Na dobre i na złe
ebook: mobi (kindle), epub (ipad)

Kategoria: /
średnia ocena: 3.38 / 5.00
liczba ocen: 40
Rekomendowane przez UpolujEbooka.pl
29.90 złpremium: 17.94 zł
19.90 zł
25.42 zł
29.90 zł
Pozostałe księgarnie
22.98 zł
23.17 zł
23.55 zł
24.82 zł
29.90 zł
29.90 zł
Opis:

Jedna kamienica, dwa mieszkania, sześcioro przyjaciół – niech nie zmyli Was ten scenariusz, takiej książki jeszcze nie było!

Kłócimy się, wyzłośliwiamy, ale przede wszystkim rozmawiamy. Spędzamy ze sobą mnóstwo czasu. Szukamy swoich drugich połówek i pomagamy w tych poszukiwaniach innym. Jesteśmy przyjaciółmi. Wiemy, że możemy na siebie liczyć, jesteśmy dla siebie wsparciem i będziemy ze sobą zawsze – na dobre i na złe. 
Bo przecież najlepszych przyjaciół poznaje się w kamienicy!
Przezabawna seria o grupie przyjaciół, których połączył wspólny adres i to samo poczucie humoru. Poznajcie Cypiska, Alicję, Krzyśka, Igę, Karolinę i Karola i dajcie się zaskoczyć – to historia inna niż wszystkie!

Na dobre i na złe od Magdalena Trubowicz możesz już bez przeszkód czytać w formie e-booka (pdf, epub, mobi) na swoim czytniku (np. kindle, pocketbook, onyx, kobo, inkbook).
Recenzje blogerów
Przyjacielu, jeśli będzie ci dane żyć sto lat, to ja chciałbym żyć sto lat minus jeden dzień, abym nie musiał żyć ani jednego dnia bez ciebie.
Alan Alexander Milne Kubuś Puchatek

Magdalena Trubowicz to autorka, którą mogłabym jeść łyżkami za jej poczucie humoru, a co z tym idzie po każdą jej książkę sięgam w ciemno. I żałuję, że Na dobre i na złe mam w formie e-booka, bo muszę kupić wersję papierową. Dlaczego muszę? Bo to idealna książka na szary i kiepski dzień, od której strony by się nie zaczęło to wiadomo, że humor się człowiekowi poprawi.

Główna bohaterka książki to Alicja, młoda kosmetyczka, która zmuszona jest opuścić mieszkanie odziedziczone po babci . Poznajemy ją w momencie poszukiwania lokalu do wynajęcia, bo przecież do mamusi nie wróci. Nie po to się wyprowadzała, aby wrócić pod opiekuńcze skrzydła rodzicielki. Wszystkie dotychczasowe mieszkania, które oglądała nasza bohaterka jakoś nie nadają się do zamieszkania i akurat udaje się do kolejnego lokum, gdy z impetem zostaje ochlapana przez przejeżdżający samochód.. Alicja nie była by Alicją gdyby nie wpadła na pomysł obsobaczenia kierowcy, gdy ten zmuszony był zatrzymać się na czerwonym świetle. I tak oto poznajemy Cypiska. Tak, dokładnie Cypiska tego od Rumcajsa ( dzieci nie są winne imion nadawanych im przez rodziców- niestety).

Cypisek to też nie lada oryginał, który skradnie Wasze serce od pierwszej sceny. Młody, przystojny, ze śnieżnobiałym uśmiechem i miłością do wszystkiego co polskie. To też współwłaściciel siłowni Siódme poty, który mieszka w klimatycznej kamienicy i... poszukuje współlokatora.
I tak właśnie skrzyżowały się losy Alicji i Cypiska. Czy zamieszkają razem? Tego musicie się dowiedzieć sięgając pi najnowszą książkę Pani Magdaleny, która jest rewelacyjna..
Uwielbiam pióro Pani Magdaleny. Każda jej książka to gwarancja świetnej zabawy i uśmiechu od ucha do ucha, Nie brakuje tu również celnych ripost i inteligentnego dowcipu. A już bohaterowi, których tym razem wykreowała autorka to prawdziwy majstersztyk. Dowcipni, elokwentni, błyskotliwi i przede wszystkim otwarci na drugiego człowieka co jest niebywale istotne w czasach, w których dane nam żyć. Nie sposób nie lubić Alicji, Cypiska, Krzyśka, Igi, Karola czy Karoliny. Każdy z nich wnosi coś do książki, a wszyscy razem są nie do przebicia i nie do podrobienia. Ta szóstka, która poznała się przypadkiem tworzy grono zgranych przyjaciół takich właśnie na dobre i na złe, można odnieść wrażenie, że znają się od zawsze.

Magdalena Trubowicz po raz kolejny udowadnia, że można napisać książkę błyskotliwą i pełną inteligentnego dowcipu, książkę w której dzieje się tyle, ze w zupełności wystarczyłoby na dwie kolejne, a jednak wszystko się wydaje być tutaj na swoim miejscu.
Mamy już w polskiej literaturze autora określanego mianem księcia komedii kryminalnej. Jeśli tak, to Magdalena Trubowicz zasługuje na miano królowej komedii i odnoszę wrażenie czytając na końcu książki zapowiedź drugiej części Przyjaciół, że długo nie da sobie zrzucić korony.
Mam tylko nadzieję, że na drugą część książki nie trzeba będzie czekać miesiącami.

Ocena: 5/6
©Biblioteczka u Rudej
Z tą autorką jakoś nie do końca mi po drodze, nawet nie wiem czemu. Jedną książkę jej czytałam i bardzo mi się podobała, a inne czekają w kolejce. W dniu premiery miałam to szczęście przeczytać jej najnowszą książkę, do której przeczytania będę was w tej recenzji zachęcać. Zatem zapraszam.

Jestem z pokolenia tych, którzy wychowali się na serialu Friends. Zawsze żałowałam, że sama nie mam takiej grupy przyjaciół, tym bardziej chciałam poczytać książkę o przyjaźni.

Książka rozpoczyna się ciekawie od pierwszego rozdziału, w którym Alicja zaczyna poszukiwanie mieszkania do wynajęcia. Dziewczyna bardzo się śpieszy i niestety ma pecha, bo zostaje ochlapana przez przejeżdżający samochód. Niewiele myśląc idzie obstawić kierowcę, gdy ten zatrzymał się na pobliskim czerwonym świetle. W ten oto sposób poznaje Cypiska, ba! nawet pojedzie z nim do jego mieszkania. Po co? Tego wam nie zdradzę.

Przypadkowe spotkanie okazuje się bardzo szczęśliwe dla Alicji, która znajduje mieszkanie do wynajęcia, współlokatora i przyjaciela w jednym. Autorka opisuje losy sześciu osób: Alicji, Cypiska, Krzyśka, Igę, Karolinę i Karola. Łączy ich wspólna kamienica, ale przede wszystkim przyjaźń. Dzielą ze sobą radości, smutki, mogą się poradzić w każdej sytuacji oraz na sobie polegać. Łączą się też w pary, ale nie wszyscy, mamy też kilku wolnych strzelców. Wydawałoby się, że sześć osób to już tłum, ale nie w tej książce. Ta paczka przyjaciół świetnie się dogaduje ze sobą, są cięte riposty i śmieszne dialogi.

Autorka ma talent komediowy, czytając niektóre fragmenty wyłam ze śmiechu. Książkę czyta się niesamowicie szybko, typowa historia na lato i na urlop, zabawna, ale nieprzerysowana. Myślę, że na jej podstawie mógłby powstać fajny polski serial.

Zakończenie jest takie, że nie mogę się już doczekać kolejnego tomu i dalszych losów bohaterów. Tym samym uważam, że czas nadrobić poprzednie książki autorki.

-Wiedzieliście, że codzienny wytrysk zmniejsza ryzyko zachorowania na nowotwór?- W niedzielę po południu cała szóstka siedziała w mieszkaniu Cypiska i Ali, oddając się towarzyskim uciechom współczesnego świata, czyli siedząc każe z nosem w telefonie.
Gdzie te czasy, kiedy wychodziło się na miasto, do kawiarni, piwiarni, bawialni, gdziekolwiek, gdzie można się było spotkać się na żywo ze znajomymi?

Ciekawą formą jest zapowiedź kolejnego tomu, możemy na samym końcu przeczytać kilka śmiesznych dialogów. To tak jakby skończył się faktycznie I sezon i na końcu są zajawki następnego. Oby można było go przeczytać już niebawem.

Ocena: 5/6
©Matka książkoholiczka
Jak reagujecie, kiedy ktoś poleca Wam książkę? Sięgacie chętnie czy raczej sceptycznie podchodzicie do sprawy, mając świadomość tego, że każdy ma inny gust czytelniczy? Ja czasami wierzę, czasami nie :D Rzecz jasna z poziomem zadowolenia z lektury też bywa różnie, ale tym razem muszę przyznać, że jest moc! Polecajkę tę zawdzięczam Hani z Nie oceniam po okładkach. Było to moje pierwsze, i naprawdę udane, spotkanie z tą autorką.

Kolejne pytanie, które ciśnie mi się na usta, brzmi: kto daje dziecku na imię Cypisek?! Ojciec, którego nazwano Rumcajs. Proste jak drut, nie?

Wspomniany Cypisek to jeden z bohaterów najnowszej powieści Magdy Trubowicz. Jednak pierwszą poznajemy Alicję, kosmetyczkę, która zostaje zmuszona do szybkiego znalezienia sobie mieszkania. Uwaga, pojawi się kolejna mamuśka z piekła rodem! Skojarzyła mi się natychmiast z pewną Sabiną. Kto czytał serię Agaty Przybyłek Miłość i inne nieszczęścia, ten wie, co mam na myśli. Splot pewnych okoliczności sprawia, że Alicja ląduje właśnie u Cypiska, którego współlokator akurat się wyprowadza. Humoru całej sytuacji dodaje fakt, iż tym kolegą okazuje się być były facet Ali. Jaki świat jest mały, nieprawdaż?

Pozostali przyjaciele to Krzysiek i Iga oraz Karol i Karolina. Mieszkanie w kamienicy, nad którym pieczę oficjalnie sprawuje Cypisek, staje się dla nich miejscem wielu spotkań. Wynikają z tego różne zabawne sytuacje, a dialogi są nieprzerwaną beczką śmiechu.

Jedna rzecz zgrzytała mi w zębach podczas lektury i musiałam urwać punkt, bo mnie to naprawdę irytuje. Kto czyta moje recenzje, ten wie, że mam hopla na punkcie zaimków mi/mnie w tekście. Możecie mnie zamordować pod osłoną nocy albo w biały dzień, ale będę wiernie trwać przy prawidłowym ich wykorzystaniu, a najlepiej wyjaśnia tę zasadę profesor Miodek. Amen.

Polecam tę książkę każdemu, kto lubi przy czytaniu odpocząć i spędzić miło czas. Lekka, zabawna, z ciekawą akcją i częstymi gagami. Jest trochę przewidywalna, jednak nie stanowi to najmniejszego problemu. Nadal jest sympatycznie i chce się poznać kolejne losy szóstki przyjaciół. Mam nadzieję, że niedługo pojawi się kolejny tom serii.

PS. Ulubione słowo autorki w tym tomie brzmi: "kuksnąć"

Ocena: 5/6
©Bibliotecznie
Komentarze dotyczące oferty:
Inne proponowane
Warto zerknąć