bliskości ucieka w objęcia wyimaginowanego świata. W ten sposób odkrywa labirynt, który staje się dla niej bezpieczną przystanią. Dziewczynka poznaje fauna, który opowiada jej o świecie, który znajduje się po drugiej stronie, w którym Ofelia jest księżniczką, ale żeby ponownie zasiąść na tronie musi wykonać trzy zadania.

Wydawać by się mogło, że wojna w Labiryncie fauna służy jako dekoracja, która podkreśla dramat odrzuconego dziecka, uciekającego w świat fantazji. Ofelia straciła wszystko, kochającego ojca, szczęśliwe dzieciństwo, przyszło jej żyć w świecie faszyzmu, pozbawionym duszy, a przed okrucieństwem otaczającej jej rzeczywistości ucieka do baśniowej krainy. Jednak ta kraina baśni nie do końca jest piękna, bywa przerażająca i pełna zagrożeń, przypomina brutalną rzeczywistość, od której dziewczynka tak bardzo pragnie uciec. Jest odwzorowaniem rzeczywistości, mrocznym królestwem lęków, tyle że fantastycznym, przetworzonym przez wyobraźnie, w którym zamieszkujące go stwory są równie koszmarne co świat za oknem.

Tytułowy labirynt symbolizuje ludzkie życie, pełne błędów, które popełniamy, szukając tej jednej właściwej drogi prowadzącej do wyjścia. W powieści nie ma tylko jednego labiryntu, każdy z bohaterów opowieści poszukuje wyjścia ze swojego prywatnego labiryntu, wyjścia, za którym kryje się wolność.

Pisząc o powieści spisanej przez Cornelię Funke nie sposób nie porównać jej z nagrodzonym statuetką Oscara filmem. Przetworzenie obrazów stworzonych przez Guillermo del Toro w słowa, tak by uchwycić magię filmu, wydaje się niemożliwe, a jednak niemieckiej autorce udało się stworzyć niezwykłą książkę. Smutną i przerażającą baśń dla dorosłych o dziewczynce, która pragnie na zawsze zostać dzieckiem. Mroczną, brutalną, poruszającą wyobraźnię, mającą drugie i trzecie głębokim dno, historię o odwadze, sile marzeń, poświęceniu, poszukiwaniu siebie, wolności.
Piękna historia.

Ocena: 5/6
©Cuddle up with a good book
Komentarze dotyczące oferty:
Warto zerknąć